Wydawnictwo: Drzewo Babel
Wydanie polskie: 10/2004
Liczba stron: 192
Fomat: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788391844175
Po lekturze „Murzynów we Florencji” byłam pewna, że wrócę jeszcze do twórczości Pani Vedrany Rudan. Jak tylko nadarzyła się okazja, od razu rzuciłam się do czytania książki „Ucho, gardło, nóż”. Ponownie autorka porwała mnie swoim stylem i poruszanymi wątkami, zaskoczyła i zszokowała. Mocna proza dla twardzieli i twardzielek:D.
Główną bohaterką jest pięćdziesięcioletnia Tonka Babić. Poznajemy ja kiedy nie może spać, ma bezsenną noc. Przy wyłączonym dźwięku telewizora, podjadając kolejne kostki czekolady postanawia podzielić się z nami swoją historią życia. Próbuje uzewnętrznić ból istnienia, jaki gnębi ją od urodzenia, a nawet wcześniej, gdyż została poczęta z gwałtu. Dowiadujemy się o kompleksach młodej dziewczyny i jej widocznych brakach w uzębieniu, aby następnie posłuchać o obwisłych piersiach. A w tle kochanek, aborcja oraz wszędobylska wojna...
Bohaterka próbowała radzić sobie z własnymi odczuciami na wiele różnych sposobów. Wyżywała się na innych, wyciszała smutki środkami odurzającymi, chodziła do terapeuty a nawet próbowała popełnić samobójstwo. W końcu postanowiła wyrzucić wszelką złość, żal oraz nienawiść do wszystkich wokół i do samej siebie. Jej monolog stanowi swoistą terapię na drążący ją rak. Co nim dokładnie jest? Przekonajcie się czytając tę świetną książkę.
Autorka daje bohaterce wolną rękę i całkowitą dowolność. Nie kieruje rozmowy na jakiś konkretny tor, nie ogranicza ją żadnymi zasadami. Dzięki temu Tonka wyrzuca z siebie setki słów, pędzi nieustannie po własnych myślach, wspomnieniach i bez przeszkód oskarża wszystko i wszystkich. Dostaje się Chorwatom, Serbom, Amerykanom, dzieciom, własnej rodzinie i ogólnie męskiej płci. Nikogo nie oszczędza, zwłaszcza własnej osoby. Jej słowa są bezkompromisowe, ostre jak tytułowy nóż, mocne tak, że uszy bolą a czasami stają nam one w gardle, wręcz się nimi dławimy...
Tonka naznaczona wojennymi doświadczeniami, dawno straciła poczucie moralności, dlatego robi i mówi co jej się podoba. Jej zwierzenia są pełne urywków zdań, strzępków wspomnień, wycinków z przeszłości. Chaotyczna, bezładna, pełna wulgaryzmów wypowiedź głównej bohaterki, która wyładowuje swoją frustrację na sobie i czytelniku. Niesamowite doświadczenie. Dziwne i zarazem intrygujące...
Książka jest kontrowersyjna, szokująca i nie każdemu pewnie przypadnie do gustu. Z pewnością jednak czytelnikom ceniącym w literaturze nieszablonowość i oryginalność, ta pozycja bardzo się spodoba:). Polecam i pozdrawiam!!
Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<


