Loading...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Esprit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Esprit. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 czerwca 2012

„Skrzydła nad Delft” Aubrey Flegg



Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 06/2012
Liczba stron: 256
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788361989820

Od momentu kiedy przeglądałam zapowiedzi wydawnicze czekałam na sposobność dostania w swoje łapki książki „Skrzydła nad Delft” Aubrey Flegg. Od razu przyznaję się, że w pierwszej kolejność zwróciłam uwagę na okładkę a zaraz potem na opis. I jedno, i drugie przypadło mi do gustu. Czy wnętrze było równie ciekawe? O tym za chwilkę:).

Przenosimy się do XVII wieku, do holenderskiego miasteczka Delft. Bohaterką jest Louise Eeden, córka znanego projektanta porcelany. Jej najlepszym przyjacielem i powiernikiem jest Reynier DeVries, chłopak którego zna od dzieciństwa. Jego rodzina również ma własną firmę zajmująca się ceramiką i ojciec Louise pragnie, aby oba rody się połączyły. Lokalna społeczność w spotkaniach młodych ludzi również upatruje ich rychłego ślubu i połączenia obu przedsiębiorstw. Jednak czy da się kogokolwiek zmusić do miłości? Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy podczas malowania portretu dziewczyny poznaje ona Pietera, który pomaga malarzowi. Od razu oboje poczuli do siebie coś więcej, ale bohaterka nad swoje szczęście przedkłada dobro rodziny i jej potrzeby. Właśnie dlatego postanawia poślubić Reyniera. Zwycięży miłość czy rozsądek? Nic nie zdradzę!!

Książkę czyta się szalenie lekko i z nieukrywaną przyjemnością. Od pierwszych stron wciągnęłam się w fabułę, którą tak dokładnie i misternie nakreślił autor. XVII-wieczna Holandia została tu przedstawiona ze wszystkimi szczegółami, obyczajami i podejściem ówczesnej społeczności do różnych kwestii. Podobało mi się, że pisarz porusza tu wiele zagadnień, np. różne odcienie miłości, poświęcenie, walkę o marzenia, relacje między dziećmi a rodzicami, religijne nieścisłości. A to tylko fragment większej całości. Język jest prosty, ale barwny a sylwetki poszczególnych bohaterów zaskakują i przykuwają uwagę. W trakcie czytania nieobce nam będą silne emocje i liczne refleksje. Z pewnością nikt nudzić się nie będzie.

„Skrzydła nad Delft” to ciekawa powieść, przy której z pewnością przyjemnie spędzicie czas. Wewnętrzne dylematy, trudne decyzje, skomplikowane wybory i szukanie swojej drogi do szczęścia... Książka jest pierwszą częścią trylogii, co bardzo mnie ucieszyło. Mam nadzieję, że niedługo pojawi się drugi tom. Polecam serdecznie!!

Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

sobota, 19 maja 2012

„Zaskoczony radością” C.S.Lewis



Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 2010
Liczba stron: 352
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788361989363

Bardzo cenię twórczość C.S.Lewisa, dlatego nie mogłam oprzeć się jego kolejnej książce. Tym razem zabrałam się za „Zaskoczony radością”, o której słyszałam wiele dobrego. Do tej pory ten słynny pisarz mnie nie zawiódł, więc i tym razem nie mogło być inaczej:).

Książka stanowi opowieść autobiograficzną o życiu Lewisa, zwłaszcza o jego dzieciństwie, latach młodości i wchodzenia w dorosłość. Jednak jeżeli oczekujecie nudnych opisów, mdłych postaci i suchego przywoływania przeszłości, to jesteście w wielkim błędzie. Nic takiego tu nie będzie miało miejsca, ponieważ całość czyta się jak świetną powieść obyczajowo-psychologiczną z niemałą komponentą filozoficzną. Pisarz z dużą swobodą i wrażliwością wraca do wczesnych lat dziecięcych, beztroskich i pięknych, kiedy wspólnie z bratem odkrywali świat. Do świata wyobraźni, który ożywał jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdzie wszystko było możliwe. Jednak potem nadszedł niełatwy okres. Chłopak stracił matkę, problemy w szkole stały się bardziej dotkliwsze, coraz trudniejszy kontakt z ojcem i rosnące wątpliwości co do wiary oraz wojna jeszcze bardziej potęgowały zagubienie. Jednak w końcu odnalazł on upragniony spokój i radość. Jak do tego doszło? O tym już musicie się przekonać czytając powyższą książkę:).

sobota, 5 maja 2012

„Pokonać mroczne siły” Grzegorz Bacik



Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 04/2012
Liczba stron: 208
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361989783

Mroczne siły, walka dobra ze złem, demony czyhające na duszę człowieka, opętanie lub zniewolenie przez ducha... Pewnie zastanawiacie się czy to nie fabuła jakiejś książki science fiction albo fantasy. Nie, nie, kochani. I to w tym wszystkim jest najbardziej przerażające, że to nie są wymysły szalonych i płonnych pisarzy czy reżyserów pragnących nakręcić niezapomniany film. Okazuje się, że to o czym czasami czytamy w książkach lub widzimy na ekranach kin niestety jest prawdą i musimy w końcu to zrozumieć. Nie jesteśmy sami, a poza warstwą czysto cielesną istnieje dusza i cały duchowy świat. Świat mroczny i straszny oraz ten boski i świetlisty.

Książka „Pokonać mroczne siły” Grzegorza Bacika stara się przybliżyć ludziom świat demonów i złych duchów, które nieustannie próbują wedrzeć się do naszego umysłu, serca i niepostrzeżenie zasiać w duszy zamęt i zwątpienie, skłonić do samodestrukcji i unicestwienia.  Autor w niezwykle praktyczny, przystępny sposób ukazuje nam sidła, w jakie czasami wpadamy i pokazuje jak się przed nimi chronić. W pierwszej części książki na zasadzie pytanie-odpowiedź czytelnicy dowiedzą się kim jest Szatan, jaką władzę ma nad ludźmi, jakie grzechy są furtką dla działalności demona oraz jakie są sposoby na ochronę przez złymi duszami i czy można to robić samodzielnie. Dodatkowo poruszono tu stanowisko kościoła, kwestie okultyzmu, egzorcyzmów i wiele innych ważnych i ciekawych tematów. W części drugiej natomiast udostępniony jest wywiad z opętaną od lat dziewczyn. Niezwykły, straszny i jednocześnie dający wiele do myślenia. Brrr... To co przeżywają osoby opętane, zniewolone, dręczone to czasami niekończący się koszmar, wyrafinowane tortury i traumatyczne przeżycie, które na zawsze odciska piętno na życiu tej osoby. Trzecia część książki to teksty Pisma Świętego, które pomagają leczyć zmęczoną i podupadającą duszę, natomiast część czwarta to zbiór modlitw, które mają służyć za broń przeciwko siłom mroku.

czwartek, 3 maja 2012

„Dopóki mamy twarze” C.S. Lewis



Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 02/2010
Liczba stron: 360
Format: 135 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788360040928

Bardzo cenię sobie twórczość Lewisa, stąd też stopniowo staram się zgłębić wszystkie jego dzieła. Od dawna miałam w planach „Dopóki mamy twarze” jego autorstwa, dlatego tak bardzo się ucieszyłam, gdy ta książka dotarła do mnie w czasie wolnych dni. Mogłam poświęcić jej nieco więcej czasu i niespiesznie, delektując się każdym słowem, zatopić w fabułę...

Oto starożytna kraina Glome, rządzona  przez Troma, barbarzyńskiego Króla. Jego żona dawno temu zmarła, ale pozostawiła na świecie dwie córki, Orual i Rediwal. Pierwsza z nich jest ucieleśnieniem brzydoty i nawet jej własny ojciec nie potrafi się oprzeć przed szydzeniem z jej wyglądu. Druga, to wzór piękna i doskonałości. Tymczasem król musi mieć męskiego dziedzica, który zasiądzie na tronie, więc pojmuje kobietę. Jednak i tym razem rodzi się córka. Istra, z greckiego Psyche, jest niezwykle piękna i wszyscy mieszkańcy krainy są pod urokiem jej olśniewającej urody. Nie podoba się to krwawej bogini Ungit, której to mieszkańcy powinni oddawać część a nie jakiejś ziemskiej dziewczynie. Pojawia się zaraza, bieda, susza a starszyzna uważa, że Ungit w ten sposób żąda ofiary z Istry. Co się jeszcze wydarzy? Czy poświęcą niewinną osobę, aby stłamsić gniew Ungit? Jak potoczą się losy bohaterów? Nic nie zdradzę!!

piątek, 13 kwietnia 2012

„Zniewolenie demoniczne. O działaniu nadzwyczajnym szatana i duchowym zagrożeniu okultyzmem” Grzegorz Bacik



Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 2010
Liczba stron: 248
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361989219

Opętanie, dręczenie diabelskie, obłęd, zniewolenie to niektóre przejawy działalności Szatana, który kiedy tylko znajdzie furtkę do ludzkiej duszy, szybko ją wykorzystuje i opanowuje niczego nie świadomego człowieka. Jak się bronić przed działaniem Złego, czego unikać i na co zwrócić uwagę? Z pomocą przychodzi książka „Zniewolenie demoniczne. O działaniu nadzwyczajnym Szatana i duchowym zagrożeniu okultyzmem” Grzegorza Bacika, która jeszcze bardziej otworzyła mi oczy na zagadnienia związane z mrocznymi siłami.

Zaklęcia, okultyzm, wywoływanie duchów, wizyty u bioenergoterapeutów, tarot, seanse spirytystyczne, dziwaczne rytuały to tylko z pozoru beztroska i niewinna zabawa, która szybko może okazać się tragiczna w skutkach. Liczne filmy i książki o szeroko pojętych czarach i magii tylko podsycają naszą chęć poznania i zagłębienia się w zjawiska, które zdecydowanie nas przerastają. Czy rzeczywiście mamy się czego bać? Zdecydowanie tak i zostało to świetnie pokazane przez autora powyższej książki. Grzegorz Bacik to świecki doradca Zakonu Braci Mniejszych, gdzie zajmuje się niesieniem pomocy ludziom zniewolonym, opętanym czy w inny sposób cierpiących z powodu działalności Szatana. Jak się okazuje problem jest szerszy niż można przypuszczać...

Książka składa się z kilku działów. Początkowo autor skupił się na historii upadłych aniołów, typach i hierarchii duchów nieczystych oraz ich władzy i zakresie ingerencji w życie człowieka. Działanie Szatana może mieć charakter zwyczajny, czyli wszelkiego rodzaju pokusy i negatywne natchnienia bądź też nadzwyczajny, w postaci nawiedzenia, dręczenia, osaczenia, zniewolenia czy w końcu opętania człowieka. W dalszej części książki rozpatrzono niebezpieczeństwa płynące ze strony poszczególnych praktyk, jak np. wróżbiarstwa, satanizmu, uzdrowicielstwa czy spirytyzmu. A to zaledwie cząstka poruszanej tematyki. Co więcej, w treść poszczególnych rozdziałów wpleciono relacje osób, które bezpośrednio zetknęły się z mrocznym, ponurym światem Zła. Ich pełne emocji, bólu i tragicznych wydarzeń historie niech będą dla nas przestrogą.

Zniewolenie demoniczne...” to książka zawierająca w sobie dużą dawkę praktycznych wskazówek jak odróżnić dobro od zła i w odpowiedni czas rozpoznać czyhające na nas zagrożenie. Jednocześnie autor pokazuje, jak nie popadać w nadmierną obsesję i nie zauważać zagrożenia tam, gdzie go nie ma. Plusem z pewnością jest fakt, że wskazano tu również różne metody ochrony przez siłami nieczystymi i miejsca oraz ludzi, gdzie możemy zwrócić się o pomoc. Gorąco zachęcam do tej publikacji!

Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

„Problem cierpienia” Clive Staples Lewis



Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 06/2010
Liczba stron: 230
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788361989103

Cenię sobie twórczość Clive Staples Lewisa, pisarza, teologa, historyka i filozofa w jednej osobie. Niebanalna sylwetka tego człowieka, jak i intrygujące tematy jakich się podejmuje to niezaprzeczalne atuty, które cały czas kierują moją uwagę w stronę jego bogatego dorobku literackiego. Właśnie z tego powodu sięgnęłam po kolejną książkę „Problem cierpienia”. Niełatwa to lektura, ale warto dać jej szansę.

Któż z nas chciałby czytać o bólu, starcie czy cierpieniu? To dość niemodny i mało przyjemny temat jak na książkę, prawda? A jednak te uczucia stale nam towarzyszą. Od pierwszej chwili gdy pojawiamy się na świecie aż po kres naszych dni są z nami i stanowią nieodłączny element życia. Dotyczą niemal każdej strefy, czy to świata fizycznego, religijnego, duchowego czy psychicznego. Lewis w swojej książce podjął się niełatwej roli zrozumienia czym jest cierpienie, czemu służy i jakie postacie może przyjmować. Śmierć, zdrada, choroba... Dlaczego świat stworzony przez dobrego, miłosiernego Boga pełen jest bólu? Jak to się dzieje, że człowiek doświadcza w swoim życiu tak wiele udręki? Na te i wiele innych pytań Lewis stara się znaleźć odpowiedź i robi to w niezwykle szczery i ludzki sposób. Niesamowite!

Jestem pod wrażeniem, choć akurat w przypadku tego autora akurat mnie to nie dziwi. Niecodzienna tematyka dotycząca odwiecznych prawd o świecie i ludziach przedstawiona została z zupełnie innego punktu widzenia. Co więcej, pisarz ma lekkie pióro, żywy, plastyczny język a jego dzieła skierowane są do uniwersalnego odbiorcy. Wierzącego czy nie, młodego i starego, znającego inne jego książki czy też wprost przeciwnie. Czytając nie sposób pozbyć się natłoku refleksji i emocji, które z każą linijką tekstu zalewają nasz umysł, serce, duszę... Powinno być więcej takich lektur. Polecam serdecznie!!

Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

środa, 4 kwietnia 2012

Czasy ostateczne, koniec świata i proroctwa...

„A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?” Andrea Tornielli, Gaeta Saverio

Wydawnictwo: Znak
Wydanie polskie: 02/2012
Liczba stron: 260
Format: 125 x 190 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788324019199

Koniec świata... Kiedy nastąpi i jak do tego dojdzie? Uderzy w nas wielka asteroida, zdziesiątkuje zabójczy wirus a może wzajemnie sami się zniszczymy? Żyjemy w niespokojnych czasach, w których dochodzi do burzliwych przemian politycznych, gospodarczych i społecznych. Przez ostatnie kilkaset lat cywilizacja zmieniła się diametralnie. Zarówno pogląd na wszechświat, ludzi, życie jak i moralne i etyczne zapędy uległy drastycznym zmianom. Zwłaszcza teraz więcej się słyszy o różnych przepowiedniach, proroctwach i objawieniach, które nadchodzące lata malują w dość ciemnych barwach. Czy mamy się czego bać? Czy powinniśmy ufać różnych ludziom głoszącym czasami przerażające wizje tego, co nas czeka? Jak odróżnić bełkot pseudoproroka od mądrości głoszonej przez prawdziwego mistyka? Podobne pytania zadawali sobie Andrea Tornielli i Gaeta Saverio. Ich owocem jest niezwykle ciekawa książka  „A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?”.

Autorzy skupili się na dobrze wszystkim znanych objawieniach i przesłaniach potwierdzonych przez Kościół. Wraz z nimi przyjrzymy się temu co powiedziała Matka Boża m.in. Lourdes, Medjugorie i wielu innych niezwykłych miejscach na świecie. Poznamy także znaczenie krwawych łez z Civitavecchia, medalika z Rue du Bac, przyjrzymy się dokładnie tajemnicom fatimskich, zwłaszcza trzeciej. Jednak to zaledwie początek, ponieważ opisano tu także inne proroctwa warte poznania.  

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Autorzy starali się rzetelnie przedstawić wszystkie najbardziej wartościowe proroctwa jakie pojawiły się w ostatnich dziesięcioleciach. Opisane są one przystępnym językiem, bez specjalistycznej terminologii. Dzięki temu lektura nie sprawia trudności a całość czyta się sprawnie i lekko. Podoba mi się, że treść różnych przepowiedni, słowa płynące od Jezusa lub Maryi zostały pogrubione lub napisane kursywą, więc łatwo je znaleźć pośród tekstu. Dzięki temu w każdej chwili możemy powrócić do interesujących nas fragmentów.

„A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?” to książka bardzo ciekawa, ale i nieco przerażająca. Wizja tego, co ma się zdarzyć z pewnością wzbudza rozliczne emocje, także te skrajne. Osobiście wierzę w cuda i objawienia, które miały miejsce w różnych zakątkach świata. Im szybciej je zrozumiemy, tym łatwiej będzie nam wyciągnąć z nich naukę dla siebie i swoich bliskich. Warto poznać tę wartościową książkę. Polecam serdecznie!

Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

„Godzina Szatana” Livio Fanzaga, Diego Manetti

Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 01/2012
Liczba stron: 304
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361989769

Wojny, zamieszki, coraz to nowe, nieznane choroby, klęski żywiołowe na dużą skalę, kryzys gospodarczy, brak poszanowania ludzkiej godności, wszędobylski seks, upadek moralności i autorytetów, kłamstwa, gwałty, przemoc... Brzmi znajomo? Nikogo chyba już nie rażą powyższe hasła. Wystarczy tylko dobrze przyjrzeć się współczesnemu społeczeństwu i światu, aby zobaczyć jak tonie w morzu własnej nienawiści, zła, potworności. Możemy się z tym spotkać w telewizji, internecie, prasie a czasami także na własne oczy zobaczyć to, o czym piszę. Skąd się to bierze? Kto za tym stoi i dlaczego prowadzi ludzkość na skraj wyniszczenia?

Livio Fanzaga i Diego Manetti stworzyli książkę „Godzina Szatana”, która stara się wytłumaczyć działalność diabła w obecnych czasach. Autorzy opierają się na objawieniach jakie miały miejsce w 1981 roku w Medziugorie. Matka Boża pojawiła się i przemówiła do sześciu młodych osób, prosząc o nawrócenie, modlitwę, post i pokutę. Od tamtej pory co jakiś czas Maryja objawia się im, przekazując kolejne wizje i prośby. W 2001 roku Mariji, jednej z wizjonerek z Medziugorie, przekazano że nadeszła dla świata Godzina Szatana. Co to oznacza dla nas? Otóż warto sobie uświadomić istnienie diabła, czystej ciemności, która kusi, manipuluje, próbuje nami zawładnąć, popchnąć do grzechu i tym samym odwrócić od Boga. Cały czas jesteśmy poddawani próbom. Szatan zna nasze słabości, lęki, pragnienia, słabe punkty, więc wie gdzie skierować całą swoją uwagę, aby nas zniszczyć. Oczywiście nie chodzi tu o to, aby wszelkie złe uczynki zrzucać na działalność diabła. Każdy człowiek ma wolną wole i nawet Szatan nie jest w stanie tego zmienić. Może jednak za pomocą swoich sztuczek i podstępu sprawić, że dokonamy złych wyborów, dopuścimy się różnych występków, zmienimy się w niekorzystny sposób.

Co nas czeka w najbliższych latach i czy mamy jakąkolwiek szansę się bronić? Zgodnie z tym, co objawiła Matka Boża jak najbardziej tak.  Nie jesteśmy sami w tej nierównej walce. Przewagę przeciwnika równoważy i przewyższa właśnie Maryja, która stale nad nami czuwa. Warto przeczytać tę książkę i wiedzieć, jak chronić się przed atakiem Zła i na co zwrócić uwagę, aby Szatan nie miał nad nami władzy. Całość napisana jest bardzo przystępnie i ciekawie, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie. Autorzy nie odnoszą się tylko do Medziugorie, ale także starają się czerpać z innych proroctw potwierdzonych przez Kościół oraz Pisma Świętego. Dzięki temu temat czasów ostatecznych i walki między dobrem a złem został opisany wszechstronnie i niezwykle dokładnie. Polecam serdecznie!!

Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

czwartek, 16 lutego 2012

„Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki” i „Czas tajemnic” Marcel Pagnol

„Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki” Marcel Pagnol
Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 01/2011
Liczba stron: 410
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788361989318

Marcel Pagnol to znany i ceniony francuski pisarz, dramaturg i reżyser. Pod koniec swojego życia napisał kilka autobiograficznych utworów, które zebrano w cyklu „Wspomnienia z dzieciństwa”.  „Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki” to dwie pierwsze części tego cyklu. Ciekawość nie dawała mi spokoju, a wszystko to przez liczne pozytywne opinie i intuicję, która podpowiadała, że warto po nie sięgnąć. Czy rzeczywiście książka jest tak dobra? Zaraz się o tym przekonacie:).

Początek XX wieku. Prowansja. Poznajemy małego chłopca Parcela, który wraz z rodziną wybiera się na wakacje. Prowincjonalne miasteczko skąpane w słońcu, słodki zapach lawendy i osobliwa rodzinka, której będziemy mieli okazje się przyjrzeć. Mama Augustyna to kobieta konkretna, zajmująca się na co dzień dziećmi a tata Józef to oaza spokoju, z zawodu nauczyciel. Jest jeszcze młodszy brat Pawełek i mała siostrzyczka. Oto cała najbliższa rodzinka Marcela. Jako czytelnicy będziemy obserwować dzieciństwo chłopca, jego relacje z najbliższymi, pierwsze zawierane przyjaźnie, pojawiające się kłótnie czy odkrywanie różnych tajemnic, jakie kryje w sobie otaczający świat. Będziemy też świadkami wzlotów i małych upadków, pierwszych samodzielnych decyzji, fascynujących wycieczek i nietypowych pomysłów. Najpiękniejsze wspomnienia życia, kiedy miało się kilka lat, świat stał otworem, kusił i przyciągał swoją niezwykłością. I to właśnie udało się świetnie ukazać pisarzowi...

Książka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Prosta a jednocześnie pełna mądrości i ciepła historia, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Nie sposób oderwać się od tej niesamowitej scenerii Prowansji, która przesycona jest zapachami i smakami. Bohaterowie są ukazani bardzo ciekawie, zwłaszcza główna postać, czyli sam Marcel. To z jego perspektywy widzimy świat. Świat taki, jak widzi go małe dziecko. W całość wpleciono sporo humoru, od czasu do czasu nieco ironii, ale także dużą dozę nostalgii. Wszystko to opisane jest żywym, niezwykle plastycznym językiem, dzięki czemu książkę pochłania się w szybkim tempie.

„Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki” to powrót do młodości i próba zatrzymania tych beztroskich chwil, kiedy największym problemem było pójście do szkoły czy drobne kłótnie z bliskimi. To również historia o dziecięcych marzeniach, radości z prostych rzeczy, świat pełen przygód i zagadek. Polecam serdecznie!!
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

„Czas tajemnic” Marcel Pagnol
Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 12/2011
Liczba stron: 300
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788361989721

Kiedy przeczytałam książkę „Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki”, nie mogłam odmówić sobie sięgnięcia po kolejną pozycję Marcela Pagnola „Czas tajemnic”. Jest to bowiem pozycja zamykająca autobiograficzny cykl autora pt. „Wspomnienia dzieciństwa”. Czy i tym razem pisarz oczarował mnie stylem i fabułą? Jeszcze potrzymam Was nieco w niepewności:).

Kolejny raz będziemy obserwować młodzieńcze chwile Marcela, który jednak już nie jest małym dzieckiem. Ciągła zabawa, beztroska kończą się szybciej niż by chciał a następuje stopniowe wchodzenie w dorosłość. Wszystko to wiąże się m.in. z mającą się rozpocząć nauką w liceum,  pierwszymi miłosnymi uniesieniami czy brakiem czasu dla przyjaciół. Pojawiają się nowe obowiązki i wyzwania, jak i sporo wątpliwości oraz mnożących się pytań. Niełatwo porzucić dzieciństwo i stać się dorosłym, co świetnie widać w powieści. Jakie decyzje podejmie bohater? Czy poradzi sobie z zupełnie innymi uczuciami i czyhającymi na niego pułapkami? I czy dorosłość okaże się tak intrygująca i wspaniała jak dzieciństwo? Koniecznie musicie zajrzeć do tej książki!!

Cóż mogę napisać o tej pozycji? Przede wszystkim powyższa lektura jest świetną kontynuacją przygód Marcela z powieści „Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki”. Ponownie będzie bajkowa Prowansja, pachnąca lawendą, tymiankiem i rozmarynem. Te niezwykłe tło nadało odpowiedni klimat i sprawiło, że nie można było oderwać się od tej opowieści. Czytelnik będzie śledził przemianę bohatera z dziecka w młodzieńca, przyglądał się jego lękom, obawom, pragnieniom w zderzeniu z rzeczywistością. Sporo tu emocji i swoistego humoru, dużo ciepła i tęsknoty za dawnymi czasami. Poza tym język jest lekki i bardzo przystępny a całość pochłania się z zawrotną szybkością.

„Czas tajemnic” to piękna, urzekająca historia wkraczania w dorosłość, pełną niewiadomych i przede wszystkim licznych wyrzeczeń. To także książka o żegnaniu się z dzieciństwem a jednocześnie o zachowaniu w sobie jak najwięcej z tego cudownego okresu w życiu, jakim są najmłodsze lata. Polecam serdecznie wszystkim pragnącym na moment powrócić do przeszłości, zagłębić się we wspomnienia i przeżyć na nowo nostalgiczne chwile. Pozdrawiam!!

Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

sobota, 4 lutego 2012

„Smutek” Clive Staples Lewis


Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie:11/2009
Liczba stron:120
Format:130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788361989011

Śmierć, ból, cierpienie... Wszystko to jest nierozerwalnie złączone z naszym codziennym życiem i towarzyszy nam na różnych etapach. Początek życia tak bliski jest jego kresowi, nim się bowiem  obejrzymy a już przychodzi nasz czas, aby odejść z tego świata. Od radości do smutku również krótka jest droga, tak samo jak między łzami szczęścia a łzami rozpaczy. Tak wiele pytań, tak dużo niewiadomych. Łatwo się w tym wszystkim pogubić, zwłaszcza gdy dotyka nas tragedia. Właśnie o tym między innymi pisze w swojej książce „Smutek” Clive Staples Lewis.

Lektura ta powstała po śmierci ukochanej żony pisarza. Wtedy to doznał on przejmującego smutku i przygnębiającej żałoby, którą tak trudno zaakceptować, zrozumieć i przejść nad nią do porządku dziennego. Swoje uczucia i przemyślenia zawarł w książce, która stanowi osobisty dziennik. Rozmawia sam ze sobą, próbuje pogodzić się z odejściem żony i znaleźć odpowiedzi na dręczące go pytania. Będą one dotyczyły Boga, życia i śmierci, przemijalności, przyczyn cierpienia czy samotności. A to nawet nie połowa poruszanych zagadnień. Jak po stracie znaleźć cel w życiu i złapać równowagę, po tym jak cały świat wywrócił się do góry nogami? Co zrobić, aby stłamsić palący wewnątrz ból i powstrzymać napływające cały czas łzy?

Mała, niepozorna książeczka a tak wiele w niej mądrości, otuchy i nadziei. Nie spodziewałam się, że pisarz tam mocno mną wstrząśnie i wzbudzi tyle refleksji. A jednak! „Smutek” to napisana bardzo przystępnie pozycja dla wszystkich, którzy przeżywają śmierć bliskiej osoby, rozstanie z kimś, kto był dla nich najważniejszy w życiu czy też czują się samotni. Lektura przepełniona jest emocjami, silnymi i skrajnymi, które udzielą się i czytelnikowi. W intymnej formie, bardzo sugestywnie i ciepło Lewis pokazuje, jak stopniowo, kroczek po kroczu stanąć na nogi i ponownie znaleźć sens życia. Naprawdę warta przeczytania książka. Polecam!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

poniedziałek, 23 stycznia 2012

„Walka z demonem. Św. Franciszek Salezy” Ks. Gilles Jeanguenin


Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 11/2011
Liczba stron: 160
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361989592

Egzorcyzmy, opętania przez siły nieczyste, walka z demonami czy też odwieczny spór między dobrem a złem często są motywem przewodnim licznych książek. Większość jednak stanowi fikcję literacką. Znacznie mniej jest natomiast naukowych, dokumentalnych pozycji, które te niezbadane do końca zjawiska nadprzyrodzone starałyby się wyjaśnić. Dziś chciałabym przedstawić książkę „Walka z demonem. Św. Franciszek Salezy” pod redakcją ks. Gillesa Jeanguenin.

Nieco o treści... Św. Franciszeka Salezy znany jest przede wszystkim jako święty katolicki, teolog, filozof i biskup Genewy. Jednak jego postać wiąże się nierozerwalnie również ze szczególną posługą, jaką było uwalnianie człowieka z sideł zła. W czasach, w których żył egzorcyzmy nie były „spokojnymi” rytuałami a raczej przypominały dantejskie sceny. Jednak dopiero Franciszek wprowadził do całej procedury wypędzania sił nieczystych więcej łagodności i zmienił sposób postrzegania diabła i podejście do sprawy opętania. Autor stara się nie tylko przybliżyć życie św. Franciszka Salezy, ale również odpowiedzieć na pytania dręczące i nas. Czy powinniśmy się bać diabła i jak się przed nim chronić? Jak odróżnić moc szatańską od choroby? Na te i inne kwestie ks. Gilles Jeanguenin pomoże nam znaleźć odpowiedzi.

Książka jest dość krótka, ale zdecydowanie wyczerpuje temat i nie czuć po niej niedosytu czy potrzeby sięgnięcia po inną pozycję. Całość napisana jest prostym językiem, bez przesadnego moralizatorstwa a znudzenie nikomu nie grozi. Ciekawa tematyka, interesujące opisy egzorcyzmów, świadectwa uwolnień i uzdrowień to zaledwie początek przygody jaka czeka nas podczas lektury. Poza tym dużo tu ciepła i życiowej mądrości, która pozwala naładować wewnętrzne akumulatory i pogłębić naszą duchowość. Poza tym podobało mi się, że na końcu książki dodano m.in. kalendarium z życia tego świętego oraz zamieszczono modlitwy do św. Franciszka.

„Walka z demonem. Św. Franciszek Salezy” to książka, która zmusza do refleksji, pomaga zrozumieć niełatwe zagadnienia związane z działalnością szatana czy też otwiera nam oczy na to, co wydaje się niemożliwe. Polecam wszystkim zainteresowanych tematem egzorcyzmów, jak i czytelnikom ceniącym wątki duchowe i religijne w książkach. Pozdrawiam!!

Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<

czwartek, 12 stycznia 2012

„O modlitwie. Listy do Malkolma” C.S.Lewis


Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 10/2011
Liczba stron: 198
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788361989653

Clive Staples Lewis to znany na całym świecie brytyjski pisarz, historyk, filozof i teolog. Zasłynął zarówno z cyklu fantasy dla dzieci, jak i z książek o tematyce religijno-filozoficznej. Ostatnio miałam okazję przeczytać zbiór osobistej korespondencji autora ze swoim przyjacielem zatytułowany „O modlitwie. Listy do Malkolma”. Lektura ta została wydana już po śmierci Lewisa...

Książka jak już wspomniałam jest luźnym rozważaniem na szeroko rozumiane zagadnienie wiary. Sam pisarz nawrócił się na chrześcijaństwo już w wieku dorosłym i w licznych swoich dziełach poruszał tematykę kościoła, modlitwy czy też sprawę pytań dotyczących religii. Każdym człowiekiem targają różne emocje, czasami nachodzą wątpliwości czy nasuwają się różne spostrzeżenia dotyczące wiary. Właśnie to znajdziemy w tej książce.  Będzie też nieco o prośbach i pragnieniach zanoszonych do Boga, jednak to tylko początek...

Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Ma ona formę listów pisarza do wymyślonego przyjaciela. Lubię lektury z nutą filozofii czy zahaczające o duchowość, więc tematyka bardzo mi się podobała. Oczywiście wymaga ona nieco więcej koncentracji i skupienia, ale warto poświęcić trochę czasu, aby lepiej ją poznać. Korespondencja ta porusza ważne i potrzebne zagadnienia, zmusza do przemyśleń i refleksji nad życiem i wiarą w codziennej egzystencji. Duża dawka mądrości i trafne spostrzeżenia oraz ciepły, przyjemny styl i język sprawiają, że książka zapada w pamięć. Pewna dawka humoru i brak moralizatorstwa znacznie ożywiło przekaz i było kolejnym atutem. Jedynym mankamentem jest fakt, że książka liczy niecałe 200 stron, ale cóż...

„O modlitwie. Listy do Malkolma” to książka, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Mądra, wartościowa pozycja, która zmusza do przemyśleń i dogłębnego przeanalizowania wiary i duchowej strony swojej natury.  Napisana z dużą lekkością i otwartością pozycja pomaga zrozumieć nieraz zawiłe religijne kwestie i odbudować bądź pogłębić relacje z Bogiem. Polecam zarówno miłośnikom twórczości Lewisa, jak i wszystkim ceniącym książki będące połączeniem wątków filozoficznych i teologicznych. Pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 5,5 / 6 <<<<

wtorek, 27 grudnia 2011

„Africanus. Syn konsula” Santiago Posteguillo


Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 05/2011
Liczba stron: 428
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361989714

Na wstępie muszę zaznaczyć, że ogólnie nie przepadam za książkami historycznymi, jednak od czasu do czasu robię wyjątki. Jednym z nich była powieść „Africanus. Syn konsula” Santiago Posteguillo. Co mnie podkusiło, aby po nią sięgnąć? Przede wszystkim wysokie noty i pozytywne opinie na blogach i forach internetowych. Początkowo mocno się opierałam, ale potem stwierdziłam, że dam jej szansę. I nie żałuję:)

III w p.n.e. Przenosimy się do Rzymu, pięknego i niezwykle barwnego zakątka, gdzie poznamy głównego bohatera, Africanusa. Będziemy obserwować jak ten młody oficer pnie się wysoko po szczeblach wojskowej hierarchii. Jego wzloty i upadki, miłosne uniesienia i zawody uczuciowe a także niełatwe decyzje i bolesne doświadczenia nie będą nam obce. Poza tym walka o wpływy, podboje kolejnych krain, klęski i zwycięstwa to tylko początek niezwykłej opowieści...

Książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Bogata panorama kulturowa, obyczajowa i historyczna Rzymu to tylko początek. Starożytny świat, pełen tajemnic, nietypowych dla nas obrzędów i tak odmienny od współczesnego życia, wciągnął i zafascynował mnie bez reszty. Właśnie na tych barwnym tle rozgrywać się będą dzieje bohaterów, którzy z pewnością zapadną nam w pamięć. Autor już się o to postarał, aby postacie były ciekawie nakreślone, żywe i wręcz namacalne. Z krwi i kości. Poza tym ciągłe napięcie, pędząca akcja i zaskakujące sytuacje z pewnością urozmaicą nam czytanie i wciągną w fabułę. Język był odpowiednio dobrany do czasów w jakich rozgrywały się wydarzenia, ale nie było tu przesadnego stylizowania czy archaizmów. I bardzo dobrze, ponieważ dzięki temu powieść czytało mi się lekko i z niemałą przyjemnością.

„Africanus” otwiera trylogię Scypion Afrykański. Jestem bardzo ciekawa cóż takiego pisarz przyszykował nam w kolejnych tomach i już nie mogę się doczekać kontynuacji. Jeżeli lubicie powieści przygodowe i historyczne, to ta książka z pewnością przypadnie Wam do gustu. Polecam serdecznie!!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

piątek, 16 grudnia 2011

„Córka kata” Oliver Potzsch



Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 06/2011
Liczba stron: 460
Format: 140 x 200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361989639

Od dłuższego czasu polowałam na debiutancką powieść Olivera Potzsch "Córka kata". Zachęcona licznymi pochwalnymi recenzjami i opiniami na blogach i forach książkowych, wprost nie mogłam się doczekać kiedy książka wpadnie mi w ręce. W końcu doczekałam się jej w mojej osobistej biblioteczce...

Przenosimy się do XVII-wiecznej Bawarii. Mieszkańcami Schongau, małego miasteczka, wstrząsa seria morderstw dzieci. Wszystkie ofiary miały na ciele dziwne tatuaże, które zostają wzięte za znaki szatańskie. Atmosfera strachu i panika wśród lokalnej ludności każe szybko znaleźć i ukarać sprawcę. Oskarżenie za te bestialskie czyny zostaje postawione akuszerce Marcie a torturami i wyciągnięciem zeznań ma się zająć kat, Jakub Kuisl. Nie wierzy on jednak w winę kobiety, dlatego wraz ze swoją córką Magdaleną i medykiem Simonem próbują sami rozwikłać tę nietypową zagadkę.

Książkę przeczytałam jednym tchem. Jestem pod wrażeniem pomysłowej i ciekawie nakreślonej fabuły i naprawdę niezłego warsztatu pisarskiego. Mimo, że jest to debiut, to muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczył. Podobał mi się styl i żywy, plastyczny język a także fakt, że pisarz nie stosuje nadmiernego moralizatorstwa czy tuszowania niewygodnych informacji. Z lekkością i bezkompromisowo opisuje siedemnastowieczne realia, kreśli portret zamkniętej społeczności i opisuje ich naturę bez krzty przesłodzenia. Również bohaterowie są w intrygujący sposób nakreśleni. Pełnokrwiści, prawdziwi do bólu ze swoimi wadami i zaletami, targającymi emocjami i obawami. Akcja jest dynamiczna, obfituje w zaskakujące sytuacje a napięcie jest odpowiednio wyważone, więc znudzenie nikomu nie grozi. Co ważne łamigłówka jaką przyszykował nam autor, wcale nie tak łatwo rozwiązać. Zresztą sami musicie się o tym przekonać:).

„Córka kata” to wielowątkowa  książka będąca połączeniem intrygi kryminalnej z powieścią psychologiczną i historyczną. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Średniowieczne klimaty, polowanie na czarownicy, tajniki życia kata czy mentalność ówczesnej ludności, to tylko niektóre wątki jakie będziemy mieć okazję poznać bliżej. Polecam serdecznie każdemu!!

Moja ocena
>>>> 5,5 / 6 <<<<