Loading...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Literackie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Literackie. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 stycznia 2014

W swoim żywiole po raz drugi:)

„To nie jest kraj dla starych ludzi” Cormac McCarthy

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 01/2014
Liczba stron: 324

Cormac McCarthy to jeden z moich ulubionych pisarzy amerykańskich. Każda jego książka, którą miałam przyjemność przeczytać, była nietuzinkowa i oryginalna. Po długich oczekiwaniach doczekałam się w końcu wznowienia jego słynnej powieści „To nie jest kraj dla starych ludzi”, która w 2007 roku została zekranizowana przez braci Coen a film otrzymał 4 Oscary. Skąd ten sukces? Otóż zarówno film jak i książka to surowe, mocne studium samotności, najmroczniejszych zakątków ludzkiego umysłu oraz ukazanie walki dobra ze złem. Fabuła wydaje się niepozorna. Oto Llewelyn Moss podczas polowania natrafia na martwe ciała, bagażnik po brzegi wypełniony narkotykami i walizkę z pokaźną sumą pieniędzy. Mężczyzna postanawia zapewnić żonie dobrobyt, więc przywłaszcza znalezioną forsę. Nie wie jednak, że ich śladami podąża psychopatyczny zabójca z własnym kodeksem moralno-etycznym... Książka refleksyjna, z niezwykłym klimatem i świetnym językiem. Warto dodać, że ten thriller psychologiczny to emocjonująca, niezapomniana pozycja z szybką akcją, ale też niemałymi refleksjami. Pełna okrucieństwa, filozoficznych odnośników oraz symboliki. Zdecydowanie polecam!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<

„Romans nie jest konieczny” Cari Quinn

Wydawnictwo: Amber
Wydanie polskie: 01/2014
Liczba stron: 240

„Romans nie jest konieczny” Cari Quinn to druga część cyklu, jednak można ją czytać niezależnie od pierwszej. Tym razem przypatrzymy się bliżej Cory’emu Santangelo, który jest posiadaczem sieci sklepów z wyposażeniem wnętrz. Wysoki, przystojny i zawsze dostający to, czego pragnie, niezależnie czy chodzi o sprawy łóżkowe czy biznesowe. Ostatnio ma mnóstwo pracy, więc nie ma czasu na przyjemności. Aż tu nagle jedna noc z Victorią wszystko wywraca do góry nogami. Brukowce mają ich wspólne zdjęcia łóżkowe a rodzice naciskają na ustatkowanie się. W końcu Cory decyduje się na niebezpieczną pod względem emocjonalnym grę. Będą udawać przed innymi, że są parą, ale tak naprawdę ma być to związek bez zobowiązać. Ona jest jednak w nim zakochana. Czy z tej rozgrywki wyjdą razem czy może ktoś będzie cierpieć? Zapraszam do książki. Kolejna, lekka, świetna opowieść łącząca szczyptę romansu i erotyki z obyczajem. Ogólnie lekko się czyta a bohaterów łatwo polubić. Poza tym nie zabraknie tu szczypty humoru i gorących scen. Idealna pozycja na chandrę:).
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<

„TV Ciał0” Jeff Noon

Wydawnictwo: MAG
Wydanie polskie: 01/2014
Liczba stron: 208

Uczta Wyobraźni to cykl książek z kręgu szeroko pojętego science-fiction i fantasty. Miałam wielokrotnie do czynienia z tą serią i prawie zawsze były to prawdziwe perełki. Ostatnio zabrałam się za „TV Ciał0” Jeffa Noona i okazała się ona równie intrygującą, co przerażającą pozycją. O tym jak media, informatyzacja  i świat wirtualny wkraczają w nasze życie. Niepostrzeżenie niczym pasożyty lub wirusy infekują kolejne osoby, aby nie dało się już bez nich obejść. Ale o tym za chwilę. Przenosimy się do przyszłości i poznajemy Noli Blue, młodą i ambitną gwiazdę popową, która zdobywa rzesze fanów. Ale wszystko ma swoją cenę... Autor poruszył tu szalenie ważny i bardzo aktualny temat. Co więcej, zrobił to po mistrzowsku, z niemałym wyczuciem, świetnym stylem i genialną wyobraźnią. Refleksje i przemyślenia odnośnie fabuły jeszcze na długi czas z nami pozostają. Tyczy się to również emocji. Lektura choć jest krótka, to jednak treściwa i bogata wnętrzem, co z pewnością docenią czytelnicy poszukujący niebanalnej i wartościowej książki o zagrożeniach jakie mogą wkrótce się pojawić i przyczynić się do upadku cywilizacji oraz przekraczaniu granic, które nie powinny być przekroczone. Polecam serdecznie!
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<

„Rzeźniczka z Małej Birmy” Hakan Nesser

Wydawnictwo: Czarna Owca
Wydanie polskie: 05/2013
Liczba stron: 376

„Rzeźniczka z Małej Birmy” Hakana Nessera to piąta część cyklu kryminalnego. Tym razem główny bohater, czyli inspektor Gunnar Barbarotti, wraca po krótkiej przerwie do pracy w policji. Zostaje oddelegowany do sprawy z 1989 roku, kiedy to ofiara została zamordowana i poćwiartowana a oskarżona i skazana na 11 lat więzienia została Ellen Bjarnebo. Im głębiej mężczyzna zanurza się w to śledztwo, tym robi się ono znacznie bardziej skomplikowane. Będzie to również początek drogi, także tej wewnętrznej, związanej z przewartościowaniem swoich poglądów odnośnie świata i Boga. Podobnie jak poprzednio, akcja nie pędzi a wątek kryminalny pojawia się i klaruje stopniowo. Nie oznacza to jednak, że będziemy się nudzić. Poza tym bohater zmaga się z osobistym dramatem, czyli śmiercią żony, co oczywiście dodatkowo zmienia jego sposób postrzegania pewnych kwestii. Z pewnością miłośnicy tego sceptyka, jakim jest Gunnar i jego niecodziennych metod będą zadowoleni z tej książki. Rozwiązanie zagadki kryminalnej zaskakuje, bowiem autor umiejętnie zbudował intrygę i oplótł ją tajemnicami i sekretami. Jestem ciekawa jak potoczą się jego dalsze losy, więc chętnie sięgnę po kolejny tom. Polecam!
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<

piątek, 22 listopada 2013

Książkowy zawrót głowy:)))

„Wrażliwość barbarzyńcy” Héctor Tobar

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 696

Hector Tobar to amerykański dziennikarz i pisarz, laureat Nagrody Pulitzera. Kiedy więc „Wrażliwość barbarzyńcy” jego autorstwa zawitała do mojej biblioteczki, nie mogłam się jej oprzeć. I słusznie, jak wkrótce się okazało. Bohaterką jest Araceli Ramirez, Meksykanka, która pracuje jako pokojówka w rezydencji państwa Torres-Thompsonów. Bogata dzielnica willowa na obrzeżach Los Angeles wydaje się rajem. Ale czy na pewno? Niestety właściciele mają kłopoty finansowe, które powodują napięcia i zgrzyty. Część osób już zwolnili. Pewnego dnia, po wcześniejszej kłótni małżonków, Araceli budzi się w pustym domu z dziećmi pracodawców. Próbuje się z nimi skontaktować, ale bezskutecznie. Nie chce zadzwonić na policję, ponieważ boi się, że zabiorą im dzieci. Wyjściem jest odszukanie senor Torresa, ich dziadka. Postanawia dotrzeć do niego wraz z podopiecznymi. Kiedy Maureen i Scott wracają do domu i odkrywają, że ich dzieci zniknęły, postanawiają wykorzystać sytuację i zaczynają serię kłamstw, których skutki mogą być tragiczne... Książka wstrząsająca, prawdziwa aż do bólu. Współczesna powieść opisującą panoramę Los Angeles, jej barwnych mieszkańców, dziwny system sądowniczy i naciski, aby zawsze znaleźć winnego, choćby w rzeczywistości był niewinny. Świat biednych imigrantów i bogatych Amerykanów będzie rzucał się w oczy. Ci ostatni zrobią wszystko, aby utrzymać życie na odpowiednim poziomie. A kiedy przyjdzie do nich kryzys małżeński, rodzicielski, zawodowy, zawsze mogą znaleźć kozła ofiarnego. Nawet jeżeli zranią przy tym kogoś, kto na to nie zasługuje. Książka zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Autor ma świetny zmysł obserwatorski i wnikliwie przedstawia zależności społeczne. To powieść opisująca złożone mechanizmy rządzące ludźmi i dotykająca ważnych kwestii. Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Kryjówka” Andrea Camilleri

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 172

Andrea Camilleri to włoski reżyser teatralny oraz pisarz, autor powieści kryminalnych. Kiedy w moje ręce trafiła jego książka „Kryjówka”, nie wiedziałam co o niej sądzić. Czarna okładka, enigmatyczny opis oraz pozytywne wrażenia zagranicznych czytelników były jednak wystarczającą zachętą. Bohaterką jest trzydziestoparoletnia Arianna. Jej mąż Giulio, zakochany i oddany jej całkowicie, pragnie szczęścia ukochanej ponad swoje. Uchylił by nieba, aby jego żona miała wszystko, co sprawi jej przyjemność. Jednak na skutek wypadku, nie może dać jej seksualnego spełnienia. Właśnie dlatego postanawia zapewnić żonie erotyczne przyjemności, choćby miały być one z innym mężczyzną. Organizuje czwartkowe spotkania z nieznajomymi. Nie przeszkadza mu to, jeżeli za każdym razem będzie to innym kochanek i jeżeli będzie mógł obserwować. To jego najważniejsza zasada. Niby obu stronom małżeństwa to pasuje, niby nie mają przed sobą sekretów a jednak Giulio czuje, że Arianna nie jest z nim do końca szczera. Nie przypuszcza jednak jak wiele ukrywa przed swoim ukochanym... Książka jest szokująca, kontrowersyjna i mocna w swoim przekazie. Z pewnością wywołuje sprzeczne odczucia i wiele emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Mogę jednak zaznaczyć, że postać głównej bohaterki była zainspirowana autentyczną osobą, co sam autor zdradził w dziennikarskich wywiadach. Jest to mroczna opowieść o zakazanych pragnieniach, dziwnej miłości oraz pozornej niewinności, za którą kryją się niebezpieczeństwo i intryga. Polecam!
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Kroniki Ellie. Wojna się skończyła, walka wciąż trwa” John Marsden

Wydawnictwo: Znak
Wydanie polskie: 02/2013
Liczba stron: 304

Cykl „Jutro” autorstwa Johna Marsdena w błyskawicznym tempie zyskał sympatię czytelników na całym świecie. Akcja rozgrywa się w Australii, która została zaatakowana przez nieznanego wroga. Obserwujemy grupkę nastolatków, którzy w jednej chwili musieli dorosnąć i dostosować się do szybko zmieniających się warunków. W jednej chwili ich rodziców i rodzeństwo pojmano a oni zdani są tylko na siebie. Ale wojenna zawierucha w końcu dobiegła końca a życie zaczyna wracać na dawne tory. Dalsze losy głównej bohaterki poznajemy dzięki kontynuacji, czyli książce „Kroniki Ellie. Wojna się skończyła, walka wciąż trwa”. Kiedy wszystko zaczyna się układać, gospodarstwo powoli zaczyna funkcjonować jak przed atakiem. Pozorną ciszę przerywa jednak makabryczne morderstwo jej rodziców. Dziewczyna przeżywa swój dramat, potęgowany faktem, że teraz cały dom i długi z nim związane spoczywają na niej. Odpowiedzialność coraz bardziej na niej ciąży, przybywa kolejnych problemów a szkoła i przyjaciele przecież też potrzebują jej uwagi. Czy to nie za dużo, jak na jedną, młodą osóbkę? A to dopiero początek... Książka trzyma poziom wcześniejszych części serii. Od pierwszych stron akcja zaskakuje i szokuje. Niczego nie możemy być pewni. Ponownie wraz z przyjaciółmi Ellie będzie musiała wykonać kilka „misji”, często niebezpiecznych i grożących poważnymi konsekwencjami w razie niepowodzenia. Momenty dynamiczne, przeplatane są bardziej stonowanymi, jak życie na farmie i obowiązki z tym związane. Książce nie brakuje emocji, trudnych decyzji, skomplikowanych zależności międzyludzkich. Jestem ciekawa kolejnej części:). 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Szczęśliwe Poszukiwania” Katee Robert

Wydawnictwo: Amber
Wydanie polskie: 06/2013
Liczba stron: 224

Twórczość Katee Robert poznałam przy okazji lektury książki „Szczęśliwa Zamiana”. Wspominam ją lekko i odprężająco, więc z przyjemnością sięgnęłam po jej kolejną powieść. „Szczęśliwe Poszukiwania”, bo o niej tu mowa, opisuje Iana Walsera, brata Elle, którą poznaliśmy w pierwszej części. Niedawno wrócił z Iraku, gdzie koszmar wojenny na zawsze odmienił jego duszę i zatruł umysł makabrycznymi obrazami. A jednak, kiedy tuż przed wejściem do klubu wpada na piękną, seksowną Roxanne, wszystkie demony z przeszłości na chwilę dają mu spokój. Ale po upojnej i namiętnej nocy, dziewczyna znika. Jak się okazuje się, to przyjaciółka jego siostry. Boi się zaangażować w związek, ponieważ już kilkakrotnie była zraniona i nie wierzy w miłość. Ian postanawia pokazać jej, że prawdziwe uczucia istnieją i nie zawsze kończą się rozstaniem. Czy Ona mu uwierzy? Czy pokona swój lęk przed  zaufaniem i zbliżeniem? Czy On będzie potrafił wymazać wspomnienia z wojny? Zapraszam do książki! Drugie spotkanie z autorką uważam za pozytywne. Oczywiście jest to powieść typowo kobieca, lekka i niezobowiązująca, choć pisarka nie omijała tematów trudnych i bolesnych. Żołnierz z traumą powojenną, skrzywdzona kobieta po przejściach. Dwójkę bohaterów czeka niemało wzywań, zwłaszcza tych wewnętrznych, ale też upojne noce i rozkosze cielesne. Plusem jest prosty, przystępny język oraz zabawne dialogi, dzięki którym na tworzy często gościł mi uśmiech. Warto zaznaczyć, że powyższą książkę można czytać niezależnie od wcześniejszego tomu. Polecam obie powieści! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Dzieci północy” Salman Rushdie

Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 11/2012
Liczba stron: 664

Salman Rushdie to brytyjski pisarz indyjskiego pochodzenia, zdobywca licznych nagród literackich. Kilkukrotnie miałam okazję zagłębić się w jego książki i za każdym razem byłam nimi oczarowana. Nie mogło być inaczej w przypadku „Dzieci północy” jego autorstwa, która doczekała się ekranizacji oraz Booker Prize, James Tait Black Prize, English Speaking Uninon Literary Award! Jest to piękna, poruszająca saga rodzinna nierozwiązalnie związana z historią powojennych Indii. Możemy tu zauważyć dzieje rodziny Azizów i Sinaich opisane na tle ważnych i znaczących wydarzeń w kraju. Dzieci urodzone w dniu, kiedy Indie zyskały niepodległość, okazały się odznaczać wyjątkowymi zdolnościami i darami, a ich życie będzie odzwierciedleniem tego, co będzie rozgrywać się w państwie. Niesamowita, wielowątkowa, złożona powieść, która niczym baśń ma swoje przesłanie i wywołuje głębokie refleksje. Fikcja literacka łączy się tu z prawdą historyczną, realizm z magią. Różnorodność obyczajów i religii, polityczna zawirowania, szczypta nadprzyrodzonych umiejętności to tylko początek. Naprawdę trudno tę książkę opisać i scharakteryzować. Plusem są sylwetki bohaterów, którzy są szczegółowo i ciekawie nakreślone. Język jest specyficzny, barwny, przesycony ironią, symboliką, licznymi odnośnikami. Właśnie dlatego całość czyta się niespiesznie, rozsmakowując się w fabule, która jest naprawdę bogata i wielopłaszczyznowa. Komu polecam tę książkę? Na pewno ambitnym czytelnikom, miłośnikom Rushdie oraz egzotycznych Indii. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<

piątek, 4 października 2013

Weekendowo:)

„W imię miłości” Katarzyna Michalak

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 08/2013
Liczba stron: 272

Katarzyna Michalak to znana polska pisarka, autorka kilkunastu książek z kręgu literatury kobiecej (i nie tylko). Ostatnio wpadła mi w ręce jej najnowsza powieść „W imię miłości”. Piękna okładka, zachęcający opis i liczne pozytywne recenzje wśród czytelników były niemałą zachętą. Kilka słów o fabule... Od momentu rozpoznania nieuleczalnej choroby u Małgorzaty, jej dziesięcioletnia córka, Ania, musiała dorosnąć. Gotowała, robiła zakupy, sprzątała, uczyła się pilnie. Nikt nawet by nie przypuszczał, że role w tej rodzinie się odwróciły i to dziecko opiekuje się matką a nie odwrotnie. Dziewczynka obawia się, że mogą ją zabrać do sierocińca, dlatego chwyta się każdej możliwości, aby do tego nie dopuścić. W końcu pewnego dnia trafia do Jabłoniowego Wzgórza, urokliwego, starego dworku, w którym mieszka jej dziadek. Nie utrzymywała z nim kontaktu, ale nie ma innego wyjścia. Dla Edwarda, przybycie wnuczki to prawdziwy szok, który wywróci jego życie do góry nogami. Przed nimi niełatwy czas. Czy odnajdą wspólny język? Co się stanie z dziewczynką i jej mamą? Nie będę ukrywać, że książka bardzo mi się spodobała. Z każdej strony bije od niej ciepło, realizm i malowniczość. Fabuła jest życiowa, pełna prawdziwych do bólu bohaterów i ich dramatycznych losów. Podczas lektury towarzyszyć nam będą niemałe emocje, silne wzruszenia, liczne refleksje. Język i styl należą do lekkich i przystępnych, co w połączeniu z poruszanymi zagadnieniami sprawia, że powieść pochłania się szybko i z przyjemnością. Czarująca, magiczna, drążąca serca i umysły historia o życiowych tragediach i pomocnej dłoni, którą możemy otrzymać z najmniej oczekiwanego źródła, przyspieszonym dzieciństwie, tajemnicach sprzed lat... Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
--------------------------------------
„Wilk” Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawnictwo: W.A.B.
Wydanie polskie: 04/2013
Liczba stron: 304

Twórczość Katarzyny Bereniki Miszczuk nie jest mi obca. Bardzo spodobała mi się jej trylogia z Wiktorią w roli głównej( „Ja, diablica”, „Ja, anielica” i „Ja, potępiona”). Zachęcona pozytywnymi wrażeniami, zabrałam się za jej wcześniejszą powieść „Wilk”. Bohaterką jest nastoletnia Margo Cook, która przeprowadza się z Nowego Jorku do niewielkiej, ale za to urokliwie otoczonej lasami mieściny - Wolftown. Od tej pory dziewczynę zaczynają nawiedzać koszmarne sny. Dlaczego? Dobre pytanie. Tymczasem w szkole poznaje nowych przyjaciół, w tym pozytywnie zakręconą Ivette, stroniącego od ludzi Maxa Stone’a oraz sportowca Petera. Z pozoru spokojna atmosfera w miasteczku skrywa jednak kilka sekretów a Margo z pewnością będzie chciała odkryć je wszystkie. Czego się dowie? Zapraszam do książki! Spodziewałam się lekkiej, młodzieżowej lektury i taką też otrzymałam:). Całość napisana jest prostym językiem i lekkim stylem, choć nie udało się uniknąć powtórzeń w tekście czy pewnej dawki schematyczności. A mimo to, całość czyta się bardzo dobrze, akcja jest dynamiczna a atmosfera z nutką tajemniczości. Poza tym, kreacja głównej bohaterki jest utrzymana na dobrym poziomie. Daleko jej do słodkiej, gapowatej czy z kolei rozwydrzonej panienki. Margo natomiast jest konkretną, namacalną postacią z krwi i kości, która nie drażni i nie odrzuca swoim zachowaniem. Warto również wspomnieć, że czekają tu na was romantyczne momenty, odrobina sensacji i przygód oraz szczypta magii. Jeżeli macie ochotę na lżejszą gatunkowo pozycję, to warto dać szansę tej debiutanckiej powieści, którą autorka napisała w wieku zaledwie piętnastu lat. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<
-------------------------------------
 „Ruth” Elizabeth Gaskell

Wydawnictwo: MG
Wydanie polskie: 03/2013
Liczba stron: 544

Uwielbiam twórczość Elizabeth Gaskell. Miałam przyjemność przeczytać kilka jej książek i za każdym razem byłam nimi oczarowana. Nie mogło być inaczej z pozycją „Ruth”, która dopiero kilka miesięcy temu doczekała się polskiego wydania. Akcja powieści rozgrywa się w XIX-wiecznej Anglii. Bohaterką jest Ruth Hilton, szesnastoletnia dziewczyna, która po śmierci rodziców trafia do zakładu krawieckiego na przyuczenie do zawodu.  Praca jest ciężka, niewdzięczna a „szefowa” wymagająca. Jednocześnie poznaje bogatego, nieco starszego mężczyznę , Henry’ego Bellinghama, z którym coraz częściej się spotyka. Kiedy wychodzi to na jaw, Ruth traci pracę i nie ma gdzie się podziać. I wtedy zamożny arystokrata proponuje jej wspólny wyjazd do Walii. Młoda, łatwowierna nastolatka zgadza się, ale szybko odkrywa dwulicowe oblicze i niejasne intencje swojego „wybawcy”. Po chwilowym zauroczeniu bohaterka będzie musiała poradzić sobie z konsekwencjami tej znajomości. W jednej chwili spada na nią spora dawka konwenansów, wrogiego nastawienia, uprzedzeń i dyskryminacji ze strony społeczeństwa. I właśnie wtedy do niewinnej i zagubionej dziewczyny ktoś wyciąga pomocną dłoń...  Podobnie jak w przypadku innych książek tej pisarki, także i tym razem z niemałym zaangażowaniem śledziłam wzruszającą fabułę. Poruszono tu zagadnienia, które w czasach opisywanych przez autorkę były tematem tabu, czymś grzesznym i złym. Gaskell z niezwykłą malowniczością oddała uczucia targające nastolatką, jej delikatność i brak świadomości czyhających na każdym kroku niebezpieczeństw. Mamy tu również dogłębny obraz społeczeństwa, który potrafi tylko piętnować i szykanować, bez próby tolerancji i akceptacji. Plusem są oczywiście silne emocje, wzruszenia, życiowe zakręty i skomplikowane wybory. Polecam wszystkim miłośnikom wiktoriańskiej Anglii oraz fanom powieści psychologicznych!! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
--------------------------------------
„S.E.K.R.E.T.” L. Marie Adeline

Wydawnictwo: W.A.B.
Wydanie polskie: 06/2013
Liczba stron: 320

Ostatnio literatura erotyczna wiedzie prym wśród wielu czytelniczek. Nie ukrywam, że od czasu do czasu lubię przeczytać nieco pikantniejszą lekturę. Ostatnio natknęłam się na książkę „S.E.K.R.E.T.” autorstwa kanadyjskiej pisarki skrywającej się za pseudonimem L. M. Adeline. Już sama okładka jest ciekawie skomponowana, dwuczęściowa i tajemnicza, podobnie jak opis. Ale dopiero najlepsze czeka na nas w środku! Bohaterką jest Cassie, która niedawno straciła męża. Nie układało się w ich małżeństwie zbyt dobrze a kobieta jest zagubiona, zmęczona i prowadzi monotonne życie. Ale to się wkrótce zmieni dzięki sekretnej organizacji, do której trafi Cassie. To właśnie tam stopniowo zrzuci swoje uprzedzenia, zasmakuje w wyrafinowanych fantazjach i nieziemskich rozkoszach. Pod doświadczonym okiem przechodzi wewnętrzną i zewnętrzną metamorfozę, poznaje siebie i lepiej rozumie potrzeby ciała i duszy... Jestem pod wrażeniem tej lektury! Autorka ma niesamowitą lekkość pisania, co w połączeniu ze zgrabną i pomysłową fabułą było strzałem w dziesiątkę. Sylwetka głównej postaci jest bardzo plastycznie naszkicowana, włącznie z uwzględnieniem psychologicznych aspektów. Akcja jest pełna niespodzianek i co ważne, nie kręci się tylko wokół seksu. Wewnętrzne wyzwolenie, seksualne rozkosze, obudzone pragnienia, głęboko skrywane żądze... To wszystko i jeszcze więcej znajdziecie w tej erotycznej powieści. Bez wstydu i osądzania, bez wulgarności i pornograficznych opisów doświadczycie zmysłowych i finezyjnych doznań. Jeżeli macie ochotę na niebanalną erotyczną przygodę, to zapraszam serdecznie do książki. Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

poniedziałek, 30 września 2013

Alice Munro po czterokroć:D

Fot. Derek Shapton, Źródło-Wyd.Literackie.
Jak już zdążyliście się zorientować, nie lubię krótkiej formy. Z uwagi na szybkość z jaką czytam i głód słowa, zdecydowanie lepiej czuję się w dłuższych tekstach, najlepiej seriach/cyklach. Jednak jest pewna pisarka, która przekonała mnie do krótszych opowieści, nowel oraz opowiadań. Alice Munro. Obecnie jedna z najbardziej znanych i cenionych autorek krótkich form prozatorskich! W 2009 przyznano jej prestiżową Międzynarodową Nagrodę Bookera za całokształt twórczości literackiej. Od dawna typowana jest również do literackiego Nobla. Poniżej przedstawiam kilka pozycji, od których warto rozpocząć przygodę z tą autorką. Dwie z nich przeczytałam już wcześniej a pozostałe poznałam kilka dni temu:). A wy? Mieliście okazję zasmakować w twórczości tej pisarki? Jakie są wasze wrażenia?


 „Drogie życie ” Alice Munro
Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 05/2013
Liczba stron: 412

„Drogie życie ” Alice Munro to kolejny hipnotyzujący tomik opowiadań wybitnej kanadyjskiej pisarki. Tym razem autorka skupia się na analizie związków i złożonych uczuć między ludźmi. Nie ma tu wartkiej akcji i szybkiego tempa a jednak dzieje się więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Im bardziej zagłębiamy się w poszczególne historie, tym więcej i mocniej je odczuwamy. Pisarka potrafi w krótkiej formie zawrzeć to, co inni autorzy rozciągają na kilkaset stron. Ta niezwykła umiejętność kondensacji uczuć, emocji, przemyśleń jest zaskakująca. Czternaście tekstów, z których wszystkie dotyczą relacji międzyludzkich, często niełatwych niespodzianek od losu, życiowych dylematów. Autorka ma świetny zmysł obserwacyjny. Potrafi zauważyć i trafnie ocenić to, czego inni by nie dostrzegli. Właśnie dzięki temu jej opowiadania są realistycznie napisane, jakby nie były fikcją literacką. Język jest prosty, oszczędny a akcja rozgrywa się w kanadyjskiej scenerii. A tematyka? Różnorodna, wszechstronna, cały czas aktualna. Religijne ograniczenia, dramatyczne wypadki,  ukradkowe spotkania kochanków, śmiertelne choroby, zakazane romanse i niespełnione miłości, pogoń za marzeniami, wojenna zawierucha, rodzinne sekrety... To tylko niektóre poruszane tu zagadnienia. Bohaterowie są nakreśleni ciekawie i z pomysłem. Są zwyczajnymi ludźmi z różnych warstw społecznych, ale łączy ich to, że muszą zmagać się z nieprzychylną rzeczywistością. Z pewnością podczas lektury bombardować was będą emocje i przemyślenia, dlatego warto czytać ją powoli, delektując się każdym słowem. Myślę, że każdy wymagający czytelnik będzie usatysfakcjonowany twórczością pani Munro. Polecam i pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
-----------------------------------
„Taniec szczęśliwych cieni” Alice Munro

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 01/2013
Liczba stron: 356

„Taniec szczęśliwych cieni” Alice Munro to przepiękny tomik opowiadań, który po raz pierwszy wydano w 1968roku. Był to debiut literacki autorki i to bardzo udany. Polscy czytelnicy dopiero na początku tego roku mieli możliwość zapoznania się z twórczością tej kanadyjskiej pisarki. Piętnaście różnych tekstów a każdy z nich niezwykły i wciągający. Autorka opisuje szarą codzienność, zwykłe czynności, proste zadania, z pozoru niewyróżniające się sytuacje. A jednak potrafi je ukazać od inne strony, wyłuskać z nich magię i refleksje, spojrzeć na nie pod innym kątem. Bohaterami są zwyczajni ludzie w małych, prowincjonalnych miasteczkach. Pracują, uczą się, śmieją, płaczą, żyją i umierają. Pisarka oddaje im głos. Dzieci i dorośli. Starzy i młodzi. Wszyscy oni muszą radzić sobie z własnym życiem i problemami, które ich dotykają. Tłem dla tych opowiadań są relacje międzyludzkie, niełatwe, zawiłe, skomplikowane. A my będziemy obserwować ich zachowania, decyzje, sposób postrzegania niektórych kwestii czy dylematy przed którym staną. Każde opowiadanie ma w sobie niezwykłość przedstawioną prostą, wręcz bardzo oszczędną i surową prozą. A jednocześnie Munro potrafi wskrzesić tyle magii, tak wiele uczuć i emocji, mnóstwo pytań i przemyśleń. Na uwagę zasługuje  także kreacja kobiecych sylwetek. Są dopracowane, wielowymiarowe a pisarka nie pominęła tu dogłębnej analizy psychologicznej postaci, co zdecydowanie było wielkim plusem. Cóż mogę jeszcze dodać? Jest to mądra, głęboka, niebanalna książka, która urzeka i zniewala. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu. Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
-----------------------------------
„Zbyt wiele szczęścia” Alice Munro

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 416

Alice Munro to niezwykła kanadyjska pisarka. Dla mnie to mistrzyni krótkiej formy! Choć za opowiadaniami nie przepadam, jej teksty pochłaniam z nieukrywaną przyjemnością. W zbiorze „Zbyt wiele szczęścia” zawarła dziesięć opowieści, dziesięć różnych historii o ludziach, ich niełatwym życiu, małych tragediach i radościach. Przemoc, uprzedmiotowienie, brak pracy… Tłem jest kanadyjska sceneria, która bardzo przypadła mi do gustu, choć z chęcią widziałabym jej tu więcej. Munro doskonale potrafi ukazać targające bohaterami rozterki, wewnętrzne dylematy i przeżywane w środku emocje. Wytrawnie kreśli każdą postać i ze szczegółami przedstawia sytuacje w jakiej się aktualnie znajduje. Wszystko to napisane niezwykle prostym, lekkim językiem. Nie będzie zawiedziony ten, kto lubi złożone historie, wielowątkowość i dużą dozę emocji. Dlatego też, zdecydowanie nie da się przeczytać tych opowieści za jednym razem. Zbyt silnie bowiem działają na czytelnika, aż nadto mocno każą przemyśleć liczne kwestie. Powinno się natomiast czytać je niespiesznie, mając czas na zastanowienie się nad przekazem, jaki płynie z każdej historii. Powyższą książkę przeczytałam po raz drugi, już w nowym wydaniu. I nie zmieniłam swojej pierwotnej opinii o niej nawet o milimetr. Ta lektura poprzez poruszaną tematykę wywołuje rozliczne refleksje o otaczającym świecie i złożonych międzyludzkich zależnościach. Polecam wszystkim ceniącym niebanalne lektury o dogłębnym poznaniu ludzkiej natury i obfitujące w silne emocje. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
Powyższa opinie jest modyfikacją mojej wcześniejszej recenzji tej książki (wydanej w 2011 roku). Pomimo, że po raz pierwszy przeczytałam ją dwa lata temu, przyjemnie było wrócić do niej ponownie i na nowo odkryć magię prozy Munro. Okazało się, że tak samo jak wtedy, teraz również wywarła na mnie niezwykłe, niezapomniane wrażenie, dlatego nie tworzyłam nowej opinii a jedynie nieco ją zmieniłam:).
-----------------------------------
„Przyjaciółka z młodości” Alice Munro

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 436

„Przyjaciółka z młodości” Alice Munro to zbiór opowiadań wydany po raz pierwszy w 1990 roku. W Polsce premiera tej lektury miała miejsce dopiero kilka dni temu. Warto wspomnieć, że książka została nagrodzona m.in. prestiżową Trillium Book Award, co zupełnie mnie nie zaskoczyło, ponieważ pisarka jest niezwykle utalentowaną artystką, która potrafiła magię słów przenieść na papier. Tym razem czeka na nas dziesięć tekstów. Każdy inny, ale jednocześnie przesiąknięty szczerością, osobistymi obserwacjami oraz psychologiczną analizą serc i umysłów poszczególnych bohaterów. Wszystko to pani Munro zrobiła z niemal wirtuozowską dokładnością. O czym są te opowiadania? O stracie ukochanej osoby, tęsknocie pojmowanej wielokierunkowo, miłości, przyjaźni, relacjach międzyludzkich szeroko pojętych, śmierci, samorealizacji, rodzinnych więzach... Tematyka podobnie jak w poprzednich pozycjach autorki jest dość rozległa, ale właśnie dzięki temu każdy znajdzie tu coś dla siebie. Emocje są niesamowite i silne, a refleksje pojawiają się samoistnie i niewymuszenie. Język jakim operuje pisarka jest powściągliwy i nieco surowy a akcja nie pędzi na złamanie karku. A jednak dzięki temu możemy przystanąć, odsapnąć chwilkę, przypatrzeć się dokładniej bohaterom i poczuć na własnej skórze zafundowane nam przez autorkę niespodzianki. Istna gratka dla wymagających czytelników oraz miłośników nieco krótszej formy! Polecam i pozdrawiam:). 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<

sobota, 28 września 2013

Książkowe nowości warte przeczytania:))

„Przed egzekucją” Elizabeth L. Silver

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 416

Książki z wątkiem prawniczym czy o więziennictwie nie należą do moich ulubionych a jednak kiedy natrafiłam na powieść „Przed egzekucją” Elizabeth L. Silver, coś mnie w niej zainteresowało i przyciągnęło. Szybko okazało się, że jest to świetna powieść psychologiczna, od której nie mogłam się oderwać. Bohaterką jest trzydziestokilkuletnia Noa P. Singleton, która została skazana za morderstwo pierwszego stopnia. Na rozprawie nie odezwała się nawet słowem, ale przysięgli i sąd uznali ją za winną i skazali na karę śmierci. Kobieta swój wyrok odsiaduje w więzieniu kobiecym w Pensylwanii. Kilka miesięcy przed egzekucją odwiedza ją  Marlene Dixon, matka ofiary i jednocześnie prawniczka. Kobieta niespodziewanie postanawia postarać się o złagodzenie wyroku do dożywocia, jeżeli Noa zdradzi, dlaczego dopuściła się zbrodni. I tu zaczyna się właściwa historia, która będzie prowadziła te dwie różne kobiety ścieżką bolesnej przeszłości, trudnych wyborów, popełnionych błędów, niewybaczalnych decyzji. Gdzie to doprowadzi naszą bohaterkę? Czego dowiemy się z jej opowieści? Od pierwszych stron wciągnęłam się w tę poruszającą, szczerą do bólu książkę. Nie sposób czytać ją chłodno i bez emocji, bowiem refleksje, ciągłe pytania, niespodziewane zwroty w fabule będą nam cały czas towarzyszyć. Co więcej, zupełnie nie czuje się tu znudzenia. Raczej przemożną chęć jak najszybszego odkrycia prawdy i zrozumienia tego, co miało miejsce w przeszłości a czego skutki i konsekwencje odczuwane są do chwili obecnej. Jeżeli liczycie na mądrą, odważną książkę o bezcennym darze, jakim jest życia, miłości, zawiłych ścieżkach losu, cierpieniu i odkupieniu, to koniecznie musicie sięgnąć po powyższą powieść. Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Taniec z przeszłością” Karolina Monkiewicz-Święcicka

Wydawnictwo: Świat Książki
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 272

Ostatnio zaniedbałam naszych rodzimych pisarzy, więc postanowiłam szybko się zrehabilitować. Z gąszczu niedawno wydanych polskich książek, zainteresowała mnie  powieść  Karoliny Monkiewicz-Święcickiej „Taniec z przeszłością”. Niemałą zachętą była  okładka i opis a także pozytywne opinie wśród czytelników. O czym jest ta lektura? Otóż jak wskazuje tytuł o minionych latach, skrywanych tajemnicach, głęboko ukrytych sekretach, skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Bohaterką książki jest Aniela, która po pogrzebie swojej prababci zaczyna miewać koszmarne sny. Są one realistyczne i co więcej, intuicyjnie dziewczyna wie, że nie jest to wymysł tylko jej wybujałej wyobraźni. Wkrótce okazuje się, że miała rację. Pamiętnik zmarłej potwierdza fakt, że to o czym śni, wydarzyło się w przeszłości. Nastolatka postanawia odkryć całą prawdę o tym, co miało miejsce kiedyś, dlatego decyduje się na kontrowersyjną terapię. Tymczasem na Mokotowie w dziwnych okolicznościach zaczynają znikać ludzie. O co w tym wszystkim chodzi? Czy uda się rozwikłać tę zagadkę? Nic nie zdradzę! Przyznaję, że książka wciąga od pierwszych stron. Fabuła jest pomysłowa a akcja odpowiednio wyważona, więc nie odczuwa się znudzenia. Co więcej, z pewnością podczas czytania towarzyszyć nam będą niemałe emocje, refleksje, tajemniczy klimat i co bardzo sobie cenię, dogłębna analiza psychologiczna ludzi i zachowań. Cała plejada bohaterów, ich różnorodność i barwność, również zasługuje na wzmiankę. Idealna książka dla miłośników życiowych, prawdziwych do bólu opowieści! Polecam i pozdrawiam:). 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Dziedzictwo” C.J. Daugherty

Wydawnictwo: Otwarte
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 440

W pierwszym kwartale tego roku miała miejsce premiera książki „Wybrani” C.J. Daugherty, światowego bestsellera wśród literatury młodzieżowej. Osobiście bardzo spodobała mi się ta lektura, dlatego czekałam z utęsknieniem na kontynuację. I w końcu „Dziedzictwo”, bo taki tytuł ma drugi tom sagi, trafiła w moje ręce. Okazało się, że powtórzył on sukces poprzednika. Dla przypomnienia tylko wspomnę, że bohaterką jest nastoletnia Allie Sheridan, która po zaginięciu swojego brata sprawia wiele kłopotów swojej rodzinie. Właśnie dlatego zostaje wysłana do ekskluzywnej, brytyjskiej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria jednak kryje sporo sekretów, które okażą się punktem zwrotnym w życiu dziewczyny. Nic już bowiem nie będzie takie same jak do tej pory. W tej części nadal bohaterka będzie starała się dotrzeć do prawdy a także uporać się z tajemniczym szpiegiem w szkole. Poza tym czeka ją wiele wyzwań, sporo niebezpieczeństw i oczywiście skomplikowane wybory miłosne.  Z pewnością nikt nudzić się nie będzie, ponieważ akcja jest wartka, naszpikowana niespodziankami a napięcie jest budowane stopniowo. Kreacja sylwetek poszczególnych postaci jest wielopłaszczyznowa, dzięki czemu nie są oni płascy i mdli. Język jest przystępny, styl lekki a całość pochłania się szybko i z wielką przyjemnością. I ten niesamowity, mroczny klimat! Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji poznać twórczości pani Daugherty, to koniecznie musicie nadrobić te zaległości. Polecam i pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
 TOM 1 - "Wybrani" - KLIK:)
-------------------------------------------
„Naga” Megan Hart

Wydawnictwo: Czarna Owca
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 472

Megan Hart to specjalistka od literatury erotycznej. Miałam przyjemność poznać kilka książek jej autorstwa i zawsze czytałam je z wypiekami na twarzy. Właśnie dlatego nie mogłam odmówić sobie kolejnej przygody, jaką przyszykowała mi pisarka w jej najnowszej książce „Naga”. Bohaterką jest Olivia, która poświęciła się pracy. Zainwestowała niemałe pieniądze w interes a przez to jej finanse wiszą na włosku. Na dodatek jej życie uczuciowe nie należy do typowych. Po wcześniejszym związku z mężczyzną, który rzucił ją dla innego faceta i teraz robi za najlepszego przyjaciela, kobieta pragnie stabilizacji. Normalności. I miłości, choć skrzętnie to ukrywa za fasadą obojętności. Tak jak wiele osób boi się odrzucenia i złamanego serca. I wtedy na jej drodze pojawia się Alex. Przystojny, z lekko przydługimi włosami i seksownym tyłkiem. Mhmm... Wkrótce los  sprawi, że tę dwójkę połączy praca i ... coś jeszcze. Jej przydałaby się pomoc w spłacie czynszu, jemu miejsce, gdzie mógłby mieszkać. Cóż z tego wyniknie? Nie zdradzę zbyt wiele jeśli napiszę, że będzie gorąco, namiętnie i zaskakująco:). Nie zawiodłam się na Megan Hart i jej niesamowitych, sugestywnych i zmysłowych opisach pobudzających wyobraźnię i wywołujących niemałe emocje. Jednak to, co szczególnie zasługuje na uwagę, to podejmowana tematyka. Ważna i bardzo aktualna! Jest to opowieść o różnych obliczach miłości i przyjaźni, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, akceptacji i tolerancji. Oczywiście wszyscy miłośnicy nieco pikantniejszych scen będą zachwyceni, ale także czytelnicy szukający zagłębiania się w umysł bohaterów i dogłębną analizę psychologiczną ich osobowości będą czuć się usatysfakcjonowani. Zdecydowanie książka warta przeczytania. Polecam i pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Burza słoneczna” Asa Larsson

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 364

Literatura skandynawska zajmuje w moim księgozbiorze sporo miejsca. Lubię mroźne klimaty, dreszczyk emocji oraz zagadki kryminalne, dlatego twórczość szwedzkiej pisarki Asy Larsson szybko przypadła mi do gustu. Jej cykl z Rebeką Martinsson w krótkim czasie zyskał światowy rozgłos. Pierwszą częścią otwierającą tą kryminalną serię jest „Burza słoneczna”. Zanim wspomnę kilka słów o fabule muszę dodać, że jest to drugie, zdecydowanie ciekawsze, wydanie. Okładka jest o niebo lepsza od wcześniejszej a skrzydełka sprawiają, że brzegi książki nie niszczą się. Poza tym czcionka i układ tekstu są bardziej czytelne a całość dopracowana. Teraz spokojnie cały cykl jest do siebie dopasowany. Ale wracając do treści, bohaterką jest Rebeka, szanowana sztokholmska prawniczka. Pewnego dnia przyjaciółka prosi ją o pomoc. Została oskarżona o zamordowanie swojego brata, pastora prowadzącego kościół w Kierunie, małej mieścinie na północy Szwecji. Rebeka postanawia pomóc koleżance. Opuszcza swoją kancelarię i wybiera się do miasteczka swojego dzieciństwa, z którym wiążą ją nieprzyjemne wydarzenia. Jak się okazuje powrót „na stare śmieci” nie należy do łatwych a tamtejsze społeczeństwo jest dość hermetyczne, więc prawniczka na każdym kroku natrafia na zmowę milczenia i wykrętne odpowiedzi. Czy Rebece uda się rozwikłać zagadkę śmierci pastora? Czy zaskarbi sobie uwagę mieszkańców Kieruny? Niemałą zaletą książki są kreacje bohaterów, które są wielowymiarowe, szczegółowo nakreślone i barwne. Autorka skupiła się na rysie psychologicznym poszczególnych postaci, co bardzo sobie cenię. I ten niesamowity klimat! Ciemno, mroźno, niebezpiecznie. I nie wiadomo komu można ufać! Napięcie jest dobrze stopniowane, akcja dynamiczna, ale też nie pędzi na złamanie karku. Na pewno znudzenie nikomu nie grozi. Ten tom czytam po raz drugi i nadal mam wrażenie świeżości. Jeżeli lubicie kryminały i powieści psychologiczne, to zdecydowanie musicie zapoznać się z twórczością Asy Larsson. Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<<
TOM2       TOM3       TOM4       TOM5
-------------------------------------------
„Szczęście w twoich oczach” Caroline Leavitt

Wydawnictwo: Świat Książki
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 368

Kiedy natknęłam się na książkę „Szczęście w twoich oczach” Caroline Leavitt, od razu wiedziałam że to powieść, która idealnie wpasowuje się w mój gust. Kobieca okładka, zagadkowy opis, pozytywne opinie wśród czytelników. Czyż mogłam się jej oprzeć? Kilka słów o fabule? Proszę bardzo:). Jest to historia dwóch całkowicie odmiennych kobiet, które los, przeznaczenie czy też opatrzność ze sobą zetknął. Isabelle to spokojna fotografka, która prowadzi ustabilizowane życie. Kocha to co robi, czyli portretowanie dzieci. Daje jej to dużo satysfakcji. Wraz z mężem starają się o małego szkraba, ale na razie bezskutecznie. Kiedy dowiaduje się, że ukochany ją zdradza, przeżywa szok. Odchodzi od niewiernego partnera. Tymczasem April to pozytywnie zakręcona mama małego Sama, którego kocha ponad wszystko. Martwią ją jednak częste napady duszności, które nękają chłopca. Dwie bohaterki na zawsze połączy dramatyczne zdarzenie... Piękna, wzruszająca, prawdziwa do bólu książka, od której trudno się oderwać. Nacechowana emocjonalnie, przesiąknięta uczuciami, realizmem i skomplikowanymi dylematami. Na pewno nie będziecie się podczas jej czytania nudzić, zwłaszcza że akcja jest tu zagadkowa a tajemnice odkrywamy stopniowo. Język jest prosty, przystępny a całość czyta się dość szybko. Cóż jeszcze mogę dodać? Niesamowicie klimatyczna, słodko-gorzka opowieść o miłości, przyjaźni, szukaniu szczęścia i swojego miejsca w świecie oraz akceptacji i nie poddawaniu się w obliczu życiowych tragedii. Mam nadzieję, że i wam książka przypadnie do gustu. Polecam i pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<