Loading...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. MUZA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. MUZA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 listopada 2013

Listopadowe zdobycze książkowe:)

„Złotousta Diablica” Jaye Wells

Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 10/2012
Liczba stron: 448

Jaye Wells to autorka cyklu urban fantasy z oryginalną bohaterką w roli głównej. Za mną już trzy tomy, z którymi spędziłam przyjemnie czas. Dziś nadszedł czas na czwartą część, czyli „Złotoustą Diablicę”. Sabina Kane w połowie wampir, w połowie mag, tym razem może zaznać chwilę spokoju po ostatnio zawiłych i burzliwych wydarzeniach. W końcu ma czas zacieśnić więzy z Adamem Lazarusem, dzięki czemu jej związek z nekromantą kwitnie. Maisa, jej siostra, powoli dochodzi do siebie po traumie spowodowanej jej porwaniem i przetrzymywaniem w Nowym Orleanie. Pozostali bohaterowie również zdają się kierować we właściwych kierunku. Jednak sielanka nie trwa zbyt długo i wkrótce Sabina wpada na trop seryjnego mordercy, który może zniszczyć kruchy rozejm między magami a wampirami... Ten cykl od pierwszego tomu przypadł mi do gustu. Charakterna, pyskata bohaterka, mroczny klimat, dynamiczna akcja i niespodzianki, które zaskakują czytelnika na każdym kroku. Czyż można się temu oprzeć? Język jest lekki, swobodny i naszpikowany zabawnymi, często dosadnymi dialogami. Tyle samo będziemy się śmiać do łez, ile obgryzać paznokcie i w napięciu obserwować wydarzenia przyszykowane nam przez autorkę. Znudzenie nam nie grozi, więc nastawcie się na emocje, akcję i przygody. Jeżeli macie ochotę na lekką, niezobowiązującą pozycję z elementami fantastyki, to  powyższa książka będzie strzałem w dziesiątkę! Oczywiście warto zacząć od pierwszej części:). Pozdrawiam i polecam!!
Moja ocena 
>>> 5 / 6 <<<<
Tom 1            Tom 2             Tom 3   
-------------------------------------------
„Fetysz” Kathe Koja

Wydawnictwo: Replika
Wydanie polskie: 08/2013
Liczba stron: 344

Kathe Koja to amerykańska pisarka, której twórczość poznałam przy okazji książki „Fetysz”. Jest to pozycja dla osób dorosłych, bowiem oscyluje wokół szeroko pojętej erotyki, choć nie jest to powieść tylko o seksie. Raczej pokazuje psychologiczne aspekty miłości, namiętności i skomplikowanych zależności zachodzących wewnątrz bohaterów. Kilka słów o treści... Jess i Sophie to para. Kochają się, wspierają, znają się dokładnie i wszechstronnie, choć ich związek nie należy do standardowych. Lubią np. podsłuchiwać innych i ich ukradkiem obserwować. Pewnego dnia spotykają piękną, magnetyczną Lenę, która sprawi, że ich związek zdecydowanie obierze inny kierunek. Z jednej strony kobieta wprowadzi ich w nowy świat „trójkąta”, z drugiej zdecydowanie zawikła to, co czuli i co do tej pory stworzyli...  Nie wiedziałam początkowo co sądzić o tej książce. Nie jest prosta czy lekka w odbiorze. To raczej wielopłaszczyznowa powieść, która nie jest tak oczywista jak można początkowo sądzić.  Autorka podjęła się niełatwego tematu, czyli relacji między mężczyzną i dwiema kobietami i zrobiła to niebanalnie. Jeżeli lubicie psychoanalityczne elementy, to z pewnością odnajdziecie się w tej książce. Opisy są bardzo dosadne, realistyczne, miejscami może nawet zbyt dokładne. Klimat jest mroczny, niepokojący, emocje silne a refleksje swobodnie pojawiają się podczas lektury. Ogólnie książka była dla mnie zaskoczeniem a jej czytanie ciekawym doświadczeniem. Na pewno czytelnicy ceniący nieszablonowe, mocne lektury będą usatysfakcjonowani. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Miłość... z obu stron” Nick Spalding

Wydawnictwo: Muza
Wydanie polskie: 10/2012
Liczba stron: 336

„Miłość... z obu stron” autorstwa Nicka Spalding wpadła do mojej biblioteczki dość nieoczekiwanie. A jednak zabawna okładka i ciekawy opis wystarczyły, abym zabrała się za jej czytanie. Bohaterami jest dwójka singli. Oboje chodzą na randki, spotykają się z innymi, szukając swojej wymarzonej drugiej połówki. Zanim na siebie natrafią, przeżyją niezapomniane a nawet niebezpieczne chwile w ramionach (i nie tylko:P) innych osób. Niestety nie mają szczęścia w miłości aż tu nagle ich ścieżki się przecinają. I wszystko się zmienia. Na plus oczywiście, choć nie obędzie się bez wpadek i małych kłopotów, które ubarwią ich związek... Książka początkowo obfitowała w dość śmiałe, wręcz wulgarne opisy, ale szybko autor zrezygnował z nich na rzecz opisu perypetii świeżej pary, która zaczyna docierać się w związku. A z tym związane będzie całe mnóstwo historyjek i komicznych wydarzeń. Czytanie tej lektury było niekończącym się pasmem wybuchów śmiechu. Dialogi są humorystyczno-ironicznie napisane a przemyślenia bohaterów często dowcipne i z pazurem. „Miłość... z obu stron” to książka dla osób, które chcą odpocząć od cięższej gatunkowo literatury. Nie udało się uniknąć nutki przewidywalności, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało w tej lekturze. Po prostu dobrze się bawiłam. Warto napomknąć, że jest to bardzo bezpośrednia, realistycznie napisana pozycja o skomplikowanych relacjach damsko-męskich, ale ujętych w lekkiej formie, dlatego jeżeli potrzebujcie wytchnienia po ciężkim dniu ta książka przypadnie Wam do gustu. Również męskie grono odbiorców znajdzie tu coś dla siebie. Pozdrawiam:). 
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Szmaragdowa tablica” Carla Montero

Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 04/2013
Liczba stron: 672

Carla Montero to hiszpańska pisarka, której twórczość była mi dotąd nieznana. Całe szczęście zmieniło się to za sprawą powieści „Szmaragdowa tablica”. Ta licząca ponad sześćset stron książka okazała się szalenie wciągającą historią, którą pochłonęłam w zaskakująco szybkim tempie. Akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Początkowo mamy współczesny Madryt. To właśnie tu, w Muzeum Prado, pracuje Ana. Jej spokojne, wręcz monotonne życie skończy się z chwilą, gdy za namową swojego męża Konrada, zacznie szukać tajemniczego obrazu „Astrolog”. A wszystko za sprawą zagadkowego listu napisanego jeszcze za czasów drugiej wojny światowej. Aby lepiej poznać ten wątek, przenosimy się do okupowanego Paryża i przyglądamy się dążeniom Hitlera do znalezienia obrazu „Astrolog”, który rzekomo skrywa wielki sekret. Do tej sprawy został oddelegowany zasłużony żołnierz, major SS Georg von Bergheim, który wkrótce potem trafia na ślad francuskiej Żydówki, Sarah Bauer... Historia nakreślona przez psiarkę jest bardzo sugestywna i z pewnością dopracowana. Bez trudu wciągnęłam się w zawiłe i bolesne wydarzenia, które rozpoczęły się w dalekiej przeszłości i trwały nierozerwalnie przez wiele lat do czasów obecnych. Odkrywanie kolejnych tajemnic było okraszone silnymi emocjami i zaskakującymi faktami. Nie mogłam się oderwać od tej lektury, póki nie dotarłam do końca. Muszę przyznać, że jest to niepozorna książka. Pomimo, że okrzyknięto ją bestsellerem, nie sądziłam że tak przypadnie mi do gustu.  A jednak! Plusem jest również ładne wydanie, z usztywnionymi okładkami i paryskimi motywami na ich wewnętrznej stronie. Powyższą książkę polecam wszystkim, którzy pragną poznać nieszablonową opowieść o zakazanej miłości, z wojennymi elementami w tle. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
-------------------------------------------
„Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca” Katarzyna Droga

http://editio.pl/ksiazki/pokolenia-wiek-deszczu-wiek-slonca/pokole.htmlWydawnictwo: Editio
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 416

„Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca” to książka autorstwa Katarzyny Drogi, dziennikarki, pisarki i redaktorki prasy kobiecej. Początkowo nie byłam przekonana co do tej pozycji, choć ciekawiło mnie umiejscowienie akcji na Białostocczyźnie. Mieszkam na Podlasiu, dlatego choćby z tego powodu postanowiłam dać szansę tej lekturze. Czy słusznie? O tym więcej w dalszej części mojej opinii. Poznajemy burzliwe i barwne dzieje rodziny Zajewiczów. Wszystko dzięki „Pamiętnikowi Janki”, który skrywa tak wiele wspomnień, zapomnianych już wydarzeń, dramatów ludzkich jak i obraz życia w szybko zmieniającej się Polsce XX wieku. Pośród notatek, listów, pożółkłych fotografii kryje się niesamowita, wzruszająca i prawdziwa do bólu opowieść o ludziach z przeszłości, trudnej historii, niełatwych wyborach, skomplikowanych zależnościach. Będzie tu nieco romantycznych uniesień, trochę przygód, nutka sensacji, ułamek politycznej zawieruchy. Każdy coś tu dla siebie znajdzie. Książka przesiąknięta zadumą, refleksją, wspomnieniami. Od początku czuć klimat innych czasów, które zostały tu oddane z nieskrywaną precyzją i drobiazgowością. Całość czyta się niespiesznie, z niemałym zainteresowaniem, bowiem nie tempo książki jest tu istotne, ale przemyślenia i uczucia, jakie w nas wywołuje . Plusem jest również pięknie i malowniczo ukazane Podlasie. Cóż mogę jeszcze napisać? To osobista, wielowątkowa opowieść, która wciąga, skłania do przemyśleń i wywołuje wiele emocji. Polecam!
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

wtorek, 16 lipca 2013

Ufff... Nareszcie w swoim żywiole:P

Kochani, wracam po krótkiej przerwie. Praca na dwa etaty, problemy osobiste oraz wyjazdy zdecydowanie uniemożliwiły mi zagłębiania się w blogosferę przez ostatnie dwa-trzy tygodnie. Już nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła zajrzeć na wasze stronki i zobaczyć co ciekawego się u Was wydarzyło od tego czasu. Trochę zajmie mi nadrobienie zaległości, więc proszę o cierpliwość. Myślę jednak, że do końca tygodnia powinnam być na bieżąco z wszystkimi waszymi postami.
Dziękuję też serdecznie za liczne e-maile od Was! Nie sądziłam, że tak wiele osób zauważy moje zniknięcie a tym bardziej, że będzie się tym interesowało. Tak czy inaczej zrobiliście mi przemiłą niespodziankę!!
Poniżej kilka książek, które udało mi się przez ten czas przeczytać. Niewiele zważywszy na kilkutygodniowy okres, ale i tak cieszę się, że nawet tyle udało mi się zmieścić w tym szalonym dla mnie czasie.


„Siła strachu” Koethi Zan

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 07/2013
Liczba stron: 344

Lubię thrillery psychologiczne, dlatego moją uwagę przyciągnęła książka „Siła strachu” Koethi Zan. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Sara i Jennifer to przyjaciółki, które pewnej nocy wbrew swoim zasadom wsiadają do nieznanego samochodu. Trafiają do piwnicy i wraz z innymi dziewczynami przez kilka lat są marionetkami w rękach sadystycznego psychopaty. Mija dziesięć lat. Teraz już ponad trzydziestoletnia Sara wciąż próbuje dojść do siebie po traumatycznych wydarzeniach, ale okazuje się, że sprawca niedługo może wyjść na wolność. Poza tym cały czas dostaje chore listy z więzienia. Przeszłość dogania ją choć próbuje uciekać ile sił. W końcu postanawia odnaleźć  pozostałe dziewczyny, które były z nią więzione i nakłonić je do złożenia zeznań. W ten sposób staje wprost naprzeciw swoim najgorszym lękom i koszmarom. Ponownie niebezpieczeństwo wkracza w jej życia a świat tajemnic, bólu i cierpienia coraz mocniej zaciska pętle wokół jej szyi. Czy i tym razem historia będzie miała szczęśliwe zakończenie? Nic nie zdradzę! Książka wciąga od pierwszych stron i skłania do głębszych refleksji. Napięcie jest dobrze budowane, emocji tu nie brakuje, podobnie jak i mrożących krew w żyłach opisów. Klimat jest iście mroczny, tajemnice mnożą się niebezpiecznie a finał jest zaskakujący. Jeżeli lubicie życiowe, mocne historie, to powyższa lektura przypadnie wam do gustu. Polecam!
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<


„Zgoda na szczęście” Anna Ficner-Ogonowska

Wydawnictwo: Znak
Wydanie polskie: 07/2013
Liczba stron: 566

„Zgoda na szczęście” Anny Ficner-Ogonowskiej do dalsze perypetie Hani i jej zawiłych losów. Dwa pierwsze tomy, czyli „Krok do szczęścia” oraz „Alibi na szczęście” zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Jak było tym razem? Cóż... O tym więcej za chwilę;). Nasza bohaterka już zrozumiała, że resztę życia chce spędzić u boku Mikołaja. Pomimo własnych ograniczeń, lęków i strachu, pragnie spróbować wszystkiego, co ten mężczyzna ma jej do zaoferowania. Ale na horyzoncie już kłębią się burzowe chmury. Czy ich związek poradzi sobie z kolejnymi rozterkami? Jest to ostatnia część serii, ale równie wciągająca co dwie poprzednie. I tym razem wraz z bohaterami będziemy przeżywać ich zawiłe losy, zastanawiać się nad życiowymi problemami, pokonywać własne ograniczenia, płakać i śmiać się. Dobry styl pisania, lekkość, łatwość tworzenia ciekawych sylwetek i życiowe dylematy są głównymi plusami tego cyklu. Podczas lektury łatwo wczuć się w emocje poszczególnych postaci i zrozumieć ich punkt widzenia. Poza tym włączenie wątków romansowych, psychologicznych i wielu innych dało dodatkowy wymiar fabule. Jest to opowieść o trudnej miłości i zaufaniu, dobrych duszach wokół oraz przede wszystkim dawaniu sobie szansy na szczęście. Polecam całą trylogię!
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<< 


„Charlotte Street” Danny Wallace

Wydawnictwo: Sonia Draga
Wydanie polskie: 06/2013
Liczba stron: 440

Czasami jedna chwila, potrafi wszystko zmienić. Wie coś o tym bohater książki „Charlotte Street” Danny’ego Wallace. Jason Priestley to nauczyciel. Ma zwyczajne, może nieco nudnawe życie. Ale właśnie wtedy spotyka kobietę. Ale nie zwyczajną. Ją! Widzieli się tylko przez chwilę, ale to wystarczyło. Była a sekundę później już zniknęła z jego oczu. Zostawiła tylko jednorazowy aparat fotograficzny pełen niewywołanych zdjęć. Z nią w roli głównej oczywiście. I tu zaczyna się dylemat naszego bohatera. Dać sobie spokój czy zacząć własne, osobiste śledztwo i znaleźć kobietę, która tak mocno zawładnęła jego sercem, duszą i umysłem?  Zabawna komedia romantyczno-obyczajowa, podczas czytania której wasz nastrój z pewnością poprawi się. Ciepła, emocjonująca i pełna niespodzianek lektura, idealna na chandrę i wszelkie smuteczki. Początkowo sądziłam, że to typowe babskie czytadło, ale okazało się, że autor stworzył nietypową historię o sile uczuć i magii chwili. Polecam wszystkim romantycznym duszom, jak i czytelnikom spragnionym oryginalnych opowieści. Pozdrawiam!!
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<


„Cień pamięci” C.J. Clark

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 07/2013
Liczba stron: 376

O zaburzeniach pamięci, zwłaszcza pod postacią choroby Alzheimera, powstało już wiele książek. Mimo to, kiedy w moje ręce trafił egzemplarz „Cień pamięci” C.J. Clark o tej właśnie tematyce, po prostu musiałam ją przeczytać. Okazało się, że moja intuicja się nie myliła i miałam w rękach niezwykłą, wstrząsającą opowieść. Bohaterką jest Anabelle. Kobieta tuż po pięćdziesiątce. Z zewnątrz nie widać, aby była chora, ale to tylko pozory. Po śmierci męża, który pilnował aby żona przyjmowała leki, stan bohaterki szybko się pogarsza. Zdruzgotana stratą ukochanego jeszcze bardziej pogrąża się w zapomnieniu. I to dosłownie. Ale właśnie wtedy z pomocą przychodzi jej córka Lily, którą początkowo Anabelle chciała uchronić przed gorzką prawdą o swojej chorobie. Zaczyna się niełatwy okres dla tych dwóch kobiet. Jak radzić sobie z bólem i bezradnością? Jaki będzie finał? Wzruszająca, słodko-gorzka opowieść o Alzheimerze. Mnóstwo emocji, prawdziwych i szczerych. Wiele życiowych dramatów i spora dawka łez, przez które jednak przebija promyk nadziei. Polecam serdecznie!!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<


„Dar” Vladimir Nabokov

Wydawnictwo: Muza
Wydanie polskie: 03/2013
Liczba stron: 480

"Dar" Vladimira Nabokova to książka uważana za jedną z najlepszych w dorobku tego rosyjskiego pisarza. Od dawna miałam ją w planach, ale zawsze inne obowiązki i lektury stawały na drodze. W końcu jednak zabrałam się za tę wyjątkową lekturę. Początek lat dwudziestych XX wieku. Berlin. Bohaterem jest rosyjski młody emigrant, pisarz - Fiodor Konstantinowicz. Wrażliwy, twórczy mężczyzna, ma świetny zmysł obserwacyjny, zwłaszcza trafnie potrafi ocenić drugiego człowieka. Trudno jednoznacznie opisać fabułę tej książki, bowiem Nabokov dotyka tu wielu zagadnień. Zagłębimy się w kwestie duchowe, polityczne, psychologiczne, literackie, miłosne. To również istna gratka dla miłośników rosyjskich książek, gdyż sporo tu odnośników do tego typu literatury. Osobiście dość ciężko i powoli czytało mi się tę powieść. Napisana jest w sposób, który wymaga niemałego skupienia i najlepiej znajomości niektórych rosyjskich faktów, aby w pełni docenić polemikę autora z czytelnikiem i zrozumienie tego, co chciał nam przekazać. Mimo tych problemów, nie żałuję, że przeczytałam tę książkę i cieszę się, że mogłam poświęcić jej swój czas. Pozdrawiam!!
Moja ocena 
>>>> 4,5 /  6 <<<< 


„Przystań na krańcu świata” Francesca Brill

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 07/2013
Liczba stron: 408

„Przystań na krańcu świata” autorstwa Francesci Brill to niezwykła opowieść rozgrywająca się na początku lat czterdziestych XX wieku. Bohaterką jest amerykańska korespondentka, Stevie Steiber. Młoda, ambitna, pełna zapału i chęci, dziewczyna pragnie rozwijać swój pisarski talent. Choć w Europie wrze od politycznych potyczek a wojna na całego się rozszalała, tu w Hongkongu jest pozornie spokojnie i bezpiecznie. Bohaterka zbiera materiały prasowe i zasłyszane ploteczki na różnych imprezach i przyjęciach, ale wewnętrznie pragnie nieco bardziej dziennikarskiego zajęcia. Jej chiński przyjaciel Jishang wplątuje ją w działalność kontrowersyjnej gazety. Tymczasem na oku ma ją i jej przyjaciela pewien szpieg. Intryguje i przyciąga go zwłaszcza młoda, piękna Stevie. A potem macki wojny docierają aż do Hongkongu i wszystko zaczyna przybierać nieoczekiwany obrót. Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? II wojna światowa, okupacja Hongongu, dramat jednostki i tragedia narodu... Wszystko to i wiele więcej znajdziecie w tej szalenie wzruszającej, prawdziwej do bólu książce. Napisana jest barwnym, plastycznym językiem. Dużo tu emocji, niełatwych wyborów, skomplikowanych zależności. Cała historia oparta jest na losach dziennikarki Emily Hahn, co dodaje głębszego wymiaru tej pozycji. Zdecydowanie polecam!!
Moja ocena 
 >>>> 5,5 / 6 <<<< 


„Sekrety uczuć” Barbara O'Neal

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 07/2013
Liczba stron: 464

Lubię twórczość Barbary O'Neal. Jej książki czyta się z niemałą przyjemnością. Idealnie nadają się na chandrę lub wolne, samotne popołudnie. Ostatnio miałam okazję przeczytać „Sekrety uczuć” tej autorki. Tym razem bohaterką jest Tess Harlow, która jest przewodnikiem wycieczek. Nie czuje potrzeby stabilizacji i nie planuje ustatkowania się. Jednak wszystko się zmienia, gdy podczas jednej z wycieczek dochodzi do tragicznego wypadku, w którym ginie jedna z uczestniczek wyprawy. To sprawia, że kobieta zaczyna dostrzegać coś, czego wcześniej nie była świadoma. Wraca do rodzinnego miasteczka i odkrywa, że tragiczne wydarzenie stało się punktem zwrotnym w jej życiu. Na dodatek przystojny Vince zaczyna się jej podobać. Jednak aby w pełni poczuć szczęście, bohaterka będzie musiała pogodzić się z pewnymi kwestiami, uporać się z tajemnicą sprzed lat i otworzyć się na nowe możliwości. Czy to się jej uda? Cóż mogę jeszcze napisać? Jest to ciepła, miejscami wzruszająca, miejscami zabawna historia o dawaniu sobie szansy na miłość. Nie zabraknie tu uczuć, życiowych dylematów i przykrych wspomnieć. Ale finalnie autorka tchnie w nas nadzieję i pozytywne fluidy. Lekka, choć pozbawiona banalności powieść obyczajowa, od której trudno się oderwać. Polecam!
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<


 „Dziennik Mai” Isabel Allende

Wydawnictwo: Muza
Wydanie polskie: 04/2013
Liczba stron: 432 

Isabel Allende należy do moich ulubionych pisarek, więc nie mogłam pominąć książki „Dziennik Mai” niedawno wydanej nakładem Wyd. Muza. Bohaterką powieści jest Maya, nastoletnia Amerykanka z chilijskimi korzeniami. Dziewczyną opiekuje sią babcia Nini i dziadek Popo, z którego zdaniem bohaterka bardzo się liczy. Tę sielankę kończy śmierć dziadka. Dla Mai to prawdziwy szok. Nie radzi sobie z odejściem ukochanej osoby i coraz bardziej zatraca się w alkoholu i narkotykach, które stanowią dla niej chwile zapomnienia. W końcu babcia wysyła ją na chilijską wyspę. Czy tam odnajdzie spokój i naprawi swoje życie? Z pewnością będzie to dla niej ważny, choć niełatwy czas... Jestem przyjemnie zaskoczona tą książką. Oczywiście spodziewałam się świetnej powieści, ale i tak pisarka zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Widzimy wszystko oczami Mai. Dzięki temu lepiej wczuć się nam w jej trudne położenie oraz zrozumieć targające nią emocje, wątpliwości, lęki. Świetny pomysł na fabułę, różnorodni i szczegółowo nakreśleni bohaterowie, nutka tajemniczych wydarzeń sprzed lat, lekkość stylu i bogactwo języka to tylko niektóre z atutów tej pozycji. Dla wszystkich miłośników twórczości Allende oraz czytelników ceniących życiowe historie będzie to idealna lektura. Polecam!!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<< 


„Ścieżka słońca” Lisa Kleypas

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 07/2013
Liczba stron: 252

„Ścieżka słońca” Lisy Kleypas to ciepła, wzruszająca opowieść obyczajowo-romantyczna. Idealna pozycja na wolne popołudnie przy herbatce i ciastku. Bohaterką jest Lucy mieszkająca wraz z chłopakiem Kevinem nad bajkową Zatoką Friday. Do tej pory układa się między nimi świetnie, ale to tylko pozory. W końcu chłopak rzuca ją dla jej siostry. Prawdziwy, bolesny cios, zwłaszcza dla kogoś tak wrażliwego i dobrego jak Lucy. Całe szczęście jej rodzina nie akceptuje zaistniałej sytuacji i staje po stronie bohaterki. Tymczasem Kevin prosi swojego kumpla Sama, aby ten spróbował odciągnąć jej uwagę od zdrady i pomógł jej dojść do siebie. Między tą dwójką iskrzy, ale dziewczyna boi się zaangażować. Jak zaufać drugiemu mężczyźnie, gdy było się wcześniej zdradzonym? Czy miłość w ogóle istnieje i może zapukać do naszych drzwi? Kiedy pozwolić sobie na chwilę zapomnienia? O tym i wielu innych kwestiach przeczytacie w powyższej książce. Przyznaję, że niektóre elementy były przewidywalne, ale zupełnie nie przeszkadzało to wczuć się w niesamowity klimat, oczami wyobraźni podziwiać malownicze krajobrazy oraz z sercem pełnym emocji wczuć się w emocje i rozterki bohaterów. Na dodatek będzie tu szczypta magii, co zdecydowanie bardzo mi się podobało. Dodam tylko, że jest to pierwsza część trylogii. Już nie mogę doczekać się kolejnych tomów. Polecam i pozdrawiam!
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<

piątek, 29 marca 2013

Kolejna porcja czytelniczych wrażeń...

„Nakręcana dziewczyna” Paolo Bacigalupi

Wydawnictwo:MAG
Wydanie polskie:03/2013
Liczba stron: 560

Od dawna miałam chrapkę na książkę „Nakręcana dziewczyna” Paolo Bacigalupi. Wszystkie książki tego autora jakie zdołałam do tej pory przeczytać były ciekawe i zapadły mi w pamięć, więc i tym razem nie mogło być inaczej. Książka o mrocznej, dystopijnej przyszłości, w której wyczerpały się ziemskie zasoby a warunki dyktuje ten, kto ma władzę i pieniądze oraz dojścia i odpowiednie powiązania. Sporo tu politycznych intryg, dziwnych chorób, ekologicznej zapaści, epidemii i mutacji. Śledzimy próby przetrwania tego koszmaru przez poszczególne jednostki i jest to szalenie ciekawe doświadczenie. W tej jakże surowej rzeczywistości żyje Anderson Lake, który pewnego dnia poznaje Emiko, czyli nakręcaną dziewczynę, stworzoną do bycia czyjąś zabawką, maskotką. Jednak kryje się tu sporo tajemnic, więc nic do końca nie jest takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka. Pisarz nakreślił sylwetki  bohaterów z niemałą drobiazgowością i dużą dozą autentyzmu. Łatwo zżyć się z nimi, przeżywać najróżniejsze sytuacje z ich udziałem. Nie brakuje tu emocji, przygód, refleksji i zagadek. Wielopłaszczyznowa, zaskakująca historia, która zmusza nas do głębszego zastanowienia się nad kondycją człowieka, jego naturą czy kierunku w jakim zmierza ludzkość. Polecam, bo naprawdę warto dać tej lekturze szansę!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<


„Św. Brygida Wielka – Objawienia” Św. Brygida Wielka
Wydawnictwo:Wydawnictwo M
Wydanie polskie: 2012
Liczba stron: 400

Brygida Wielka, zwana również Szwedzką. Kim była? Czego dokonała? Co dla nas, współczesnych ludzi może przekazać? Ta katolicka zakonnica żyła na początku XIV wieku i mniej więcej od połowy swojego życia zaczęła mieć wizje. Nie tylko Boga, Matki Bożej czy świętych, ale również zmarłych. Książka „Św. Brygida Wielka – Objawienia” to lektura, która zawiera spisane przez nią samą objawienia i to, czego się z nich dowiedziała. Jest tam przekaz dla ówczesnych osób, ale również prorocze wizje czasów ostatecznych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Całość zrobiła na mnie niemałe wrażenie i wywołała dużo emocji. Język jest łatwy do przyswojenia, pozbawiony zbytniego filozofowania czy umoralniania. Za to duży plus! Proroctwa, objawienia, przekazy od Boga... Możemy w to wierzyć lub nie, ale nie zmienia to faktu, że takie rzeczy działy się i będą się dziać. Warto jednak wynieść z nich jakieś przesłanie dla siebie. Polecam!!
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<


„Zmyślone życie Siergieja Nabokowa” Paul Russell

Wydawnictwo:Muza
Wydanie polskie:03/2013
Liczba stron:

Wybierzemy się w podróż do przeszłości. Zahaczymy o bombardowany Berlin i stamtąd będziemy przenosić się we wspomnieniach i retrospekcjach do Rosji, jeszcze sprzed rewolucji. Poznamy Siergieja, brata Vladimira Nabokova, który musi pogodzić się z rolą tego drugiego, gorszego dziecka. Jak bowiem jąkający się, leworęczny homoseksualista może równać się z błyskotliwym, idealnym pod każdym względem bratem? W tamtych czasach chłopiec nie miał lekko. Ból, samotność, poczucie odrzucenia, żal... To tylko kilka uczuć, jakie targają naszym bohaterem, którego wrażliwość została wystawiona na ciężką próbę. Autor poruszył tu cały szereg problemów i zrobił to dokładnie, bez pośpiechu, z wnikliwym zaznajomieniem się z życiem Nabokova i jego otoczenia. Postacie są autentyczne, nakreślone pomysłowo i co więcej, ma się wrażenie, że są prawdziwe, z krwi i kości. Nie zabraknie tu kontrowersyjnych praktyk wyplenienia gejostwa, narkotycznych seansów czy romansowych wojaży.„Zmyślone życie Siergieja Nabokowa” Paula Russella zaskoczyła mnie i to bardzo pozytywnie. Polecam serdecznie!
Moja ocena 
>>> 5 / 6 <<<

wtorek, 26 marca 2013

:)))

„Pierwsze światła poranka” Fabio Volo

Wydawnictwo: Muza
Wydanie polskie: 02/2013
Liczba stron: 208

Książka „Pierwsze światła poranka” Fabio Volo to jedna z wielu przedstawicielek powieści erotycznej. Ostatnio mamy ich wysyp, ale nie oznacza to, że wszystkie powinniśmy wrzucać do jednego worka. Jest to opowieść o młodej kobiecie, Elenie, która wielkimi krokami zbliża się do trzydziestki. Ma męża, z którym się zupełnie nie dogaduje. I właśnie wtedy pojawi się On! Przystojny, tajemniczy nieznajomy! Zaczyna się romans, pełen pożądania i fascynacji. Ale nie wszystko jest takie jak się wydaje. Cóż... Fabuła wydaje się nieco schematyczna i po części taka jest. Elena miejscami swoim zachowaniem i decyzjami może drażnić, choć im dalej, tym lepiej. Po prostu przyzwyczaiłam się do jej troszkę niedojrzałej osobowości. Poza tym, akcja raz przyspiesza, raz zwalnia, ale nie odczułam znudzenia. Sylwetki poszczególnych bohaterów są zaznaczone, choć moim zdaniem brakuje mi głębszego rysu psychologicznego. Całe szczęście będę wewnętrzne dylematy, rozważania i przemyślenia. Oprócz poszukiwania swojej kobiecości i odkrywania tajników erotycznej gry, poruszono tu aktualne tematy i problemy. Ogólnie, jeżeli będziemy traktować tę książkę jako przerywnik i czysto rozrywkową powieść, to nie będziemy zawiedzeni. Pozdrawiam!!
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<<


„Perwersjonistka” Julia Kruk

Wydawnictwo: Czarna Owca
Wydanie polskie: 03/2013
Liczba stron: 240

Erotyki przeżywają obecnie prawdziwy rozkwit. Kiedy w moje ręce wpadła książka „Perwersjonistka” Julii Kruk, nie byłam do końca do niej przekonana. Zbyt bowiem wiele w ostatnim czasie takich lektur pojawiło się na rynku księgarskim. W końcu jednak postanowiłam dać jej szansę. Czy słusznie? Jest to zbiór opowiadań o kobiecych przygodach seksualnych. Sporo tu wymyślnych, kontrowersyjnych i dość odważnych erotycznych doznań. Będzie spokojnie i agresywnie. Normalnie i wymyślnie. Eksperymentalnie i tradycyjnie. Z pewnością opowiadania te nie pozostawią nas obojętnymi na to, co przeczytamy i wywołają niemałe emocje oraz refleksje. Sceny „łóżkowe” i praktyki seksualne miejscami były dla mnie niesmaczne lub nieco szokujące, ale jak wiadomo, każdy ocenia po swojemu. Plusem jest fakt, że autorka nie zapomniała o współczesnych problemach nękających nasze społeczeństwo i naszkicowała je całkiem nieźle. Sporo tu psychologii, którą lubię, choć była tu podana w dość nietypowej formie. Tak czy inaczej nie żałują, że przeczytałam tę książkę, choć z pewnością nie każdemu czytelnikami przypadnie ona do gustu.
Moja ocena
>>>> 4 / 6 <<<<


„Królestwo łabędzi” Zoe Marriott

Wydawnictwo: Egmont
Wydanie polskie: 03/2013
Liczba stron: 264

„Królestwo łabędzi” Zoe Marriott to druga książka z cyklu „Poza czasem” wydawnictwa Egmont. Lubię opowieści z nutką magii i fantastyki, więc nie mogłam się jej oprzeć. Jest to opowieść o dziewczynie obdarzonej niezwykłą mocą. Nastoletnia Aleksandra bowiem potrafi czerpać siłę z przyrody. Sama nie wie jeszcze o zakresie swoich zdolności, ale wkrótce przekona się, jak potężną siłą włada. Czeka na nią wiele przygód, wyzwań, niebezpieczeństw i skomplikowanych wyborów. Zaczyna się walka o przetrwanie, o honor i o odzyskanie tego, co straciła. Historia jaką stworzyła pisarka jest ciekawa. Akcja rozgrywa się w wymyślonym Królestwie a także w ponurej krainie Midland. Raczej nie liczyłabym na zawrotne tempo a raczej na stopniowy rozwój wydarzeń. Zanudzenie nam jednak nie grozi. Plusem jest fakt, że łatwo zżyć się z bohaterami, którzy są tu dobrze nakreśleni. Co więcej, młodzieńcza, słodka miłość między Aleksandrą a Gabrielem, ukazana jest prosto i może nawet dość naiwnie, ale nie przeszkadzało mi to. Będzie też coś dla miłośników fantastyki, ponieważ znaleźć tu można ludzi zaklętych w zwierzęta czy czarownice. Podsumowując, książka spodoba się fanom paranormal romance, powieści przygodowych i młodzieżowych. Ja przyjemnie wspominam tę lekturę:).
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<

poniedziałek, 25 marca 2013

Zaległe lektury:)

„Wojenna narzeczona” Alyson Richman

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 03/2013
Liczba stron: 384

Książki z wojną w roli głównej nie są moim ulubionymi. Zbyt mocno bowiem przejmuję się losem ludzi, którym przyszło żyć w tak ciężkich warunkach. Jednak czasami robię wyjątki i tak też było w przypadku powieści  „Wojenna narzeczona” Alyson Richman. Lenka, studentka Sztuk Pięknych i  Josef, student medycyny, zakochują się w sobie. Ale nie będzie im dane cieszyć się długo małżeńskim szczęściem. Wojna rozdziela ich, ale po kilkudziesięciu latach ich ścieżki ponownie się stykają. Przeznaczenie? Czyżby los dawał im drugą szansę? Piękna historia ponadczasowego uczucia, które potrafi przetrwać  najgorsze życiowe zakręty, obozy zagłady, głód, choroby i dużą odległość. Jestem oczarowana tą opowieścią. Choć sam motyw rozłąki w trakcie działań wojennych nie jest jakoś szczególnie nowy, to i tak nie przeszkodziło mi to wciągnąć się w tę książkę i wraz z bohaterami przeżywać ich tragiczne perypetie i wewnętrzne zmagania z cierpieniem, tęsknotą i bólem. Nie brakuje tu emocji i zaskakujących wydarzeń. Akcja rozgrywa się zarówno w Pradze, gdzie wszystko się zaczyna, opanowanej przez nazistów Europie aż po Nowy Jork, gdzie historia ma swój finał. Zdecydowanie polecam Wam tę książkę, zwłaszcza jeżeli cenicie życiowe pozycje. Pozdrawiam!!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<


„Mój łagodny bliźniak” Nino Haratischwili

Wydawnictwo: Muza
Wydanie polskie: 02/2013
Liczba stron: 288

Książka „Mój łagodny bliźniak” autorstwa Gruzinki Nino Haratischwili początkowo zaintrygowała mnie oryginalną okładką  oraz ciekawym tytułem. Przeczytałam dosłownie kilka zdań z opisu (i dobrze, bo jak się okazało potem, zdradzał on zbyt dużo fabuły), ale wystarczyło to, aby mnie zaciekawić. Książka dotyczy skomplikowanej relacji między przyszywanym rodzeństwem. Stella i Ivo, kiedy byli razem, stworzyli toksyczny związek, ale bez siebie też nie potrafią istnieć. Kiedy chłopak wyjeżdża, dochodzi do tragedii. Po siedmiu latach Ivo wraca i wkracza w życie Stelli, która ma już męża i dziecko. Ale przeszłość jest niczym niezagojona rana i jak na zawołanie otwiera się, boli i broczy krwią. Przed bohaterką niełatwy czas i trudne wybory, które będą mieć swoje poważne konsekwencje. Akcja płynie spokojnie i naszpikowana jest retrospekcjami i wspomnieniami. Mimo to, nie nudziłam się, zwłaszcza że wydarzenia z teraźniejszości są dość dynamiczne i śledzi się je z uwagę. To, co zasługuje na wzmiankę to realistycznie nakreślona rzeczywistość oraz trafne ukazanie jak złożona potrafi być nasza psychika. Będzie tu nieco kontrowersyjnych w moim odczuciu zdarzeń, ale dzięki temu emocje jeszcze mocniej dały się we znaki. Autorka pisze barwnym językiem , często stosując metafory i poetyckie i psychologiczne wstawki. Podobało mi się to bardzo i nawet miałam ochotę część z tych cytatów sobie spisać. Starcie jednostki z demonami przeszłości, pozornie poukładane i szczęśliwe życie oraz obsesyjna miłość, która w takim samym stopniu potrafi niszczyć, co budować. Polecam!!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<


„Kempingowa książka kucharska. Smakowite przepisy dla całej rodziny” Tiff Easton

Wydawnictwo: G+J
Wydanie polskie: 03/2013
Liczba stron: 176

Niedługo zaczną się cieplejsze dni i wraz z rodzinką lub przyjaciółmi będziemy częściej spędzać wolny czas na świeżym powietrzu. Część z nas z pewnością wybierze się na ognisko ze znajomymi, wspólny wypad za miasto z dziećmi lub zorganizuje grilla w ogródku. Co wtedy podać? Jakie potrawy zrobić, aby było prosto i smacznie? Z pomocą przychodzi publikacja  „Kempingowa książka kucharska. Smakowite przepisy dla całej rodziny” autorstwa Tiff i Jima Easton. Ta niewielkich rozmiarów lektura, zawiera 85 sprawdzonych pomysłów na udaną wyprawę. Czy to na plaży, czy pod namiotem, w głębokim lesie przy ognisku czy na balkonie przy grillu, każdy znajdzie tu potrzebne dla siebie przepisy. Autorzy zadbali, aby umieścić tu listę potrzebnych zakupów, ilość porcji, czas przygotowania dania, oddzielne potrawy dla dzieci zależnie od wieku czy propozycje dla wegetarian. Krótka, ale praktyczna książeczka, z licznymi barwnymi fotografiami, w którą warto się zaopatrzyć. To czego mi zabrakło, to recepta na sytuacje podbramkowe, kiedy jesteśmy z dala od cywilizacji i np. skończyły się nam zapasy. Myślałam, że będzie to bardziej survivalowa pozycja, ale nie żałuję, że ją poznałam:).
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<

wtorek, 19 marca 2013

„Tajemnice Emmy: początki” Natasha Walker


Wydawnictwo: Muza
Wydanie polskie: 02/2013
Liczba stron: 208
Format:130 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788377583135

Ostatnio w moje ręce wpadła książka „Tajemnice Emmy: początki” Natashy Walker. Śmiała okładka, intrygujący opis, wiele sprzecznych opinii wśród czytelników. W sumie, chciałam zaspokoić swoją ciekawość, więc nie ociągając się zbytnio zaczęłam ją czytać. Czy mnie czymś zaskoczyła? O czym jest i czy warto do niej zajrzeć?

Emma Benson to typ kobiety zaradnej, która wie czego chce i potrafi to osiągnąć w ten czy inny sposób. Niezależna, otwarta na różne możliwości trzydziestodwulatka, która szuka w życiu mocniejszych wrażeń. Co tu dużo kryć. Po prostu lubi seks i to ten wymyślny. Kiedy wychodzi za mąż za Davida, poważanego biznesmena, wszyscy są zaskoczeni. Czyżby Emma w końcu chciała się ustatkować? Nic z tego! W krótkim czasie po ślubie okazało się, że mąż nie wystarcza, aby zaspokoić żądze i fantazje naszej bohaterki, więc wzięła na celownik osiemnastoletniego syna sąsiadów. Jako starsza i bardziej doświadczona w erotycznych rozkoszach, zmienia się w mentorkę chłopaka i  wprowadza go w świat seksualnych doznań. Co z tego wyniknie? Nic więcej już nie zdradzę!

sobota, 16 marca 2013

„Wszystkie odcienie czerni” Ilona Felicjańska



Wydawnictwo: Akurat (imprint wydawnictwa Muza)
Wydanie polskie: 01/2013
Liczba stron: 304
Format: 130 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377583470

Lubię mocną, ostrą, nieco kontrowersyjną literaturę, dlatego od czasu do czasu sięgam po książki erotyczne. Kiedy w moje ręce wpadła lektura „Wszystkie odcienie czerni” Ilony Felicjańskiej, byłam jej bardzo ciekawa. Książka zbierała skrajne opinie wśród czytelników, co jeszcze bardziej kusiło i przyciągało...

Anna, trzydziestopięcioletnia żona i matka, prowadzi dość stonowany tryb życia. Przez cały czas dba o rodziną, jest przykładną kobietą, która wzorowo wykonuje swoje obowiązki. Kocha męża-znanego prawnika i w sumie dalej by tak było, gdyby na jednym z przyjęć nie poznała tajemniczego, przystojnego biznesmena Oskara. Od tej chwili wszystko w życiu kobiety się zmienia. Między tą dwójką wybucha dziki, nieokiełznany i pełen uniesień romans. Zaczynają się kłamstwa, ważne „spotkania służbowe”, konieczne wyjazdy... Wszystko, aby móc zobaczyć się z wybrankiem. Im bardziej się do siebie zbliżają, tym wychodzą na jaw dość istotne sekrety, gdzieś głęboko zagrzebane przed światłem dziennym. Niebezpieczeństwo i mrok coraz bardziej wkraczają do świata Anny. Jaki będzie tego finał? Z pewnością zaskakujący!

środa, 14 listopada 2012

„Medycyna tradycyjna w Polsce” Barbara Ogrodowska



Wydawnictwo: Muza
Wydanie polskie: 10/2012
Liczba stron: 350
Format: 200 x 200 mm
Oprawa: twarda
ISBN: 9788377582602

Od najmłodszych lat wiedziałam, że chcę zostać lekarzem. Było to moje wielkie marzenie, które się spełniło! Na studiach dowiedziałam się jak wykrywać i leczyć choroby przy użyciu najnowszych technologii. Zawsze jednak intrygowało mnie jak dawniej radzili sobie medycy bez USG, tomografii komputerowej, rezonansu, zaawansowanych leków czy dostępu choćby do badań laboratoryjnych. Właśnie dlatego moją uwagę przykuła książka „Medycyna tradycyjna w Polsce” Barbary Ogrodowskiej.

Publikacja stanowi obszerne kompendium medycyny tradycyjnej. Autorka zamieściła tu wiele interesujących informacji i ciekawostek. Wśród nich będzie podział lekarzy ze względu na wykonywane zajęcie, typy aptek oraz osoby z kręgu paramedycznego, czyli czarownice, znachorzy czy owczarze. Potem zaznajomimy się z epidemiami i zarazami dziesiątkującymi ówczesne społeczeństwa, przyczynami fizycznymi i psychicznymi chorób oraz czarami i urokami. Dodatkowo autorka skupiła się na walce z cierpieniem w dawnych czasach, roślinach i innych sposobach na ulżenie w bólu, wliczając w to również przedmioty i zabiegi, które uważano za magiczne i lecznicze. Oprócz tego będzie tu sporo danych na temat warunków życia, dbania o higienę osobistą wśród elit, jak i mieszkańców wsi. Na końcu zamieszczono przepisy na domowe leki i nalewki lecznicze.

sobota, 13 października 2012

„Obce dziecko” Alan Hollinghurst



Wydawnictwo: MUZA
Wydanie polskie: 09/2012
Liczba stron: 616
Format: 155 x 235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377581940

Alan Hollinghurst to angielski pisarz, poeta, recenzent i nauczyciel akademicki, laureat licznych nagród literackich. Do tej pory nie miałam sposobności poznania twórczości tego pisarza, ale wszystko zmieniło się za sprawą niedawno wydanej powieści „Obce dziecko”. Cóż... Długo nie musiała czekać na półeczce:).

1913 rok. Przenosimy się do angielskiej posiadłości Dwa Akry. To właśnie tu przybywa młody poeta z arystokratycznej rodziny – Cecil Valance. Został zaproszony przez swojego bliskiego przyjaciela z Cambridge George’a Sawle’a. W ciągu zaledwie kilku dni pobytu wydarzy się sporo ciekawych sytuacji a czytelnik pozna skrzętnie skrywany przez dwóch młodzieńców sekret. Otóż tych dwoje młodzieńców łączy męska, zakazana miłość. Tymczasem nowym przybyszem zaczyna interesować się Daphne, 16-letnia siostra George’a. To właśnie dla niej (a może dla kogoś innego?) Cecil napisze wiersz, który odegra kluczową rolę a obie rodziny już na zawsze połączą silne więzy. Wybucha wojna, wszystko się zmienia a wydarzenia jakie miały miejsce w Dwóch Akrach, przez stulecie będą przeplatać się przez opowieść. Niewinny wiersz stanie się dla kolejnych pokoleń obu rodzin niemałą zagadką, owianą legendą i tajemniczością...