Loading...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Novae Res. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 grudnia 2013

Sobotnią porą...

„Zakochania” Javier Marias

Wydawnictwo: Sonia Draga
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 376

Javier Marias to znany i ceniony europejski pisarz, felietonista dziennika El Pais, wykładowca literatury hiszpańskiej i lektor języka hiszpańskiego na Uniwersytecie Oksfordzkim. Wielokrotnie był nagradzany, w tym otrzymał prestiżową nagrodę - Prix Formentor za całokształt twórczości. Osobiście nie miałam okazji poznać książek tego pisarza, dlatego moją uwagę przyciągnęła wydana niedawno powieść „Zakochania” jego autorstwa. Nie bez znaczenia była również twarda okładka w „starym” stylu, ciekawy opis oraz liczne pochlebne opinie wśród zagranicznych czytelników. Bohaterką jest Maria Dolz, która pracuje jako redaktorka w madryckim wydawnictwie literackim. Prawie codziennie przed pracą wstępuje do kawiarni na śniadanie, gdzie weszło jej już w rutynę obserwowanie pewnej małżeńskiej pary. Praktycznie nic o nich nie wie, ale jej wybujała wyobraźnia i analizująca dusza dopowiada to, czego nie wie. Kobieta tworzy więc na ich temat własne zdanie, domysły i robi założenia odnośnie ich życia. Aż tu nagle para jakby zapadła się pod ziemię. Potem okazało się, że mężczyzna został zamordowany przez bezdomnego. Kiedy po jakimś czasie wdowa powraca do kawiarni, Maria zbiera się na odwagę i przysiada się do nieznajomej. Ich wzajemne rozmowy i spotkania staną się początkiem głębokich rozważań o życiu i śmierci, które będą miały wydźwięk filozoficzno-psychologiczny. Muszę przyznać, że jest to książka, która wywołuje w nas liczne przemyślenia i wewnętrzne refleksje na temat kondycji człowieka oraz odwiecznych pytań o sens życia i umierania. Lektura jest dość trudna w odbiorze. Styl należy do powściągliwych oraz mnóstwo tu odnośników do innych literackich pozycji. Poza tym długie, wielokrotnie złożone zdania, czasami pisane jako ciągły tekst potrafią uprzykrzyć czytanie. Nie ma tu dynamicznej akcji, ale całość wypada bardzo dobrze, zwłaszcza jeżeli poszukujemy bardziej wymagającej pozycji o egzystencjalnym wydźwięku. Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

„Ogrodnik szoguna” Thomas Petersin

Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 08/2013
Liczba stron: 648

O praktykach sado-masochistycznych, czyli o szeroko pojętej tematyce BDSM powstało ostatnio wiele książek. A jednak „Ogrodnik szoguna” Thomasa Petersina okazał się lekturą inną niż wszystkie. Relacje między Panem a uległą zostały tu opisane śmielej, dokładniej, znacznie bardziej obrazowo i z uwzględnieniem psychologicznych mechanizmów. Bohaterem jest Peter Abel, ceniony inżynier obróbki drewna o wyjątkowo niecodziennych preferencjach seksualnych. Otóż jest dominującym mężczyzną, który uwielbia testować (tresować?) fizycznie kobiety, mieć nad nimi władzę oraz kształtować ich osobowość i charakter za pomocą wyrafinowanych nagród lub kar. Dzięki temu pomaga nadać im pewien cel w życiu oraz odkryć drzemiący w nich potencjał. Tak się złożyło, że w jego życiu była Kaylinn, której pomógł z alkoholizmem i znalezieniem miłości. Mamy też Japonką Satoko, która dawniej pomogła mu wyjść z psychicznego dołka po odejściu jego dziewczyny Daisy i niejako spowodowała wejście na drogę BDSM. Teraz mężczyzna zaczyna nadzorować nowe przedsięwzięcie w innym kraju i tam z kolei poznaje młodziutką Rosjankę Oksanę, która zajmuje się księgowością. To właśnie ich relacje będą stanowiły zasadniczą część lektury. W jaki sposób dziewczyna zareaguje na preferencje szefa? Jak potoczą się losy przedstawionych tu kobiet i samego Petera? Zapraszam do książki! Muszę przyznać, że było to szalenie ciekawe doświadczenie. Skrajne, mocne, ale i intrygujące. Emocje wahały się tu od szoku, niedowierzania i wstrętu (Kaylinn jako kobyła!), po zainteresowanie i uznanie dla kreatywnej fabuły. Sylwetki bohaterek są różnorodne, ale każda z nich pragnie opieki, troski, ciepłych uczuć, zmaga się z różnymi problemami dla których rozwiązaniem jest oddanie się w ręce Pana. Akcja raz przyspiesza, raz zwalnia, zwłaszcza na początku, ale im dalej, tym więcej erotycznych scen i odpowiedniego klimatu. Komu polecam? Czytelnikom lubiącym kontrowersyjną tematyką a także wszystkim, którzy chcą poznać sekrety relacji Pan-niewolnica. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<

„Błękitnokrwiści” Melissa de la Cruz

Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie polskie: 03/2010
Liczba stron: 350

Książka "Błękitnokrwiści" rozpoczęła znaną i lubianą serię paranormal z wampirami w roli głównej. Autorką jest amerykańska pisarka książek dla młodzieży Melissa de la Cruz. To moje pierwsze spotkanie z jej cyklem i byłam bardzo ciekawa jak wypadnie. Kilka słów o treści... Bohaterką jest nastoletnia Schuyler, która uczęszcza do elitarnego, bardzo ekskluzywnego liceum Duchesne na Manhattanie. Wszystkie dzieciaki są bogate, modnie się ubierają, żyją beztrosko a wolny czas poświęcają na szalone zabawy. Dziewczyna nie zamierza jednak wtopić się w ten snobistyczny, próżny i zdecydowanie zepsuty tłumek młodzieży, dlatego wybiera samotność. Po prostu do nich nie pasuje i nie zamierza na siłę stawać się tym, kim nie jest. Kiedy w liceum dochodzi do zamordowania jednej z uczennic, Schuyler odkrywa że jest jedną ze starodawnej rasy wampirów zwanych Błękitnokrwistymi. Zaczyna się głód, jej ciało ulega przeobrażeniu. I dopiero wtedy zaczyna się właściwa akcja lektury... Książka stanowi wprowadzenie do głównej części serii. Przez dłuższą część mamy sporo opisów, niepotrzebnych szczegółów a mniejszą ilość akcji. Później dopiero te proporcje przechylają się w stronę bardziej dynamiczną a wydarzenia są ciekawsze. Kreacja wampirów jest oryginalnie przedstawiona, zwłaszcza jeżeli lubimy je w postaci nieco delikatniejszej. Nie boją się czosnku, kołka czy słońca, są nieśmiertelni a ich dusza przechodzi z wampira na wampira z zachowaniem pamięci o poprzednich wydarzeniach. W treść wpleciono również fragmenty pamiętnika z XVII wieku, co dodało barwniejszego wydźwięku całej lekturze. Język jest przystępny i prosty w odbiorze a styl lekki, więc całość pochłania się z niemałą szybkością. Jestem bardzo ciekawa jak autorka pociągnie dalszą akcję, dlatego wkrótce biorę się za kolejną część. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<
-----------------------------------------------------------

czwartek, 19 grudnia 2013

Mały kryzys piśmienniczy;)

„Rysunek w sercu” Wioletta Szulc

Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 2013
Liczba stron: 340

Twórczość naszych rodzimych autorów w ostatnich latach zdecydowanie polepszyła się. Wielokrotnie miałam okazję poznać debiuty literackie i często są to przemyślane, intrygujące pozycje, które pokazują niemały potencjał tkwiący w ich twórcach. Podobnie było w przypadku książki „Rysunek w sercu” Wioletty Szulc. Bohaterką jest Anna Lawenda, młoda, delikatna dziewczyna, która ceni sobie spokój i ciszę. Pracuje jako tłumacz języka angielskiego, dzięki czemu nie musi wychodzić z domu i może poświęcać czas na swoje inne pasje, czyli czytanie romansów oraz tworzenie pięknych pejzaży. Jedna z jej prac zostaje zauważona przez Adama Ostrowskiego, wampira liczącego sobie już trzysta lat. Dworek, który kobieta uwidoczniła na rysunku jest o tyle intrygujący, że przedstawia dawną posiadłość Adama, która spłonęła wiele lat temu. Mężczyzna postanawia spotkać się z autorem obrazu i dowiedzieć się czegoś więcej o nim. Będzie to dla obojga niezwykła chwila, która zmieni wiele w ich życiu i nada jemu nowy kierunek. Przede wszystkim wzbudzi w wampirze uczucia, które sądził że przepadły razem z jego człowieczeństwem. Między nimi tworzy się niezwykła więź, ale czy przetrwa tajemnice, sekrety, piętrzące się problemy i fakt, że Adam nie jest człowiekiem? Zapraszam do lektury! Pierwsze spotkanie z pisarką i jakże przyjemne! Autorka wykreowała wampira, który nie ma nic wspólnego z żądną władzy, krwi i zemsty bestią. Mamy za to mężczyznę statecznego, dystyngowanego, który enigmatycznie i z gracją stara się zaskarbić uwagę młodej śmiertelniczki a jednocześnie odnaleźć w sobie cząstkę dawnego siebie. Ich miłość jest piękna, choć niełatwa. Czy będą razem? Nic nie zdradzę! Polecam tę romantyczną, nastrojową historię, która z pewnością wywoła w Was wiele emocji i wzruszeń. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<

„Lisia dolina” Charlotte Link

Wydawnictwo: Sonia Draga
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 488

Charlotte Link to jedna z moich ulubionych pisarek thrillerów psychologicznych. Każda jej książka, którą miałam okazję przeczytać robiła na mnie pozytywne wrażenie, więc czyż mogłam oprzeć się kolejnej pokusie? „Lisia dolina” jej autorstwa trafiła w moje ręce niedawno, ale od razu zabrałam się za jej czytanie. Przenosimy się do Anglii, gdzie małżeństwo Matthew i Vanessa robią krótki postój. Po burzliwej i zajadłej kłótni w samochodzie, obojgu przyda się chwila wytchnienia i zaczerpnięcia świeżego powietrza. Gdyby tylko oboje wiedzieli, jak to się skończy. Kiedy mężczyzna wraca z psem na parking, żony już nie ma. Nikt nie wie co się stało, nikt nie żądał okupu a policja nie ma punktu zaczepienia. Śledztwo utkwiło w martwym punkcie. Czytelnicy wiedzą jednak, że sprawcą jest niejaki Ryan Lee, przestępca który porwał Vanessę  a następnie trafił za kratki, tym samym zostawiając kobietę samą na pewną śmierć. Trzy lata później mężczyzna wychodzi na wolność, co zbiega się z serią niewyjaśnionych zniknięć kobiet. Czyżby ktoś wiedział co zrobił kilka lat temu? Wydawało się, że był jedyną osobą wiedzącą o tamtym porwaniu. A jednak przeszłość ma sposoby, aby upomnieć się o swoje... Kolejna przygoda z panią Link zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Ta pisarka potrafi umiejętnie tworzyć fabułę, która wciąga i zniewala. Intryga jest zawiła i bardzo dokładnie przemyślana a im dalej, tym więcej grozy, niepewności i przerażających faktów. Akcja jest dynamiczna, napięcie świetnie stopniowane z wisienką na torcie w postaci zaskakującego i szokującego finału. Bez trudu można zauważyć, że autorka jest mistrzynią w zagłębianiu się w psychikę swoich bohaterów, którym daleko do plastikowych postaci. Są prawdziwi, namacalni, z krwi i kości. Ten autentyzm jeszcze mocniej oddziałuje na odbiorcę, który czytając książkę zastanawia się czy aby na pewno to fikcja literacka i cichutko liczy, że to tylko wytwór wyobraźni autorki. Polecam serdecznie tę książkę wszystkim miłośnikom mocniejszych klimatów, thrillerów oraz kryminałów. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni. 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<

----------------------------------------------------------

Zawrotne tempo życia jakie prowadzę, wiele kursów i dodatkowych zajęć spowodowało, że chwilowo ilość recenzji zamieszczanych na blogu odrobinę się zmniejszy. Oczywiście cały czas czytam książki, ale z pisaniem opinii jest już gorzej. Chyba potrzebuję kilka dni przerwy;). Za to potem możecie spodziewać się większej ilości relacji i wrażeń z przeczytanych książek. W końcu równowaga musi być:P. Zaczęłam też małe porządki na blogu, aby był bardziej czytelny (z paska bocznego część grafik i odnośników została przeniesiona do odpowiedniej zakładki).

Pozdrawiam ciepło:)

sobota, 22 grudnia 2012

„Ciężki kawałek nieba” Wojciech Raginia


Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie:11/2012
Liczba stron: 474
Format:130 x 210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788377224977

Lubię czytać polską literaturę i odkrywać nowych, rodzimych pisarzy. Właśnie dlatego moją uwagę przykuła książka „Ciężki kawałek nieba” Wojciecha Raginia. Świetna okładka i zagadkowy opis również zrobiły swoje. Jak finalnie wypadła ta książka? O tym więcej za chwilkę;).

Kilka słów o treści... Przenosimy się do Poznania. Bohaterem jest Gabriel, młody student zmagający się z szarą rzeczywistością. Rozmyśla, analizuje, zastanawia się nad szeregiem spraw, które go nękają. Podczas podróży środkiem komunikacji miejskiej dochodzi do wypadku. Chłopak doznaje śmiertelnych obrażeń, ale nagle budzi się w dziwnym miejscu. Jak się okazuje, został cudem przywrócony do życia przez zespół Modern Medica i znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Wypróbowano na nim eksperymentalną metodę, która polegała na zespoleniu na zasadzie symbiozy jego tkanek z rośliną – filodendronem. Jednak wszystko ma swoją cenę. Personel trzyma go pod kluczem i na dodatek niewiele tłumaczy z tego, co się z nim dzieje i w jakim celu dano mu szansę na życie. Chłopak postanawia dowiedzieć się o co tu tak właściwie chodzi, wymyka się więc z pokoju. Jednak prawda okaże się zdecydowanie inna niż przypuszczał...

niedziela, 9 grudnia 2012

„Ostatnia spowiedź” Nina Reichter


Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 11/2012
Liczba stron: 384
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377225004

Przy wyborze książki do czytania często sugeruję się ocenami i opiniami innych czytelników, dlatego nie mogłam ominąć lektury, która w internetowym świecie zbiera same pochlebne recenzje. O jaką powieść chodzi? O „Ostatnią spowiedź” Niny Reichter! Przyznaję, że opis mnie zaintrygował a w połączeniu z tak przychylnymi wrażeniami niemałej rzeszy odbiorów moja ciekawość sięgała zenitu...

Kilka słów o treści... Bradin Rothfeld to 19-letni rockman, który znany jest w całej Europie. Na punkcie tego przystojnego i przebojowego wokalisty tłumy dziewczyn w różnym wieku oszalały z miłości i fascynacji. Kiedy chłopak wraca z trasy koncertowej, przez niefortunny zbieg okoliczności spóźnia się na przesiadkę i spędza noc na lotnisku. Spotyka tam Amerykankę Ally Hanningan, która zupełnie nie rozpoznaje w nim artysty. To spotkanie, tych kilka wspólnie spędzonych chwil odmieni życie obojga. Pomimo tak krótkiego czasu jaki mają, rodzi się miedzy nimi coś wyjątkowego, co jednak nie może przetrwać. Ally ma niespecjalnie dobre wrażenia z powodu związku ze starszym mężczyzną, z którego nie potrafi się wyplątać. Bradin natomiast ma podpisany specjalny kontrakt, który zakazuje kontaktów z kobietami. W końcu przecież show-biznes rządzi się swoimi prawami i nie ma w nim miejsca na uczucia...

środa, 21 listopada 2012

„Czy było warto? Odyseja dżinsowych Kolumbów” Liliana Arkuszewska


Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 07/2012
Liczba stron: 508
Format: 155 x 235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377224113

Od jakiegoś czasu na półeczce mojej biblioteczki stała książka „Czy było warto? Odyseja dżinsowych Kolumbów” Liliany Arkuszewskiej. Nie miałam jej w planach, ale trafiła do mnie przez przypadek, więc postanowiłam dać jej szansę, zwłaszcza że okładkowy opis oraz poruszana tematyka były ciekawe.

Na początku lat 80-tych sporo Polaków wyjechało z ojczyzny w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia. W tamtych czasach nasz kraj przeżywał niemały kryzys, więc braki towarów na półkach, niepewna sytuacja polityczna i życiowa społeczeństwa dawała się wszystkim we znaki . Wiele osób postanowiło opuścić Polskę, ale nie wiedzieli czego mogą się spodziewać poza granicami i tego, jak wygląda życie na emigracji. Bohaterką i autorką jest Liliana, która po początkowej niechęci do wyjazdu, w końcu wyrusza na podbój innych krajów. Jako czytelnicy prześledzimy jej burzliwe losy, wzloty i upadki, kolejne miejsca pobytu i ciągłe szukanie swojego miejsca. Po drodze wstąpimy do Paryża, będziemy przedzierać się przez amazońską puszczę, podziwiali piękno Limy aż trafimy do Kanady. Po drodze spotkamy innych Polaków i poznamy także ich historię...

niedziela, 11 listopada 2012

„Historia Lukasa” Agnieszka Lingas-Łoniewska

 
Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 10/2012
Liczba stron: 320
Format: 135 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377224755

Trylogia „Zakręty losu” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej zrobiła niemałą furorę wśród polskich czytelników. Miałam okazję poznać pierwszy i drugi tom, czyli „Zakręty losu” oraz „Braterstwo krwi”. Obie lektury zrobiły na mnie duże wrażenie, dlatego z wielką ochotą sięgnęłam po ostatnią już część - „Historię Lukasa”.

Kilka słów o części... Tym razem autorka skupiła się na jednym z braci Borowskich a mianowicie na Łukaszu, pseudonim „Lukas”. W poprzednich częściach mogliśmy pośrednio obserwować jego poczynania, ale tym razem jest on postacią centralną, wokół której wszystko się kręci. Przenosimy się wstecz, do przeszłości. Powoli będziemy obserwować poszczególne role, jakie pełnił. Początkowo syna, brata czy przyjaciela a później też gangstera, handlarza narkotykami, mordercy a następnie świadka koronnego. Skąd taka zmiana? Dlaczego zszedł na ścieżkę przestępczą? Prawda okazuje się o wiele bardziej skomplikowana niż sądziłam...

sobota, 3 listopada 2012

„Braterstwo krwi” Agnieszka Lingas-Łoniewska



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 10/2012
Liczba stron: 324
Format: 135 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788377224748

Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać „Zakręty losu”, czyli pierwszą część trylogii Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Pamiętam, że lektura zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i miałam ochotę czym prędzej poznać kontynuację. Tymczasem minęły prawie dwa lata i dopiero teraz w moje łapki wpadł drugi tom, czyli „Braterstwo krwi”.

Kilka słów o treści... Katarzyna i Krzysztof, główni bohaterowie poznani w pierwszej części, próbują podźwignąć się po minionych, tragicznych wydarzeniach. Obecnie prowadzą kancelarię prawniczą i starają się cieszyć chwilą. Mimo, że są szczęśliwi, dobrze wiedzą, że mafia nigdy nie zapomina i że równowagę, jaką teraz osiągnęli łatwo zniweczyć. Do miasteczka powraca Łukasz i tu zaczynają się ponownie kłopoty a przeszłość kolejny raz daje o sobie znać. Jednak los szykuje coś jeszcze. Co? Nie, nie kochani. Nie zamierzam już więcej zdradzać szczegółów, aby nie odbierać Wam przyjemności z odkrywania zagadek i wyzwań, jakie czekają na naszych bohaterów. Dodam jednak, że z pewnością nie będziecie się nudzić;).

niedziela, 14 października 2012

„Widok zza rogu życia” Halina Biedroń



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 08/2012
Liczba stron: 334
Format: 130 x 210 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377224175

Ostatnio zdecydowanie śmielej sięgam po polską literaturę i doceniam naszych rodzimych pisarzy. Właśnie dlatego z niemałą ochotą zabrałam się za lekturę „Widok zza rogu życia” Haliny Biedroń. Okładka, opis i tytuł zaintrygowały mnie na tyle, że postanowiłam dać się skusić. Czy było warto? O tym więcej za chwilkę:)

Kilka słów o fabule...  Bohaterką jest Marta, młoda dziewczyna, obecnie studentka pierwszego roku medycyny. Nie było to jej marzenia a raczej próba spełnienia kaprysu matki. Wszystko zaczęło się we wczesnym dzieciństwie, kiedy to Marta została porzucona przez ojca. Wyjechał on do Kanady i już nie wrócił. Od tamtej pory matka obwiniała o to niewinne, zagubione dziecko. Dziewczynka musiała zmagać się z matką nadużywającą alkoholu, jej „kolegami” na jedną noc i ciągłym niezadowoleniem ze strony rodzicielki. Na studiach bohaterka w końcu zrozumiała, że musi zacząć żyć po swojemu. W tych jakże ważnych planach pomógł jej młody adiunkt Katedry Anatomii - Artur. To dzięki jego miłości i zainteresowaniu, znalazła bezpieczeństwo, siłę i wsparcie, aby wyrwać się z sideł toksycznej matki. Mijają lata a przeszłość okazuje się skrywać wiele tajemnic. Gdy zaczną wychodzić na jaw, wszystko ulegnie zmianie...

sobota, 13 października 2012

„Piaski miłości” Jolanta Wesołowska



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 05/2012
Liczba stron: 404
Format: 130 x 210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788377223864

W moje ręce wpadła książka „Piaski miłości” Jolanty Wesołowskiej. W sumie nie miałam jej w czytelniczych planach, ale kiedy pojawiały się coraz to nowe pozytywne recenzje na jej temat, zmieniłam zdanie. Kilka dni później książka była już u mnie. Zaparzyłam sobie herbatkę, wygodnie usadowiłam się na kanapie i zabrałam się za lekturę...

Anna to młoda, 26-letnia dziewczyna, która pragnie odmienić swoje szare, samotne życie. I los w końcu się do niej uśmiechnął. Wkrótce dostaje propozycję pracy jako kucharka na wyprawie archeologicznej do Syrii. Ma gotować grupie naukowców, którzy będą badać tam zaginione miasto. Zaczyna się emocjonująca przygoda. Na miejscu czeka na naszą bohaterkę wiele zmian. Kraj arabski jest mało przyjazny dla kobiet, ale ma też swój urok i kusi orientalnymi motywami. Na dodatek Anna od chwili przyjazdu ma dziwne, wręcz prorocze sny a tamtejsza wróżka wróży jej miłość. Dziewczyna romansuje z Stevem, jednym z archeologów, ale nie podoba się to syryjskiemu księciu Saidowi, który pragnie ją dla siebie. Cóż z tego wyniknie? Kogo wybierze Anna? A może przeznaczenie zadecyduje za nią? Nic nie zdradzę!

piątek, 12 października 2012

„Biała izba” Monika Gałgan



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 07/2012
Liczba stron: 132
Format: 120 x 195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377224076

Mała, niepozorna książeczka. Niewiele ponad 100 stron. Intrygujący tytuł i ciekawa okładka. O jaką lekturę chodzi? O „Białą izbę” Moniki Gałgan, która zagościła w mojej domowej biblioteczce. Zachęcona poruszaną tematyką ora pozytywnymi recenzjami, zabrałam się za czytanie...

Kilka słów o treści... Maria ma męża Marka, który ją zdradza i znęca się nad nią fizycznie. Kobieta obecnie jest w zaawansowanej ciąży, gdy pewnego dnia zaczyna słyszeć w głowie głos maleństwa.  Tu wątek się urywa i poznajemy Amandę, młodą dziewczyną, nieco nieprzystosowaną do życia. Ma trudności z nawiązywaniem kontaktów, bywa labilna emocjonalnie, ma zaniki pamięci oraz dziwacznie się zachowuje. Nie wie dlaczego znalazła się na pogrzebie nieznanego jej Karola,  wybucha przerażającym śmiechem w najmniej odpowiednim momencie. Ale to dopiero początek nietypowych wydarzeń. Spotyka się z niejakim Darkiem, którego nikt nie widzi i nikt nie zna. O co tu chodzi? Całe szczęście dziewczyna w końcu bierze się w garść i próbuje ułożyć sobie życie. Dostaje się na studia i przeprowadza do Krakowa. Jednak jej problemy jeszcze bardziej się nasilają, mroczna strona duszy zaczyna przejmować kontrolę a koszmary senne stają się rzeczywistością...

piątek, 15 czerwca 2012

„W zapomnieniu” Agnieszka Lingas –Łoniewska



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 04/2012
Liczba stron: 340
Format: 135 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377223956

Twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej jest mi już znana, dlatego z wielką przyjemnością wyczekiwałam kolejnej książki tej młodej pisarki. W końcu „W zapomnieniu”, bo o nią tu chodzi, trafiła w moje ręce i długo nie musiała czekać na swoją kolejkę. Czy przypadła mi do gustu jak wcześniejsze lektury? O tym za chwilkę:).

Kilka słów o treści... Przenosimy się do Wałbrzycha. Michał Langer to młody, ale już znany w przestępczym półświatku gangster, który wychowuje 9-letniego brata. Mężczyzna robi co może, aby zapewnić mu odpowiednią dawkę miłości, bezpieczeństwo oraz godziwe życie. Mimo to Marcin, bo tak ma na imię chłopiec, sprawia problemy szkolne, które często kończą się dłuższą rozmową na dywaniku u dyrektora. Wszystko się zmienia, gdy zostaje zatrudniona Magda, młoda pedagog, która wróciła po latach nieobecności do swojego rodzinnego miasta. Między Michałem i nową wychowawczynią tworzy się wyjątkowa więź, ale jednocześnie dzieli ich przepaść. Mężczyznę bowiem nękają demony przeszłości a życie nauczyło go nikomu nie ufać. Za to Magda to szczera i dobra duszyczka, nieskażona jeszcze brudem tego świata. Co czeka tych dwoje? Czy rodzące się między nimi uczucie ma szansę przetrwać? Nic nie zdradzę!

poniedziałek, 4 czerwca 2012

„Freelancer” Andrzej Te



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 2012
Liczba stron: 340
Format: 130 x 210 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377223987

Całkowicie przypadkowo w moje ręce wpadła książka „Freelancer” Andrzeja Te. W sumie nie miałam jej w planach, ale kiedy dostałam ją w swoje łapki oczarowała mnie okładka oraz zainteresował opis. Na próbę postanowiłam, że przeczytam kilkanaście stron i jeżeli mi nie podpasuje zostawię ją na bliżej nieokreśloną przyszłość. Jednak historia stworzona przez tego polskiego autora dość szybko mnie wciągnęła.

Kilka słów o fabule... Bohaterem jest Iks Igrek, nastolatek, którego życie oscyluje wokół alkoholu, narkotyków, kradzieży, bójek i wizyt na „wytrzeźwiałce”. Nielegalne życie działalność przestępcza to dla niego chleb powszedni i sposób na własną przeprawę ze świata dzieciństwa ku dorosłości. Dojrzewanie okaże się burzliwe, jednak to tylko fragment książki. Będziemy bowiem obserwować również jak potoczyło się jego dalsze życie i to kim się stał, co osiągnął już jako dorosła osoba. A tu także różowo przyszłość się nie jawi. Oto trzeba zamknąć własny biznes i przejść na bezrobocie. Sporo wolnego czasu na przemyślenia, więc Iks dojdzie do ciekawych wniosków. I nie zamierza tak tego zostawić...

W sumie trudno mi tę książkę obiektywnie opisać i ocenić. Z jednej strony pomysł na fabułę, jak i poruszana tematyka są ciekawe, ale sposób wykonania jakoś do końca do mnie nie trafił. Z całą jednak pewnością muszę przyznać, że bardzo podobała mi się szata graficzna i edytorska. Wplecenie w szary tekst kolorowej grafiki, komiksowych szkiców czy zastosowanie różnych czcionek było strzałem w dziesiątkę i w połączeniu z zawartym przekazem stworzyło intrygującą całość. Czasami męczyłam się przy niektórych opisach, zwłaszcza tych, które nie wnosiły nic do fabuły, jednak nie jest to lektura nudna. Będą i życiowe problemy, zmagania ze sobą i ogólnie z nieprzyjemnymi niespodziankami od losu, jak również humorystyczne wstawki, nieco przygód i ciekawych spostrzeżeń.  Sporo tu również symboliki, metafor, dosadnego, choć nie wulgarnego języka oraz specyficznego klimatu.

Podsumowując, „Freelancer” to przede wszystkim książka nieszablonowa, oryginalna a przez tą właśnie odmienność może ona nie każdemu przypaść do gustu. Mimo to, miłośnicy ceniący niekonwencjonalne pozycje oraz odbiorcy spragnieni lektury na wskroś autentycznej, nie splamionej obłudą i zakłamaniem, prawiącej o bolączkach współczesnego świata, z pewnością docenią jej przesłanie. Pozdrawiam!!

Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<

wtorek, 29 maja 2012

„Mimo wszystko” Agnieszka Monika Polak



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 11/2011
Liczba stron: 310
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377222171

Lubię książki, które ukazują życiowe dylematy, ale w pozytywny, optymistyczny sposób. Takie, które pomimo cierpienia, krzywd, niesprawiedliwości losu, są w stanie wzbudzić w czytelniku siłę do działania i pokazać, że z życia trzeba czerpać pełną garścią, nie poddawać się i znaleźć radość nawet wtedy, gdy wszystko sprzysięga się przeciwko nam. Właśnie taką książką jest „Mimo wszystko” Agnieszki Moniki Polak.

Bohaterką jest Ewa, niepełnosprawna, dojrzała kobieta, która musi zmagać się z powikłaniami polio, czyli choroby Heinego-Medina. To właśnie przez nią stała się inwalidką. Jednak to tylko część jej problemów, z którymi musi sobie jakoś radzić. Mąż bywa agresywny, a ludzie wokół potrafią umiejętnie wykorzystać jej dobre serce. Co więcej, los cały czas nie będzie dla niej łaskawy, a mimo to nasza bohaterka dzielnie będzie sobie radzić z najróżniejszymi przeciwnościami. Z humorem, uśmiechem na ustach i głową pełną ciepłych słów i pomysłów stawi czoło wyzwaniom, jakie na nią czekają. Jak to się dzieje, że pomimo cierpień nie załamuje się? W czym tkwi jej sekret? Przekonacie się czytając tę niezwykłą powieść.

niedziela, 27 maja 2012

„Jak sen” Łukasz Szozda


Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 2011
Liczba stron: 212
Format: 120 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788377222201

Zupełnie przypadkowo trafiła w moje ręce książka „Jak sen” Łukasza Szozdy. Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tej pozycji i już miałam odłożyć ją na wieczne nieprzeczytanie. W ostatniej chwili jednak zmieniłam zdanie i rozpoczęłam swoją przygodę z tą książką. Czy było warto? O tym dowiecie się za chwilkę;)

Fabuła oscyluje wokół motywu snów. Poznajemy dwóch bohaterów, pozornie nie związanych ze sobą. Ona jest niespełna trzydziestoletnią artystką, którą niełatwa sytuacja materialna zmusiła do pracy jako przedszkolanka. Porzuciła więc chwilowo marzenia o wielkiej karierze malarskiej, przez co zawiodła swoich bliskich. Z każdym dniem jest jej trudniej wytrzymać w tej sytuacji, przez co czuje się samotna i nieszczęśliwa. On natomiast to wspólnik w kancelarii adwokackiej mieszczącej się w Londynie. Niby ma wyrobioną pozycję w swojej branży, niemałe pieniądze i poważanie, ale jednocześnie czuje się zmęczony codziennością, monotonią życia i brakiem jakiegoś impulsu do działania. Tych dwoje połączą sny. Brzmi dziwnie, prawda? Otóż w tym świecie wyobrażeń pokochają się i będą szczęśliwi, jak nigdy dotąd. Tylko jak ten wspaniały związek stworzyć również w prawdziwym świecie? Czy odnajdą się w realnej rzeczywistości? Jak potoczą się ich losy?

wtorek, 22 maja 2012

„Przeznaczenie” Aleksandra Ból



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 03/2012
Liczba stron: 320
Format: 130 x 210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788377222409

Lubię książki z pogranicza świata realnego i nierzeczywistego, gdzie magia i niezwykłość burzą szary, codzienny świat. Właśnie taką lekturą jest „Przeznaczenie” polskiej autorki Aleksandry Ból. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ale liczne pozytywne recenzje mnie przekonały i wkrótce potem książka trafiła w moje ręce. Czy przypadła mi do gustu? Zaraz się o tym przekonacie:).

Bohaterką jest Eve, która przechodzi Rytuał Przebudzenia. Brzmi mrocznie i złowrogo? Słusznie, ponieważ to właśnie od tego momentu życie dziewczyny nabierze tempa i niebezpiecznego posmaku. Za sprawą babci w zostają obudzone drzemiące w niej moce czarownicy. Miało to jej pomóc, ale okazuje się, że był to podstęp. Zdradzona trafia do obozu resocjalizacyjnego dla buntowników. Tam poznaje m.in. tajemniczego Elijah, ale to dopiero początek jej niełatwych losów. Pragnie wolności, więc nie zamierz tu długo zabawić. Rozpoczyna się walka o przetrwanie, która przybierze nieoczekiwany obrót...

sobota, 19 maja 2012

„Tonia” Iwona Małgorzata Żytkowiak



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 2011
Liczba stron: 350
Format: 120 x 185 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377221686

Często sięgam po literaturę „życiową” opisującą niełatwe sytuacje, trudne wybory bądź traumatyczne losy bohaterów. Zupełnie przypadkiem natknęłam się na powieść „Tonia” Iwony Małgorzaty  Żytkowiak, która zbierała pozytywne opinie wśród czytelników. Niedługo potem książka już była w mojej biblioteczce...

Nieco o fabule... Tonia, główna postać, to kobieta która od najmłodszych lat miała pod górkę. Już w dzieciństwie rodzice faworyzowali jej brata, nie zwracając uwagi na nią. Ojciec wyżywał się na córce i karał ją w dotkliwy sposób, w szkole z trudem przychodziła jej nauka a potem przypadkowa ciąża skomplikowała sprawę jeszcze bardziej.  Dziewczyna pragnęła tylko być szczęśliwą. Marzyła o dostatnim, pięknym życiu i nikt nie przygotował jej na to, co ją spotkało i na przyszłe przykre doświadczenia. Nie zdążywszy nawet zrobić matury Tonia wychodzi za mąż za Romana, który ma się zaopiekować nią i maleństwem. Jako młoda, niewykształcona dziewczyna u progu dorosłości nie ma pojęcia co ją czeka. Tymczasem mąż okazuje się nieczułym draniem, leniem i zazdrośnikiem. Kobieta sięga po różne używki, aby zagłuszyć ból i niezrozumienie. Jakby mało było dramatów, pojawia się trzecie dziecko, które jest chore na porażenie mózgowe a u Toni zostaje wykryty nowotwór. Czy życie może być jeszcze bardziej niesprawiedliwe? Jednak nasza bohaterka nie załamie rąk i nie podda się. I zacznie walczyć o siebie, własne potrzeby i marzenia...

środa, 2 maja 2012

„Jutra może nie być” Gabriela Gargaś



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 12/2011
Liczba stron: 448
Format: 120 x 195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377222355

Ostatnio twórczość polskich pisarzy zaskakuje mnie naprawdę wysokim poziomem. Dawniej nie byłam przekonana do rodzimych twórców, ale powoli zaczęłam zmieniać zdanie i coraz chętniej sięgać po książki polskich autorów. Przed kilkom tygodniami zainteresowałam się pozycją „Jutra może nie być” Gabrieli Gargaś. Kilka dni temu owa pozycja przywędrowała do mojej biblioteczki i postanowiłam dać jej szansę. I nie żałuję!

Nieco o fabule... Kinga to kobieta około trzydziestki, która za kilka miesięcy ma poślubić Darka. Raczej nie z miłości, bardziej chyba z przyzwyczajenia i chęci ustabilizowania się. I właśnie wtedy, zupełnie przypadkowo, na jednym z portali internetowych dziewczyna odnawia znajomość z M., jej dawną „wielką miłością”. On jest już żonaty, ona zajęta, jednak obojgu chwilowo to nie przeszkadza. Flirt ze świata wirtualnego w końcu staje się romansem w realu. Kinga znowu czuje, że żyje, jest zakochana, wręcz zachłysnęła się szczęściem. Ukochany obiecuje, że odejdzie od żony, ale czy na pewno? Po miesiącach romantycznych schadzek dziewczyna dowiaduje się, że jest w ciąży. Wszystko komplikuje się coraz bardziej... Jaki będzie finał? Co się jeszcze wydarzy? Zapraszam serdecznie do tej lektury!!

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

„Milczące słowa” Jagoda Wochlik



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 01/2012
Liczba stron: 276
Format: 120 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788377222324

O wampirach powstało już bardzo wiele książek i to najczęściej autorstwa zagranicznych pisarzy. Przez jakiś czas miałam przesyt pozycji z tym motywem, ale wszystko się zmieniło, kiedy przeczytałam opis książki „Milczące słowa” Jagody Wochlik. Coś mnie tknęło i postanowiłam dać jej szansę. Lektura okazała się całkiem interesująca i znacznie bardziej ciekawa niż mogłam przypuszczać.

Nieco o treści... Oto poznajemy Henry’ego Gota, ponad 400-letniego wampira, który jest pisarzem fantasy. To typowy krwiopijca, zimny, nieufny i pozbawiony wyrzutów sumienia przedstawiciel mroku, choć gdzieś w tle tli się w nim człowieczeństwo. Jego dotychczasowe życie-nieżycie zmienia się, gdy poznaje Zuzannę, delikatną, niewinną studentkę, jego całkowite przeciwieństwo. Jak się okazuje dziewczyna ma światło pod skórą i według sybilli ma być przyczyną jego śmierci. Tymczasem niespodziewanie to on ratuje ją. Czy była to dobra decyzja? Od tej pory równowaga między siłami dobra i zła zaczyna się niebezpiecznie chwiać a magiczne istoty z wampirami i egzorcystami na czele pragną się pozbyć Zuzanny. Jak potoczą się losy bohaterów? Z jakimi wyzwaniami przyjdzie im się zmierzyć? Nic nie zdradzę!!