Loading...

piątek, 25 stycznia 2013

„W ofierze Molochowi” Asa Larsson

„W ofierze Molochowi” Asa Larsson

Wydawnictwo: Literackie
Wydanie polskie: 01/2013
Liczba stron: 400
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788308050286

Asa Larsson to szwedzka autorka bestselerowego cyklu kryminalnego. Do tej pory miałam okazję poznać cztery poprzednie części a dziś nadszedł czas na piąty tom, czyli „W ofierze Molochowi”. Jaką zagadkę do rozwiązania tym razem przyszykowała nam pisarka?

Kilka słów o treści... Ponownie przenosimy się do mroźnej, skutej lodem i śniegiem Kiruny, wysuniętego na północ miasteczka w Szwecji. Prokurator Rebeka Martinsson dostaje kolejną sprawę. Tym razem chodzi o martwą kobietę, której ciało znaleziono w domu. Denatka miałam liczne ślady nakłuć na skórze. Świadkiem tej makabrycznej zbrodni był prawdopodobnie siedmioletni wnuk, który zostaje znaleziony w lesie. Niestety Marcus jest przerażony i nie potrafi dokładnie opowiedzieć co zaszło w domu. Sprawa jest o tyle ciekawa, że chłopca od jakiegoś czasu spotykają nieszczęścia a los rzuca mu kłody pod nogi. Matka go zostawiła, ojciec zmarł w wyniku wypadku drogowego a pozostali krewni nie żyją. Nawet pradziadek został zabity przez dzikie zwierzęta. Dziwne, prawda? W trakcie śledztwa sprawa zostaje przekazana innemu prokuratorowi, Carlowi, który robi wszystko, aby zasłynąć i pokazać się w mediach. Rebeka jednak nie daje za wygraną, bierze urlop i postanawia przeprowadzić prywatne dochodzenie...

Kolejny raz autorka mnie nie zawiodła. Ponownie rozwiązanie zagadki będzie związane z przeszłością, która skrywa wiele tajemnic i niewyjaśnionych zajść. Jednak obecne nietypowe sytuacje nie są przypadkowe, jak można sądzić na pierwszy rzut oka. Fabuła będzie obfitować w szybkie zwroty akcji, tropy, poszlaki, które razem z bohaterką będziemy składać w jedną, zaskakującą całość. Będzie przy tym sporo emocji oraz dobrze stopniowane napięcie, które przyprawi nas o dreszczyk na skórze. Asa Larsson posiada umiejętność oddziaływania na wyobraźnię czytelnika. Nie sposób być obojętnym czytając jej książki. I tak jest i tym razem. Jej opowieść jest  realistyczna, namacalna, piękna i makabryczna zarazem. Główna bohaterka ponownie wplącze się w niebezpieczną sprawę, która będzie dla niej niemałym wyzwaniem. Skupimy się nie tylko na kryminalnej zagadce, ale również jej życiu osobistym. Język jest wyrazisty, konkretny a styl lekki. Całość pochłania się bardzo szybko.

„W ofierze Molochowi” to świetna książka, od której nie będziecie mogli się oderwać. Mroźny klimat Kiruny, zawzięte poszukiwanie mordercy, emocjonujące wydarzenia sprzed lat, nieoczekiwane zwroty akcji... Polecam serdecznie!!

Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

Cykl Rebeka Martinsson:
TOM 5 „W ofierze Molochowi”- opinia powyżej:)

24 komentarze:

  1. Wszyscy tak dobrze mówią o tej autorce, a ja biedna nie mam czasu nadrobić i zaznajomić się z nią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam jak najbardziej w planach, więc cieszę się, że dobrze ją oceniłaś. :) Pewnie i mnie przypadnie do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero przedwczoraj ją dostałam, aż się nie mogę doczekać lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przedwczoraj ją dostałam, nie mogę się doczekać lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra recenzja. U mnie nowy wpis zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, żadnego tomu nie czytałam, więc jakby co to będzie trzeba nadrabiać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie przydałoby się przeczytać pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na powyższą serię wyjątkowo mam ochotę. Muszę się więc za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam chrapkę na tę panią. I to chyba przez Ciebie... ;) Można czytać nie po kolei? "Królowa kryminałów" zobowiązuje...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam na swojej półce jedną z książek tej autorki i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Autorka jest mi jeszcze nieznana, ale planuję to zmienić:) Ogólnie mam ostatnio wielką ochotę na jakiś szwedzki kryminał.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią bym ją przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi ciekawie. Coraz bardziej przekonuję się do szwedzkich kryminałów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytam jeśli tylko dorwę ją w swe erce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam żadnej części.Chociaż mam zamiar to zrobić,bo lubię takie książki.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. podoba mi się ten tytuł :) zapowiada się smakowicie :P

    OdpowiedzUsuń
  17. ostatnimi czasy jestem bardzo na bakier z książkami.. w ogóle z czytaniem tez jestem na bakier, ale miło wejść na bloga i z "językiem na wierzchu" czytać recenzje o nieznanych mi skandynawskich kryminałach a tak dobrze znanej serii wydawniczej.
    muszę się ogarnąć z czytaniem! koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Skuta lodem Szwecja jak zawsze jest dla mnie. Kolejny skandynawski kryminał dodany do mojej listy MUST HAVE. Oczywiście raczej czytanie zacznę od tomu nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  19. okładka mnie odstrasza ale kto wie po twojej recezji może sięgne :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak zwykle piszesz bardzo zachęcająco. Dałam się przekonać i z pewnością rozejrzę się za tą książką:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapowiada się na prawdę dobrze, no i oczywiście Skandynawia jak zawsze dla mnie jest idealna ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Coraz więcej jest na naszym rynku literatury skandynawskiej zwłaszcza kryminalnej. Trzeba jednak przyznać iż w większości jest naprawdę na wysokim poziomie. Z chęcią przeczytam proponowana przez ciebie pozycję. Świetna recenzja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń