Loading...

wtorek, 12 lipca 2011

"Corpus delicti" Juli Zeh



Wydawnictwo: W.A.B.
Wydanie polskie: 06/2011
Liczba stron: 256
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788374149464

Książki antyutopijne zajmują w mojej biblioteczce dość uprzywilejowane miejsce, dlatego gdy w zapowiedziach wydawniczych zobaczyłam „Corpus delicti” Juli Zeh wiedziała, że muszę czym prędzej zabrać się za jej czytanie. Jedno jest pewne… Książka wciąga i to z niemałą siłą oraz zmusza do licznych przemyśleń.

Druga połowa XXI wiek. Życie ludzi koncentruje się wokół METODY, która stanowi obowiązującą wszystkich, nieomylną i gwarantującą zdrowie doktrynę. Ma zapewniać nieposzlakowane zdrowie a tym samym szczęście w każdym aspekcie życia. Główną zasadą jest sterylność we wszystkim, ciągłe poddawanie się kontroli czystości, badaniom oraz odgórne narzucanie odpowiedniej diety czy treningów. A to zaledwie początek. Nie ma też mowy o porannym papierosku czy lampce wina do kolacji. Kofeina również nie jest mile widziana, więc gości poczęstujemy gorącą wodą z cytryną. Właśnie w tych niełatwych, hermetycznych warunkach przyszło żyć głównej bohaterce Mii Holl. Po oskarżeniu jej brata Moritza o gwałt i morderstwo a następnie jego samobójczej śmierci w celi, ta młoda biolożka przestaje stosować się do rygorystycznych zasad narzuconych przez METODĘ. A METODA nie znosi przecież sprzeciwu i wkrótce naszą bohaterkę czekają niemałe kłopoty…

Mia walczy o zachowania wolności i prawa do życia, ale nie tego z góry zaprogramowanego i nakreślonego przez METODĘ. Pragnie w końcu żyć całą sobą, nie bojąc się własnych emocji i uczuć, chcąc poczuć prawdziwą wartość życia a nie jego marną namiastkę. Czy w zetknięciu z bezwzględnym,  twardo ugruntowanym systemem, który nie cofnie się nawet przed torturami, ma jakąkolwiek szansę? Przekonajcie się sami i przeczytajcie tę niezwykłą książkę.

Jestem zachwycona lekturą. Nie sądziłam, że aż tak mi się spodoba, choć czułam, że jest w moim guście. Książka ta jest świetną rozrywką intelektualną pełną ciekawej dysputy filozoficznej o kondycji ludzkości i tego, w jakim kierunku zmierza  współczesny świat. Nie zabraknie tu również idealnie wyważonego napięcia, dziwnie niebezpiecznego i wywołującego dreszcz emocji klimatu oraz licznych przemyśleń bohaterki na temat sytuacji społeczeństwa. Nie ma tu miejsca na schematyczność czy zanudzanie, więc przyszykujcie się na prawdziwą ucztę czytelniczą.

„Corpus delicti” to książka szalenie intrygująca, ale i wstrząsająca. Jak na dłoni widać, że obecnie również i my coraz bardziej, świadomie lub nie, wyzbywamy się tego co najbardziej ludzkie i dążymy w zgubnym kierunku. To nie jest niewinna wizja przyszłości. Warto bowiem zastanowić się co już teraz zaczyna ograniczać naszą wolności i kontrolować nas, zanim będzie za późno. Polecam wszystkim, zwłaszcza czytelnikom ceniącym antyutopijne powieści, egzystencjalne problemy oraz ludzkie dramaty… Warto!!

Moja ocena
>>>> 5,5 / 6 <<<<

29 komentarzy:

  1. O jeju, świat bez kawy?? Toż to prawdziwy horror. ;) Zachęciłaś mnie do lektury bardzo. Przeczytam jak nadarzy mi się okazja. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie moja bajka, ale... recenzja kusi, oj kusi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusząca recenzja... i kolejna książka, którą będę musiała przeczytać ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka antyutopijna... to jest coś :) Jak na razie z ulubionych tego typu mogę wymienić tylko klasykę, czyli "Rok 1984", także z miłą chęcią poszukam tej pozycji - by mogła rozświetlić moją ciasną biblioteczkę. Bardzo ciekawi mnie ta opisywana przez Ciebie "METODA" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kojarzy mi się z "1984", a tematyka interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa recenzja. Widzę, że warto przeczytać tę książkę. Ja mam w planach "Ciemną materię" więc może i dotrę do tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyzyanję, że mnie zaintrygowałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  8. miqaisonfire - jeżeli podobał Ci się "Rok 1984", to ta książka napisana jest w podobnej konwencji. Myślę, że Ci się spodoba:))

    pisany inaczej - bardzo się cieszę:))

    Taki jest świat - rzeczywiście "Corpus delicti" ma wiele wspólnego:). polecam i pozdrawiam!!

    Balbina64 - zdecydowanie warto:)). Polecam!!

    Scathach - bardzo się cieszę i gorąco zachęcam po sięgnięcie po tę książkę:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam jak Elwika - nie moje klimaty, ale jak się oprzeć takiej recenzji???
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo, filozofowanie lubię, więc się rozejrzę za tą pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Intrygująca recenzja i wysoka ocena... Muszę przeczytać :)
    Pozdrawiam!
    (Tak na marginesie: nie mam już miejsca na półce;P)

    OdpowiedzUsuń
  12. Isadora - oj, cieszę się, cieszę, że skusiłam:)). Warto dać jej szansę. Pozdrawiam i polecam!!

    Nyx - w takim razie książka Ci się spodoba:)). Życzę udanych łowów i pozdrawiam!!

    Maruda007 - bardzo się cieszę i polecam:)). Zawsze jakaś półka się znajdzie. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dostałam tę pozycje do recenzji i niebawem ją przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. znowu mnie zaciekawiłaś. skąd Ty bierzesz takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kolmanka - w takim razie życzę przyjemnego czytania!! Pozdrawiam i czekam na Twoje wrażenia:)

    Varia - bardzo się cieszę:)). Skąd biorę tytuły? Moja intuicja podpowiada mi, po którą książkę sięgnąć i zazwyczaj całkiem celnie udaje mi się wybrać:)). pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Antyutopia? Uwielbiam w każdym wydaniu! Im bardziej realistycznie, tym lepiej. Dzięki Tobie (przez Ciebie?) nigdy się z listy książek "must have" nie wygrzebię chyba;)

    OdpowiedzUsuń
  17. To już druga "antyutopijna" książka, którą mam wielka chęć przeczytać !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi tam świat bez kawy pasuje ;)
    No ale książka jak i recenzja kusząca ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie zwróciłabym uwagi na tą książkę, ale teraz... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Również uwielbiam tego typu książki, więc postaram się nabyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chyba nie lubię antyutopijnych klimatów, chociaż rzeczywiście, zgodzę się z Bujaczkiem, że recenzja kusząca.

    OdpowiedzUsuń
  22. warunki rzeczywiście niezbyt "przyjazne" przynajmniej niektórym:) Zapisuję książkę oczywiscie

    OdpowiedzUsuń
  23. podsluch - hehe, mam podobnie jak odwiedzam Twój blog. Zawsze coś znajdę i lista rośnie w zastraszającym tempie. A książkę polecam i myślę, że Ci się spodoba:)

    toska82 - bardzo się cieszę i oczywiście polecam:). Antyutopie od zawsze mnie intrygują i mogłabym je czytać choćby raz w tygodniu:)

    Bujaczek - ja bez kawy też żyję, ale cieszę się, że książka Cie zainteresowała. Warta przeczytania lektura:))

    Paula - w takim razie cieszę się, że zachęciłam:)). Polecam i pozdrawiam!!

    LadyBoleyn - koniecznie przeczytaj skoro też lubisz antyutopie:)). Pozdrawiam!!

    poduszkowiec - może po tej książce się przekonasz do tego typu lektur:). Pozdrawiam!!

    saara - bardzo się cieszę i polecam:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Poranek bez filiżanki pachnącej kawy z mlekiem??? Przecież to straszne. Tak nie da się żyć. Podobają mi sie antyutopie, bo zmuszają do myślenia i docenienia tego, co mamy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Aneta - masz rację. Z tego samego powodu ja lubię ten rodzaj książek. Polecam Ci ją serdecznie i pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Antyutopia - coś dla mnie. Na pewno po nią sięgnę, zwłaszcza, że mam wrażenie, że METODA już powoli zaczyna nas obowiązywać ;)

    grendella (hhtp://ksiazkimojejsiostry.blox.pl)

    Przy okazji, nie da się zmienić ustawień tak, żeby można było komentować bez logowania się do konta google?

    OdpowiedzUsuń
  27. sylwia - książka świetna i rzeczywiście też miałam wrażenie, że już teraz pewne sytuacje, ludzie czy coś na kształt METODY zaczynają nas kontrolować. Aż strach się bać:D. Polecam lekturę a ustawienia zaraz zmienię:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie słyszałam o niej wcześniej. Dziękuję za info ;) Kocham powieści antyutopijne !

    OdpowiedzUsuń