Loading...

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

„Kwadrat zemsty” Pieter Aspe


Wydawnictwo: Videograf II
Wydanie polskie: 04/2011
Liczba stron: 320
Format:135 x 210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788371838804

Widząc kilka zachęcających recenzji książki „Kwadrat zemsty” na blogach i forach internetowych, nie mogłam się powstrzymać i musiałam poznać bliżej ten kryminał. Jak się okazało jest to pierwszy tom serii, gdzie akcja rozgrywa się w malowniczej, zabytkowej Brugii (Belgia).

Bohaterem jest komisarz policji Pieter Van In, który od naczelnika otrzymuje sprawę włamania do sklepu jubilerskiego. Cała sprawa ma być załatwiona po cichu, bez rozgłosu i angażowania opinii publicznej. Właścicielem jest Ludovica Degroofa, syn znanego milionera. Jak się szybko okazuje, skradziona biżuteria została przez sprawców rozpuszczona w wodzie królewskiej a na miejscu zbrodni zostawiono dziwny znak będący w średniowieczu uznawany za kwadrat templariuszy. Pieter wraz z piękną panią prokurator starają się znaleźć jakieś sensowne wyjaśnienie tej zagadkowej zbrodni. Poszkodowany ma co najmniej kilku wrogów, którzy mogliby posunąć się do kradzieży, jednak podczas dochodzenia na jaw wychodzą skrywane od dawna rodzinne tajemnice i brudy z przeszłości a cała sprawa zaczyna się komplikować…

Nie znałam wcześniej tego belgijskiego autora, ale po tej lekturze z chęcią sięgnę po kolejne jego książki. Podobała mi się intryga kryminalna, dość szybka akcja i napięcie, które do końca będzie trzymać czytelnika. Zabrakło natomiast nieco mocniejszych akcentów i elementów zaskoczenia, ale moim zdaniem w tym przypadku to nie przeszkadzało. Główny bohater raczej nie będzie wyidealizowany, za to poznamy wszelkie jego słabości, nałogi i ciągi do alkoholu czy papierosów. Poza tym nie będzie to typ mężczyzny, który kieruje się tylko wzniosłymi pobudkami. Z jednej strony dodaje to nieco rumieńców całej opowieści, z drugiej natomiast może trochę drażnić. Język jest prosty, niewymagający, przez co czyta się książkę dość szybko i nawet wplecenie słownictwa niderlandzkiego nie utrudniło odbioru. Z minusów muszą nadmienić także o wprowadzeniu do historii dużej ilości polityki, za którą nie przepadam.

„Kwadrat zemsty” to dobry kryminał, ale mam nadzieję, że kolejne części będą jeszcze lepsze. Autor ma potencjał i liczę, że w następnych dziełach będzie on znacznie widoczniejszy. Mimo niewielkich mankamentów, na pewno dam szansę kontynuacji. Pozdrawiam!!!

Moja ocena
>>>> 4 / 6 <<<<

13 komentarzy:

  1. Z uporem maniaka nie będę szukać tej książki, ale jak trafię przypadkiem to nie pogardzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro brakuje elementu zaskoczenia i jest wiele polityki to raczej nie przeczytam. Nie interesuję się nią, a ksiązka raczej by mnie nie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tymczasowo się powstrzymam z tą książką, aż przerobię swoje pozycje czytelnicze. Może później po nią sięgnę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś na pewno dam mu szansę. Ale na razie sobie daruję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo w ogóle nic o tym nie słyszałam :) uwielbiam kryminały więc się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi ciekawie, choć z belgijskimi kryminałami mam tyle wspólnego co z prezydentem Wenezueli ;)
    Przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi obiecująco. Jak kiedyś na nią trafię to na pewno się z nią zapoznam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesujący i odprężający kryminał, można przeczytać:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Klimatyczna okładka, a treść jak opasujesz również warta sprawdzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. O :) Wprawdzie myślałam, że ocena będzie wyższa, ale skoro w dalszym ciągu recenzją zachęcasz do przeczytania, to dopisuję ten kryminał do mojej listy!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresowałaś mnie tą książką:) Poza tym rozszerzy moje horyzonty na Belgijskich pisarzy z którymi do tej pory nie miałam styczności:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostanie wydarzenia skłoniły mnie do podjęcia w końcu męskiej decyzji. Przeniosłam się na blogspot.com. Mój nowy adres to: skarbnicaksiazek.blogspot.com. Proszę o zmianę w linkach (jeżeli mnie masz zapisaną). Szczegóły w ogłoszeniu na moim starym blogu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama się sobie dziwię, ale nie mam ochoty na tę książkę. Obawiam się, że ta powieść mnie nie zaciekawi. Fabuła trochę przypomina mi książkę "Dobrego złodzieja przewodnik po Amsterdamie", która średnio mi przypadła do gustu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń