Loading...

czwartek, 29 grudnia 2011

„W kanałach Lwowa” Robert Marshall



Wydawnictwo: Świat Książki
Wydanie polskie: 11/2011
Liczba stron: 240
Format: 125 x 200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788377990964

Literatura wojenna bądź w dużej mierze opisująca wydarzenia związane z tym traumatycznym okresem w dziejach ludzkości, nie należy do mojego ulubionego gatunku. Zbyt bowiem mocno wczuwam się w piekło, jakie człowiek człowiekowi zgotował na Ziemi. Przeżywam, rozpaczam, rozdrapuje niewidoczne gołym okiem rany, które potem długi czas muszę goić w moim sercu i pamięci. Mimo to, od czasu do czasu, do mojej biblioteczki trafiają książki opisujące dramat wojny i jej wszelkie konsekwencje. Tak też było z lekturą  „W kanałach Lwowa” Roberta Marshalla, której czytanie musiałam rozbić na kilka dni...

Przenosimy się do czasów II Wojny Światowej a dokładnie do chwili likwidacji getta we Lwowie, w 1943 roku. Był to tragiczny czas dla Żydów, którzy próbując się ratować musieli ukrywać się w kanałach, opuszczonych podziemnych miejscach, gdzie towarzyszyła im ciemność, strach, głód, wilgoć i szczury. Kilkadziesiąt osób na początku tej walki o życie i tylko kilkunastu ludzi na końcu, którzy ocaleli... Czy można w ogóle to sobie wyobrazić? A co dopiero poczuć na własnej skórze? Dzięki pomocy pewnego człowieka, Leopolda Sochy, który narażał swoje życie, mieli oni jakąkolwiek szansę na przetrwania...

Wojna... Straszna, trudna, okraszona bólem i cierpieniem niewinnych, w której dochodzi do głosu mroczna i zła strona ludzkiej natury. Jednak nawet w tym ciężkim okresie pojawiają się jasne, otoczone dobrocią osoby, które poświęcają wszystko, w imię dobra innego człowieka. I w tej książce widać to doskonale. Język powieści nie zachwyca, ale z uwagi na poruszane zagadnienia i fabułę, schodzi on na drugi plan i zupełnie nie rzutuje na całokształt i odbiór książki.

„W kanałach Lwowa” to wstrząsająca, prawdziwa do bólu powieść o istocie człowieczeństwa, przyjaźni, odwadze, miłości w ciężkich czasach, walce o przetrwanie i niebezpiecznych wyborach, które mogą okazać się tragiczne w skutkach. To także hołd osobom, które wbrew wszystkiemu pomagały innym, narażając się i ryzykując własne życie. Na podstawie tej książki Agnieszka Holland nakręciła film „W ciemności”. Polecam serdecznie wszystkim. Bez wyjątku!!

Mój ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

23 komentarze:

  1. Ja bardzo lubię książki wojenne mimo, że długo potem "odchorowuję" to czytanie. Jednak po tę pozycję bardzo chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam u siebie, już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać ;-) Uwielbiam takie książki...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja włąsnie zastanawiałam sie nad kupnem. Pomogłaś mi w podjeciu decyzji:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moze jak będziemy czytac o wojnie więcej i więcej to nigdy nie pozwolimy by wybuchła kolejna?

    OdpowiedzUsuń
  5. O, czegoś podobnego jeszcze nie czytałam! Z wielką chęcią zapoznam się bliżej z tą książką, zapowiada się bardzo ciekawie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za literaturą wojenną, ale ta wydaje się wyjątkowo ciekawa, więc może jednak zaryzykuje szansą jej poznania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie nie.
    Naczytałam się już o wojnie tyle, że mam przesyt. Ale może za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka, którą na pewno przeczytam. O Leopoldzie Sosze jest także ta pozycja "Dziewczynka w zielonym sweterku" Krystyna Chiger, Daniel Paisner

    OdpowiedzUsuń
  9. O filmie słyszałam, o książce nie, ale z pewnością po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam "Dziewczynkę w zielonym sweterku" i bardzo mi się spodobała:) Zachęciła mnie do sięgania po podobne książki, dlatego chętnie przeczytam i tę:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również nie przepadam za tematyką wojenną w książkach, jednak przekonałam się już wiele razy, że nie należy się wzbraniać, dlatego chętnie sięgną po tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak, tak! Wybitnie moje klimaty!

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie dla mnie, literatura ważna, ale zbyt wstrząsająca jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie interesuje mnie ta tematyka, chyba sobie odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze się boję takich książek, ale są potrzebne i warto je znać. Na pewno przeczytam "W kanałach Lwowa". A poza tym świetna recenzja. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też jednak podziękuję. Nie ta tematyka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno warto przeczytać, ale mnie do tego nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Film i książkę mam w planach. Temat wojny nie należy do przyjemnych, ale ja bardzo cenię pisarzy opisujących właśnie ten okres. Prosto jest pisać o czymś przyjemnym i lekkim, a znacznie trudniej o tragicznych wydarzeniach. Muszę przeczytać.
    Pozdrawiam,
    ---robbi---

    OdpowiedzUsuń
  19. To musi być bardzo ciekawa książka i momentami przypominała mi historię "Dziewczynki w zielonym sweterku" bo również opowiada o kanałach Lwowa. Filmu niestety też jeszcze nie widziałam. Mam nadzieję, że znalazłabym ją w bibliotece, bo chciałabym ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę tę książkę mieć i przeczytać!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Pod tym względem jestem masochistką i obawiam się, że tego typu literatura i filmy wpływają na mnie najbardziej - "Kompania braci" i książka i serial zrobiły na mnie ogromne wrażenie, dziwnie to zabrzmi ale uwielbiałam słuchać babcinych opowieści na temat wojny - wiadomo, że nie ma w nich nic "dobrego" ale mimo wszystko odczuwałam tyle emocji kiedy ich słuchałam, ah! Na pewno sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chciałabym po nią sięgnąć, chociaż trochę boję się zawodu, bo zawsze zbyt wiele spodziewam się po takich mocno zachwalanych i wyróżnianych pozycjach ;)

    OdpowiedzUsuń