Loading...

niedziela, 22 kwietnia 2012

„Maria i Magdalena” Magdalena Samozwaniec



Wydawnictwo: Świat Książki
Wydanie polskie: 02/2012
Liczba stron: 560
Format: 135 x 215 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377996614

Magdalena Samozwaniec, a właściwie Magdalena Kossak, to wnuczka Juliusza Kossaka, córka Wojciecha Kossaka, siostra Jerzego Kossaka oraz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Ta satyryczna pisarka w swojej książce „Maria i Magdalena” opisuje dzieciństwo i młodość, które przypadły na okres dwudziestolecia międzywojennego. Od dawna miałam w planach tę książkę, ale zawsze jakaś nowość skutecznie odwracała moją uwagę od tej pozycji. W końcu postanowiłam ją przeczytać i teraz żałuję, że nie uczyniłam tego wcześniej:).

Ponad 500 stron wspomnień, skrawków historii, urywków z życia artystycznego świata i obraz szerokiej panoramy ludzi ówczesnej Polski. Bohaterkami są tytułowe siostry, które poznamy dokładnie poprzez wczesne dzieciństwo, dojrzewanie i wchodzenie w dorosłość. W tle natomiast pojawi się cała plejada innych postaci związanych z szeroko pojętą sztuką i kulturą, m.in.  pisarze, poeci, malarze, aktorzy, muzycy i inni przedstawiciele krakowskiej (i nie tylko) bohemy. Zasmakujemy w balach, wyjazdach, spacerach, ważnych państwowych uroczystościach i wydarzeniach. Poznamy Sienkiewicza, Matejko, Tuwima czy Słonimskiego, przyjrzymy się tamtejszej modzie czy ludzkiej mentalności. Nie sposób streścić jak wiele w tej książce zawarła autorka i jak bardzo wszechstronnie i z wyczuciem opisała panujące w tym czasie zwyczaje. To jak kronika, ale opisana w sposób szalenie intrygujący...

Mimo, że jest to książka autobiograficzna, to jednak autorka opisuje wszystko w trzeciej osobie. Początkowo świadomość tego nieco mi przeszkadzała, ale szybko się do tego przyzwyczaiłam. Bardzo podobało mi się, że pisarka z ogromną miłością i szacunkiem kreśli portrety swoich bliskich, zwłaszcza siostry i ojca, natomiast siebie spycha jakby na bocznicę. Język jest bardzo plastyczny, wręcz żywy, nie brakuje tu też ironii, humoru i satyry. Lekkie pióro w połączeniu z emocjami, wyrazistymi sylwetkami bohaterów i barwnym stylem z pewnością zapewnią Wam niemałą rozrywkę i skłoni do przemyśleń.

„Maria i Magdalena” to szczegółowy portret epoki, obyczajowa panorama ówczesnych lat i przesiąknięte wrażliwością i ciepłem wspomnienia będące fascynującą lekturą, od której się nie oderwiecie. Polecam serdecznie niezależnie od wieku. Pozdrawiam!!

Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

17 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie. Bardzo chętnie zapoznam się bliżej z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raz prawie udało mi się zapoznać z jedną z pozycji tej autorki, ale niestety nie udało mi się to - teraz bardzo tego żałuję ;) Tym bardziej że ta książka zapowiada się świetnie
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie za bardzo przepadam za książkami z gatunku autobiografii, więc niezbyt chętnie sięgnęłabym za tę książkę, zapewne w ogóle; no cóż, nie każdy musi przecież wszystko lubić :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli gdzieś się na nią natknę to z pewnością sięgnę! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kossakowie to fascynująca rodzina,lubię takie historie z epoką w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieszczególnie ciekawi mnie XX-lecie międzywojenne, więc raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię autobiograficznych powieści, ale co do powyższej zastanowię się jeszcze. Być może jak się na nią natknę, to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mo że i gatunek nie mój, ale jeśli wpadnie mi w ręce, to postaram się przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam, czytałam. I dość miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakiś czas temu dostałam stare wydanie tej książki od znajomej bibliotekarki. Do tej pory nie mogła się do niej przekonać, ale po twojej recenzji mam coraz większą ochotę ją przeczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna przymierzam się do przeczytania tej książki :) Przerabiałam jej fragmenty na lekcji języka polskiego, zaciekawiła mnie i obecnie czeka na półce, aż po nią sięgnę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. I już widzę w myślach osobę, którą bym tą książką obdarowała. Wybitnie prezent dla niej. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię autobiografii, ale epoka ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  14. To bardzo przyjemna książka. Polecam wszystkim, a zwłaszcza wielbicielom dwudziestolecia międzywojennego. Miło, że ostatnimi czasy wznawia się Samozwaniec.

    OdpowiedzUsuń