Loading...

niedziela, 8 grudnia 2013

W książkowym żywiole + przypomnienie o konkursie...

„Obietnica gwiezdnego pyłu” Priscille Sibley

Wydawnictwo: Świat Książki
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 416

Są książki, których nie odkłada się spokojnie na półkę po przeczytaniu. Takie, które szarpią za delikatne struny naszego umysłu, otwierają drzwi do serca i robią w nim demolkę. Do tego typu lektur niewątpliwie zaliczyć można „Obietnicę gwiezdnego pyłu” Priscille Sibley, czyli debiutancką powieść amerykańskiej autorki. Matt i Elle od zawsze darzyli się uczuciem. Wyjątkowym, silnym, pięknym, wręcz magicznym. Wydawało się, że nikt i nic nie jest w stanie zburzyć ich związku. Do pełni szczęścia brakowało im jednak upragnionego dziecka. Elle kilka razy poroniła, ale oboje nie ustawali w drodze do potomstwa. Pewnego dnia ich spokój zburzył wypadek kobiety. Pod wpływem uderzenia w głowę, zapadła w stan śmierci mózgowej. Bohaterka od zawsze twierdziła, że nie chce być sztucznie podtrzymywana przy życiu, więc Matt, choć załamany i zrozpaczony, postanowił dotrzymać obietnicy i odłączyć żonę od aparatury. Ale właśnie wtedy okazuje się, że Elle jest w ciąży. Mężczyzna wiedząc jak bardzo zależało jej na dziecku, decyduje się wstrzymać od tego ostatecznego kroku. Niestety jego matka ma inne zdanie na ten temat. Sprawa trafia do sądu...Ta książka szczerze mną wstrząsnęła. Podczas lektury niejednokrotnie miałam ciarki na ciele z powodu dylematu, przed jakim stanęli bohaterowie tej powieści. Autorka, która z zawodu jest pielęgniarką na oddziale intensywnej terapii dla noworodków z przejęciem, dramatyzmem i bez krzty sztuczności opisała emocje targające ludźmi, od których zależy czyjeś życie. Emocje są bardzo silnie wyrażone a niepewność odnośnie finału całej sprawy trzyma czytelnika do końca w napiętej atmosferze. Sporo tu psychologicznych dylematów, skomplikowanych wyborów i pytań bez odpowiedzi. Słodko-gorzka opowieść o życiu i śmierci, bezgranicznej miłości, poświęceniach, zmaganiach z samym sobą i otoczeniem w obliczu tragedii. Polecam serdecznie. Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę! 
Moja ocena 
>>>> 6- / 6 <<<<

-----------------------------------------
„Taniec z aniołem” Ake Edwardson

Wydawnictwo: Czarna Owca
Wydanie polskie: 11/2010
Liczba stron: 432

Lubicie zagłębiać się w policyjne śledztwa? Macie ochotę na tropienie morderców i rozwiązywanie tajemniczych spraw? Cenicie skandynawskie powieści? Jeżeli odpowiedzieliście twierdząco choćby na jedno z tych pytań, to zapraszam Was do książek Ake Edwardsona, szwedzkiego pisarza, którego twórczość znana jest doskonale szerokiej publiczności. „Taniec z aniołem” to pierwszy tom jego wielotomowej serii kryminalnej. Czołową sylwetką całego cyklu jest komisarz policji z Göteborga, Erik Winter. Samotnik, po trzydziestce, pewny siebie i cieszący się szacunkiem wśród współpracowników. Musi zmagać się jednak z kilkoma osobistymi problemami a tu na horyzoncie pojawia się sprawa śmierci pewnego młodego Szweda w Londynie. Potem dochodzi do podobnej zbrodni w Göteborgu. Pozornie to dwie różne sprawy, ale na miejscu zbrodni, którym były pokoje hotelowe znalezione tajemnicze, dziwaczne ślady. Czym są? Kim jest morderca i dlaczego atakuje młodych chłopów? Dla Erika i jego znajomych z pracy będzie to niezwykle trudne i mroczne śledztwo... Po pierwszym spotkaniu z panem Edwardsonem mam pozytywne odczucia. Warto jednak wspomnieć, że nie jest to typowy kryminał, którego akcja skupia się tylko na znalezieniu sprawcy. To bardziej rozbudowana, wielowątkowa powieść, w której autor poruszył wiele kwestii a nie tylko krąży wokół zbrodni. Styl pisarza nie należy do prostych i początkowo można mieć problemy z wdrożeniem się w fabułę, jednak im dalej, tym odbiór lektury jest łatwiejszy. Akcja toczy się na przemian w Londynie i Szwecji, ale nie ma tu szybkich pościgów czy ciągłych strzelanin. I bardzo dobrze! Emocji jednak nie brakuje, podobnie jak i napięcia czy sekretów, które powinny ujrzeć światło dzienne. „Taniec z aniołem” to ciekawa powieść kryminalno-obyczajowa z mocno rozwiniętą częścią psychologiczną. Polecam serdecznie a sama wkrótce zabieram się za kolejny tom! 
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<
-----------------------------------------
„Wtedy pojawiłaś się ty” Jennifer Weiner

Wydawnictwo: Sonia Draga
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 400

Jennifer Weiner to amerykańska pisarka , autorka bestsellerowych powieści, których łączny nakład sięgnął już kilkunastu milionów. Jedną z jej książek zekranizowano a w rolach głównych wystąpiła Cameron Diaz i Shirley Maclaine. Tym dziwniej się czułam, że jeszcze nic tej autorki nie przeczytałam. Całe szczęście pojawiła się okazja, aby nadrobić zaległości, ponieważ w moje ręce wpadła książka „Wtedy pojawiłaś się ty”. Fabuła jest o tyle ciekawa, że poznajemy historię kilku różnych kobiet. Jules Strauss to studentka prestiżowego uniwersytetu Princeton, która aby pomóc ojcu, zamierza sprzedać własne komórki jajowe. Annie Barrow w młodym wieku zaszła w ciążę. Obecnie ma dwójkę dzieci i jest na utrzymaniu męża, ale nie jest im lekko. Wtedy wpada na nietypowy pomysł, jak poprawić rodzinne finanse. India Bishop to kobieta po czterdziestce, która przeszła gruntowną metamorfozę. W NY zakochuje się w majętnym mężczyźnie, któremu chce urodzić dziecko. Niestety naturalne metody zawodzą. I właśnie wtedy losy trzech kobiet się przecinają. Czekaja ich niełatwe chwile, trudne wybory i liczne wewnętrzne dylematy. Tematyka podjęta przez autorkę jest bardzo aktualna i prawdziwa do bólu. Z wrażliwością i ciepłem pisarka kreśli portret kilku kobiecych sylwetek, z których każda zmaga się z własnymi bolączkami. Nie brakuje tu jednak lekkości i humoru, więc ogólny wydźwięk lektury nie jest przygnębiający a po prostu wciągający i przyjemny w odbiorze. Język nie należy do wyszukanych, ale z drugiej strony całość czyta się szybko, więc jest to spory plus. Przyszykujcie się na intrygującą historię, niemałe emocje i  zaskakujący finał. Polecam!! 
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<
-----------------------------------------
„Upadające Królestwa” Morgan Rhodes

Wydawnictwo: Gola
Wydanie polskie: 10/2013
Liczba stron: 510

Morgan Rhodes to kanadyjska pisarka, która pseudonimem wydała kilka powieści o zjawiskach paranormalnych. Jednak sławę przyniósł jej cykl z kręgu high fantasy. Pierwszy tom, czyli „Upadające Królestwa”, całkiem niedawno trafił w moje ręce. Byłam ciekawa o czym jest i czy ten typ literatury przypadnie mi do gustu. Szybko się okazało, że niepotrzebnie się przejmowałam. Mytica to kraina otoczona przez Morze Srebrne i podzielona na kilka królestw. Od lat nie było między nimi wojen a magia to zamknięty przedział, schowany głęboko w przeszłości. Niestety ten pozorny spokój zostaje zburzony. Zaczynają się intrygi, spiski, knucia, tajne układy i niespodziewane zdrady. W tym niepewnym świecie dziwnym trafem krzyżują się losy czwórki bohaterów. Cleo to księżniczka, która od małego miała wszystko czego zapragnie. A mimo to, wyrusza na terytorium wroga, aby odszukać magię, która mogłaby przywrócić pokój. Jonas natomiast nie może spokojnie stać z założonymi rękoma, gdy mieszkańcy jego ojczyzny są pod uciskiem. Jako buntownik zamierza stanąć na czele pierwszego od lat powstania. Jest jeszcze czarodziejka Lucia, adoptowana i wychowana przez królewską rodzinę, która w końcu odkrywa prawdę o tym, kim jest oraz skąd się wywodzi. Ostatnim bohaterem z czwórki jest Magnus, syn króla, następca do objęcia tronu, który przekona się, że nie siła jego miecza jest najważniejsza... Pierwsze spotkanie z autorką uważam za udane. Pani Rhodes z licznych szczegółów oraz bogatej wyobraźni utkała misterny, bardzo wciągający świat, który kusi i ciekawi. Bohaterowie są bardzo dobrze nakreśleni, zmagają się z licznymi problemami i pytaniami o swoją tożsamość jak i przyszłość, jaka ich czeka. Akcja jest dynamiczna, emocje niemałe, napięcie dawkowane z umiarem, więc aż do ostatniej strony nie nudzimy się. Już nie mogę doczekać się kolejnej części. Polecam i pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
-----------------------------------------
„Pałac” Emma Cavalier

Wydawnictwo: Amber
Wydanie polskie: 10/2013
Liczba stron: 288

Emma Cavalier to francuska bibliotekarka, która w swojej debiutanckiej książce „Pałac", dała się ponieść wodzom fantazji i stworzyła unowocześnioną wersję klasycznego dzieła literatury erotycznej - „Historii O”. Bohaterką jest Pauline, młoda, niewinna absolwentka bibliotekoznawstwa, która otrzymuje propozycję pracy przy porządkowaniu archiwum rodziny Andringer. Dokumenty znajdują się w należącym do nich Pałacu Charmoie. Dziewczyna cieszy się nowymi możliwościami, jakie przed nią stają i zawiera umowę z tajemniczym, przystojnym pracodawcą, Julienem. Niestety Pauline wkrótce na własne oczy zobaczy, że w pałacu odbywają się erotyczne schadzki i seksualne orgie. Na dodatek odkryje sporo kontrowersyjnych sekretów w rodzinnych archiwach. Świat o którym do tej pory nie miała pojęcia wkracza w jej życie z całym mrocznym urokiem a mistrzem i przewodnikiem po nim będzie nikt inny jak Julien. To właśnie ten mężczyzna pokaże delikatnej i niedoświadczonej kobiecie czym jest poddanie i uległość, ból i rozkosz, zmysłowość i siła. Czy Pauline będzie potrafiła zaakceptować ten nieznany jej skrawek siebie? Czy odnajdzie w tej niecodziennej przygodzie swoje pragnienia i fantazje? Zapraszam do książki! Cóż mogę napisać? To przede wszystkim erotyk z kręgu BDSM, który czyta się szybko i z lekkością. Niektóre sceny przerażały, szokowały i wywoływały skrajne emocje. Dziwne była jednak wytrzymałość Pauline, które choć nigdy nie była traktowana pejczem, potrafiła wytrzymać pokaźną chłostę czy nie drgnąć przy przyjmowaniu dotkliwej kary. Ale poza tym, nie można odmówić autorce pomysłu, choć schematyczności w tym przypadku też nie da się uniknąć. Zbyt dużo bowiem jej podobnych lektur na rynku księgarskim. Nie oznacza to jednak, że będziemy się nudzić. Akcja jest prowadzona bez przestojów, emocje są silne a tlące się w tle uczucie między bohaterami, ma w sobie coś z romantyczności. Polecam, zwłaszcza jeżeli lubicie pikantniejsze lektury:). 
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<
-----------------------------------------

„Wiedeńska gra” Carla Montero

Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 380

Carla Montero to hiszpańska pisarka, która. Miałam okazję przeczytać jej książkę „Szmaragdowa tablica”, która wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Właśnie dlatego zabrałam się za powieść, którą zadebiutowała, czyli „Wiedeńską grę”.  Akcja rozgrywa się na początku XX wieku. W jednej chwili młoda, piękna Isabel Alsasua nie dość, że traci oboje rodziców, to jeszcze zostaje bezceremonialnie porzucona przez narzeczonego, z którym planowała spędzić resztę życia. Całe szczęście w tych trudnych chwilach bogata ciotka, księżna związana z cesarskim dworem Franciszka Józefa, proponuje jej wyjazd do Wiednia. To właśnie tu, w miejscu, gdzie zetknęła się tradycja z nowoczesnością, niewinna Hiszpanka wkracza w świat, w którym rządzą intrygi, sekretne układy i spiski. Dziewczyna szybko wzbudza niemałe zainteresowanie licznych adoratorów i zostaje wplątana w rozgrywki, które toczą się za niewidzialną kurtyną. Widmo wojny zbliża się nieubłaganie, nastroje wśród społeczeństwa są niespokojne. Dyplomaci próbują jej zapobiec, ale pewna tajna organizacja robi wszystko, aby doszło do starcia. Za pozorami bogactwa, przepychu i zabawy trwa sekretna wojna. Tajemnice i konszachty są codziennością, a zaufanie trzeba ostrożnie lokować. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Isabel? Zapraszam do książki! Carla Montero stworzyła lekturę, która wciąga od pierwszych stron, trzyma w napięciu i niepewności oraz nie pozwala na chwilę znudzenia. Jest to powieść szpiegowska, w której nie brakuje historycznych smaczków, sensacyjnych motywów, przygody oraz obyczajowych wątków. Możecie liczyć na wiele zagadek, nieprzewidywalnych zwrotów akcji, niedomówień, gry prowadzonej przez autorkę z odbiorcą oraz swoistego, mrocznego klimatu. Polecam tę fascynującą, pełną pasji i emocji powieść. 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
-----------------------------------------------------------
 Przypominam o odbywającym się konkursie z okazji Trzecich Urodzin Bloga:). Jeszcze tylko dzisiaj możecie zgłaszać się po nagrody. Więcej informacji: KLIK:)

33 komentarze:

  1. Zastanowię się nad kilkoma książkami stąd.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Obietnicę gwiezdnego pyłu" chciałabym przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym poznać książkę „Wtedy pojawiłaś się ty” . Z kolei ,,Pałac'' czeka w kolejce do przeczytania i jestem ciekawa, jak ja odbiorę tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pałac" był interesujący. Opisy może były czasami zbyt długie, ale poza tym niezła książka o relacji Pan i niepokorna niewolnica:). Myślę, że i Tobie się spodoba:)

      Usuń
  4. Na wszystkie książki bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Obietnica.." to książka, po którą na pewno sięgnę :) Także "Wtedy pojawiłaś.." Świetne minirecenzje, aż chce się od razu biegnąć po książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przeczytać "Obietnicę gwiezdnego pyłu". "Wiedeńską grę" już na szczęście mam :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Cię, że jesteś w stanie w tak krótkim czasie, przeczytać tyle książek:D podoba mi się "Obietnica gwiezdnego pyłu", debiut i jeszcze tak dobry, wow:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam (i mam) kilka dni wolnego, więc wykorzystałam maksymalnie okazję na książkową przygodę:))

      Usuń
  8. Czytałam Wiedeńska gra, świetna książka. Z chęcią bym przeczytała Taniec z aniołem.

    OdpowiedzUsuń
  9. „Obietnica gwiezdnego pyłu” Priscille Sibley już sobie zapisałam w notesie i wiem, że muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja się skuszę tym razem na "Obietnicę gwiezdnego pyłu", jeśli Tobie się tak podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam od dawna ochotę na "Wiedeńską grę". Czytam dobre recenzje tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. "Pałac" bym z chęcią przyswoiła :) Ostatnio bardzo polubiłam literaturę z wydawnictwa Amber :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście Amber wydaje gorące, pikantne książki, które potrafią rozbudzić zmysły:))

      Usuń
  13. Tyle ciekawych książek, kiedy ja na nie znajdę czas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W nocy:D. Ja tak robię, ale prawda jest taka, że nie potrzebuję zbyt wiele snu, więc mam łatwiej:)

      Usuń
  14. Strasznie zazdroszczę książki "Obietnica gwiezdnego pyłu"! marzę, żeby przeczytać tą książkę i jeszcze Twoja recenzja podwójnie mnie zachęciła! Możesz mi oddać swój egzemplarz ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w życiu:P. Strzegę go w dzień i w nocy:))

      Usuń
  15. Chętnie przeczytałabym ,,Wiedeńską grę".

    OdpowiedzUsuń
  16. O tej pierwszej pomyślę, brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzisiaj miałabym ciężko wybrać, podoba mi się większość:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ,,Obietnica gwiezdnego pyłu" najbardziej przypadła mi do gustu. Rozbudziłaś moją ciekawość tą recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  19. Upadające Królestwa mnie zainteresowały;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że ponownie częstujesz nas porcją ciekawych książek :). Wśród tych tytułów najbardziej zainteresowała mnie "Obietnica gwiezdnego pyłu" i "Wiedeńska gra".

    OdpowiedzUsuń
  21. "Wiedeńska gra" to książka którą chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama ciekawe powieści wybrałaś :)! Ciężko się zdecydować na jedną.

    OdpowiedzUsuń
  23. "Taniec z aniołem" brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  24. „Obietnicę gwiezdnego pyłu” chętnie bym przeczytała (czy autorka ma podobny styl do Jodi Picolut?) oraz „Taniec z aniołem” i „Wtedy pojawiłeś się Ty” – też ciekawie się zapowiadają.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nic dla mnie, tym razem - Ake Edwardsona próbowałam czytać i jakoś nie wgryzł się w mój gust. Nie wiem, może kwestia przekładu. A Ty widzę jak zwykle szalejesz kobieto czytelniczo :) Aż miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Obietnica gwiezdnego pyłu wydaje sie być bardzo wzruszającą opowieścią, ciekawa jestem jak autorka pokierowała tą historią.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem, czy to przypadek, czy spisek wiadomych sił, ale jeszcze nie natrafiłem na złą recenzję "Wiedeńskiej gry".

    OdpowiedzUsuń