Loading...

wtorek, 14 czerwca 2011

"Ocaleni przez anioły" Jacky Newcomb




Wydawnictwo: Hachette
Wydanie polskie: 02/2011
Liczba stron: 288
Format:
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375757675

Wierzycie w Anioły? Czy zdarzyło się Wam czuć opiekę kogoś, kogo nie byliście w stanie zobaczyć. A może gdy jest Wam źle lub jesteście smutni w waszym umyśle pojawia się nagle przyjemna świadomość, ze jednak wszystko się ułoży? A może to zasługa Anioła Stróża? Książka „Ocaleni przez Anioły” autorstwa Jacky Newcomb, to prawdziwe opowieści o dziwnych, ale i niezwykłych ingerencjach anielskich przyjaciół w nasze ziemskie sprawy. Bardzo mocno podnosząca na duchu lektura, uświadamiająca nam, że nigdy, choćby w najgorszych tarapatach, nie jesteśmy sami i mamy swoich osobistych stróży przy sobie:)

Jacky Newcomb, która od wielu lat bada zjawiska paranormalne, uważana jest za brytyjską ekspertkę w dziedzinie anielskich interwencji. Napisała kilka książek na ten temat i przeprowadziła wiele rozmów z osobami, które uważają, że doświadczyli takowego spotkania. Stara się znaleźć coś, co łączy te historie i jak będziemy mogli się przekonać, spotkania z Aniołami nie przytrafiają się każdemu. Zazwyczaj dotyczy to stanów zagrożenia życia lub sytuacji bez wyjścia, kiedy ludzkie działanie na nic się zda. Wtedy najczęściej wkraczają anielscy pomocnicy i robią co mogą, aby nie dopuścić do naszej krzywdy. Czasami mamy świadomość takiej pomocy, jednak dużo częściej nie mamy nawet pojęcia, że ktoś nad nami czuwa. W książce będziemy mogli poznać kilka takich historii i przekonać się, że takie anielskie ingerencje dzieją się cały czas. Na dodatek autorka poruszy ważne zagadnienie, jakim jest kontaktowanie się zmarłych z osobami wciąż żyjącymi, np. w snach w celu ostrzeżenia ich przed jakimś niebezpieczeństwem. Krzepiąca myśl, że nie jesteśmy sami ze swoimi problemami i na każdym kroku mamy swojego własnego ochroniarza lub pomoc z zaświatów:)

„Ocaleni przez anioły” to kipiąca dobrocią książka, która koi nadszarpnięte nerwy, każe się zastanowić nad naszym życiem i jednocześnie pozwala spojrzeć na wiele spraw z zupełnie innej perspektywy. Autorka pokazuje, że obok widocznego i dobrze znanego nam świata, istnieje jeszcze ten drugi, niewidoczny, duchowy, który ciągle przenika nas i to co się wokół nas dzieje. Polecam wszystkim, którzy nie do końca wierzą w Anioły, jak i tym którzy chcieliby się na ten temat więcej dowiedzieć. Zapraszam do lektury!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<<

25 komentarzy:

  1. Słabo wierzę w anielskie interwencje, ale może ta książka mnie przekona do nich. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubie taką tematykę i w anioły wierzę, więc z chęcią poczytam o nich w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkówka Ewa - w takim razie książka zdecydowanie dla Ciebie:)). Polecam!!

    cyrysia - ja też wierzę a anioły i bardzo przyjemnie czytało mi się tę książkę. Polecam serdecznie:))

    pisany inaczej - polecam, polecam:)). Myślę, że może się Tobie spodobać. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam mieszane uczucia, ale chyba wierzę. ;)
    Książka koi nerwy? To znaczy, że jest dobra. :)
    Znowu dziecko na okładce. Niewinny aniołek. O takich warto poczytać. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anielskie klimaty jak najbardziej dobre na codzienną nerwówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super,że Ci się podobała,bo mam ją na półce u siebie :)Leży już od dwóch miesięcy i nie mogłam się za nią zabrać,to mój własny zakup,a o anołach mogę czytać bez końca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Joanna Markowska - też uwielbiam takie niewinne okładki:). A książka zdecydowanie przyjemna, relaksująca i pełna ciepła:). Polecam!!

    Taki jest świat - dokładnie:). Po ciężkim dniu warto ukoić nerwy zaglądając do takiej przyjemnej książki:))

    Evita - skoro lubisz anioły, to myślę, że książka Ci się spodoba:). Oprócz tego dużo w niej ciepła i otuchy, więc warto zajrzeć do środka, gdy dopadnie Cię chandra:). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak myślałam, że ta książka może mi się spodobać. Poza aniołami interesuje mnie tutaj bardzo poruszona kwestia kontaktów z umarłymi z użyciem snu. Wszystko związane z snami to moja pasja.
    Książka bardzo chętnie przeczytam. Miło wiedzieć, że nie jesteśmy sami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wierzę w anioły i w to,że nas chronią. Wierzę także w kontakty z tymi którzy odeszli i w to, że nad nami czuwają ( i nie mam tu na myśli tzw. wywoływania duchów). Muszę koniecznie tę książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęcająca recenzja! Jestem pod wrażeniem:)
    Z przyjemnością sięgnę po tę książkę:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tak samo jak Isadora - jestem pod wrażeniem. A w Anioły... hm wierzę w mojego Anioła Stróża, to na pewno :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi bardzo ciekawie, z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, ze zachęciłam:)). Powinno być więcej takich pozytywnych, ciepłych książek. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wpisy!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak wpadam do Ciebie na bloga, to dopiero widzę ile jeszcze książek przede mną :-)
    Piszesz że to dobra, kojąca książka, która leczy nadszarpane nerwy, czyli w sam raz dla mnie :-). Jestem sceptykiem, jednak anioły to dobra baś.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią kiedyś przeczytam :) Wydaje się jedną z tych ciepłych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym razem pozycja nie dla mnie :) Czy wierzyć w anioły? Sama nie wiem, chciałabym, żeby istniały. Jednak kiedy pomyślę, że dla równowagi powinny istnieć i siły nieczyste- przestaje być wesoło ;) I mnie chyba właśnie historie opętań bardziej interesują (tylko później spać nie mogę, bom straszny tchórz :D).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba jednak to nie jest ksiażka dla mnie:
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie bym przeczytała, głównie z powodu interesującej tematyki i wspomnianego podnoszenia na duchu :).

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Natula - znam ten ból:). Też mam duże zaległości i cały czas dochodzą kolejne ciekawe książki a czasu jakby mnie:). Pozdrawiam!!

    Molioo - zdecydowanie ciepła i przyjemna książka:). Polecam!!

    Upiorny Groszek - też bardzo lubię tematykę opętań i również potem w strachu żyję:D. Od czasu do czasu jednak warto przeczytać coś anielskiego:))

    Teybit - nie namawiam w takim razie:)

    Luna - cieszę się, że książka Ci się spodobała:). Z pewnością rozchmurzy wszelkie smutki:). pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  20. No wiesz? Tak kusić? Nie ładnie.
    Z pewnością ją przeczytam ;) Tylko kiedy?

    OdpowiedzUsuń
  21. Troszkę się wstydzę, ale... To silniejsze ode mnie:)). Polecam na wakacje:)

    OdpowiedzUsuń
  22. czytałam i bardzo spodobał mi się sposób podejścia autorki do tematu: rzeczowy, bez fanatyzmu. również w pełni ją mogę polecić.

    OdpowiedzUsuń
  23. Varia - cieszę się, że mamy podobne zdanie:). pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam cieplutko. :-)

    OdpowiedzUsuń