Loading...

środa, 13 lipca 2011

"Mała wielka podróż" Rosie Swale Pope



Wydawnictwo: Hachette
Wydanie polskie: 05/2011
Liczba stron: 364
Format: 135 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375758535

Lubię książki o dzielnych kobietach, które nie załamują się pod wpływem problemów, ale potrafią uparcie dążyć do celu, nie zważając na wątpliwości czy dziwne spojrzenia innych. Kiedy wzięłam do ręki książkę „Mała wielka podróż” wiedziałam, że mi się spodoba i wywoła we mnie potok pozytywnych odczuć. I tym razem intuicja mnie nie zawiodła:)

Książka „Mała wielka podróż” to autobiograficzna opowieść o kobiecie, której los nie rozpieszcza. W środku lata umiera mąż Rose. Clive nie zginął w wypadku, nagle i przypadkowo. Jego śmierć była wolniejsza, ponieważ chorował na raka prostaty. Gdyby tylko zbadał się nieco wcześniej, poszedł do lekarza i spróbował przełamać swój wstyd. I dlaczego wciąż tak mało mówi się o badaniach profilaktycznych, które może mogłyby, przynajmniej w części przypadków, zapobiec tragedii? Rose cały czas nie mogła się z tym pogodzić. Nie chciała, aby śmierć męża poszła na marne i postanowiła zrobić coś co sprawi, że ludzi usłyszą o raku i o tym, że można skutecznie jemu zapobiegać lub wykryć go w najwcześniejszym stadium.  W tym celu wybrała się w samotną, trwającą 5 lat, podróż dookoła świata…

Podziwiam Rose za to, że potrafiła zostawić wszystko i wybrać się w podróż, która tak naprawdę nie gwarantowała jej nic. Kobieta jednak wierzyła, że gdyby choć jedno życie udało się uratować dzięki jej akcji, to całość warta jest tych wszystkich przygotowań i wyrzeczeń jakie na nią czekają. Miała jasno określony cel i go zrealizowała, choć lekko nie było. Musiała zmagać się nie tylko z własnymi słabościami i licznymi wewnętrznymi rozterkami, ale także ze zmiennym klimatem, kaprysami pogody, różnie nastawionymi ludźmi w stosunku do tego co robi. Ale nie poddawała się i szła dalej. Dzięki pieniądzom za wynajem domu i chęci przypomnienia ludziom o konieczności badań lekarskich przemierzyła 32tys. kilometrów i pokonała tę trasę własnymi nogami. Coś niesamowitego!!

„Mała wielka podróż” to urzekająca historia kobiety, która po stracie męża na nowo próbuje poukładać swoje życie. Nie myśli jednak tylko o sobie w swoim cierpieniu, ale również robi coś dla większego dobra i dzięki temu odzyskuje spokój ducha i znajduje sens życia. To krzepiąca, pełna nadziei i przygód opowieść o tym, że tragedia jednego człowieka może przysłużyć się uratowaniu wielu innych osób. Polecam serdecznie!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

21 komentarzy:

  1. Niesamowita historia - muszę ją poznać bliżej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewa - rzeczywiście, historia niezwykła:.)) Polecam i pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęcająca recenzja, jednak nie wiem czy przeczytam, gdyż na razie wolę poszukać trochę lżejszych lektur, takich w sam raz na wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. tristezza - książka z gatunków tych, które napawają optymizmem i świadomością, że z każdej sytuacji jest wyjście. Lektura w sam raz na wakacje:). polecam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam, ale nie przeczytam recenzji bo też właśnie ją czytam i nie chce sobie psuć przyjemności czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bujaczek - całkowicie Cię rozumiem:)). Życzę w takim razie przyjemnego czytania. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie umiałabym zrobić tego, co Rose, ale podziwiam ją z całego serca. To musi być fascynująca lektura.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie historie podobnie jak Ty :) Po takiej lekturze człowiek czuje się podbudowany i zmotywowany do działania, czasem tego po prostu brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś niesamowitego! Z przyjemnością przeczytałabym tą książkę, niesamowita kobieta!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się bardzo interesująco:)
    Co za odważna kobieta!
    Jej determinacja godna podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  11. W 5 lat obeszła świat? Jestem jednocześnie przerażona i pod wielkim podziwem. Moja mama lubi takie książki, będę musiała ją jej polecić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielkie brawa dla tej kobiety, podziwiam ludzi, którzy mają w sobie tyle zapału i determinacji. Nie pogrążyła się w rozpaczy po śmierci męża, ale postanowiła zrobić coś dobrego dla wszystkich. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam kobiety pełne determinacji, z przyjemnością sięgnę po tę książkę!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno sięgnę po tę książkę! Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hm, przyznam, że książka wygląda na interesującą i chętnie bym ją przeczytała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Evita - książka zdecydowanie warta przeczytania:))

    miqaisonfire - w takim razie książka z pewnością spodoba się mamie:). polecam!!

    Dosiak - to prawda. Postać tej dzielnej kobiety mnie również zafascynowała. A książka świetna i prawdziwa. Polecam!!

    Isadora - to tak jak ja:). Polecam i pozdrawiam!!

    Grafogirl - bardzo się cieszę i mam nadzieję, że Ci się spodoba:)

    LadyBoleyn - trzymam kciuki, aby się udało:). pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również lubię książki o silnych kobietach, a jeśli dodatkowo są oparte na faktach to już uwielbiam wręcz! Ta wydaje się idealna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowita kobieta, ilez zapału i samozaparcia ma w sobie, podziwiam takie osoby :) CHętnie poznam jej opowieśc.

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi ciekawie i tak też się zapowiada, tym bardziej, że to prawdziwa historia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na nogach? Niebywały wyczyn!
    Muszę koniecznie przeczytać

    Pozdrowienia! :)

    OdpowiedzUsuń