Loading...

sobota, 13 sierpnia 2011

„Otuleni deszczem” Charles Martin



Wydawnictwo: WAM
Wydanie polskie: 10/2010
Liczba stron: 428
Format: 140 x 210 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788375055498

Czytałam już kilka książek Charlesa Martina i za każdym razem byłam zaskoczona pięknym stylem i urzekająca historię. Tym razem również tak było, ponieważ „Otuleni deszczem” zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie wiem jak ten pisarz to robi, ale zawsze potrafi uderzyć w wrażliwą strunę i zaciekawić mnie fabułą.

Książka opowiada historię chłopca Tuckera Masona. Nie miał on lekkiego dzieciństwa a to za sprawą ojca alkoholika, który nie potrafił okazać mu wystarczająco dużo miłości. Jednak Chłopiec miał oparcie w swojej opiekunce Elli, którą nazywał mamą oraz przyrodnim bracie i koleżance z sąsiedztwa Kate. Teraz Tucker jest fotografem. Mimo, że jest dorosły to przeszłość spowodowała ogromną pustkę w jego sercu i psychice, nie pozwalając żyć normalnie. Los lub Opatrzność sprawiły, że nasz bohater wraca w dawne strony a ta podróż okaże się dla niego nie tylko swoistą próbą pogodzenia się z przeszłością, ale także formą uleczenia jego zbłąkanej i zranionej duszy. Ponownie Mason zetknie się z Kate i Muttem. Każdy z nich niesie za sobą ciężki bagaż doświadczeń życiowych i wewnętrznych dramatów. Czy ponowne ich spotkanie cokolwiek zmieni? Zapraszam do lektury.

Ból i cierpienie, poniżenie i odrzucenie, samotność i żal, próba zrozumienia niełatwej przeszłości i uporanie się z demonami, które potrafią od środka zniszczyć człowieka to zaledwie początek. Każdy z bohaterów przecież zetknął się ze złem, które odcisnęło na nich ogromne piętno. Jednak jak będziemy mogli się przekonać pustkę i rany uleczyć może jedynie dobro i miłość. To one są balsamem, który potrafi przywrócić równowagę i czynić cuda.

Jak i w poprzednich utworach, także i tym razem pisarz zaskoczył mnie pozytywnie. Dodatkowo tym razem pojawią się dialogi i monologi wewnętrzne, więc całość jeszcze silniej ożyje i uatrakcyjni odbiór czytelnikom. Bohaterowie są skomplikowani z racji traumy z dzieciństwa, a jednocześnie ich postępowanie i sposób myślenia są proste i zrozumiałe. Wiele tu wartości, wiary i cennych wskazówek, które pomagają na nowo spojrzeć na życie i siebie. I te emocje.. Silne, skrajne, targające mocno duszą, która zagubiła się w plątaninie własnych potrzeb i lęków. Wszystko to opisane spokojnym, łagodnym językiem, podobnie jak nostalgiczny, pełen wspomnień i zadumy klimat.

„Otuleni deszczem” to wzruszająca książka o przyjaźni, miłości i trudnej przeszłości, która, czy chcemy czy nie, kształtuje i rzutuje na nasze obecne życie. To także słodko-gorzka powieść o cierpieniu, które zamyka nas jakby we własnym więzieniu i póki nie przebaczymy i nie skonfrontujemy się z przeżytymi wydarzeniami, pozostaniemy zamknięci na miłość i szansę na szczęście. Polecam wszystkim pragnącym lektury pełnej dobroci i obfitującej w wartościowe przesłanie. Pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

24 komentarze:

  1. Zastanowię się nad nią,bo kusi. Uderzanie we wrażliwą strunę, to wielki dar niektórych autorów,a żę tego jeszcze nie znam - chętnie zapoznam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zachęcona :) Wspaniały tytuł sprawia, że sama sięgnęłabym po książkę :) Wzruszające książki...mmm... Trzeba prawdziwego talentu, żeby za pomocą słowa pisanego wzbudzić u czytelnika łzy wzruszenia :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny tytuł już daje do myślenia. Jestem przekonana, że warto poznać tę książkę, szczególnie po tak wspaniałej opinii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o niej nie słyszałam, ale recenzja jest bardzo zachęcająca :D Być może kiedyś sięgnę ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja pana nie znam, ale chętnie poznam. :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja podobnie jak Ewa nigdy nie słyszałam o tym autorze, ale Twoja recenzja zachęca do przeczytania książki i to bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyznać, że nie słyszałam wcześniej o autorze czy książce, ale teraz jestem jak najbardziej na "tak". :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się bardzo obiecująco. Recenzja bardzo zachęca. Poszukam w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego autora, a głównego bohatera jak najbardziej rozumiem. Sięgnę z przyjemnością po nią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak nie przeczytać ksiązki rekomendowanej przez Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Coraz częściej natrafiam na recenzje książek tego autora. Może to znak żebym po udanej lekturze "kiedy płaczą świerszcze" w końcu sięgnęła po coś innego spod jego pióra. Poszukam recenzowanej przez ciebie książki ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę w końcu dopaść jego książki. Recenzja bardzo zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  14. Będę musiała w końcu zapoznać się z prozą tego pana! To już kolejna książka, której recenzja mnie zachwyciła:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię książki, które przekazują pewne wartości. Zawsze podczas czytania doszukuję się tego drugiego dna, jakiegoś przesłania. "Otuleni Deszczem" wydają się być idealni ;),

    OdpowiedzUsuń
  16. Potrafię zrozumieć Tukera, ciężko jest odbudować wiarę w siebie gdy się ją zgniecie. Czasem powrót i zmierzenie z przeszłością jest jak katharsis...

    OdpowiedzUsuń
  17. Wzruszające książki są fajne, ostatnio wzruszyły mnie "Numery"... ale tak dogłębnie ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. i znów kusisz kolejną pozycją... :D Jak wpadnie w moje ręce na pewno przeczytam :D

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam jakiś czas temu tę książkę i również mnie urzekła. Wzruszająca, piękna i czasami smutna... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam już pozytywne opinie na temat twórczości tego pana, a Twoja recenzja utwierdza mnie w przekonaniu, że "coś jest na rzeczy" :) Trzeba samemu sprawdzić.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem jak to robisz, ale zawsze gdy wchodzę na Twój blog, znajduję jakaś ciekawą książkę dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawa recenzja. Dopisuję tę książkę do listy tych lektur, które chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Narobiłaś mi wielkiego apatytu na tę książkę....chcę, bardzo chcę.

    OdpowiedzUsuń