Loading...

piątek, 14 października 2011

„Śpiewnik polski” Maria Wacholc



Wydawnictwo:  Impuls
Wydanie polskie:  03/2010
Liczba stron:  280
Format: 210 x 300 mm
Oprawa:  miękka
ISBN: 978837587337

Dziś dość nietypowy post, ponieważ dla odmiany od literatury pięknej, chciałabym Wam przedstawić ciekawą książce jaką jest „Śpiewnik polski” Marii Wacholc. Każdy z nas lubi muzykę, choć nie każdy dobrze śpiewa czy gra na instrumencie. Mimo to taka pozycja powinna znaleźć się w każdym domu:)

Jestem bardzo przyjemnie zaskoczona tą książką. Ma ona układ chronologiczny. Teksty są ułożone od najstarszych (Bogurodzicy) po najnowsze dzieła. W śpiewniku znajdą się piosenki harcerskie, żołnierski, narodowościowe, kolędy oraz wiele innych, także nowszych, które z pewnością uprzyjemnią nam czas w dowolnym momencie. Na końcu obecny jest alfabetyczny indeks pieśni oraz nazwisk autorów. Na każdej stronie znajdują się informacje o twórcy i genezie danej pieśni. Dużym plusem jest oprócz tekstu umieszczenie dokładnych nut, dzięki którym można dany utwór zagrać na instrumencie. Choć sama uzdolniona artystycznie nie jestem, to jednak moja rodzinka już tak:). Kiedy zaczęłam wertować śpiewnik, nie minęła chwila a mama wyjęła gitarę z szafy i zaczęła grać jedną z piosenek. Potem siostra zaproponowała , że spróbuje na pianinie zagrać kolędę. Nie sądziłam, że jedna taka książka może wnieść tyle świeżości i radości do domu. A jednak:)

„Śpiewnik polski” to publikacja, która na pewno zadowoli wielu czytelników. Może być ona pomocna w edukacji dzieci, kiedy to rodzice wspólnie z pociechami będą uczyć się śpiewać i grać utwory, które często mają ważne przesłanie i wartościowy tekst. Jest to także niezastąpiony towarzysz każdej uroczystości rodzinnej, imienin, urodzin czy też wszelakich świąt. Dzięki dużemu formatowi i przejrzystemu układowi tekstu i nut będzie to również świetny prezent. Polecam gorąco i pozdrawiam!!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

9 komentarzy:

  1. Mnie i mojej córce na pewno się przyda - gramy na keybordzie; oby tylko nie było w nim za dużo piosenek biesiadnych :/

    Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://zaczytanieblog.blogspot.com/2011/10/konkurs-32011.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się interesująca publikacja. Chętnie ją poznam bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dla mnie :P raczej nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zauwazyam, że wydawnictwo Impuls ma wiele ciekawych pozycji, po które z przyjemnością sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna rzecz. Podoba mi się to, że wrzucili tam nawet te najstarsze utwory... :)

    Pozdrawiam

    Sol

    PS. Zauważyłam, że ostatnio blogger szwankuje, tzn. gdy ktoś ma mój blog w linkach na stronie, to nie aktualizują mu się tam moje wpisy (widać link do jakiegoś starego, a nowe się nie pojawiają). Na moim blogu również wyświetlają się nieaktualne wpisy niektórych osób na liście linków. Czy Ty też zaobserwowałaś coś takiego?

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna pozycja, szkoda tylko, że ostatnio nie mam okazji do śpiewania :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przegenialna pozycja! Moja Alicja uwielbia gdy jej śpiewam (co dla mnie jest kompletnie nie zrozumiałe, gdyż głos mam tragiczny, a poczucie rytmu jeszcze gorsze), ale jako że kończą mi się piosenki z dzieciństwa to z pewnością przydałaby mi się ta pozycja :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To mnie rozbawiłaś tą pozycją. Ale tak w pozytywnym sensie. Zima nadchodzi, a tu biwakowy klimat. Ja się raczej nie skuszę, bo ani śpiewać, ani grać nie umiem, ale fajnie było nastkąć się na coś tak "innego". :)

    OdpowiedzUsuń