Loading...

piątek, 30 grudnia 2011

„Crescendo” i "Cisza" Becca Fitzpatrick



„Crescendo” Becca Fitzpatrick

Wydawnictwo: Otwarte
Wydanie polskie: 01/2011
Liczba stron: 400
Format: 135 x 210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375151329

Całkiem niedawno miałam okazję przeczytać pierwszy tom cyklu Beccy Fitzpatrick, czyli książkę „Szeptem”. Mimo początkowej obawy, szybko wciągnęłam się w fabułę i nie mogłam doczekać się, kiedy zabiorę się za kontynuację. Kilka dni temu pojawiła się okazja ponieważ „Crescendo”, drugi tom serii, zaszczycił moją osobistą, domową biblioteczkę. Nie czekałam długo i od razu zabrałam się za czytanie:).

W tej części poznajemy kolejne losy nastolatki Nory, która ma romans z Patch’em, dawnym upadłym aniołem, obecnie jej anielskim stróżem. Po początkowej idylli coś zaczyna się psuć między nimi. Chłopak odsuwa się od dziewczyny, daje jej powody do zazdrości, coś kręci i wydaje się jakiś inny. Nora nie rozumie o co chodzi, ale próby rozmowy kończą się kłótnią. Na dodatek dziewczynę nękają wizje jej zmarłego ojca, dlatego decyduje się ona rozwikłać zagadkę jego śmierci. Im głębiej się w tą sprawę zagłębia, tym robi się mroczniej i niebezpieczniej a wszystko to co znała, zaczyna być podejrzane i pełne tajemnic. O co w tym wszystkim chodzi i komu można zaufać? Nic nie zdradzę, ale za to zaproszę Was do książki:).

Podobnie jak w poprzedniej części, także i tym razem od początku wciągnęłam się w fabułę. Mnożące się wątki, pojawiające się nowe tajemnice i niewyjaśnione sprawy tylko podsycały moją ciekawość i zmuszały do analizowania faktów i próby rozwiązania tej łamigłówki. Poza tym nie zabraknie tu uczuć, silnych i pięknych, oraz zaskakujących wydarzeń, dziwnych zwrotów akcji i niespodzianek, nie zawsze przyjemnych. Nie nudziłam się podczas czytania, co jest zasługą ciekawej fabuły, żywego języka oraz zgrabnie wplecionego w całość napięcia. Na dodatek bohaterowie są skrupulatnie i szczegółowo nakreśleni, znacznie lepiej niż w pierwszej części.

„Crescendo” to drugi tom paranormalnej opowieść, która jest godną kontynuacją "Szeptem". Już nie mogę doczekać się lektury trzeciego tomu, który również czeka grzecznie na mojej półeczce. Wszystkim ceniącym anielskie motywy, wątki paranormalne i szczyptę magii czy romansu polecam serdecznie ten cykl:). Pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<
_____________________________________
 „Cisza” Becca Fitzpatrick

Wydawnictwo: Otwarte
Wydanie polskie: 10/2011
Liczba stron: 400
Format: 135 x 210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375151916

Gdy tylko zamknęłam drugi tom cyklu Beccy Fitzpatrick, od razu zabrałam się za trzecią część, czyli „Ciszę”. Rozpoczęte w poprzednich książkach wątki były nader kuszące a ciekawość była zbyt silna, więc postanowiłam jeszcze w tym samym dniu domknąć cykl do końca...

W trzecim tomie Nora budzi się na cmentarzu i nie pamięta kilku ostatnich miesięcy życia. Nie wie jak się tu znalazła, co robiła i gdzie była przez te wszystkie dni. Na dodatek nie pamięta Patcha, nefilów czy temu podobnych spraw anielsko-diabelskich. Zagubiona i przestraszona z pomocą rodziny i znajomych próbuje wrócić do rzeczywistości. Jednak nadal prześladują ją dziwne wizje oraz tajemnicze sny. Tymczasem Patch robi wszystko co w jego mocy, aby utrzymać dziewczynę przy życiu i chronić ją za wszelką cenę. Zawiera układ z jej oprawcami, ale sytuacja wymyka się spod kontroli...

Kolejna część, która bardzo mi się podobała. Mimo kilku nieścisłości jakich się dopatrzyłam, całość wydaje się naprawdę ciekawa i wciągająca. Niełatwe, bolesne decyzje, trudne wybory, ciągłe niebezpieczeństwo, często pod pozorami normalności to tylko początek tego, co czeka na czytelników i oczywiście bohaterów. Tajemnice się piętrzą, dziwne sytuacje coraz częściej mają miejsce a czasu ubywa z każdą minutą. Kto jest kim, jak wybrnąć z tych niełatwych wydarzeń i jak odnaleźć siebie pośród tylu zagadek? Język jest prosty i lekki, akcja jest dynamiczna a postacie coraz szczegółowiej nakreślone. Poza tym zakończenie jest otwarte i sugeruje, że ta trylogia będzie miała swoją kontynuację. Mam taką nadzieję i po cichu liczę na to:)

„Cisza” to ostatnia część cyklu, choć mam nadzieję, że autorka dopisze następne tomy. Jeżeli lubicie romanse paranormalne, książki psychologiczne czy pełne napięcia i tajemnic powieści, to twórczość Fitzpatrick z pewnością przypadnie Wam do gustu. Lekko napisana opowieść okraszona magią, anielskimi wątkami i miłością naznaczoną bólem i trudnymi wyborami. Polecam młodszym i starszym!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

26 komentarzy:

  1. No właśnie od dłuższego czasu zastanawiam się nad tą serią... nie bardzo w moim stylu, ale przecież czasem warto sięgnąć po coś zupełnie innego:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie przepadam za takimi książkami, ale zaciekawiłaś mnie swoją recenzją i chętnie przeczytałabym „Crescendo”:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy tom czytałam, został mi więc jeszcze drugi tom do przeczytania, więc muszę się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Och zazdroszczę Ci tych książek :) Już od jakiegoś czasu bardzo kręci mnie ta seria... chyba najwyższa pora uczynić coś w tym kierunku!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chcę przeczytać tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się "Crescendo" wyjątkowo nie spodobało...ale po "Ciszę" i tak sięgnę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę zacząć od pierwszego tomu tylko kiedy?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka drugiej części jest świetna :) A ja wciąż poluję na "Szeptem", niech no ja tylko dorwę tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam już całą serię i strasznie mi się podobała. Może nie jest to jakieś ambitne czytadło, ale na czasoumilacz nadaje się świetnie! :) Teraz czekam na kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Parę dni temu skończyłam "Crescendo", które, w przeciwieństwie do "Szeptem" bardzo mi się podobało. Prawdopodobnie jutro zdobędę "Ciszę", nie mogę się już doczekać ze względu na te, jak wspomniałaś, niezakończone wątki. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że tę trylogię poznałam właśnie dzięki bloggerom. Z początku myślałam, że to coś w stylu Zmierzchu i nawet recenzji nie chciało mi się czytać, ale z każdą kolejną opinią przekonywałam się, jak bardzo się mylę. Teraz już wiem, że z chęcią dałabym tej książce szansę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tylko "szeptem" ale myślę że skusze się na pozostałe tomy. Zwłaszcza po takich recenzjach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatni tom serii czeka na półce i mam zamiar zabrać się za niego jak najszybciej. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak to dobrze, ze nie zaczelam od zadnego srodka i teraz wiem, ze warto serii poswiecic troche czasu i uwagi... tylko tak ciezko o ten czas :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś mnie do tej serii nie ciągnie. Może kiedyś?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie czytam Crescendo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Szeptem" czytałam,podobało mi się. Kontynuacji jeszcze niestety nie,koniecznie muszę się za nie wziąć!;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam w tym miesiącu pierwszą część i podobała mi się średnio. Mimo to dam szansę kolejnym częściom, może okażą się lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szeptem było super, Crescendo na mnie czeka, Ciszę trzeba zakupić ;] Jednym słowem przypomniałaś mi o tej serii ;] Świetna recenzja

    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  20. Intrygują mnie te książki. Trzeba będzie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  21. "Szeptem" mi się podobało, ale kontynuacja już trochę mniej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Te książki z pewnością pojawią się w moich czytelniczych planach na najbliższe miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  23. "Crescendo" owszem, podobało mi się, ale "Szeptem" już zdecydowanie mniej. Czwarta część jest pewna - historii jeszcze daleko do końca (tak mi się wydaje)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje postanowienie na 2012 rok to w końcu tę serię przeczytać. Wszyscy ją chwalą, a ja jestem w czarnej d... To znaczy - nie zaczęłam nawet, nie kupiłam i nie mam kasy ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja historia zaczęła się wraz z nawijaniem moejj koleżanki o tej ksiazce. wKróce pożyczyła mi Szeptem, i też myślałam ze to będzie tandetne cyz coś w stylu zmierzchu. Pierwsza część przynam , że po przeczytaniu... no podobała mi się, ale nie wydawała sie dość szczególna, i zostawało pewne niespełnienie, bo za pierwszym razem pewnych wątków nie zrozumiałam. Ale dałam książce jeszcze jedną szanse i przeczytałam Crescrendo. Ta ksiażka, przypominała mi zagadkę kryminalną, trochę mną manipulowała, bo zaczynałam nienawidzić PAtcha na początku a potem go znowu wielbić, przejmowałam się losem bohaterów, a dodatkowo Vee mnie bardzo rozśmieszła. PRzeżywałam czasem szok! :) Mam straszną ochotę na Ciszę, ale nie ma kto mi pożyczyć, a niewiem czy kupić tą część czy może inną książkę w ogóle, wiec narazie się nei zapowiada, ale może to i dobrze, bo teraz zbyt zajęta jestem KRzyżakami (lektura) i obie książki bym zaniedbała. :) Polzecam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciszy jeszcze nie czytałam,ale już czeka na swoją kolej. Crescendo wybroniło się u mnie zakończeniem ;)

    OdpowiedzUsuń