Loading...

środa, 22 lutego 2012

„Bielszy odcień śmierci” Bernard Minier


Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 02/2012
Liczba stron:  520
Format: 135 x 215 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788375107654

Kiedy w zapowiedziach zobaczyłam okładkę i opis książki „Bielszy odcień śmierci” Francuza Bernarda Miniera, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Mimo, że jest to debiut powieściowy a autor jest mi zupełnie nieznany, to jednak poczułam, że warto dać szansę tej lekturze. Gdy tylko zawitała w mojej biblioteczce z niemałym zapałem zabrałam się za czytanie. Czy przypadła mi do gustu? Zaraz się o tym przekonacie:)

Rok 2008, grudzień, środek mroźnej zimy. U stóp Pirenejów, w otoczeniu wysokich, pięknych górach dochodzi do niecodziennej sytuacji. Pracownicy starej elektrowni wodnej  na końcu kolejki linowej znajdują bestialsko okaleczone ciało konia. Był to jeden z ulubionych koni przedsiębiorcy Erica Lombarda, który przez wiele lat swojej działalności narobił sobie wiele wrogów. Wydarzenie to jest jednak tylko początkiem i wkrótce pojawia się kolejne ciało, tym razem należące do aptekarza. Na dodatek w pobliżu znajduje się zakład psychiatryczny dla najniebezpieczniejszych przestępców. Dochodzenie prowadzi Martin Servaz, czterdziestoletni policjant z Tuluzy. Świetna intuicja, analityczny umysł i niemałe umiejętności obserwacyjne już wiele razy pomogły mu w rozwiązaniu kryminalnych zagadek. Jednak tym razem nie będzie tak łatwo...

W tym samym momencie poznajemy też Diane, młodą panią psycholog, która właśnie zaczyna pracę w zakładzie psychiatrycznym. Z dala od domu, pełna obaw czy sobie poradzi musi zmagać się z własnymi demonami, jak i pacjentami tego ośrodka. Zimni, niezrównoważeni, bez wyrzutów sumienia wyrafinowani psychopaci odsiadujący tu wyrok za najbardziej brutalne i odrażające przestępstwa z pewnością stanowią nie lada wyzwanie dla młodej kobiety. Jak się odnaleźć w tym miejscu pełnym paranoików, maniaków seksualnych i zwyrodnialców? Jak nie dać się zmanipulować inteligentnym, przebiegłym a jednocześnie tak niebezpiecznym osobom, które nie mają nic do stracenia? Czy sprawa kryminalna prowadzona przez Serveza ma coś wspólnego z pacjentami szpitala? Koniecznie musicie przeczytać!!

Jestem pozytywnie zaskoczona tą książką. Przede wszystkim akcja przez część fabuły biegnie dwutorowo, ale w końcu wszystko łączy się w całość. Od początku moją uwagę przykuła mroźna i złowroga atmosfera, która w połączeniu z nietypowymi sytuacjami i niemałym napięciem stworzyła naprawdę intrygującą lekturę. Kreacja głównych bohaterów jest na wysokim poziomie, podobnie jak i mocno psychologiczne wstawki. Zagłębianie się w umysł, poznawanie zawiłych meandrów naszej świadomości i głęboko skrywane potrzeby, emocje, urazy, lęki będą tu szczegółowo opisane i ukazane. Co więcej fabuła obfituje w tajemnice, które z wielką radością będziemy stopniowo odkrywać. Nic tu nie jest takie, jakie na pierwszy rzut oka się wydaje. Wielki plus za to. Co do języka, to jest on konkretny, żywy, choć nie przypadły mi do gustu spolszczenia typu esemes (zamiast „sms”) czy empetrójka (zamiast „mp3”). Poza tym nie mam żadnych innych zastrzeżeń.

„Bielszy odcień śmierci” to książka łącząca w sobie świetny kryminał, thriller, powieść psychologiczną, ale zawiera też elementy filozoficzne i egzystencjalne. Trudno ją jednoznacznie zakwalifikować do konkretnej grupy, co świadczy tylko o jej nieszablonowości. Polecam ją wszystkim pragnącym oryginalnej lektury, przy której znudzenie absolutnie nie grozi a dodatkowo książka wzbudzi niemałe emocje, napięcie i zmusi do refleksji. Polecam gorąco!!!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<

25 komentarzy:

  1. Nie słyszałam, ale może należy zaiteresować się tą książką?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio nie mam ochoty na kryminały, ale dla niego powinnam zrobić wyjątek. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę teraz żałuję, że się na nią nie skusiłam, kiedy zamawiałam egzemplarze recenzenckie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. W pierwszej chwili patrząc na tytuł książki i Twojej recenzji zarazem, miałam skojarzenie z piosenką "A Whiter Shade Of Pale". :) Po chwili dotarło do mnie "śmierci". ;) A poza tym to idealna książka dla mnie. :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, gdyby nie ten kryminalny wątek, to bym się skusiła. Ale recenzja super!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. O, znowu coś dla mnie! Wypatrzyłaś prawdziwą perełkę!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc bardzo czekałam na recenzję tej książki, bo podoba mi się okładka i zastanawiałam się, czy warto ją przeczytać... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. O, chętnie przeczytam, choć wcześniej nie słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka czeka, strasznie się cieszę, że tak świetnie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ocena 5,5, tematyka, gatunek i narodowość autora mówią same za siebie. :) Muszę to dorwać! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak się cieszę, że mam tę książkę :).

    OdpowiedzUsuń
  12. zostałam zachęcona do kupienia i przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wysoka ocena, świetna recenzja...koniecznie do przeczytania:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna recenzja, bardzo wysoka ocena i intrygujący zwiastun, czegoś chcieć więcej? Chyba tylko powyższej książki na własność:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ty to robisz, że czytając twoje recenzje ma się nieodpartą potrzebę rzucić wszystko i od razu polecieć do księgarni po książkę? Nie wiem, ale tą muszę przeczytać. Pozdrawiam,
    ---robbi---

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mnie zaciekawiłaś, lubię kryminały, szczególnie takie z odpowiednio mrocznym nastrojem i dobrze zbudowanym napięciem. Szpital psychiatryczny? Brzmi kusząco ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. W przyszłości przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej, jaka śliczna okładka. Pozytywna recenzja. Ehh, tego nie można przegapić. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Okładka jest genialna *.* Poza tym ogromnie mnie do książki zachęciłaś, łączy w sobie wszystkie gatunki które bardzo lubię tak więc po prostu muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś w moim guście.;) Jestem wielką fanką thrillerów, kryminałów i horrorów, bo bardzo działają na wyobraźnię. Często mam potem problemy ze snem, ale co tam.;D
    Trochę przeraziła mnie ta filozofia na końcu, ale po przeczytaniu przynajmniej jednej książki Paulo Coelho nic mnie już nie zaskoczy.;)

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie lubię kryminałów, ale w tym wypadku połączenie wielu gatunków i dośc ciekawy motyw działa na plus. Z pewnością nie przejdę obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. O kurczę! To mnie zachęciłaś i to tak bardzo, że chyba zamówię sobie na tę książkę jako prezent urodzinowy na moje zbliżające się urodziny :) Musi być świetna! Już teraz Ci jej zazdroszczę :D!

    OdpowiedzUsuń
  23. Brzmi świetnie! Tajemnice, morderstwa i złowroga zima. Coś w sam raz przed snem, jeśli nie męczą Cię koszmary :DD

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda bardzo ciekawie - cieszę się, że posiadam już własny egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń