Loading...

środa, 9 maja 2012

„Klaps” Christos Tsiolkas


Wydawnictwo: Replika
Wydanie polskie: 03/2012
Liczba stron: 416
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788376741666

Od kiedy dowiedziałam się, że książka „Klaps” Christosa Tsiolkasa ma pojawić się na polskim rynku wydawniczym, nie mogłam się doczekać, kiedy wpadnie mi w ręce. I w końcu nadszedł ten sądny dzień, kiedy lektura zagościła w mojej biblioteczce, a niedługo ma pojawić się serial na jej podstawie.

Nieco o treści... Australijskie przedmieścia. Oto poznajemy osiedle zamieszkane przez osobliwych mieszkańców, przynajmniej dla typowego Europejczyka. Z początku obserwujemy scenę, w której przyjaciele spotkali się przy grillu, alkohol i narkotyki wdzięcznie umilają im czas i wszystko byłoby idealnie, gdyby nie jedno wydarzenie. Jeden z uczestników przyjęcia, Harry, wymierza policzek kilkuletniemu chłopcu, tłumacząc, że ten uderzył jego dziecko. I od tytułowego klapsa zaczyna się ciąg wydarzeń, które w mniej lub bardziej znaczący sposób wpłynął na sąsiadów i świadków całego zajścia. Sprawa trafia do sądu a na światło dzienne wychodzą od dawna skrywane urazy, uprzedzenia i osobiste brudy. Jaki będzie finał? nic nie zdradzę!!

Sama nie wiem co myśleć o tej książce. Z jednej strony autor podejmuje się ważnych zagadnień, które nękają Australijczyków. Z drugiej jednak ilość wątków i mnogość problemów jest na tyle duża, że może nieco przytłoczyć. Małżeńskie kłopoty, zdrady, problemy wychowawcze, alkohol, prochy, niezobowiązujący seks, aborcja, balanga na całego... A do tego liczne sekreciki, tajemnice skrzętnie skrywane przez wszystkich sąsiadów. Bohaterowie reprezentują wielokulturowe społeczeństwo, pochodzą z Kanady, Grecji, USA, Indii i innych państw. Co więcej, mamy tu cały przekrój wiekowy, różne religie i wyznawane zasady moralne czy etyczne. Ta różnorodność z jednej strony może intrygować, ale jednocześnie wprowadza do treści nieco chaosu. Język jest prosty, ale dosadny, miejscami wulgarny, co moim zdaniem nie zawsze było konieczne. Emocji również nie zabraknie, więc nudzić się nikt nie powinien.

„Klaps” to wielopłaszczyznowa, wciągająca, ale i kontrowersyjna opowieść, w której na niewielkim obszarze poruszono całą masę problemów i różnych zagadnień. Przede wszystkim jednak jest to książka o relacjach międzyludzkich, skomplikowanych i jakże kruchych,  o dwoistości ludzkiej natury i zakłamaniu, nawet przed samym sobą. Polecam, choć nie każdemu ta książka przypadnie do gustu.

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

18 komentarzy:

  1. Hmmm... jest wiele książek o podobnej tematyce, ta jakoś mnie nie pociąga:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa fabuła, ale kolejka książek do przeczytania u mnie jest zbyt długa, by ją powiększyć o tę, póki co. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ta książka za mną chodzi... Twoja recenzja jeszcze mnie upewniła, że strasznie chce ją przeczytać... Zaintrygowała mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem właśnie w trakcie czytania tej książki i zgadzam się z Tobą,że język chwilami jest wulgarny,choć wcale nie jest to potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, brzmi interesująco, chociaż przyznaję, że pierwszy raz słyszę o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam rózne recenzje tej ksiażki, osobiscie nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się naprawdę interesująca lektura. Będę miała ją na uwadze w wolnej chwili. Ciekawa jestem też serialu. Może kiedyś uda mi się go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie byłam do tej pory przekonana. Teraz też do końca nie jestem, ale może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomimo pozytywnej opinii, jakoś nie czuję się w 100% przekonana do tej książki. Może dlatego, że ogółem nie przepadam za takimi powieściami

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie tą książką :) Chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmmm... tym razem chyba odpuszczę książkę
    może kiedyś... ale w tej chwili jakoś mnie nie ciągnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi interesująco, więc czemu by nie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakiś czas temu miałam dylemat związany z tą książką. Nie mogłam się zdecydować czy zamówić egzemplarz recenzyjny...W końcu wybrałam inna książkę.
    Po Twojej recenzji, trochę tego kroku żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam przeogromną chęć na tę książkę. Brałam udział w konkursie na portalu Lubimyczytać, mając nadzieję, że trafi w moje ręce, ale niestety nie udało się. Może kiedyś będę miała okazję zapoznać się z treścią "Klapsa".. Oby!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie czytałam żadnej książki o tematyce, więc może mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Prawie już ją miałam, ale niestety nie udało się ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o niej, bo jest mocno reklamowana :) Dzięki Twojej recenzji jestem zainteresowana :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń