Loading...

wtorek, 12 czerwca 2012

„Chłopiec w walizce” Lene Kaaberbol & Agnete Friis



Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Wydanie polskie: 28/06/2012
Liczba stron: ?
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361386179

Ostatnio pojawia się na rynku wydawniczym zaskakująco dużo książek. Wiele z nich wydaje się warte uwagi, ale jak wybrać te najbardziej wartościowe? Takie, po przeczytaniu których  pozostanie w nas ich ślad? Otóż niełatwa to sprawa. Trzeba przeczytać dużo "zwyczajnych" książek, aby w końcu trafić na perełkę. Mi się udało znaleźć taką wyjątkową lekturę i jest nią „Chłopiec w walizce” autorstwa duńskiego duetu Lene Kaaberbol i Agnete Friis.

Parę słów o treści... Początkowo poznajemy kilka pozornie niezwiązanych ze sobą osób. Mieszkają w innych miejscach, zmagają się z różnymi problemami, mają odmienne spojrzenie na wiele kwestii a jednak los i pewne wydarzenia połączą ich dziwną siatką zależności. Wszystko nabierze rumieńców, gdy pojawi się tytułowy chłopiec w walizce. Odkryje go Nina Borg pracująca w Duńskim Ośrodku Czerwonego Krzyża, która na prośbę swojej przyjaciółki Karen miała tylko odebrać z przechowalni jakiś pakunek. Cóż... Okazało się, że w środku jest zmęczone, wyczerpane i przerażone ponad 3-letnie dziecko. Kobieta od razu zorientowała się, że chodzi o przemyt ludzi i postanawia pomóc chłopcu. Jednak to zadanie okaże się szalenie trudne i znacznie bardziej skomplikowane, niż przypuszczała...

Książkę otrzymałam wczoraj i od razu zabrałam się za jej czytanie. Gdy już zaczęłam, nie mogłam się od niej oderwać. Autorki stworzyły naprawdę niezwykłą i wciągającą historię, która składa się z fragmentów i urywków różnych opowieści splatających się w intrygującą, choć dramatyczną całość. Przede wszystkim duży plus trzeba przyznać za pomysłową fabułę, w której poruszono wiele współczesnych zagadnień, m.in. przemoc domową, trudną sytuację materialną, pragnienie posiadania potomstwa, samotność, ale także handel dziećmi czy brutalny świat przestępczy pod przykrywką codzienności. Akcja jest bardzo dynamiczna, płynie warto a dreszczyk emocji i zaskakujące sytuacje będą tu często gościły. Dodatkowo język jest bardzo schludny i plastyczny a emocje niemałe i dość silne. Beznamiętne czy chłodne czytanie nie wchodzi tu w grę.

„Chłopiec w walizce” to książka, która bez wątpienia wprowadza pewien powiew świeżości do skandynawskich kryminałów. Jest to pozycja zmuszająca do głębszych refleksji, wywołująca potok przemyśleń, wzruszająca i wzbudzająca niemałe emocje. Co więcej, łączy w sobie to, co lubię najbardziej, czyli życiową, prawdziwą do bólu historię, szczyptę sensacji oraz dużo psychologicznych odnośników. Cóż więcej chcieć? Jak się przed chwilą dowiedziałam, powyższa książka jest początkiem serii, dlatego z niecierpliwością będę rozglądać się za kontynuacją. Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej lektury, to naprawdę warto poświęcić jej swój czas. Polecam i pozdrawiam!!

Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<

30 komentarzy:

  1. Chętnie sięgnę;) Właśnie czegoś takiego potrzebuję:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Może dostane tę książkę do recenzji :) Marzę o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skandynawskie kryminały ostatnio robią wielką furorę na rynku czytelniczym, chyba muszę się z jakimś zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam ochotę zapoznać się z ta książką

    OdpowiedzUsuń
  5. Na te książkę mam chrapkę, mam nadzieję, że uda mi się ją dorwać w swoje łapki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mnie zainteresowałaś tą książką! Muszę się za nią rozejrzeć.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka czeka na półce i widzę, że warto ją przeczytać:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę ci. Ja jeszcze nie dostałam możliwości przeczytania tej książki, ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tego co piszesz, książka jest naprawdę dobra. Postaram się ją przeczytać przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już po pierwszym akapicie tej recenji byłam przekonana, że warto sięgnąć po tą książkę. Dopisuje do listy :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam skandynawskie kryminały, a "Chłopiec w walizce" niewątpliwie będzie (gdyż jeszcze przed premierą) baardzo wartościową i interesującą lekturą. Wystarczy spojrzeć na Wydawcę. Mi to wystarczy :)) A Twoja zachęcająca recenzja tylko ten fakt potwierdza.

    OdpowiedzUsuń
  12. zazdroszczę, że miałaś już możliwość przeczytać tę książkę
    nawet sama u siebie na blogu dawałam info w zapowiedziach właśnie o tej książce, gdyż zwróciłam na nią od razu uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi mówi,że jakaś erupcja kultury może nastąpić, a nawet może już jest.Bardzo dużo wspaniałych książek pojawiło się i połykam je z ochotą, ale wciąż czekam na zamówioną kontynuację "Oczekiwanej" Katleen McGover.Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  13. Nie słyszałam, ale przy najbliższej okazji się za nią rozejrzę. Zwłaszcza, że także widzę tutaj powiew świeżości ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skandynawskimi kryminałami już się nieco przejadłam, ale tak ładna okładka nie pozostawia mi chyba wyboru...:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chcę ją przeczytać od czasu, gdy ukazała się w zapowiedziach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Opis brzmi intrygująco, chętnie się z tą książką zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No nie wierzę, że już przeczytałaś tę książkę... dlaczego ja jeszcze jej nie mam?! Aaaaaa ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojejku,widzę, że książka naprawdę przypadła Ci do gustu. Czym prędzej będę musiała ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przemyt ludzi to niezwykle ciężki temat i mam wrażenia, ze cały czas aktualny... A skandynawskie kryminały wielu sobie chwali. Chętnie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przerażająca historia... To prawda, dobrych książek jest coraz więcej, niestety czasu coraz mniej, co nie oznacza, ze nie czytamy. Ta książka też jest pożądana :)

    OdpowiedzUsuń
  21. czekam z niecierpliwością na tę książkę i mam nadzieję, że niedługo zasili moje zbiory :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejne skandynawskie klimaty, do tego jak piszesz z powiewem świeżości - muszę ją mieć !

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam książkę już u siebie w domu, teraz tylko czekam na koniec sesji i biorę się za jej czytanie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam nadzieję, że uda mi się ją szybko przeczytać ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Intrygujący tytuł jak i okładka. A po tej recenzji to już po prostu muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  26. A to mnie zaciekawiłaś. Książkę kupię jak tylko pojawi się w empiku.
    Pozdrawiam,
    ---robbi---

    OdpowiedzUsuń
  27. ja też czuję się zaciekawiona. Pewnie by mi umknęła w natłoku tytułów

    OdpowiedzUsuń
  28. Interesująca lektura. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń