Loading...

środa, 13 czerwca 2012

„Skrzydła nad Delft” Aubrey Flegg



Wydawnictwo: Esprit
Wydanie polskie: 06/2012
Liczba stron: 256
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788361989820

Od momentu kiedy przeglądałam zapowiedzi wydawnicze czekałam na sposobność dostania w swoje łapki książki „Skrzydła nad Delft” Aubrey Flegg. Od razu przyznaję się, że w pierwszej kolejność zwróciłam uwagę na okładkę a zaraz potem na opis. I jedno, i drugie przypadło mi do gustu. Czy wnętrze było równie ciekawe? O tym za chwilkę:).

Przenosimy się do XVII wieku, do holenderskiego miasteczka Delft. Bohaterką jest Louise Eeden, córka znanego projektanta porcelany. Jej najlepszym przyjacielem i powiernikiem jest Reynier DeVries, chłopak którego zna od dzieciństwa. Jego rodzina również ma własną firmę zajmująca się ceramiką i ojciec Louise pragnie, aby oba rody się połączyły. Lokalna społeczność w spotkaniach młodych ludzi również upatruje ich rychłego ślubu i połączenia obu przedsiębiorstw. Jednak czy da się kogokolwiek zmusić do miłości? Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy podczas malowania portretu dziewczyny poznaje ona Pietera, który pomaga malarzowi. Od razu oboje poczuli do siebie coś więcej, ale bohaterka nad swoje szczęście przedkłada dobro rodziny i jej potrzeby. Właśnie dlatego postanawia poślubić Reyniera. Zwycięży miłość czy rozsądek? Nic nie zdradzę!!

Książkę czyta się szalenie lekko i z nieukrywaną przyjemnością. Od pierwszych stron wciągnęłam się w fabułę, którą tak dokładnie i misternie nakreślił autor. XVII-wieczna Holandia została tu przedstawiona ze wszystkimi szczegółami, obyczajami i podejściem ówczesnej społeczności do różnych kwestii. Podobało mi się, że pisarz porusza tu wiele zagadnień, np. różne odcienie miłości, poświęcenie, walkę o marzenia, relacje między dziećmi a rodzicami, religijne nieścisłości. A to tylko fragment większej całości. Język jest prosty, ale barwny a sylwetki poszczególnych bohaterów zaskakują i przykuwają uwagę. W trakcie czytania nieobce nam będą silne emocje i liczne refleksje. Z pewnością nikt nudzić się nie będzie.

„Skrzydła nad Delft” to ciekawa powieść, przy której z pewnością przyjemnie spędzicie czas. Wewnętrzne dylematy, trudne decyzje, skomplikowane wybory i szukanie swojej drogi do szczęścia... Książka jest pierwszą częścią trylogii, co bardzo mnie ucieszyło. Mam nadzieję, że niedługo pojawi się drugi tom. Polecam serdecznie!!

Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

22 komentarze:

  1. Już przeczytałam - polecam wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem się wstrzymam, ponieważ zdecydowanie wolę czas bardziej współczesne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj na ile to ja książek spojrzałem ze względu na robiącą wrażenie okładkę, a dopiero potem czytałem opis... Ta akurat nie dla mnie, bo zdecydowanie nie moj klimat, ale moge szczerze pogratulowac dodawania recenzji o 7 nad ranem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznaję, okłdka zwraca uwagę, sama fabuła też mnie zaciekawiła. Z chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jak Ty najpierw zwróciłam uwagę na okładkę:)Jednak pierwsze wrażenie jest często decydujace. Koło "Uczty dusz" chodziłam dość długo bo okładka mnie zniechęciła,a okazało się że treść była wciagająca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka raczej nie wyróżnia się fabułą, ale lubię takie powieści, więc zapisuję na listę. A okładka boska!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio czytałam "Portret nieznanej damy" Vanory Bennett, podobna tematyka, a rzecz dzieje się w XVI-wiecznej Anglii, bardzo mi się podobała, dlatego myślę, że i na Twoja propozycję się skuszę. Pozdrawiam [stulecieliteratury.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  8. okładka kojarzy mi się z powieściami Lucy Maud Montgomery:)
    czytasz wiele książek, o których nie słyszałam, warto zaglądać i notować kolejne ciekawe tytuły;
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna pozytywna notka :) Coraz bardziej przekonuje się do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka książki - cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę mam już w domu, więc 100% przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój egzemplarz w drodze, i nie mogę się już doczekać - a te wszystkie pozytywne recenzje na pewno nie pomagają mi zachować cierpliwość...;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę mieć tę książkę. :) Po prostu muszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. okładka rzeczywiście przepiękna, przyciąga wzrok, mam nadzieję, że wnętrze równie mnie oczaruje !

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka piękna okładka!! Urzekła mnie. Widzę, że lektura lekka, ot czytadło o miłości ale zapowiada się ciekawie, bo mimo wszystko opowiada o trudnych sprawach :)
    Super!

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią bym przeczytała tę książkę, mimo że to nie do końca to, co zazwyczaj czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A Skrzydła już do mnie lecą hehe :) Tylko również niestety muszę poczekać na koniec egzaminów, żeby zacząć je na spokojnie czytać. Uch, oby do wtorku!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeczytam, jak będę mieć możliwość, zresztą mam tę książkę na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo chcę mieć tą książkę. Okładka przecudna!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ochotę na coś magicznego.. więc muszę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bajeczka okładka! Chętnie przeczytam, zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Na wakacje nada się idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń