Loading...

środa, 5 grudnia 2012

„Obfite piersi, pełne biodra” Mo Yan



Wydawnictwo: W.A.B.
Wydanie polskie: 11/2012
Liczba stron: 640
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788377478257

Lubię książki oryginalne i nietypowe, dlatego moją uwagę przykuła powieść chińskiego pisarza Mo Yan - „Obfite piersi, pełne biodra”. Zaintrygował mnie przede wszystkim opis a także pozytywne recenzje czytelników. Kiedy nadarzyła się okazja przeczytania tej książki, nie wahałam się ani chwili...

XX wiek, Chiny. W małej wioseczce w prowincji Shandong, żyje rodzina Shangguan. To właśnie ich życie będziemy wnikliwie obserwować. Skupimy się na matce i jej staraniach, aby wychować dziewięcioro dzieci, w tym ośmioro córek i jednego syna. Choć w wielkich miastach huczy od najróżniejszych przemian społecznych, zaczynają się powstania, dynastie upadają, wrze walka z komunistami czy też pojawiają się reformy gospodarcze, na prowincję dociera tylko echo tych wydarzeń. Tu bowiem ludzie żyją inaczej, kierują się prostszymi i bardziej pierwotnymi instynktami. Chodzi przede wszystkim o to, by przetrwać. Za wszelką cenę...

Dziwna, ale przez to ciekawa książka! Przede wszystkim sporo tu historycznych odnośników, które jednak będą ujęte barwnie i bez zanudzenia czytelnika. Sama fabuła i sposób ukazania Chin z zupełnie innej perspektywy uważam za pomysłowy i trafiony. Autor sprawnie opisał sytuację polityczno-kulturową tego kraju na przestrzeni prawie stu lat. Matriarchat, patriarchat, wojny, zamieszki, wszelakie reformy będą tu rozgrywać się w tle, natomiast na plan pierwszy wysuną się losy wiejskiej rodziny, których członkowie posiadają tytułowe obfite kształty. Muszę przyznać, że motyw piersi, który pojawia się w powieści wielokrotnie bardzo mnie zaskoczył i trudno opisać czy na plus, czy może na minus. Mocnym akcentem są naturalistyczne, wynaturzone i bardzo obrazowe opisy różnych dewiacji i okrucieństw, które z pewnością zszokują i zaskoczą odbiorcę. Plusem natomiast jest wtrącenie do książki realizmu magicznego, czarnego humoru, ironii, chińskiej przyrody oraz skrajnych emocji, które w nas wywoła. Dużym atutem jest fakt, że autor umiejętnie splata ze sobą kontrasty, stąd bogactwo łączy się z biedą, miłość z nienawiścią, dobroć ze złem a piękno z brzydotą. Język jest prosty, ale też szalenie plastyczny i przesycony symboliką.

„Obfite piersi, pełne biodra” to książka wielopłaszczyznowa, nietypowa i kontrowersyjna. Jestem bardzo ciekawa innych pozycji autora i jeżeli nadarzy się okazja, z chęcią je poznam. Polecam i pozdrawiam!!

Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<

13 komentarzy:

  1. Świetna recenzja, gratuluje lekkiego pióra. Sama książka bardzo mnie zaintrygowała i nie przegapię okazji gdy będę mogła ją przeczytać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś zawitała u Ciebie książka tego rocznego noblisty. :) I dobrze się zaprezentowała nawet. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka jest na mojej liście od długiego już czasu, zanim było głośno o jej autorze, który w tym roku dostał literackiego Nobla :) Niestety, nie miałam okazji jej jeszcze dostać.

    Czytałam pewną recenzję, która idealnie oddała jej ducha, przesłanie, treść. Twoja upewniła mnie w przekonaniu, że warto. Bardzo.

    Pozdrawiam ciepło, Kasandro :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie,z chęcią bym przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że zaintrygowałaś mnie tą powieścią. Ostatnio mam ochotę sięgnąć po coś co dotyczy Chin dlatego jak tylko będę miała okazję to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oryginalna i nietypowa to już mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odkąd Mo Yan został nagrodzony Noblem, jego powieści chodzą mi po głowie. "Obfite piersi, pełne biodra" czekają na mnie w wersji ebooka, ale ciężko mi się zabrać za tą pozycję ze względu na jej objętość. Mimo wszystko chciałabym się przekonać czy styl tego wybitnego pisarza przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam coś przeczytać tego autora, ale ciężko się przekonuję do noblistów. Chociaż Llosa mi się spodobał, więc staram się próbować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tę książkę. Czytałam ją jakoś przed pierwszą klasą liceum. Teraz cieszę się, że jest znowu w sprzedaży, bo muszę mieć własny egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Od jakiegoś czasu jestem ciekawa powieści tego autora, a szczególnie teraz, gdy dostał nagrodę Nobla zamiast mojego ulubionego Murakamiego. Myślę, że zacznę poznawanie jego twórczości od "Krainy wódki", która z tego, co wiem jest jego najsłynniejszą powieścią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tytuł kupił mnie od razu! No i fakt, że piszesz o niej, jako o książce nietypowej, to przykuwa uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę przeczytac, wszak to nobel :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja czuję się zaciekawiona tą książką :)

    OdpowiedzUsuń