Loading...

środa, 16 stycznia 2013

„Czerwone gardło” Jo Nesbo


Wydawnictwo: Dolnośląskie
Wydanie polskie: 12/2010
Liczba stron: 424
Format: 135 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788324589913

Jo Nesbo to znany i ceniony norweski pisarz, którego książki miałam już przyjemność poznać w ostatnim czasie. Twórczość tego autora zainteresowała mnie na tyle, że zaczęłam zgłębiać kolejne tytuły jego cyklu kryminalnego. Dziś nadszedł czas na trzeci tom, czyli „Czerwone gardło”. Jest to jednocześnie pierwsza część Trylogii z Oslo.

Kilka słów o treści... Czołowym bohaterem jest Harry Hole, policjant śledczy i alkoholik, chadzający własnymi ścieżkami. Dość osobliwy typ, raczej szorstki w obyciu, ale za to bardzo intrygujący. Tym razem wpada na ślad broni przemyconej nielegalnie do Norwegii. Początkowe dochodzenie zaprowadza komisarza do neofaszystów. Potem umiera starzec, były hitlerowiec a sprawa zaczyna się mocno komplikować. Czyżby rozwiązanie zagadki trzeba było szukać w przeszłości? Kim jest morderca? Dlaczego ciągle ma przewagą i cały czas jest krok przed Harry’m? Jaki będzie finał i o co tu tak naprawdę chodzi? Nic więcej już nie zdradzę, aby nie psuć Wam zabawy:).

I tym razem autor mnie nie zawiódł. Od pierwszych stron wciągnęłam się bez reszty, zatapiając w kolejnej sprawie oryginalnego śledczego. Będzie miał pełne ręce roboty, zwłaszcza że ta sprawa będzie dość zawiła. Przeszłość będzie się tu splatać z teraźniejszością i przez długi czas nie będzie znane rozwiązanie całej intrygi. Fabuła jest dość rozbudowana, przedstawiona barwnie i bardzo plastycznie. Opisy Nesbo są soczyste, żywe, więc bez trudu można je zobaczyć oczami wyobraźni. Co więcej, mnóstwo tu tropów, faktów, poszlak, kluczenia wokół nowych informacji. Wszystko to po to, aby uczynić dojście do prawdy bardziej ekscytującym. I to udało się pisarzowi perfekcyjnie. Główny bohater to sylwetka szalenie ciekawa, od której trudno oderwać oczy. I nie chodzi tu o wygląd a raczej o złożoną osobowość. Będzie też sporo akcji, szczypta napięcia, duża dawka tajemniczości, nietypowe zwroty w treści i element zaskoczenia. Nudzić się nikt nie powinien.

„Czerwone gardło” to wielopłaszczyznowy kryminał i powieść psychologiczna w jednym. Nieszablonowa pozycja, pełna akcji, ale również trafnych obserwacji norweskiego społeczeństwa. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Polecam i pozdrawiam!!

Mój ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

18 komentarzy:

  1. Mam coraz większą ochotę na całą serię, może niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam juz jakis czas temu i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę zwrócić uwagę na tego autora, bo widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie jestem podczas lektury tej książki, zupełnie zgadzam się z Twoją recenzją:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jo Nesbo w końcu zakupiłam, od razu w pakiecie, więc jakoś niedługo sama biorę się za lekturę. Jestem niezmiernie ciekawa, czy mi się spodoba, ale czuję, że tak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dawna chcę przeczytać jakąś książkę tego autora, ale zawsze coś mi stoi na przeszkodzie... Może w końcu mi się uda...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i bardzo mi się podobała;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, całkowicie zgadzam się z recenzją :) Bardzo ciekawie napisana i mocno pogmatwana, zwłaszcza na początku, zanim człowiek ogarnie wszystkie dziwne norweskie imiona ;) I przeskakiwanie z 1999 roku do 1942 też do łatwych nie należy... Bardzo miło tą książkę wspominam, a przeczytałam ją w ramach swojego osobistego wyzwania "Maraton z Jo Nesbo" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nesbo trzyma poziom we wszystkich swoich książkach jakie udało mi się przeczytać, jednak najbardziej podobały mi się "Karaluchy". Niedługo zabieram się za "Pentagram" i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa książki tak samo jak autora. Jeszcze nie miałam okazji się z nim zapoznać, ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem w trakcie poszukiwań części pierwszej, niedługo się pewnie za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj! Z panem Nesbo to już chyba zawsze będzie mi się kojarzyć uśmiechnięta twarz mojego wychowawcy. Jak przy tak miłych wspomnieniach miałabym nie sięgnąć po coś jego pióra?

    OdpowiedzUsuń
  14. Na mojej półce stoi jak na razie jedna jego książka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skandynawskie kryminały są uważane z najlepsze, dlatego wcale się nie dziwię tak wysoką oceną. Jako że do tego gatunku mam swego rodzaju sentyment, z chęcią bym przeczytała.;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam nadzieję, że znajdę w tym roku czas dla tego pisarza... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak sobie wciąż obiecuję, że przeczytam którąś z książek Nesbo... I jakoś tej obietnicy nie mogę dotrzymać. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zmieni się to :)

    OdpowiedzUsuń