Loading...

sobota, 2 marca 2013

"Co dalej, szary człowieku?" Hans Fallada


Wydawnictwo: Sonia Draga
Wydanie polskie: 02/2013
Liczba stron: 360
Format:145 x 215mm
Oprawa: twarda
ISBN: 9788375086188


Hans Fallada to pseudonim literacki Rudolfa Ditzena, wybitnego pisarza niemieckiego tworzącego w XX wieku. Miałam okazję poznać książkę „Każdy umiera w samotności” jego autorstwa, która mocno mną wstrząsnęła i wzbudziła wiele przemyśleń. Dziś nadszedł czas na drugie dzieło - „Co dalej, szary człowieku?”, która do czasów obecnych doczekała się kilku ekranizacji i wielu wznowień.

 

Kilka słów o treści... Przenosimy się do początku lat trzydziestych XX wieku, do Niemiec. Czasy nie są lekkie, zewsząd tylko recesja, kryzys, zwolnienia i strach o przyszłe życie. Bohaterem jest Johannes Pinneberg, który stara się utrzymać pracę tak długo jak tylko może. Ciężko haruje, znosi wszelkie docinki i okropne traktowanie przez szefów. Niestety i tak zostaje pozbawiony pracy i dołącza do bezrobocia, które wtedy sięgało aż sześciu milionów. A w domu czeka żona w ciąży. Chodzi więc od drzwi do drzwi w poszukiwaniu jakiegoś zajęcia, które pomogłoby utrzymać rozrastającą się rodzinę. Sytuacja niestety jest tragiczna. I właśnie wtedy pojawia się cień szansy na lepsze życie. Maria,matka Johannesa postanawia przyjąć ich do siebie a synowi dać pracę w sklepie. Młodzi ludzie kupują więc bilety i wsiadają w pociąg do Berlina... Co się wydarzy? Jak potoczą się losy tej dwójki? Czy znajdą spokój? Nic nie zdradzę!

 

Byłam bardzo ciekawa jak wypadnie ta książka i czy powtórzy sukces swojej poprzedniczki. Szybko okazało się, że i tym razem pisarz mnie nie zawiódł. Tematyka podejmowana w tej lekturze okazała się bardzo ludzka, prawdziwa do bólu i co ważne, ponadczasowa. Ile osób współcześnie zmaga się z brakiem pracy? Ile obawia się zwolnienia i martwi się czym wykarmi rodzinę, jak opłaci rachunki? Autor przedstawił nam bohatera, który niczym szczególnym nie wyróżnia się ze społeczeństwa. Jest jednym z wielu, których dotknął kryzys. Przyjrzymy się jak zmaga się z tą sytuację, poczujemy jego ból, rozgoryczenie, strach i wściekłość na własnej skórze. Całe szczęście ma on przy swoim boku cudowną żonę, która go wspiera i dodaje mu otuchy. Jest jeszcze nienarodzone dziecko, któremu trzeba zapewnić godziwą przyszłość. Wiele przeciwności może przytłoczyć człowieka, ale jak wtedy znaleźć w sobie siłę, aby się nie poddać? Jak walczyć i wyjść zwycięsko z tej nierównej walki? Nie zabraknie tu wzruszeń, elementu zaskoczenia i życiowych dramatów. Od strony technicznej, bohaterowie są dopracowani, naszkicowani z dużą dozą realizmu, przez co łatwo się z nimi utożsamiać. Język jest plastyczny, styl dobry a całość czyta się z niemałym przejęciem i zainteresowaniem. Plusem są też niemałe emocje i refleksje, które zostają z nami na dłużej. Polecam serdecznie!!



Moja ocena   
>>>> 5,5/ 6 <<<<


12 komentarzy:

  1. Świetna recenzja. Muszę rozejrzeć się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad tą książką i widzę, że warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa recenzja, lecz odnośnie samej książki to jednak tym razem nie zaciekawiła mnie aż tak bardzo, więc dam sobie z nią spokój.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę musiałasię za nią rozejrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawy tej książki. Ma wiele wznowień i jest szansa, ze za krótki czas trafi do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd się przyznać, ale nie słyszałam o tym autorze. Zaciekawiła mnie ta uniwersalna fabuła, bo w końcu teraz też żyjemy w czasach kryzysu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale widzę, że warto po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo wszystko książka raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm... zapowiada się ciekawie, ale książka ta raczej nie dołączy do mych czytelniczych planów na najbliższy czas ;(
    Kiedyś jednak, w czasie przyszłym nieokreślonym chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już tytuły obu książek bardzo mnie zachęcają, a Twoja recenzja jednej z nich bardzo przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
  11. Znowu coś ciekawego znalazłaś. Muszę w końcu wybrać się do księgarni.
    Pozdrawiam,
    ---robbi---

    OdpowiedzUsuń