Loading...

środa, 29 maja 2013

Książkoholizm się szerzy i rozszerza... ku mojej wielkiej uciesze:D

„Wichrowe Wzgórza” Emily Brotne

Wydawnictwo: Znak
Wydanie polskie: 06/2013
Liczba stron: 382

Twórczość sióstr Bronte jest mi dobrze znana. Ich książki weszły do kanonu literatury angielskiej i nawet po wielu latach zachwycają czytelników na całym świecie. Tak też było z wielokrotnie zekranizowaną powieścią „Wichrowe Wzgórza” Emily Brotne. Tłem jest XIX-wieczna Anglia a dokładnie wrzosowiska Yorkshire. Poznamy niezwykłą, namiętną miłość jaka połączyła Catherine i Heathcliffa. Jednak los bywa okrutny a życie brutalnie potrafi deptać to co piękne , dlatego losy tej dwójki rozchodzą się. Kobieta wychodzi za mąż za innego a zraniony mężczyzna swoją rozpacz ukierunkowuje na zemstę. Człowiek w imię miłości bowiem zdolny jest do skrajnych rzeczy... Kiedy sięgałam po tę książkę myślałam, że będzie to ckliwy romans historyczny. Otrzymałam jednak wartościową, mroczną, przesiąkniętą bólem i smutkiem opowieść, która poruszyła mnie do łez. Autorce udało się stworzyć niesamowity i bardzo tajemniczy klimat. Sylwetki bohaterów wykreowane są szalenie ciekawie i różnorodnie. Cała plejada oryginalnych postaci oraz ich złożone relacje i uczucia sprawią, że nie oderwiecie się od lektury.  Udręka miesza się z ulgą. Miłość ze stratą. Zemsta staje się tym, co napędza i daje siłę budującą i niszczącą zarazem. Jest to książka o ludzkiej duszy, dzieciństwie, dramatycznych wydarzeniach, które na zawsze potrafią nas zmienić. Tragiczno-romantyczna historia, okraszona nutką grozy, porządną dawką psychologicznych elementów i przede wszystkim realizmem, który razi w oczy. Polecam serdecznie!!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<


„Wyznania uległej” Sophie Morgan

Wydawnictwo: Hachette
Wydanie polskie: 05/2013
Liczba stron: 342

Seks to nieodłączny element ludzkiego życia. Jednak jest to szerokie i wielowymiarowe pojęcie, które dla każdego oznacza co innego. Książka „Wyznania uległej” Sophie Morgan to autentyczna historia kobiety, która próbuje odsłonić czytelnikowi świat BDSM i wyjaśnić dlaczego go lubi. Niełatwy temat, mocno kontrowersyjny i nie ulega wątpliwości, że ostatnio szalenie modny! Nie zmienia to jednak faktu, że praktyki sadystyczno-masochistyczne istniały od dawna i obecna era na pikantne erotyki tylko odświeżyła to zagadnienie. Sophie, bohaterka i autorka tej lektury, szczerze, bez cukrowych i przesłodzonych opisów opowiada, jak naprawdę wygląda kwestia dominacji i uległości. Mimo, że w pracy i życiu codziennym jest niezależna, odważna i śmiało wyraża swoje opinie, to jednak w kwestiach łóżkowych lubi być poniżana, karana i niepewna tego, co przyszykuje jej pan i władca. I to dosłownie! Byłaby to kwestia dyskusyjna, gdyby nie fakt, że to sprawia jej rozkosz. Osobiście jako typowy rudzielec mam dość ognisty temperament i sporą wewnętrzną upartość, dlatego trudno mi było wczuć się w relację bohaterki i zrozumieć jej decyzje. Mam jednak świadomość, że godzi się ona dobrowolnie na tego typu „związek” i na dodatek czerpie z niego przyjemność, więc to powinno wystarczyć. Sprawy fizyczne (np. bicie pasem) oburzały mnie jednak znacznie mniej niż kwestie psychiczne, czyli uprzedmiotowienie i pozbawienie godności, np. nakazując wylizanie palców u stóp u swojego pana czy spełniania jego każdej zachcianki. Możecie być pewni, że podczas czytania towarzyszyć wam będą rozliczne i niekiedy bardzo silne emocje oraz mnóstwo przemyśleń. Mamy tu bowiem zagłębianie się w czyjąś psychikę, drążenie do głębokich pokładów pragnień, marzeń, ale i lęków czy wstydu oraz pokonywania własnych granic. Moim zdaniem nie jest to typowa powieść a raczej literatura faktu, choć opisana swobodnym i plastycznym językiem. Dla miłośników psychoanalitycznych tematów książka się spodoba, podobnie jak odbiorcom ciekawym jak od środka wygląda świat BDSM. Pozdrawiam!!
Moja ocena 
>>>> 4 / 6 <<<<


„Wybraniec” Marie Lu

Wydawnictwo: Zielona Sowa
Wydanie polskie: 03/2013
Liczba stron: 368

Kiedy jakaś książka mi się spodoba, od razu sięgam po kontynuację, jeżeli takowa istnieje. Całkiem niedawno miałam przyjemność przeczytać pierwszy tom trylogii Legenda pt. „Rebeliant” Marie Lu. Gdy tylko to zrobiłam, od razu zapragnęłam poznać dalsze losy bohaterów i nie mogłam się oprzeć drugiej części, czyli powieści „Wybraniec”. Jak widzicie cierpliwością nie grzeszę;). Co tym razem przyszykowała nam autorka? Otóż mamy świat przyszłości, rozbite na grupy społeczeństwo, walczące ze sobą frakcje, biedę i bogactwo obok siebie oraz całą rzeszę kłamstw i tajemnic jakie zafundowało nam despotyczne państwo. Główni bohaterowie, June i Day, początkowo stali po przeciwnych stronach, ale po odkryciu prawdy, łączą siły i próbują razem stawić czoło wspólnemu wrogowi. Tym razem zagłębimy się w grupę Patriotów, rewolucjonistów, którzy buntują się i pragną zmian. Dystopijno-przygodowy charakter tej książki bardzo mi się podobał. Plusem jest bardzo dynamiczna akcja oraz sporo wyzwań i kłopotów, które bohaterowie będą musieli pokonać. Sytuacja cały czas się komplikuje, wychodzą na jaw nowe sprawy i trzeba podjąć trudne decyzje, których konsekwencje mogą być szalenie niebezpieczne. Atutem jest również zdecydowanie bardziej rozbudowany wątek miłosny. Ogólnie świetna seria, która nie pozwala na chwilę znudzenia i cały czas trzyma w napięciu. Polecam!!!
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<


„Sergiusz, Czesław, Jadwiga” Maria Nurowska

Wydawnictwo: W.A.B.
Wydanie polskie: 05/2013
Liczba stron: 256

Bardzo cenię sobie twórczość Marii Nurowskiej, polskiej powieściopisarki. Do tej pory wszystkie książki tej autorki zrobiły na mnie świetne wrażenie. Nie mogło być inaczej z niedawno wydaną lekturą „Sergiusz, Czesław, Jadwiga”. Fabuła? Wszystko zaczęło się jeszcze przed wojną. Czesław Miłosz, wtedy dopiero początkujący, ale zdolny pisarz zakochuje się z wzajemnością w Jadwidze, młodej studentce prawa. Jednak ich losy rozchodzą się w burzliwy sposób a dziewczyna znajduje ukojenie w ramionach Sergiusza Piaseckiego, przestępcy, szpiega, więźnia, ale również utalentowanego psiarza. Tą trójkę połączą głębokie zależności a wszystko toczyć się będzie w towarzystwie licznych sekretów, tajemnic, niestabilnej sytuacji politycznej, emigracyjnych wyborów a także walki o artystyczne uznanie. W tej całej historii stopniowo poznajemy lepiej każdego z bohaterów i tworzymy ich obraz z wielu rozsypanych elementów. Jest to bardzo osobista relacja i przez to wywołująca silniejsze emocje. Co ważne, autorka rzuciła nowe spojrzenie na postać Czesława Miłosza i Sergiusza Piaseckiego i zrobiła to odważnie, bez owijania w bawełnę.  Plusem jest wzbogacenie książki fotografiami i fragmentami wierszy czy listów. Naprawdę klimatyczna i dramatyczna opowieść, którą czyta się jednym tchem. Polecam!!
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<


„Kod demona” Adam Blake

Wydawnictwo: Hachette
Wydanie polskie: 04/2013
Liczba stron: 256

Coraz większą przyjemność sprawia mi czytanie książek fantastyczno-przygodowych, dlatego z niemałą ciekawością sięgnęłam po „Kod demona” Adama Blake’a. Okładka jakoś nie przypadła mi do gustu, ale opis i zarys fabuły zdecydowanie tak. Dawno, dawno temu, bo w XVII wieku, pewien szalony prorok przepowiedział nadejście Apokalipsy a swoje zawiłe i dziwaczne wywody zapisał w księdze, która znajduje się obecnie w Muzeum Brytyjskim. Niestety ktoś ją właśnie ukradł a tymczasem na świecie dochodzi do niewytłumaczalnych zjawisk i różnorodnych znaków. Czy naprawdę zbliża się kres ludzkości? A może to tylko manipulacja i czyjś misternie uknuty plan? O co w tym wszystkim chodzi i jaki będzie finał? Nic nie zamierzam zdradzać! Mogę jednak napomknąć, że będziemy mieli do czynienia z sektami religijnymi, policyjnym i prywatnym dochodzeniem oraz dziewiętnastoletnią Diemę, która rzekomo może ocalić świat. Akcja płynie wartko, napięcie jest dobrze stopniowane, język prosty a styl lekki, dzięki czemu całość pochłania się szybko. Książka stanowi połączenie elementów sensacyjnych, przygodowych i fantastycznych. Myślę, że nie będziecie się nudzić podczas jej czytania, zwłaszcza że obfituje w zagadki i tajemnice, które trzeba rozwiązać. Polecam i pozdrawiam!!
Moja ocena 
>>>> 4,5 / 6 <<<<

40 komentarzy:

  1. ,,Wichrowe wzgórza" przygotowałam sobie do przeczytania na następny miesiąc, a o twórczości Marii Nurowskiej jak i o samej opisywanej przez Ciebie książce naczytałam się sporo dobrego. Chętnie się za nią zabiorę.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Wichrowe wzgórza" oczywiście czytałam. Niezapomniana lektura. Serię Marie Lu planuję przeczytać,bo chyba nie czytałam żadnej złej recenzji. Kod demona mnie kusi ale na razie nie mam do niego dostępu:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie czytam "Wichrowe Wzgórza" i mogłabym powiedzieć praktycznie to samo co znalazło się w Twojej opinii.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka nr 2 mam w planach , ale nie tych najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie odświeżę sobie historię miłości Catherine i Heathcliffa:)A Ty nadal piszesz recenzje seriami! Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach Wichrowe wzgórza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam, że "wichrowe wzgórza" są nieco mroczne więc mnie to zainteresowało ;), a "Wybrańca" właśnie czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Wichrowe wzgórza" ciągle mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytałabym książkę Marii Nurowskiej. "Wichrowe wzgórza" to jedna z moich ulubionych powieści.

    OdpowiedzUsuń
  10. ,,Wichrowe wzgórza" są na mojej liście must have na czerwiec ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znów nic dla mnie. A Ciebie... podziwiam :) Wow, czytasz w tempie iście maratońskim :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  12. "Wichrowe wzgórza" to świetna klasyka, chociaż bardziej wolę inne książki Autorki :) A z resztą trzeba będzie się zapoznać i już :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nowe wydanie "Wichrowych wzgórz" to dla mnie zakup obowiązkowy. Uwielbiam tę książkę i nie mogę się doczekać, kiedy nareszcie będę miała ją na swojej półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba mogłabym sięgnąć po nowe wydanie książki "Wichrowe Wzgórza".

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ochotę na "Kod demona" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiły mnie ,,Wyznania uległej'' i ,,Kod Demona''. Mam nadzieję, że uda mi się dorwać te książki w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wichrowe wzgórza *_* Moja naj naj naj naj naaaaaj :D
    Wybraniec czeka na półce :D Ale ciekawi mnie ostatnia pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam wielką chęć na Wichrowe wzgórza :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wichrowe wzgórza czytałam - świetna lektura, a na twórczość Nurkowskiej mam chęć i nadzieję, że szybko do mnie trafi!

    OdpowiedzUsuń
  20. "Wichrowe wzgórza" to moja ulubiona książka i ma swoje szczególne miejsce w mojej biblioteczce...

    OdpowiedzUsuń
  21. Tym razem ciekawi mnie książka pierwsza, ale to już klasyka oraz "Wybraniec".

    OdpowiedzUsuń
  22. Za każdym razem kiedy czytam Twoje kolejne opinie, zastanawiam się, jak Ty to robisz, że udaje Ci się tyle tego przeczytać i jednocześnie bardzo zazdroszczę:)
    Zachwalasz twórczość Nurowskiej, a u mnie na półeczce czeka na przeczytanie jedna z jej książek. Nie jest to niestety „Sergiusz, Czesław, Jadwiga”, ale mam nadzieję, że będzie równie interesująca. Zaintrygowała mnie też książka „Wyznania uległej”. Też nie potrafiłabym się zgodzić na takie traktowanie, jednak takie książki bywają dobrym studium ludzkiego umysłu i z tego powodu bywają bardzo interesujące. Tym bardziej, że Twoja ocena nie klasyfikuje książki jako kompletnej szmiry, mam nadzieję na ciekawą lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładne nowe wydanie Wichrowych wzgórz! Chętnie w końcu przeczytałabym tego klasyka!

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę koniecznie przeczytać "Wichrowe wzgórza", bo jeszcze nie miałam okazji. ; ]

    OdpowiedzUsuń
  25. Książki wydawnictwa Hachette jak na razie zdobywają moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wichrowe wzgórza to wspaniała powieść! Czytałam ją dość dawno, prawda, ale wciąż pamiętam, że bardzo mi się podobała.
    Reszty książek nie czytałam, ale po trylogię Legenda sięgnę na pewno, a i Kod demona wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bronte to piękna klasyka, którą każdy powinien przeczytać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Koniecznie "Wichrowe wzgórza", aż wstyd że ich jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. "Wichrowe wzgórza" to mój cel na ten rok :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę wreszcie zabrać się za wichrowe wzgórza! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękna ta okładka do Wichrowych wzgórz!

    OdpowiedzUsuń
  32. Łał, ile recenzji na raz:) chyba żadna książka nie jest w moim klimacie niestety, ale zaciekawiła mnie ta druga pozycja .."Wyznania uległej", może być ciekawa ... sprawdzę:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze "Wichrowych wzgórz", ale mam na nie wielką ochotę. Poza tym książka „Sergiusz, Czesław, Jadwiga” Marii Nurowskiej jest na liście książek, które chciałabym przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wichrowe wzgórza przeczytałabym z wielką chęcią. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. „Wichrowe Wzgórza”...

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja chętnie skusiła bym się na "Wyznania uległej.Kto wie może niebawem:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. "Wichrowe wzgórza" czytałam dawno temu i bardzo mi się podobały. Wszak to klasyka. Bardzo mi się podoba okładka nowego wydania. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Marii Nurowskiej jeszcze nie czytałam, więc muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń