Loading...

środa, 25 września 2013

Co robi książkoholik na urlopie? Czyta, czyta, czyta:P

„Dziewczyny z Danbury” Piper Kerman

Wydawnictwo: Replika
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 360

„Dziewczyny z Danbury” to książka napisana przez Piper Kerman, która w ostatnich miesiącach zyskała światowy rozgłos. Pewnie zastanawiacie się dlaczego? Otóż jest to historia na faktach a autorka, będąca zarówno bohaterką, przybliża nam sytuację panującą w amerykańskich więzieniach dla kobiet. Po burzliwej młodości, w której nie brakowało narkotyków, wszystko zaczęło się układać. Piper znalazła świetne mieszkanko, miała wspaniałego ukochanego oraz dobrą pracę. Ale przeszłość upomniała się o swoje. W jednej chwili jej spokojne życie wywraca się do góry nogami. Kobieta trafia do więzienia w Danbury, w Connecticut. Szybko okazało się, że nie miała nawet bladego pojęcia co oznacza pobyt w tym miejscu, jak wiele czeka ją tu wyzwań, wyrzeczeń i problemów do pokonania. Realistycznie, szczerze, bez krzty przesłodzenia wprowadza nas, czytelników-obserwatorów, w świat więziennictwa od wewnątrz. A mogę wam napisać, że będzie to bardzo pouczająca i przejmująca wycieczka! Autorka skupia się na relacjach jakie zawarła z współtowarzyszkami, niepisanych zasadach panujących między więźniarkami a strażnikami, ale też niezwykłej sile kobiecej przyjaźni, wsparciu ze strony rodziny i bliskich czy też przemianie, jaka w niej zaszła. Jestem pozytywnie zaskoczona tą lekturą. Język jest prosty, akcja wartka a wydarzenia często przyjmują nieoczekiwany zwrot. Poza tym sporo tu emocji, refleksji, szokujących momentów czy też wzruszających chwil. Naprawdę godna poznania pozycja! Na podstawie książki powstał serial, który z przyjemnością obejrzę. Pozdrawiam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
 -----------------------------------------------
„Alchemia miłości” Eve Edwards

Wydawnictwo: Egmont
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 384

Lubię czytać o Anglii za czasów panowania Tudorów oraz zagłębiać się w romansowo-obyczajowe zawiłości z tamtego okresu, dlatego nie mogłam sobie odmówić przeczytania książki „Alchemia miłości” Eve Edwards. Jest to historia rozgrywająca się pod koniec XVI wieku, kiedy to poznajemy losy Ellie, biednej dziewczyny zajmującej niską warstwę społeczną, której ociec trudni się alchemią oraz Williama Lacey, który przejął po ojcu majątek i stał się głową rodu. Niestety bohater musi zmagać się z długami, więc aby wyjść z opresji i wywinąć się mackom bankructwa, postanawia poślubić zamożną pannę. Kiedy jednak na jego drodze staje Ellie, nie mającą żadnego posagu, okazuje się, że coś do niej czuje. Pojawia się wewnętrzne rozdarcie, czy iść za głosem serca czy może skupić się na obowiązkach wobec rodu i podejść do sprawy chłodno i bez emocji. Wszystko komplikuje fakt, który wkrótce wyjdzie na jaw. Otóż to właśnie rodzina Ellie była powodem upadku hrabstwa Dorset i jego kłopotów finansowych. Czy to coś zmieni w tej sytuacji? Co w życiu jest najważniejsze? Pieniądze, sława, miłość, władza, zdrowie? Nie ma łatwej i jednej odpowiedzi, ale dążąc do jej poznania autorka zaserwowała nam naprawdę wciągającą opowieść, w której bez problemu znajdziemy świetnie przedstawione elementy historyczne, przygodowe, romans i nieco psychologicznych kwestii. Na dodatek jak to w życiu bywa, nic nie jest tu czarne lub białe. Na bohaterów, którzy są barwnie i szczegółowo  przedstawieni, czeka wiele wyzwań, wewnętrznych rozterek, skomplikowanych wyborów oraz słodko-gorzkich chwil. Plusem jest również niesamowite oddanie ducha epoki, które udało się pisarce. To z pewnością zasługa  plastycznego i języka i lekkiego stylu. Wszystko to opakowane w ładną okładkę ze skrzydełkami. Mam nadzieję, że książka spodoba się wam tak bardzo, jak mi:). 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
 -----------------------------------------------
„Żywioły” Alex Kava, Erica Spindler, J. T. Ellison

Wydawnictwo: G+J
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 296

Jeżeli macie ochotę na nieco sensacji i szczyptę kryminalnych zagadek to mam coś dla Was. Chodzi o „Żywioły”, które są wspólnym dzieckiem trzech znanych i cenionych pisarek specjalizujących się w tego typu literaturze. Alex Kava, Erica Spindler oraz J. T. Ellison stworzyły wciągającą opowieść o nieprzewidywalności i gwałtowności jaką niesie za sobą natura oraz mrocznych cząstkach ludzkiej duszy. Tłem książki jest nieobliczalny żywioł, który opanowuje Stany Zjednoczone. Szalejące burze i wichury w różnych miejscach Ameryki sprawiają, że nikt nie może czuć się bezpieczny. Zwłaszcza, że na wolności grasują niebezpieczni przestępcy, których za wszelką cenę trzeba powstrzymać. Do akcji wkracza detektyw Mary Catherine Riggio, agentka FBI Maggie O’Dell oraz porucznik Taylor Jackson. Trzy kobiece sylwetki, z których każda ma swój własny sposób na przetrwanie kataklizmu i inną metodę na udaremnienie działań niebezpiecznych zbrodniarzy. Fakt, że każdą z postaci stworzyła inna autorka jest bardzo interesujący i nietypowy. Od pierwszej strony szybko wdrożyłam się w fabułę, która pełna jest niespodzianek, wartkiej akcji, zmagania się ze skutkami groźnej pogody oraz poszukiwaniach podejrzanych typów. Nie sposób się tu nudzić. Co więcej, napięcie jest dobrze stopniowane, więc nie czułam znużenia. Poza tym język jest bardzo przystępny, styl lekki, więc całość pochłania się w zawrotnym tempie. Jeżeli liczycie na dobrą rozrywkę i nieco sensacyjno-psychologicznych elementów, to „Żywioły” z pewnością się wam spodobają. Pozdrawiam! 
Moja ocena
 >>>> 4,5 / 6 <<<<
-----------------------------------------------
„Piąta fala” Rick Yancey

Wydawnictwo: Otwarte
Wydanie polskie: 08/2013
Liczba stron: 512

Zastanawialiście się kiedyś, jaki będzie koniec naszej planety? Asteroida, inwazja obcych, globalne ocieplenie, broń chemiczna lub atomowa? Jak długo będzie jeszcze trwać życie na Ziemi? Każdy z nas czasami zadaje sobie te pytania, na które przecież nie ma jasnej odpowiedzi. Osobiście jednak uwielbiam książki właśnie z motywem końca świata. Właśnie dlatego nie mogłam przejść obojętnie wobec lektury „Piąta fala” Ricka Yancey’a. O czym jest? O kosmitach, którzy postanowili pozbyć się ludzi i zająć naszą planetę. W kilka chwil zgładzono kilka miliardów ludzi. Ocaleli nieliczni, ale nie zamierzają się poddawać! Porozrzucani w różnych zakątkach świata, w niewielkich wioseczka i dużych metropoliach, bazach wojskowych i specjalnych obozach planują przetrwać każdy dzień i pokonać przebiegłego wroga. Wszystko poznajemy z perspektywy kilku bohaterów, którzy na swój sposób walczą o każdy dzień i próbują dowiedzieć się, co dokładnie się stało. Muszą pokonywać niemałe przeszkody, zmagać się ze strachem, śmiercią, ale także przeżywają miłosne zawirowania i odnajdują sens w brutalnej rzeczywistości, w której nie wiadomo kto jest przyjacielem, a kto tak naprawdę wrogiem. Możecie się spodziewać szybkiej akcji, niespodziewanych zwrotów w fabule, licznych niespodzianek, silnych i skrajnych emocji oraz wewnętrznych dylematów. Dla zwolenników wątków romansowych też coś się znajdzie:). Co więcej, postacie są pełnokrwiste, dobrze przedstawione i szczegółowe. Daleko im od miałkich i powierzchownie zarysowanych sylwetek. Książka jest prosta w odbiorze, co jest oczywiście zasługą lekkiego stylu i przystępnego języka. Już nie mogę doczekać się drugiego tomu! Polecam i pozdrawiam:). 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
 -----------------------------------------------
„Doktor Sen” Stephen King

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 656

Któż nie zna twórczości Stephena Kinga? Chyba nie ma takiej osoby:). Tak czy inaczej pisarz należy do kręgu moim ulubionych, więc nie było możliwości, aby „Doktor Sen”, czyli kontynuacja kultowego „Lśnienia” mnie ominęła. Nie będę jednak streszczać fabuły i podawać jej szczegółów. Nie zmierzam Wam odbierać przyjemności z uczty jaką przyszykował nam ten autor. Wspomnę jednak że Dan Torrance, główny bohater i zarazem osoba obdarzona wyjątkowymi zdolnościami, nie jest już małym chłopcem, jakiego poznaliśmy w pierwszej części. Sporo się tu zmienia, ale faktem jest, że na bohaterze ciąży niemały bagaż emocjonalny i ogrom doświadczeń z dzieciństwa, które cały czas się za nim ciągną. Kiedy trafia do niewielkiego miasteczka New Hampshire, widzi tu dla siebie możliwość odpokutowania. Czy rzeczywiście tak będzie? I mamy jeszcze nastoletnią Abrę Stone. Jaka będzie jej w tym wszystkim rola? Walkę między złem a dobrem czas zacząć! Jeżeli jesteście gotowi na zaciekłą, krwawą batalię, nie boicie się mroków i cieni wokół was oraz macie nerwy ze stali, to zapraszam na podróż w głąb najstraszniejszych koszmarów. Myślę, że nie trzeba nikogo specjalnie namawiać do tej lektury. Jest to istna gratka dla miłośników grozy, magii i psychologicznych odnośników. King świetnie buduje napięcie, wartka akcja i niespodzianki przyszykowane przez autora nawet na chwilę nie pozwalają się nam nudzić a emocje skaczą poza skalę. Poza tym ten niesamowity klimat! Jest coś niepokojącego w tej książce. Coś co drąży gdzieś głęboko w umysł, zakłóca nasz spokój, wywołuje ciarki na skórze, nie pozwala zmrużyć oka. Mroczna, zaskakująca, warta przeczytania! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
 -----------------------------------------------
„Miodowa pułapka” Unni Lindell

Wydawnictwo: Czarna Owca
Wydanie polskie: 09/2013
Liczba stron: 376

Lubię cykle kryminalne, zwłaszcza te skandynawskiego pochodzenia, dlatego moją uwagę zwróciła książka „Miodowa pułapka” autorstwa norweskiej pisarki Unni Lindell. W Polsce seria ta nie jest jeszcze znana, ale mam nadzieję, że niedługo się to zmieni. Czołową postacią jest komisarz Cato Isaksen, którego pracę jako policjanta i śledczego będziemy obserwować z niemałym zaangażowaniem. W krótkim czasie dochodzi do dwóch, wydawać by się mogło, zupełnie nie powiązanych zdarzeń. Otóż pewnego dnia znika bez śladu chłopiec. Ostatnią osobą, która go widziała jest sędziwa już Vera Mattson, która to mieszka w okolicy szkoły i na co dzień  musi zmagać się z uczniami, przebiegającymi przez jej ogródek. Drugą ofiarą jest młoda Łotyszka, która została rzekomo potracona przez samochód. Obrażenia jednak wskazują, że nie był to zwyczajny wypadek. Wkrótce na jaw wychodzi fakt, że te dwie sprawy łączą się ze sobą. Śledztwo przejmuje komisarz Cato Isaksen, ale jego prowadzenie utrudniają polityczne i personalne zawirowania w policyjnym świecie. Czy uda się rozwikłać zagadkę kryminalną? Co stało się z chłopcem? Nic nie zdradzę! Było to moje pierwsze spotkanie z tą pisarką i od razu udane. Szybko wdrożyłam się w fabułę, która obfituje w niespodziewane zwroty, dynamiczną akcję, detektywistyczne szczegóły. Klimat jest tajemniczy a język przystępny, więc książkę przeczytałam bardzo szybko. Było to również związane z chęcią dowiedzenia się, o co w tym wszystkim chodzi i jaki będzie finał. Dużym plusem są psychologiczne smaczki, zagłębianie się w odmęty mrocznych umysłów, drążenie po głębinach ludzkich osobowości. Już nie mogę doczekać się kolejnej części. Pozdrawiam i polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

33 komentarze:

  1. Wszystkiego książki przeczytałabym z najmilszą chęcią <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, widzę, że świetne książki za Tobą:) Zazdroszczę:D Niemal wszystkie trafiają w mój gust czytelniczy:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten King brzmi ciekawie. Ogólnie muszę się za Kinga zabrać, bo jeszcze nic spod jego pióra nie przeczytałam, a wypadałoby :D
    (P.S. Wpadnij na forum, bo nam się dyskusja w książkowym temacie rozwija i w końcu jest z kim pogadać :D)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bałam się Twojej oceny "Dziewczyn" i "Piątej fali", bo falę już mam, a dziewczyny do mnie właśnie idą :D Nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie chcę przeczytać, gratuluję możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z twojej listy zrecenzowanych książek zainteresowały mnie aby ,,Żywioły'' , więc za nimi się rozejrzę jak tylko uporam się z obecnymi książkami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przedstawionych propozycji zainteresował mnie King. Za co odjęłaś Kingowi 0,5 pkt? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to, że tak długo musiałam czekać na kontynuację "Lśnienia":P. Poza tym pierwsza część była jednak odrobinę lepsza:)

      Usuń
    2. Trzeba było tylko zamknąć jedno oko na "wpadkę" pisarza ;)

      Usuń
    3. Hhehehe.... Ale ja rudzielec jestem i złośliwa kobieta ze mnie, więc musiałam trochę ponarzekać:P

      Usuń
  8. "Miodowa pułapka" to książka którą chętnie bym przeczytała- bardzo lubię czarną serię wydawnictwa Czarna Owca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę przeczytać ,,Dziewczyny z Danbury, bo lubię książki na faktach i ,,Alchemię miłości, bo też lubię czytać o Anglii w czasie Tudorów
    Dziękuję za recenzje

    OdpowiedzUsuń
  10. Piątą falę już niedługo będę czytać, mam nadzieję, że spodoba mi się tak mocno jak Tobie. Mam ogromną ochotę na "Doktor sen", ale najpierw muszę przeczytać "Lśnienie". Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Miodowa pułapka" i "Żywioły" z pewnością znajdą się na mojej liście przyszłych lektur. Po "Doktora sen" sięgnę po Lśnieniu", które już mam na półce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie oczywiście kusi nowa Czarna Owca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym razem raczej nic dla mnie, jedynie ,,Alchemia miłości" mogłaby mi się spodobać;)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Doktor sen" teraz to mam chrapkę

    OdpowiedzUsuń
  15. Alchemia miłości mam już na półce, więc na pewno przeczytam. Kusi mnie też King.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Ty dużo czytasz, jestem pod wrażeniem! „Doktor Sen" sama z chęcią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie zainteresowała "Alchemia miłości" (Anglia za czasów Tudorów) oraz ten kryminał "Miodowa Pułapka" :) I kolejne tytuły zerknięte od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba jak większość fanów Kinga i "Lśnienia", jestem niezwykle ciekawa książki "Doktor Sen". Po tylu latach wrócić ponownie do kultowej już pozycji.. Jest to odwaga, szaleństwo - mogło się to skończyć bardzo źle albo bardzo dobrze. Na całe szczęście, czytając kolejną pozytywną recenzję, jestem równie pozytywnie nastawiona... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam "Alchemię miłości" i "Piątą falę". Obie książki bardzo mi się podobały!

    OdpowiedzUsuń
  20. Planuję przeczytać Czarną serię ;) Pani Lackberg przypadła mi do gustu, więc może i w tym przypadku będzie miło;) Pierwszy raz jestem na Twoim blogu, ale zapewne nie ostatni, ponieważ bardzo mi się tu podoba. Imponująca ilość recenzji i zazdroszczę współpracy z takimi wydawnictwami;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie;)
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w moich skromnych progach. Czarna Seria i mnie bardzo wciągnęła. Zazwyczaj usuwam anonimowe wpisy, więc prosiłabym aby w przyszłości korzystałaś z opcji Nazwa/Adres URL. Wtedy nie będzie problemu:)
      Pozdrawiam!!

      Usuń
  21. "Doktor sen" to mój faworyt :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytam teraz ,,Alchemię miłości", ocena pewnie podobna będzie. Reszty nie znam, jako tako ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam już na półce ,,Piątą falę". Mam same dobre przeczucia odnośnie lektury tej książki:).

    ,,Alchemia uczuć" ma piękną okładkę. Przypomina mi trochę ,,Odmieńca" Gregory. Porządnie wydana seria.

    OdpowiedzUsuń
  24. Już nie mogę się doczekać, aż dorwę się do mojego ukochanego Kinga <3.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piąta fala według mnie jest świetna :) A ciekawi mnie jeszcze Alchemia miłości :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. "Dziewczyny z Danbury" właśnie dziś otrzymałam, więc pewnie wkrótce przeczytam. Myślę, że powinna mi się spodobać. Chciałabym również zapoznać się z książkami "Doktor Sen" oraz z "Żywioły" ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. W tej chwili czytam "Doktor sen" :)

    OdpowiedzUsuń
  28. "Dziewczyny..." są na mojej liście odkąd tylko skończyłam serial, czyli od niedawna - poluję na nie już teraz, nie mogę się doczekać, jak dorwę!

    OdpowiedzUsuń