Loading...

czwartek, 28 listopada 2013

Przybyła zima:(. Brr...

„Sanatorium pod klepsydrą” Bruno Schulz

Wydawnictwo: MG
Wydanie polskie: 10/2013
Liczba stron: 448

Niedawno miałam przyjemność poznać „Sklepy cynamonowe” Bruno Schulza w nowym, pięknym wydaniu przygotowanym przez wydawnictwo MG. Dziś za to chciałabym wspomnieć kilka słów o kolejnej książce tego polskiego pisarza, grafika, malarza i krytyka literackiego a mianowicie „Sanatorium pod klepsydrą”. Powyższa pozycja również została wydana w wersji ilustrowanej, w twardej oprawie i zwiększonym formacie, co bardzo sobie cenię. Ale wracając do treści, jest to zbiór opowiadań, w których główne skrzypce gra młody Józef, będący odzwierciedleniem samego Bruno Schulza. Jest on zarówno bohaterem, jak i narratorem. Poznamy szczegółowo relację, jaka łączyła go z ojcem i moim zdaniem jest to temat przewodni. Autor skupia się również na prowincjonalnym miasteczku i jego mieszkańcach. Łączy również świat rzeczywisty z fantastyką, co dodaje dodatkowego wymiaru całej książce. Ogólnie lektura ma podobny wydźwięk co „Sklepy cynamonowe”. Mamy tu mnóstwo metafor, bogatą symbolikę, oniryczne porównania, mitologiczne elementy, biblijne i antyczne nawiązania. Całość czyta się dość powoli, ponieważ wiele zdarzeń jest trudnych do interpretacji, co związane jest z charakterystycznym językiem i stylem. A mimo to, opowiadania wciągają i wywołują refleksje. Warto wspomnieć o niezwykłej szacie graficznej i osobistych rysunkach autorstwa Schulza. Dopełniają one treść i same w sobie stanowią niezwykle artystyczne doznania. Pomimo, że utwory są niełatwe, warto zapoznać się z twórczością tego pisarza. Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<

„Mechaniczny Anioł” Cassandra Clare

Wydawnictwo: MAG
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 480

Lubię twórczość Cassandry Clare. Jej książki pełne są magii, niezwykłości oraz niesamowitego klimatu. Ponad rok temu miałam okazję zapoznać się z dwoma tomami serii Diabelskie maszyny. Byłam nimi oczarowana, więc kiedy usłyszałam, że wydawnictwo MAG zamierza po raz drugi wydać te książki, musiałam ponownie je przeczytać. Czy cos się zmieniło od tamtej pory? Czy książka nadal wciąga, zaskakuje? Otóż zdecydowanie tak! „Mechaniczny Anioł” otwiera trylogię, która stanowi prequel innego cyklu autorki, Dary Anioła. Bohaterką jest Tessa Gray, nastolatka która wybiera się do swojego brata przebywającego w wiktoriańskim Londynie. Wkrótce po dotarciu na miejsce dziewczyna zostaje porwana i uwięziona przez tajne bractwo. Dlaczego? Co się stało z jej bratem? Nic nie zdradzę! Muszę przyznać, że cudownie było powrócić do przesiąkniętego mrocznym klimatem Londynu, w którym każdym ciemny zakamarek skrywa tajemnicze istoty. Deszczowa aura, liczne podziemne kanały oraz lekko unosząca się mgła dodają dreszczyku emocji oraz trzymają czytelnika w napięciu. Akcja rozgrywa się w XIX-wiecznej Anglii, co samo w sobie jest już dużym plusem. Bohaterowie są barwni i ciekawi a ich przygody nie nudzą. Poza tym niemałym atutem były elementy fantastyczne oraz istoty nadprzyrodzone, demony, Nocni Łowcy, wampiry a także spora dawka tajemnic, które stopniowo będziemy odkrywać. Jest to drugie wydanie i moim zdaniem okładka zdecydowanie lepiej oddaje ducha książki a pod względem technicznym treść jest lepiej dopracowana. Cóż mogę napisać? Pozycja warta przeczytania:). Drugi tom również mam w planach! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<

„Świadek” Nora Roberts

Wydawnictwo: Świat Książki
Wydanie polskie: 10/2013
Liczba stron: 462

Któż nie zna Nory Roberts, amerykańskiej pisarki tworzącej romanse i powieści sensacyjne? Osobiście bardzo lubię książki tej autorki, dlatego sięgnęłam po niedawno wydaną pozycję zatytułowaną „Świadek”. Bohaterką jest Elizabeth Fitch, która obecnie ukrywa się pod fałszywym nazwiskiem jako Abigail Gleason w prowincjonalnym miasteczku na południu. Kilkanaście lat temu, jako nastolatka, postanowiła sprzeciwić się surowej matce i wraz z przyjaciółką wybierała się do nocnego klubu. To wydarzenie całkowicie wywróciło jej życie do góry nogami. Wszystko przez młodego mężczyznę poznanego podczas wieczoru. Teraz kobieta stara się jak najmniej rzucać w oczy. Żyje z dala od innych, jest tajemnicza i wycofana, co intryguje Brooksa Gleasona, miejscowego szefa policji. Domyśla się, że Abigail boi się kogoś i coraz bardziej zbliża się do bohaterki. Czy jednak będzie potrafił jej pomóc? Z jakim wrogiem przyjdzie tej dwójce walczyć? Nic nie zdradzę:). Cóż mogę napisać? Od pierwszych stron autorka zaciekawiła mnie skomplikowaną sytuacją, w jakiej znalazła się Elizabeth i konsekwencjami, jakie z niej wynikły. Fabuła jest dobrze nakreślona, akcja dość dynamiczna a nutka niepewności i napięcia cały czas będzie przeplatana romantyczno-sensacyjnymi elementami. Język jest prosty, ale nie banalny a styl lekki i łatwy w odbiorze. Całość pochłania się z nieukrywaną przyjemnością. Mafijne interesy, bolesna przeszłość, program ochrony świadków, trudne decyzje, rodzące się uczucie... Polecam serdecznie na wolny, samotny wieczór. Pozdrawiam!! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

„Entropia” Maxime Chattam

Wydawnictwo: Sonia Draga
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 336

Maxime Chattam to francuski pisarz, który przez pewien czas studiował kryminologię, był księgarzem a nawet aktorem. To jednak pisarstwo przyniosło mu największy rozgłos. Miałam okazję poznać kilka książek jego autorstwa i byłam nimi pozytywnie zaskoczona. Ostatnio wpadła mi w ręce lektura o ciekawym tytule. „Entropia”, bo o niej tu mowa, to czwarty tom cyklu Inny świat. Nie miałam okazji poznać tej przygodowo-fantastycznej serii, ale wiele dobrego o niej słyszałam. O czym jest? Matka Natura upomniała się o swoją pozycję i zaczęła płatać figle. Niekontrolowane zmiany klimatyczne czy ptaki atakujące ludzi to tylko ułamek tego, co będzie stanowić początek nowego świata. Już bez komputerów, elektryczności i samochodów. To jakby cofnięcie się do wcześniejszych epok. Dzieci i młodzież zaczynają się grupować, aby przetrwać te katastrofalne w skutkach wydarzenia. Niektórzy z nich zyskują nawet nietypowe moce. W tej części poznajemy ich dalsze perypetie. Tym razem pojawia się tajemnicza mgła, która skrywa przerażające potwory. Kilku ochotników, Matt, Amber i Tobias, wyruszy w podróż, aby odkryć źródło tego zjawiska... Nie znałam pana Chattama od tej strony. Wszystkie wcześniejsze jego książki, które przeczytałam były kryminałami i thrillerami psychologicznymi a tu taka niespodzianka. Warto jednak nadmienić, że bardzo przyjemna. Żałuję tylko, że nie rozpoczęłam cyklu od pierwszego tomu, bowiem łatwiej byłoby mi się połapać w fabule. Całość jest bardzo dynamiczna, tajemnicza i napisana z dużą lekkością. To książka zarówno dla młodych, jak i nieco starszych czytelników. Chętnie nadrobię zaległe części. Pozdrawiam!
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

„Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” Philip K. Dick

Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 05/2013
Liczba stron: 306

Philip K. Dick należy do kręgu moich ulubionych pisarzy. Za każdym razem wciąga mnie w swój świat, zaskakuje i szokuje. Kolejna jego książka, „Płyńcie łzy moje, rzekł policjant”, również zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Akcja rozgrywa się w alternatywnym świecie. Ameryka po wojnie jest państwem policyjnym, w którym za brak możliwości wylegitymowania się grożą poważne kary. Bohaterem jest m.in. Jason Taverner, znany i lubiany artysta, który po ataku kochanki budzi się w hotelu, bez dokumentów. Od tego momentu jego życie zmienia się diametralnie. Nikt go nie rozpoznaje, nawet nie słyszał o jego piosenkach i słynnych programach telewizyjnych, w których brał udział. Ciekawe zjawisko, prawda? Drugim bohaterem jest tytułowy policjant, Felix Buckman, który utrzymuje stosunki seksualne ze swoją siostrą. To właśnie on zajmuje się sprawą Tavernera, który zgubił gdzieś swoją tożsamość... Jak na Dicka przystało, całość jest nietypowa, dziwna i tajemnicza. Akcja jest płynna, bez przestojów, sylwetki postaci dobrze nakreślone i nie brakuje tu elementów fantastycznych. Wydanie również robi wrażenie. Twarda oprawa z obwolutą a także obrazki i grafika autorstwa Wojciecha Siudmaka dopełniają dzieło Dicka i czynią je jeszcze bardziej wyjątkowym. Z pewnością to dobry pomysł na prezent dla wymagających czytelników. Fanów autora chyba nie muszę zachęcać do tej lektury, podobnie jak miłośników science fiction i dystopijnych pozycji. Pozdrawiam!! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<

20 komentarzy:

  1. Książkę z nr 1 też będę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maxima Chattama chętnie przeczytam kryminały, ale nie powieści fantasy. Brunona Schulza nie lubię. Czytałam "Sklepy cynamonowe" na studiach i to mi wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. „Mechaniczny Anioł” jestem bardzo ciekawa czy seria dorówna poprzedniczce

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyż muszę pisać, o mojej ulubionej NOrze? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Sanatorium pod klepsydrą koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę Nory Roberts i Dicka z chęcią bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  7. ah ta Nora uwielbiam ją i na pewno przeczytam...nie wiem jak mogłam ją przegapić;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzisiaj zaintrygowałaś mnie książką Philipa K. Dicka. Wygląda ciekawie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. "Płyńcie łzy moje, rzekł policjant" mam w planach, a Norę Robert cały czas chcę przeczytać, ale jakoś zawsze wybieram coś innego. I tak cały czas odkładam zapoznanie się z prozą tej Pani...

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej z tych książek zainteresowała mnie pozycja Schulza. Rzeczywiście jego dzieła nie są łatwe, ale zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej jestem zainteresowana książką pani Clare.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnią książkę czytałam kilka lat temu, niestety z niej nic nie pamiętam. A z chęcią bym przeczytała "Świadek" N. Roberts :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Schulz'a. Chętnie odświeżę sobie nie tylko "Sanatorium...". Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Żadnej nie kojarzę, ale to może lepiej, bo bym już nie miała czasu na czytanie kolejnych perełek:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie podkradłabym Ci książkę Schulza. Są nazwiska, które gwarantują doskonałą lekturą, jednym z nich jest właśnie nazwisko tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O, żadnej książki nie kojarzę, ale chętnie bym przeczytała "Entropię" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książkę Dicka na pewno przeczytam a moja dziewczyna pewnie Mechanicznego Anioła i Świadka chętnie by widziała u siebie w biblioteczce.
    Pozdrawiam,
    ---robbi---

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię twórczość Schulza, nie tylko prozę, ale również rysunki. Nowe wydanie "Sklepów cynamonowych" już mam. Teraz czas na "Sanatorium...":)

    OdpowiedzUsuń