Loading...

czwartek, 19 września 2013

I znowu Was pomęczę książkami:P

„Miasto ślepców” Jose Saramago 
 
Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 09/2013 (wznowienie)
Liczba stron: 352

Jose Saramago to portugalski laureat literackiej Nagrody Nobla. Miałam przyjemność przeczytać kilka książek tego pisarza i największe wrażenie zrobiła na mnie pozycja „Miasto ślepców”, która jest jednocześnie najbardziej znaną książką tego autora. Pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie, wzrok traci mężczyzna. Chwilę potem kolejne osoby zaczynają zgłaszać podobne objawy. Epidemia ślepoty szybko się szerzy, więc miasto zamyka ich w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym. Początkowo każdy się oszołomiony, przestraszony i pełen obaw, ale potem w obliczu tej tragedii zaczyna dochodzić do głosu prawdziwa natura człowieka z jej mrocznymi przejawami. Zaraza nie ominęła dzieci, kobiet i osób starszych, ale także zdegenerowanych przestępców, złodziei i najgorszych typów spod ciemnej gwiazdy. Choć rząd początkowo starał się opanować chorobę zakaźną, potem zostawia ich samym sobie, co przyczyniło się do dramatycznych wydarzeń. Walka o przetrwanie z każdym dniem staje się bardziej zaciekła i krwawsza. Co jesteśmy w stanie zrobić, aby przeżyć? Jak wiele potrafimy poświęcić ze swojej cywilizacyjnej ogłady i jak bardzo nagiąć zasady, aby zdobyć żywność lub wodę? Gdzie jest granica? Niesamowicie realistycznie nakreślona wizja upadku człowieczeństwa w obliczu sytuacji skrajnych. Sporo się tu dzieje, choć sama akcja nie pędzi na złamanie karku. Ważniejsza jest warstwa refleksyjna czy emocjonalna, która mocno oddziałuje na czytelnika, nawet po zamknięciu książki. Pisarz bowiem nie szczędzi nam szokujących i wstrząsających opisów, które silnie stymulują wyobraźnię a także tworzy zaskakujące i złożone sylwetki bohaterów. Książka łączy elementy fantastyczne, psychologiczne, filozoficzne... Polecam z czystym sercem! 
Moja ocena
>>>> 6 / 6 <<<<


„Sukkub” Edward Lee (WYDANIE KOLEKCJONERSKI)
Wydawnictwo: Replika
Wydanie polskie: 08/2012
Liczba stron: 328

Edward Lee to amerykański mistrz horroru ekstremalnego! Jego książki szokują, przerażają, wwiercają się w czytelnika i jeszcze długo po odłożeniu lektury na półkę, nie pozwalają o sobie zapomnieć. Ostatnio wpadło mi w ręce kolekcjonerskie wydanie „Sukkuba”. Pozycja ta, oprócz głównej powieści, zawiera dodatkowo świetny, obszerny wywiad z autorem oraz opowiadanie „Matka”. Sam „Sukkub” to historia prawniczki Ann Slavik, która wraca w rodzinne strony, aby naprawić relacje z umierającym ojcem i ułożyć swoje życie na nowo. Jednak to co znajdzie w małym miasteczku Lockwood przejdzie jej najśmielsze wyobrażenia i nie będzie mogło się równać nawet z najgorszymi koszmarami sennymi. Rozpusta, perwersja, pokaźna dawka strachu i tajemnic. A to nawet nie jest wstęp! Lektura zdecydowanie jest przeznaczona dla czytelników dorosłych, ale przede wszystkich odważnych i chcących zasmakować w czystym lęku i strachu. Miłośnicy mrocznych, ekstremalnych wrażeń, dobitnych opisów i grozy w najczystszej postaci będą z pewnością usatysfakcjonowani. W tym wydaniu dodatkowo znalazło się opowiadanie „Matka”, które również ocieka kontrowersją, szokiem i ... pewną dawką obrzydliwości. Ale efekt piorunujący i niezapomniany;). Cóż mogę dodać? Jeżeli lubicie być zaskakiwani w najmniej oczekiwanym momencie, chcecie testować swoje granice literackie, jesteście żądni skrajnych wrażeń a jednocześnie jesteście gotowi na porażającą dawkę przygód i emocji, to koniecznie musicie sięgnąć po książki Edwarda Lee! 
Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

Link do wersji podstawowej „Sukkuba” - KLIK:)

  
„Kijem i mieczem” Kevin Hearne

Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 07/2013
Liczba stron: 368

„Kijem i mieczem” Kevina Hearne’a to kolejny tom przygód ostatniego druida Atticusie O'Sullivanie. Miałam okazję przeczytać dwie pierwsze części, które wspominam z uśmiechem na ustach i jako świetną rozrywkę. Czy i tym razem było podobnie? Zdecydowanie tak! Akcja rozgrywa się kilkanaście lat po wydarzeniach z poprzednich tomów, ale pisarz umiejętnie streszcza nam to, co działo się przez ten czas. Druidzi mają w końcu szansę na odrodzenie, ale nie podoba się to niektórym stworzeniom, które najlepiej widzieliby druidów jako gatunek wymarły. W końcu przecież Atticus ma trochę wrogów, którzy będą za wszelką cenę starali się go powstrzymać. I tu rozpoczyna się tytułowa walka kijem i mieczem:). Powyższy cykl należy do urban fantasy. Nie sądziłam, że tak bardzo spodoba mi się ta seria, ale spędziłam z nią przyjemne czas. Idealna na odprężenie po ciężkim dniu! Ogromny plus ze sporą dawką humorystycznych wstawek, wartkiej akcji, nieprzeciętnych i pełnych ironii, sarkazmu oraz pyskowania dialogów. Nie sposób się nudzić. I jeszcze ten niesamowity klimat! Co więcej, cała plejada zaskakujących i oryginalnych bohaterów oraz lekkość w kreowaniu wydarzeń to dodatkowe atuty. Z pewnością czeka nas wiele przygód, wyzwań, nietypowych zwrotów w fabule i dużo zabawy. Idealna książka na wszelkie smuteczki. Polecam gorąco! 
Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

TOM 1 - NA PSA UROK - KLIK:) 
TOM 2 - RAZ WIEDŹMIE ŚMIERĆ - KLIK:) 


„Miłość, zazdrość i arszenik” Anna M. Zawadzka

Wydawnictwo: Replika
Wydanie polskie: 05/2013
Liczba stron: 328

Ostatnio sporo spraw zaprząta mój umysł, więc zmęczona codziennymi obowiązkami musiałam sięgnąć po nieco lżejszy kaliber książki. Przeglądając swoje zbiory natrafiłam na „Miłość, zazdrość i arszenik” Anny Zawadzkiej, która z opisu wydawała się idealnie spełniać moje oczekiwania. Bohaterką jest młoda kobieta, Ludmiła Groszek, która samodzielnie wychowuje kilkuletnią córeczkę. Jest początkującą lekarką, ale lubi to co robi. Poza tym ma wiernych przyjaciół i wspierająca rodzinę. Jej życie jest dość spokojne i poukładane. Ale do czasu! Już wkrótce czeka ją niemała ilość dziwnych wydarzeń a wszystko zaczęło się od zniknięcia zwłok mężczyzny ze szpitala, w którym pracuje bohaterka. Potem wydarzenia toczą się już lawinowo. Ogłuszenie Lutki, nietypowy atak żelazkiem na sąsiada, próba porwania córeczki... Ale najlepsze dopiero przed nami:). Tak, takiej książki było mi potrzeba. Lekkiej, niezobowiązujące, z poczuciem humoru. Jest to napisana lekkim piórem komedia z delikatnym wątkiem sensacyjnym i miłosnym. Do tego warto wspomnieć o ciekawych sylwetkach bohaterów, sporej ilości akcji, tajemnic i niespodzianek czekających na czytelników. Nie nudziłam się ani trochę i bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą książką. Jeżeli i Wy macie ochotę na zabawną i lekką opowieść, to zdecydowanie warto sięgnąć po „Miłość, zazdrość i arszenik”:). 
Moja ocena 
>>>> 5- / 6 <<<<

39 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszą pozycję, nie podobała mi się aż tak jak Tobie, ale była całkiem niezła. Reszty nie znam. Kroniki żelaznego druida wydają się fajne, może kiedyś po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie ostatni z wymienionych:) Sama mam ochot na coś lekkiego i niezobowiązującego:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. :Sukkuba" czytałam-ohydny i wciągający:) Mam chrapkę na "Miasto ślepców".
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z twojej listy zrecenzowanych książek czytałam jedynie „Sukkub”. Reszty nie znam i na razie niech tak zostanie, bo w chwili obecnej mam co czytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, dzisiaj zdecydowanie dwie pierwsze wzięłabym w ciemno:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza pozycja mnie bardzo zainteresowała i koniecznie muszę po nią sięgnąć, zwłaszcza, że oceniłaś ją tak dobrze! Kolejnych pozycji też nie czytałam ( mamusiu ile Ty czytasz :o). Póki co czytam ' Delirium' - już polecam, choć nie dobrnęłam jeszcze do końca! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Delirium" i dalsze części są świetne! Na mnie też zrobiły pozytywne wrażenie:)

      Usuń
    2. Jest coś czego Ty nie czytałaś?:o

      PS; Ciekawi mnie jaką opinię masz o mojej ulubionej książce -' złodziejka książek'?

      Usuń
  7. Oj, takimi pozycjami możesz mnie męczyć i męczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też czytałam "Miasto ślepców" i bardzo mi się podobało.

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam już jedno spotkanie z panem Lee za sprawą "ludzi z bagien"... i muszę przyznać, że rzeczywiście jego książki powalają obrzydliwością, brutalnością... miałam wręcz poczucie, że to już za dużo jak na jedną książkę :) ale mimo to, mam ochotę na więcej :) i "sukkuba" mam w planach :)

    o książce "miasto ślepców" już słyszałam wiele dobrego :) i mam wielka ochotę, ale póki co odpychał mnie nieco sposób w jaki jest napisana, a raczej wydana - podobno dialogi nie były odpowiednio wyodrębnione, jak to zwykle bywa we wszystkich książkach... ale widzę, że jest to wydanie wznowione? :) więc może naprawili to tym razem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Miasto ślepców" rzeczywiście ma specyficzny układ, m.in. brak typowych dialogów, ale moim zdaniem to akurat wyszło na plus i co więcej, nie jest to wina wydawcy, ale sposób pisania Saramago:).

      Usuń
  10. Miłość, zdrada i arszenik mnie ciekawi:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiły mnie dwie pierwsze pozycje, gdyż wcześniej o nich nie słyszałam. Hearne uwielbiam, już nie mogę się doczekać kolejnego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  12. dość ciekawe tytuły, ale nie wszystkie dla mnie - zaciekawiła mnie seria z 3ciej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. „Miłość, zazdrość i arszenik” mam ochotę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Imponujący zestaw, jako książkoholiczka to chętnie wszystkie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miłość zazdrość i arszenik. Zdecydowanie chciałabym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba bym Ci wszystkie podkradła ;) My uwielbiamy, jak nas tak męczysz książkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawi mnie „Miasto ślepców” - wiem, że jest ekranizacja, ale najpierw warto się zapoznać z książkowym oryginałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na "Sukkuba" cały czas się czaję... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tym razem chyba tylko ta lekka lektura "Miłość, zazdrość..." tamte za ciężkie dla mnie kalibry.

    OdpowiedzUsuń
  20. O żadnej z książek nie słyszałam wiele, ale przekonałaś mnie do pozycji "Miasto ślepców" :)

    OdpowiedzUsuń
  21. "Miasto ślepców" uwielbiam, podobnie jak swoistą kontynuację tej książki czyli "Miasto białych kart". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kroniki Żelaznego Druida są świetne, można się przy nich naprawdę pośmiać. Czytałem dwa tomy i za trzeci za jakiś czas się zabieram. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. "Miasto ślepców" jest świetne! Reszty książek niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Matko... Tyle pozytywnych recenzji, a ja jakoś nie znalazłam nic dla siebie... Oglądałam film "Miasto ślepców" i strasznie się przy nim męczyłam. Obawiałam się, że z książką może być tak samo, ale może w tym przypadku jednak sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film również oglądałam i rzeczywiście kiepsko wypadł. Książka o niebo lepsza. Polecam!

      Usuń
  25. Za "Miastem ślepców" już od jakiegoś czasu się rozglądam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeczytałabym cos w klimacie "Miłość, zazdrość i arszenik"

    OdpowiedzUsuń
  27. Widziałam film na podstawie książki ,,Miasto ślepców". Bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  28. Sukkuba mam na ebooku, nie mogę się doczekać tej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam "Miasto ślepców" i mi się nie podobało :/ Super pomysł i w ogóle, ale styl autora mi nie podszedł. Jeśli chodzi o "Sukkuba" to zazdroszczę wersji kolekcjonerskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyzwyczajona do Sienkiewicza (ale nie fanka), przeczytałam "Ogniem i mieczem" zamiast "Kijem i mieczem". ;)
    A "Miasto ślepców" czytałam: ciekawe, chociaż pozostawia niedosyt. Ekranizację również widziałam (głównie ze względu na aktorkę, całkiem ją lubię).

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj na „Sukkuba” mam chrapkę

    OdpowiedzUsuń
  32. "Miłość, zazdrość i arszenik" bym pominęła. Resztę chciałabym mieć w domowej biblioteczce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. "Sukkub" mnie przeraził. W życiu po niego nie sięgnę. :) Za to bardzo fajnie zapowiada się książka pani Zawadzkiej. Takie lektury lubię. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. "Sukkuba" i "Miasto ślepców" chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń