Loading...

środa, 4 grudnia 2013

Kilka intrygujących książek na rozgrzewkę przed zimą:)

„Bella i Sebastian” Nicolas Vanier

Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 336

Uwielbiam książki, które niosą w sobie magię dzieciństwa. Kiedy to podczas lektury na powrót możemy stać się dzieckiem, patrzeć na życie oczami nie dorosłej osoby, ale kogoś znacznie młodszego i tym samym inaczej postrzegać to, co nas otacza lub czego doświadczamy. Taką lekturą bez wątpienia jest „Bella i Sebastian” autorstwa francuskiego pisarza, filmowca i podróżnika, Nicolasa Vaniera. Powstała ona na podwalinach scenariusza filmu o tym samym tytule oraz jako nowa adaptacja literacka książki autorstwa Cecile Aubry. Akcja rozgrywa się w latach czterdziestych XX wieku. Francja jest pod niemiecką okupacją. Poznajemy ciężkie, codzienne życie jakie znoszą mieszkańcy alpejskiej wioseczki. Na dodatek jakieś zwierzę dziesiątkuje stada owiec, więc ludzie organizują obławę na tą niezwykle groźną bestię. Tymczasem Sebastian, samotny i wychowywany bez rodziców chłopiec, który urodził się pośród tych gór i od małego wychowywał się w surowym, mroźnym środowisku spotyka na szlaku zdziczałego psa. Czy to właśnie on zabija zwierzęta w gospodach? A może jest zgoła inaczej? Zarówno pies jak i chłopiec przeszli w życiu wiele. Są zranieni, odtrąceni przez społeczeństwo i zdani na siebie. Powoli między nimi rodzi się niesamowita więź, która przetrwa najgorsze chwile oraz da siłę do pokonywania różnych przeciwności... Przepiękna, poruszająca umysł i serce opowieść o potędze przyjaźni między dzieckiem a zwierzęciem uwrażliwiająca nas na otaczający świat. Emocje aż kipią podczas lektury, akcja jest płynna i bez przestojów a czytelnicy śledzą kolejne perypetie tej dwójki i mocno im kibicują. Walka o przetrwanie w wojennej zawierusze oraz zmagania z srogim klimatem alpejskich gór będzie tu dokładnie ukazana. Barwnie i plastycznie opisana historia miłości, przyjaźni, odwagi i hartu ducha oraz hołd oddany ludziom gór. Ponadczasowa opowieść, którą pokochają zarówno dzieci, jak i dorośli. Polecam gorąco! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
Zwiastun filmu (po francusku) >>>> KLIK:)
---------------------------------------------------
„Demony miłości” Eve Edwards

Wydawnictwo: Egmont
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 360

Eve Edwards to angielska pisarka, autorka książki „Alchemia miłości”, która szybko zyskała uznania wśród polskich czytelników. Niedawno pojawił się drugi tom Kronik Rodu Lacey, czyli lektura „Demony miłości”. Akcja nadal rozgrywa się w XVI-wiecznej Anglii, za czasów panowania Dynastii Tudorów. Fabuła skupia się na Lady Jane Rievaulx, dwórce Królowej Elżbiety I, którą w pierwszej części była tylko epizodyczną postacią. Tym razem bliżej się przyjrzymy jej uczuciom do Jamesa Laceya, który aktualnie przebywa na wojnie. Wkrótce ma jednak powrócić. Dawniej kobieta zerwała zaręczyny ze starszym bratem Jamesa i wyszła wbrew woli rodziny za starszego szlachcica. Po jego śmierci, już jako wdowa, musi walczyć o to, aby bliscy nie narzucili jej aranżowanego małżeństwa z pewnym cudzoziemcem. Liczy na to, że James powróci i uratuje ją od nieszczęśliwego losu. Jednak mężczyzna czuje się niegodny tak pięknej i niezależnej damy, jaką jest Jane. Dręczą go demony wojny, niechciane obrazy bombardują jego umysł a serce zatruwają mroczne uczynki. Aby odkupić swoje winy, wyrusza w niebezpieczną podróż do Ameryki. Czy ta dwójka będzie razem? Czy ich uczcie przetrwa i ocaleje w obliczu tylu przeciwności? Zapraszam do książki! Autorka nie zawiodła mnie ani trochę. Druga część jest również ekscytująca co pierwszy tom. Możecie spodziewać się nie tylko oryginalnego romansu, ale także wspaniałych morskich wypraw, podbojów nowych lądów czy w końcu zawiłego dworskiego życia z wszelkimi niuansami, tajemnicami i intrygami. Akcja jest ciekawie przedstawiona, bohaterowie wielowymiarowi a emocji i skomplikowanych wyborów z pewnością tu nie zabraknie. Namiętność, sekrety, wyzwania, trudna miłość.. A wszystko to na tle Anglii czasów Tudorów. Polecam! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
---------------------------------------------------
„Leon i Luiza” Alex Capus

Wydawnictwo: Świat Książki
Wydanie polskie: 10/2013
Liczba stron: 240

O miłości powstało już tak wiele książek. Większość z nich powiela utarte schematy, ale są i takie, które w niecodzienny sposób przedstawiają to uczucie. Jedną z nich jest „Leon i Luiza” autorstwa francuskiego pisarza i felietonisty Alexa Capus. Rok 1918. Oto w tych niepewnych, pełnych spekulacji i strachu czasach, nastoletni Leon poznaje Louise Janvier. To spotkanie odmieni losy tej dwójki i na zawsze splecie ich dusze ze sobą. Niestety pierwsza wojna światowa brutalnie rozdziela kochanków. Każde myśli, że to drugie zginęło. Leon w końcu bierze ślub, Luiza natomiast podąża inną drogą. Dziesięć lat później ich ścieżki ponownie się przecinają, kiedy to natrafiają na siebie w paryskim metrze. Co się wydarzy? Jak to ponowne zetknięcie na nich wpłynie? Nic nie zdradzę! Przyznaję, że wiele dobrego słyszałam o tej powieści i w sumie nie zawiodłam się na niej. Autor z dużą dozą lekkości kreśli portret dwójki młodych ludzi, których połączyła miłość i rozdzieliła wojna. A jednak nie poddają się, trwają w swoim uczuciu wbrew logice i narzucanym konwenansom, pokazując czym jest cud prawdziwej miłości. Całość napisana jest ze swoistym wdziękiem, przepełniona wspomnieniami, retrospekcjami i fascynującymi urywkami z życia ludzi na początku XX wieku. Autor ożywia dawne chwile, na nowo wtłacza cząstkę życia w zapomniane już wydarzenia i nadaje nowy kształt przeszłości. Opowieść sięga aż do współczesności pokazując, jak minione sytuacje kształtują i rzutują na teraźniejszość. To magiczna historia o tęsknocie, bratnich duszach, miłości i stracie, lojalności i trudnych wyborach. Polecam serdecznie! 
Moja ocena 
>>>> 5 / 6 <<<<
---------------------------------------------------
„Mechaniczna księżniczka” Cassandra Clare

Wydawnictwo: MAG
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 544

„Mechaniczna księżniczka” to trzeci, ostatni tom cyklu Diabelskie Maszyny autorstwa Cassandry Clare. Dwie poprzednie części, „Mechaniczny Anioł” i „Mechaniczny Książę” już za mną, więc nie mogłam oprzeć się książce, która zamyka tą niesamowitą, magiczną serię. Cóż tym razem przyszykowała nam pisarka? Nocni Łowcy ponownie są w niebezpieczeństwie. Mortmain próbuje za pomocą swych diabelskich maszyn zniszczyć Nefilim. Aby jego podły, przebiegły plan się udał, potrzebuje jeszcze Tessę Gray. Charlotte Branwell, które kieruje Londyńskim Instytutem za wszelką cenę stara się znaleźć wroga zanim ten spełni swoje groźby. Niestety jest za późno, ponieważ dziewczyna zostaje porwana przez Mortmaina. Will i Jem, oboje zakochani w nastolatce, bez zbędnego namysłu rzucają się w pogoń za sprawcą. Czeka ich nie tylko walka z porywaczem, ale także starania o serce Tessy. Kogo wybierze? I jakie niespodzianki czekają na dwóch śmiałków? Zapraszam do książki! Cassandra Clare stworzyła niezwykle wciągającą opowieść o Nocnych Łowcach i ich zawiłych przygodach, miłosnych rozterkach i tajemniczych wydarzeniach. Magia i elementy fantastyczne przeplatają się intrygami, sensacją i romansem, więc znudzenie nikomu nie grozi. Co więcej, akcja jest dynamiczna, wartka i naszpikowana walkami, niespodziewanymi zwrotami w fabule oraz napięciem. Do końca nie wiemy, jakich wyborów dokona Tessa. Ogromnym plusem jest szczegółowy świat stworzony przez pisarkę, który tętni życiem, emocjami. Od razu czuć mroczny klimat jaki otula bohaterów, których czeka naprawdę wiele wyzwań. Czy wszystkim podołają? Ponad pięćset stron minęło mi w oka mgnieniu, co jest zasługą nie tylko fascynującej treści, ale także lekkiego stylu, humorystycznych wstawek oraz niebanalnych bohaterów. Cała trylogia jest prequelem do kolejnej serii autorki - Dary Anioła, która również przypadła mi do gustu. Gorąco polecam oba cykle! 
Moja ocena 
>>>> 5,5 / 6 <<<<
---------------------------------------------------
„Historia O” Pauline Reage

Wydawnictwo: Amber
Wydanie polskie: 11/2013
Liczba stron: 224

„Historia O” autorstwa Francuzki Pauline Reage to książka, która od momentu wydania (lata 50te XX wieku) stała się bestsellerem. Skandaliczna i głośna pozycja literatury erotycznej zdobyła prestiżową nagrodą Prix des Deux Magots, choć początkowo jej sprzedaż była zakazana, przeklinana a autorka oskarżana o obrazę moralności. To jednak tylko wzmocniło i ugruntowało jej pozycję w czytelniczym świecie. W 1975 roku powieść została zekranizowana, choć film uważano wtedy za pornograficzny i przez wiele lat jego wyświetlanie było zabronione w wielu krajach. Od dłuższego czasu miałam powyższą książkę w planach, ale tak samo jak byłam jej ciekawa, również obawiałam się co mogę w niej zastać. Kiedy jednak dowiedziałam się o nowym wydaniu przygotowanym przez wyd. Amber, zdobyłam się na odwagę i ją przeczytałam. Wrażenia po lekturze mam raczej rozbieżne, choć sam fakt, że powieść tak silnie oddziałuje na odbiorcę i pozostawia go w sprzeczności świadczy o jej nieprzeciętności. Fabuła mówi sama za siebie. Bohaterką jest kobieta imieniem O, którą Rene, jej kochanek odwozi do pewnej rezydencji, gdzie przechodzi trening BDSM pod okiem jego brata, sir Stephena.. To perwersyjna, mocna w swoim przekazie książka i bardzo odważna, zwłaszcza jak na czasy, w których powstała. A mimo to, teraz również zaskakuje, mrozi krew w żyłach, wywołuje lawinę pytań, strachu, obrzydliwości, niejasności i refleksji. Czy to ostrzeżenie? A może zachęta? Wszystko zależy od preferencji czytelników i tego, czego oczekują po tej lekturze. Z pewnością warto nastawić się na liczne fetysze, naturalistyczne opisy, sadomasochistyczne zapędy czy brutalne sceny. Całkowite oddanie i upodlenie. Ból i szczypta rozkoszy. Mroczny świat, który wciąga i nie puszcza. Czy warto przeczytać? Decyzja należy do Was!
Moja ocena 
>>>> 4 / 6 <<<<
Zwiastun filmu (18+) >>>> KLIK:)

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kiti, w takim razie najlepsze przed Tobą:)

      Usuń
  2. Właśnie skończyłam "Alchemię", za "Demony" zamierzam się niedługo zabrać. Z powyższych tytułów ciekawią mnie jeszcze Diabelskie maszyny.
    Pozdrawiam. :)
    Czytadła Tetiisheri

    OdpowiedzUsuń
  3. może zerknę na te Diabelskie Maszyny...bo na Darach Anioła się zawiodłam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj widzę, że nie tylko serię Diabelskie Maszyny warto przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  5. Tą "Mechaniczną..." chciałabym poznać bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tych wszystkich tytułów chyba skuszę się na „Bellę i Sebastiana” :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Historię O mam dawno za sobą, ale reszty nie znam, więc zwrócę na nie uwagę podczas najbliższej wizyty do Empiku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z przedstawionych książek zainteresowała mnie "Historia O".

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie mnie ciągnie do "Belli i Sebastiana". Lubię książki o relacjach ze zwierzętami. Na pewno sięgnę też po "Demony miłości" i książkę ze świata książki, bo wydawnictwo bardzo lubię i jak na razie mnie nie zawiodło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Leon i Luiza" jakoś mi się w oczy rzuca szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Mechaniczną księżniczkę" czytałam po angielsku jeszcze w wakacje :) Może kiedyś zerknę na to jak wypadło tłumaczenie? "Demony miłości" czekają już w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam taką wielką ochotę na Mechanicznych <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem bardzo, bardzo zainteresowana "Bellą i Sebastianem" - od dawna marzy mi się ta książka! :) Oprócz tego "Mechaniczna księżniczka" zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O "Historii O" słyszałam wiele dobrego. Chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. "Leon i Luiza" zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. 'Bella i Sebastian' to coś nowego dla mnie. Może i przeczytam, bo recenzja mnie zaciekawiła. Za to pozostałe, zwłaszcza 'Historia O' albo 'Demony miłości' to już domena mojej Michaliny. Podpowiedziałaś mi propozycje na Mikołajki.
    Pozdrawiam,
    ---robbi---

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaintrygowałaś mnie "Leonem i Luizą" - myślę, że ich historia może przypaść mi do gustu. :) Nie mogę także nie przeczytać "Demonów miłości" i "Alchemii miłości", gdyż wprost uwielbiam czasy Tudorów! :D Aktualnie pochłaniam "Mechaniczną księżniczkę" i przy jej lekturze towarzyszą mi ogromniaste emocje, których się nie spodziewałam- już wiem, że i ona, tak jak dwie jej poprzednie części i DA trafi do moich ulubieńców. :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się "Historia O". Mam nadzieję, że wkrótce będę miała okazję ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń