Loading...

piątek, 15 kwietnia 2011

"Klub filmowy" David Gilmour



Wydawnictwo: Dobra Literatura
Wydanie polskie: 03/2011
Liczba stron: 300
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788393055999

Pamiętacie burzę hormonalną, kiedy miało się kilkanaście lat? Wydawało się, że nikt nas nie rozumie i generalnie wszystko i wszyscy są przeciwko nam. Każdy wie, że życie nastolatka nie jest lekkie i przyjemne, stąd często w tym okresie wybuchają konflikty między rodzicami a dojrzewającymi dziećmi. Jest to okres, w którym młodzież szuka swojego miejsca w życiu, próbuje nowych doświadczeń, zaczyna powoli wkraczać w dorosłość, tak odmienną od okresu dzieciństwa. Stąd właśnie w tym trudnym momencie życia, szalenie istotny jest kontakt z najbliższymi, ich wsparcie i okazywana miłość. 

„Klub filmowy” opowiada historię autora, ojca nastolatka, który przechodzi okres dojrzewania i największego młodzieńczego buntu. Jednak mężczyzna zamiast nakazów, zakazów, krzyków i zmuszania do dalszej nauki wpada na oryginalny pomysł. Zamiast codziennych wędrówek do szkoły syn ma oglądać z ojcem trzy filmy tygodniowo. Nie musi pracować, opłacać rachunków. Tylko wspólne oglądanie wybranych przez ojca filmów. Mijają tygodnie a wspólny czas jest świetnym momentem, aby rodzic zbliżył się do dziecka, poznał go jeszcze dokładniej oraz dowiedział się wiele o dorastającym już chłopcu. Czas jaki razem spędzają pozwala na rozmowy o wszystkim. O życiu, pierwszych miłościach, problemach. Dzięki temu między nimi tworzy się nić porozumienia, którą tak trudno w tym okresie stworzyć. Proste? Tylko tak się wydaje:)

Wbrew temu co robi większość rodziców, gdy mają problemy z nastoletnim dziećmi, David postanawia pójść odmienną ścieżką. Mimo strachu i lęku o przyszłość syna, decyduje się na nietypowe rozwiązanie tej sytuacji. Czy rzeczywiście jego metoda będzie skuteczna? Czy Jesse znajdzie swoje miejsce w świecie i będzie szczęśliwy? Zapraszam serdecznie do lektury, bo naprawdę warto:).

Autor poruszył w książce kilka tematów. Będzie tu opisana relacja rodzic-dziecko, przyjrzymy się bliżej okresowi buntu i  metodom radzenia sobie z nim. Przede wszystkim jednak temat oscyluje wokół wychowania oraz tego, jaki wpływ mają różne czynniki na naszą przyszłość. Co tak naprawdę rzutuje na to kim jesteśmy? Wychowanie, genetyka, środowisko w jakim się obracamy a może coś zupełnie innego?

„Klub filmowy” to świetna lektura, którą każdy powinien przeczyta. Porusza ona wielu aspektów naszego życia, ale zwłaszcza pokazuje że nie zawsze standardowe metody są najlepsze w rozwiązywaniu problemów, i że należy indywidualnie podchodzić do każdego człowieka. To również książka o tym, że wspólne zajęcia czy pasje łączą ludzi znacznie silniej, niż może się nam to wydawać. Polecam serdecznie!!  

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

czwartek, 14 kwietnia 2011

"Lunch w Paryżu" Elizabeth Bard



Wydawnictwo: Bukowy Las
Wydanie polskie: 03/2011
Liczba stron: 384
Format: 130 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788362478095

Lubicie czytać książkę i jednocześnie coś podjadać. Jedzenie dla wielu z nas kojarzy się z bardzo przyjemnymi doznaniami, podobnie zresztą jak czytania książek. A co, gdy te dwie pasje możemy połączyć? „Lunch w Paryżu” to książka, która kusi niesamowitymi smakami francuskiej kuchni i uprzyjemnia czas swą paryską atmosferą. Bardzo przyjemnie spędzony czas. Polecam!!

„Lunch w Paryżu” to prawdziwa opowieść autorki, Elizabeth Bard. Jako młoda Amerykanka wyjechała do Francji i zauroczona francuską kuchnią oraz przystojnym Bretończykiem, nie wróciła już do USA. Co takiego ujęło ją w tym kraju? Będąc w Paryżu Elizabeth poszła na lunch z pewnym przystojnym mężczyzną imieniem Gwendal. To połączenie, a więc francuska kuchnia oraz zupełnie inaczej patrzący na wiele spraw Francuz zauroczyły naszą bohaterkę i sprawiły, ze pokochała zupełnie inny kraj, kulturę, język i obyczaje.

Lektura porusza całe mnóstwo zagadnień. Na pierwszy rzut oka rzuca się odmienność amerykańskiej i europejskiej kultury. Różnice w charakterach, tradycji, ubiorze czy podejściu do wielu spraw nie są jednak zauważalne w kuchni. Tu bowiem panują zupełnie odmienne zasady. Tu do głosu dochodzi wnętrze człowieka i prawdziwe uczucia, które nie zważają na pochodzenie czy język. Dla lepszego zrozumienia francuskiej kuchni w książce zamieszczono dużo przepisów, które znacznie przybliżają nam ten kraj i jego specyfikę. Autorka podkreśla cały czas, że im bardziej zagłębiała się w francuskie specjały, tym łatwiej było jej zrozumieć Paryż. Coś w tym chyba jest...

Nie jest to tylko książka o miłości do Francji i do mężczyzny, ale również próba ukazania blasków i cieni życia w kraju o odmiennej kulturze, obcym języku i zupełnie innych zwyczajach. Niełatwo z pewnością odnaleźć się w międzynarodowym małżeństwie, ale Elizabeth z otwartym sercem i szczerością przybliża nam swoje wzloty i upadki.

Książka napisana bardzo przejrzyście. Język jest lekki i plastyczny, przez co książkę czyta się szybko oraz można wręcz poczuć niezwykły francuski klimat. Z pewnością po lekturze zrobicie się głodni z powodu tych wszystkich opisywanych smakołyków i jeżeli dotąd Francja była dla Was obojętnym krajem, to teraz prawdopodobnie się to zmieni:).

„Lunch w Paryżu” to ciepła, romantyczna opowieść o dobrych i złych stronach francuskiego życia oraz poszukiwanie swojego miejsca w świecie. Z pewnością będzie to cudowna lektura dla wszystkich kochających Francję lub kulinarne rewolucje. Polecam gorąco:)

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

"Karczowiska" Anna Peplińska



Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Wydanie polskie: 08/2010
Liczba stron: 92
Format: 140 x 210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788362222117

Macie tak czasami, że budzicie się wcześnie rano i nie możecie już zasnąć? Ostatnio kilkakrotnie mi się to zdarzyło. Dziś około czwartej nad ranem przebudziłam się i wiedziałam, że z dalszej drzemki nici. Zła i zmęczona wstałam, zrobiłam sobie kubek gorącej herbaty, owinęłam się mięciutkim kocem i zaczęłam czytać „Karczowiska” Anny Peplińskiej. Książeczka bardzo chudziutka, bo ma zaledwie 92 strony, ale treść jaką zawiera i sposób w jaki je przekazuje, z pewnością Was poruszy i nie pozostawi obojętnych.

Gosia to pięćdziesięcioletnia pielęgniarka, która pracuje w zakładach opiekuńczo-wychowawczych i hospicjach. Mimo, że robi to od wielu lat, nie straciła życzliwości, nie okazuje znudzenia czy zniecierpliwienia. Widząc wokół siebie uprzedmiotowienie i upodlenie pacjentów walczy o godne warunki dla swoich podopiecznych. Oprócz Gosi, poznamy też sześcioletniego chłopczyka, Kajtka, który musi być karmiony przez sondę czy Kornelię z wodogłowiem. Jest również pani Basia po amputacji nóg, której marzy się podróżowanie...  

Autorka przedstawiła sytuacje widziane z dwóch różnych perspektyw. Zobaczymy świat oczami pacjentów - przestraszonych i zmęczonych chorobą, cierpiących i samotnych, dzieci i osób starszych. Z drugiej strony poznamy punkt widzenia wrażliwej Gosi, pielęgniarki z duszą anioła, która całą siebie wkłada w pomoc ludziom „innym”, odrzuconym przez społeczeństwo, zapomnianym przez los. Widzi ona całokształt skrzywionej rzeczywistości, zimnego i wyrachowanego podejścia do pacjentów i nie godzi się na to.

Książka mimo swej niewielkiej objętości, wywołuje burzę emocji, którą nie sposób opisać. Po przeczytaniu przez dłuższy czas nie mogłam przestać myśleć o bohaterach tej książk i o współczesnej sytuacji w szpitalach i domach opieki, które z racji swoich studiów mogę uważnie obserwować. Przerażające jest to, że tam, gdzie życie powinno stanowić najwyższy priorytet, gdzie godność człowieka powinna być na pierwszym miejscu, dochodzi do sytuacji opisanych w książce.

Poświęcenie, niezłomność, siła i empatia towarzyszą Gosi cały czas. To najlepszy przykład, że nie mając w sumie nic, możemy być wewnętrznie bogaci i to bogactwo wykorzystać dla dobra innych. Krótka rozmowa, ciepły uśmiech, wykazanie zainteresowania losem innych... Tak niewiele potrzeba, aby podarować ludziom chwilę szczęścia.

„Karczowiska” to studium ludzkiej psychiki i emocji w sytuacjach skrajnych. To krzyk rozpaczy ludzi, którzy sami już nie są w stanie sobie pomóc i mogą liczyć tylko na osoby z zewnątrz. To również przerażające widmo znieczulicy i obojętności wobec tych, którzy są bezbronni i oczekują od każdego z nas ciepła i zrozumienia. Książka jednak nie pozwala też pominąć tego, że piękno ludzkiego serca w obliczu cierpienia i bólu potrafi otworzyć się i przelać całą swą dobroć na innych. I to jest bardzo krzepiące. Polecam gorąco tę książkę. Warto!!  

Moja ocena
>>>>>  5,5 / 6 <<<<<

środa, 13 kwietnia 2011

"Trzecie dno" Michał Gardowski



Wydawnictwo: Comm
Wydanie polskie: 02/2011
Liczba stron: 318
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788362518029

„Trzecie dno” to lektura, do której od początku podchodziłam nieufnie. Zazwyczaj staram się dać książkom kredyt zaufania, jednak nie wiem dlaczego tym razem było inaczej. Z wyjątkiem okładki, która przypadła mi do gustu, opis z tyłu książki jakoś mnie nie pociągał. Mimo to, zmusiłam się nieco i postanowiłam, że przeczytam ją choćby nie wiem co:). Jakie było moje zdziwienie, kiedy po kilkunastu stronach fabuła zaczęła mnie wciągać swoją tajemniczą atmosferą oraz ciekawymi wątkami. Jak widać, czasami nasza intuicja płata figle i podpowiada nam coś zupełnie sprzecznego z rzeczywistością:)

O czy jest „Trzecie dno”? Murana Salimchanowa to młoda doktorantka z Baku, która właśnie kończy w Warszawie studia historyczne. Zostaje ona wciągnięta w grę między agentami KGB a Tajnym Bractwem i w rozgrywki polityczne potężnych organizacji. Aby lepiej się orientować kto jest kim i o co tu chodzi, akcja książki cofa się do przeszłości, gdzie stopniowo będziemy się dowiadywać kolejnych faktów o magicznym i intrygującym Bractwie Muzułmańskim oraz czterech Strażnikach, którzy mają pilnować cennych przedmiotów i dokumentów. Niestety trzech z nich zostaje zabitych a ostatni ucieka do Polski. Dopiero po kilkudziesięciu latach na konto irańskich duchownych wpływają pieniądze z nieaktywnego dotąd konta i Salim Murad wszczyna ponownie śledztwo. Ślady prowadzą właśnie do Polski. Czym jest Tajne Bractwo i co wspólnego z całą sprawą ma Murana? Kto jest Strażnikiem i kto tak naprawdę pociąga za wszystkie sznurki?

Spodziewałam się nudnawej, mało ciekawej książki, a otrzymałam interesującą, pełną tajemnic lekturę. Intryga, przeplatana szybkimi zwrotami akcji oraz ciągłe zastanawianie się kto jest kim, dodaje uroku całej historii. Smaczku dodaje Azerbejdżan, który będzie tu jednym z głównych miejsc, gdzie rozgrywać się będą wydarzenia. Zdecydowanie egzotyczny obszar, który przyciąga czytelnika swą odmiennością kulturową, polityczną czy religijną.

„Trzecie dno” to bardzo ciekawa pozycja, która do końca trzyma nas w niepewności. Autorowi udało się stworzyć książkę, która wciąga i kusi swoim tajemniczym klimatem i nierozwiązanymi zagadkami z przeszłości. Sekrety, dziwne stowarzyszenia, szeroka siatka zależności i wpływów. Kto jest tym dobrym a kto złym bohaterem? Odpowiedź nie będzie taka oczywista jak nam się wydaje. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z tą książką. Pozdrawiam:)

Moja ocena
>>>> 4,5 / 6 <<<<

wtorek, 12 kwietnia 2011

"Dziennikarstwo i świat mediów" Z. Bauer, E. Chudziński



Wydawnictwo: Universitas
Wydanie polskie: edycja 2010
Liczba stron: 576
Format: 240 x 170 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788324213948

W obecnych czasach media i komunikacja masowa przeżywają gwałtowny rozwój i stają się istotnym obszarem życia społecznego. Telewizja, prasa, książki, internet, radio... Nowe technologie, coraz to odmienne techniki przekazu informacji oraz zwiększone potrzeby na te usługi sprawiły, że na polskim rynku zabrakło publikacji rzetelnie opisujących media jako całość i opracowujących to zagadnienie dogłębnie, z uwzględnieniem najnowszych trendów. Dopiero książka „Dziennikarstwo i świat mediów” zawiera zaktualizowaną wiedzę o współczesnych mediach i w czytelny sposób przedstawia ją czytelnikom.

Książka w podzielona jest na cztery części. Z każdej z nich dowiemy się ciekawych i przydatnych każdemu informacji. Poznamy jak na przestrzeni lat rozwijały się media, prześledzimy ewolucję radia czy internetu oraz poznamy nowinki i nowe rodzaje mediów, które w chwili obecnej są w fazie testów, a które z pewnością w najbliższych latach zrewolucjonizują pogląd na świat mediów. Dodatkowo będziemy mogli zagłębić się w poszczególne gatunki dziennikarskie, tj. reportaż, wywiad, felieton oraz poczytać o medialności języka, a zwłaszcza o manipulacji informacją czy typach wypowiedzi medialnej.  

Bardzo ciekawe było zapoznanie się z opiniami dziennikarzy o ich zawodzie i specyfiką rynku mediów w Polsce i za granicą. Książka zawiera dokładny opis zawodu dziennikarza, jego rolę w tworzeniu mediów i rozwoju środków komunikowania. Nie pominięto również aspektów prawnych, etycznych tego zawodu oraz psychologicznych uwarunkowań i funkcji reklamy.

Byłam pozytywnie zaskoczona zamieszczeniem w książce zagadnień warsztatu dziennikarskiego. Dowiemy się dużo informacji o specyficznej pracy korespondentów zagranicznych czy rzeczników prasowych. Oprócz tego zagłębimy się w kwestie prawa dziennikarskiego i kodeksu etycznego, granic wolności dziennikarskiej czy też public relations.

Książka jest niezwykle czytelna. Podkreślenia lub pogrubienia tekstu, zastosowanie tabelek i wykresów oraz wypunktowanie najważniejszych i godnych zapamiętania informacji, znacznie ułatwia czytanie i zrozumienie treści. Nie wspomnę już o większym formacie książki czy bogatej bibliografii, po każdym dziale.

„Dziennikarstwo i świat mediów” to pozycja dla wszystkich osób zainteresowanych szeroko pojętymi mediami. Świetnie opracowana książka, poruszająca mnóstwo interesujących kwestii oraz wzbogacona o najnowsze informacje, z pewnością będzie skarbnicą wiedzy i przybliży nam świat, w którym nieustannie żyjemy.  Polecam serdecznie:)

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

"Zawsze przy mnie stój" Carolyn Jess-Cooke



Wydawnictwo: Otwarte
Wydanie polskie: 04/2011
Liczba stron: 320
Format: 135 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375151374

Człowiek ma jedną jedyną szansę, aby przeżyć swoje życie. Nie może przećwiczyć wcześniej tego, jak się zachowa w różnych sytuacjach oraz nie wie, która droga jest tą najwłaściwszą. Nie zna też przyszłości i nie potrafi zawsze trafnie przewidywać skutków swoich zachowań. Dlatego właśnie popełniamy błędy, żałujemy niektórych wypowiedzianych w złości słów lub czynów, błądzimy po rozdrożach naszego doczesnego życia. Co jednak gdybyś miał szansę stać się swoim Aniołem Stróżem? Gdybyś widział od urodzenia do śmierci wszystkie swoje błędy, zaniedbania, zgubne decyzje?

Margot po śmierci powraca jako swój własny Anioł Stróż. Od tej pory nazywa się Ruth. Ma przejść ponownie ziemską wędrówkę od urodzenia aż do śmierci, ale tym razem jako duch może tylko obserwować z bliska swoje błędy, złe decyzje czy niewłaściwe wybory jakich dokonała. Ciekawe doświadczenie patrzeć z boku na samą siebie i móc co najwyżej podszepnąć słówko lub dwa w ramach podpowiedzi. Nic więcej. Niestety czy nam się to podoba czy nie pewne zdarzenia będą miały miejsce, choćby były bardzo bolesne i nieodwracalne. A może jednak nie jest tak do końca? Co, jeśli ktoś mógłby zmienić bieg wydarzeń? Ile poświęciłbyś, aby móc wymazać pewne sytuacje i zmienić swoją historię? Nie zdradzę nic więcej:).

Książka zaskoczyła mnie całkowicie. Początkowo ujęła mnie okładka, tytuł i opis. Mimo to, spodziewałam się interesującej lektury, która będzie jednak tylko rozrywką i szybko o niej zapomnę. Myliłam się i to bardzo. Książka urzeka fabułą, sposobem prowadzenia narracji i wspaniale wplecionymi wątkami psychologicznymi, które tak uwielbiam. Autorka ujęła mnie pomysłowością i ciekawym sposobem kreowania świata przedstawionego. Wszystko czego będziemy świadkami, widzimy oczami Ruth. Mimo, że Margot i Ruth to te same osoby, różnią się między sobą. Znając przyszłość, każdy swój ruch, odpowiedź czy myśl, patrzymy obiektywnie na wiele spraw i obserwowanie tego, zagłębianie się w książkę było zdecydowanie niesamowitym doświadczeniem.

„Zawsze przy mnie stój” to magiczna, wzruszająca opowieść o sensie istnienia, nadziei, przebaczeniu i dokonywaniu trudnych decyzji. Z pewnością jest to również książka o Aniołach Stróżach, które codziennie walczą o naszą duszę i szczęśliwą przyszłość. Powinno być więcej takich książek. Polecam serdecznie!!!

Moja ocena
>>> 5,5 / 6 <<<<

"Samuraj Neko” Rosa Liksom i Klaus Haapaniemi



Wydawnictwo: Kojro
Wydanie polskie: 05/2010
Liczba stron: 72
Format: 250 x 340 mm
Oprawa: twarda z obwolutą
ISBN: 9788391645895

„Samuraj Neko” to książka autorstwa Rosy Liksom oraz fińskiego projektanta i ilustratora Klausa Haapaniemi. Mimo, że autorzy są Finami, książka jest opowieścią zdecydowanie japońską. Jest to baśniowa, magiczna historia o dzielnym i walecznym samuraju Neko...

Przenosimy się do XVII-wiecznej Japonii. Na początku będziemy świadkami napaści ze strony Toranagi i jego pomocników na samuraja Neko. Ten ostatni broni mieszkańców wioski Oku przed grabieżcami. Jednak jego rywal wydaje na niego wyrok śmierci, więc samuraj musi uciekać. Schronienie znajduje w klasztorze mnichów, gdzie będzie uczył się niezwykłej, tajemniczej sztuki jaką jest ninjutsu. Gdy już udoskonali swoją technikę zamierza wrócić do miasteczka i rozprawić się z panującym tam złem, tym samym przywracając ład i porządek.

Dwie przeciwstawne postacie. Neko – dzielny, waleczny, zawsze kierujący się sprawiedliwością i honorem. Przeciwwagą dla niego jest Toranaga – możnowładca, dla którego zło, podstęp czy chciwość to sens życia i podstawa funkcjonowania. Autorzy w bardzo ciekawy sposób wykreowali bohaterów, których nie sposób nie lubić:).

Piękne ilustracje, od których nie można odwrócić wzroku oraz mądry tekst prawiący o tym, że o dobro zawsze trzeba walczyć i nie można pozwolić, aby zło zwyciężyło i przejęło władzę. Do tego duży format oraz twarda oprawa z obwolutą dopełniają całości i stanowią wspaniałe uwieńczenie treści.

Dla kogo przeznaczona jest ta książka? Zarówno dzieci, młodzież, jak i osoby dorosłe zachwycą się tą lekturą i znajdą tu coś dla siebie. Każdy kto kocha Japonię, chciałby poczuć jej klimat i kulturę ówczesnych czasów, z pewnością nie powinien być zawiedziony. To również pozycja dla osób poszukujących odmienności w literaturze, chcących spróbowania czegoś zupełnie innego, oryginalnego, nietuzinkowego...

„Samuraj Neko” to książka oryginalna, która zachwyca na każdym kroku. Czym? Nietypową fabułą, pięknymi ilustracjami, odmiennym stylem pisarskim i narracją czy inną kreacją bohaterów. Z pewnością jest to unikatowe dzieło, jakiego próżno szukać na polskim rynku. Polecam serdecznie!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

niedziela, 10 kwietnia 2011

"Witamy w przedszkolu. Wspomaganie procesu adaptacji dziecka do środowiska przedszkolnego" A. Klim-Klimaszewska


Wydawnictwo: ERICA
Wydanie polskie: 09/2010
Liczba stron: 288
Format: 160 x 230 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788362329083

Prawie każdy z nas wie, jak wygląda pierwszy dzień w przedszkolu. Plączące maluchy, zdenerwowani rodzice oraz mnóstwo pytań i wątpliwości. Wcale nie musi tak być. Wystarczy rozumieć jak przebiega proces adaptacji dziecka do nowego środowiska, w tym przypadku przedszkolnego i wiedzieć jak pomóc dziecku bezbolesne przeżyć te nowe doświadczenie.

"Witamy w przedszkolu" to lektura wszechstronnie opisująca zarówno teoretyczne zagadnienia dotyczące zaburzeń i wszelkich kłopotów w środowisku pozarodzinnym, jak i praktyczne rozwiązania najczęstszych problemów w tym wieku, związanych z nowym miejscem. Strach, lęk, niepewność, tęsknota za rodzicami, potrzeba czułości. To tylko niektóre z uczuć, jakie targają małym przedszkolakiem. U jednych mijają one po kilku dniach, u innych trwa to znacznie dłużej i czasami staje się poważnym problemem.

Z książki dowiemy się jakie są najczęstsze przyczyny trudności dziecka w zaakceptowaniu nowego miejsca i z czego one wynikają. Tu liczy się czas. Im szybciej zauważymy, że malec nie radzi sobie, tym łatwiej będzie można mu pomóc i tym szybciej zacznie korzystać z dobrodziejstw jakie zapewnia wychowanie przedszkolne. Zależy od tego późniejszy rozwój, kontakty z rówieśnikami czy powodzenie w nauce w szkole podstawowej. Jak rozpoznać, że dziecko nie radzi sobie z przystosowaniem się do nowych warunków i jakie zachowania na to wskazują? W jaki sposób przygotować trzyletnie dzieci do rozpoczęcia edukacji przedszkolnej? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedzi w tej książce. Dodatkowo bardzo spodobało mi się umieszczenie licznych rad i praktycznych wskazówek, jak pomóc szkrabom w tym niełatwym dla nich okresie, które będą przydatne zarówno rodzicom jak i pedagogom.

Książka "Witamy w przedszkolu" to duża pomoc zarówno dla rodziców, których dopiero czeka pierwsza wizyta w przedszkolu wraz z przerażonym malcem, jak i dla nauczycieli, którzy powinni zwrócić szczególną uwagę na dzieci dopiero rozpoczynające swoją przygodę z przedszkolem. Przystępny język, bogata bibliografia i przykładowe zabawy z dzieckiem to dodatkowe atuty. Serdecznie polecam tę lekturę!!!

Moja ocena
>>>>> 4,5 / 6 <<<<

sobota, 9 kwietnia 2011

"Pandrioszka" Krystyna Kurczab-Redlich



Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 03/2008 (edycja 2011)
Liczba stron: 304
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: twarda
ISBN: 9788375102307

Krystyna Kurczab-Redlich, dziennikarka, wieloletnia korespondentka w Rosji, w 1997 roku wyjechała do Czeczenii i od tej pory odwiedzała ten kraj wielokrotnie. Swoje doświadczenia, obserwacje i wszelkie spostrzeżenia zamknęła między innymi w książce „Pandrioszka”, którą mam przyjemność dzisiaj Wam przedstawić.

„Pandrioszka” to zbiór felietonów i reportaży dotyczących Rosji lat 90-tych. Ciekawe spojrzenie na ludzi, politykę i zmieniający się kraj widziany przez zagraniczną korespondentkę, która żyjąc i mieszkając wśród lokalnej społeczności od środka obserwuje i dostrzega to, co umyka osobom przejezdnym lub tylko pobieżnie próbującym zrozumieć Rosję.

Książka podzielona jest na trzy główne części. W pierwszej z nich zatytułowanej „Życie” autorka opisuje trudy codziennego życia mieszkańców Moskwy – korupcję, stałe podporządkowanie się systemowi, choćby był najbardziej absurdalny. W drugiej części „Przeżycie” mamy już obraz społeczeństwa rosyjskiego, w którym władza zajmuje czołowe miejsce, wymusza posłuszeństwo i stanowi przerażający dowód, że człowiek bez wpływów, znajomości czy pieniędzy znaczy mniej niż nic. Natomiast ostatni rozdział, czyli „Przetrwanie” to opis wojny w Czeczeni z całym jej okrucieństwem i intrygami...

Autorka nie skupia się tylko na aspekcie politycznym, ale porusza także inne dziedziny, jak choćby życie zwyczajnych Rosjan, przemiany kulturowe i obyczajowe jakie zaszły na przestrzeni lat. Autorka zmierzyła się także z najczęstszymi stereotypami o Rosjanach. W ciekawy i intrygujący sposób przybliża na blaski i cienie tego kraju i ludzi w nim mieszkających.

„Pandrioszka” to pozycja wzruszająca i wnikliwie analizująca współczesną Rosję. Nacechowana silnymi emocjami i dynamiką, ukazuje portret Rosji odsłaniając jej prawdziwe oblicze. Dobry styl, wyostrzona wrażliwość i odwaga gwarantują natomiast, że o tej książce trudno zapomnieć. Polecam serdecznie!!

 Moja ocena
>>>> 4,5 / 6 <<<<

piątek, 8 kwietnia 2011

"Droga ku wolności. 1967 dni w kolumbijskiej dżungli"



Wydawnictwo: Sonia Draga
Wydanie polskie: 022011
Liczba stron: 502
Format: 150 x 230 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788375082838

Literatura faktu to szczególny rodzaj literatury, ponieważ świadomość, że opisywane wydarzenia są prawdziwe a postacie autentyczne, przeraża i intryguje zarazem. Często takie właśnie książki znacznie silniej oddziałują na moją psychikę, o wiele dłużej pozostają w pamięci, ponieważ to, co powinno być fikcją, zdarzyło się naprawdę. Tym większe więc oddziaływanie książki na czytelnika, tym silniejsza reakcja i odczuwane emocje. Dlatego, gdy usłyszałam o lekturze „Droga ku wolności. 1967 dni w kolumbijskiej dżunglii” po prostu nie mogłam się powstrzymać i musiałam przeżyć.

Co jest w stanie zrobić człowiek, aby przetrwać? Czy możliwe jest pozostanie sobą, kiedy wpadnie się w sam środek kolumbijskiego konfliktu? I co dzieje się z psychiką ludzi, którzy z wolnych obywateli, stali się niewolnikami jednej z organizacji terrorystycznych? Trzech cywilnych obywateli USA, Marc, Keith i Tom przeżyli katastrofę samolotu, który rozbił się w górach Kolumbii 13 lutego 2003 roku. Mimo szoku i doznanych obrażeń wydostali się cudem z samolotu. Niestety był to dopiero początek dramatu, jaki zgotował im los. Zostali pojmani i stali się zakładnikami FARC, jednej z największych i najstarszych organizacji terrorystycznych na świecie. Był to dopiero początek tragedii. Skandaliczne warunki, wszędobylski strach i próba radzenia sobie z zastaną rzeczywistością. Tylko osoby, która przeżyły takie piekło, mogą podzielić się z nami tymi strasznymi i przerażającymi wspomnieniami.

„Droga ku wolności” to książka zaskakująca. Nie ma w niej tylko relacji z przetrzymywania obywateli USA, ale przede wszystkim pokazany jest człowiek ze swoimi emocjami w obliczy zagrożenia. Będziemy świadkiem upadków i wzlotów, myśli krzepiących i tych najczarniejszych, nadziei i zwątpienia... Długą drogę musieli przejść bohaterowie. Sama świadomość, że każdy dzień, może być tym ostatnim, jest ogromnym ciężarem. Jednak znaleźli w sobie siłę, aby przetrwać, aby nie załamać się i przetrwać.

Książka wzbogacona jest zdjęciami mężczyzn, ich rodzin oraz fotografiami obozu FARC i miejsc, gdzie byli przetrzymywani. Język jest bardzo czytelny, wręcz plastyczny, co znacznie poprawiło komfort czytania. Książka wciąga z ogromną siłą i nie sposób się od niej oderwać.

„Droga ku wolności” to pozycja, która spodoba się zarówno mężczyznom, jak i kobietom. Każdy z pewnością znajdzie tu coś dla siebie. Wzruszająca, pełna napięcia opowieść o ludziach, którzy nie poddali się, walczyli o przetrwanie i osiągnęli upragnioną wolność. Wstrząsający portret bohaterów, którzy ponad pięć długich lat spędzili jako więźniowie oraz studium psychiki człowieka w niewoli. Polecam serdecznie!!

Moja ocena
>>>> 5,5 / 6 <<<<

„Mapy ludzkich serc” Jacek Ponikiewski



Wydawnicteo: Novae Res
Wydanie polskie: 10/2010
Liczba stron: 180
Format: 125 x 190 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361194316

Zawsze się dziwiłam jak pisarz w małej, niepozornej książeczce potrafi zawrzeć tak wiele emocji czy stworzyć silny przekaz. Prawdą jest, że czasami niewiele słów, ale właściwie dobranych wystarczy, aby stworzyć piękną opowieść, która poruszy serce i nie pozwoli o sobie zapomnieć. „Mapy ludzkich serc” z pewnością do takich lektur należą.

Jonathan Edward Baker, weteran wojenny przebywa w domu spokojnej starości. Podczas postrzału w plecy przeżywa śmierć kliniczną, ale nie widzi wcale jasnego światła, które byłoby przedsionkiem nieba, ale wszechobecną, przerażającą ciemność i mrok. Z pewnością daje mu to do myślenia i skłania do przeanalizowania swojej dotychczasowej egzystencji. Nasz bohater rozstał się z żoną, a z synem porządnie się pokłócił. Dręczą go teraz wyrzuty sumienia związane z doświadczeniami w przeszłości, jest zgorzkniały, trzyma się na uboczu a jego poczucie humoru nie każdemu odpowiada. Pewnego dnia do ośrodka trafia nowy pacjent. Jest nim siedemnastoletni Oskar Fitzgerald  cierpiący na progerię, czyli przedwczesne starzenie się. Mimo, że chłopak z wyglądu przypomina starca, w środku ma młodą duszę, która pragnie przeżyć ten krótki czas, jaki mu pozostał, jak najpełniej. Oskar zaprzyjaźnia się z Jonathanem i prosi go, aby ten pokazał mu swoją mapę serca, jaką każdy z nas tworzy podczas życia. W ten sposób chce poczuć, że żyje, doświadczyć rzeczy, których nigdy nie uda mu się zobaczyć lub przeżyć. Między bohaterami tworzy się magiczna więź, która zmieni wiele w ich życiu...

Książka oscyluje wokół tematu śmierci, umierania, rozliczenia się z samym sobą i własną przeszłością. Nie jest to jednak lektura smutna czy przygnębiająca. Wiele w niej miejsca na ciepło, nadzieję a nawet optymizm. Autor porusza wiele tematów, m.in. problem cierpienia, bólu i śmierci, ale także przebaczenia, zaufania czy wiary w odpuszczenie złych uczynków. Lektura obfituje w życiowe rady, wskazówki i pokazuje, co tak naprawdę jest ważne w życiu i to, że nigdy nie jest za późno, aby naprawić wyrządzone krzywdy i zmienić się.

„Mapy ludzkich serc” to powieść, która promienieje dobrocią, szczerymi uczuciami i wiarą. Jest to książka o sensie życia i istnienia, przepełniona prawdziwymi uczuciami oraz głęboką i dokładną analizą psychiki ludzi, którzy zostali postawieni w niełatwej sytuacji i poddani ciężkiej próbie. Zdecydowanie zachęcam do książki. Pozdrawiam:))

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

czwartek, 7 kwietnia 2011

"Ucho, gardło, nóż” Vedrana Rudan



Wydawnictwo: Drzewo Babel
Wydanie polskie: 10/2004
Liczba stron: 192
Fomat: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788391844175

Po lekturze „Murzynów we Florencji” byłam pewna, że wrócę jeszcze do twórczości Pani Vedrany Rudan. Jak tylko nadarzyła się okazja, od razu rzuciłam się do czytania książki „Ucho, gardło, nóż”. Ponownie autorka porwała mnie swoim stylem i poruszanymi wątkami, zaskoczyła i zszokowała. Mocna proza dla twardzieli i twardzielek:D.

Główną bohaterką jest pięćdziesięcioletnia Tonka Babić. Poznajemy ja kiedy nie może spać, ma bezsenną noc. Przy wyłączonym dźwięku telewizora, podjadając kolejne kostki czekolady postanawia podzielić się z nami swoją historią życia. Próbuje uzewnętrznić ból istnienia, jaki gnębi ją od urodzenia, a nawet wcześniej, gdyż została poczęta z gwałtu. Dowiadujemy się o kompleksach młodej dziewczyny i jej widocznych brakach w uzębieniu, aby następnie posłuchać o obwisłych piersiach. A w tle kochanek, aborcja oraz wszędobylska wojna...

Bohaterka próbowała radzić sobie z własnymi odczuciami na wiele różnych sposobów. Wyżywała się na innych, wyciszała smutki środkami odurzającymi, chodziła do terapeuty a nawet próbowała popełnić samobójstwo. W końcu postanowiła wyrzucić wszelką złość, żal oraz nienawiść do wszystkich wokół i do samej siebie. Jej monolog stanowi swoistą terapię na drążący ją rak. Co nim dokładnie jest? Przekonajcie się czytając tę świetną książkę.

Autorka daje bohaterce wolną rękę i całkowitą dowolność. Nie kieruje rozmowy na jakiś konkretny tor, nie ogranicza ją żadnymi zasadami. Dzięki temu Tonka wyrzuca z siebie setki słów, pędzi nieustannie po własnych myślach, wspomnieniach i bez przeszkód oskarża wszystko i wszystkich. Dostaje się Chorwatom, Serbom, Amerykanom, dzieciom, własnej rodzinie i ogólnie męskiej płci. Nikogo nie oszczędza, zwłaszcza własnej osoby. Jej słowa są bezkompromisowe, ostre jak tytułowy nóż, mocne tak, że uszy bolą a czasami stają nam one w gardle, wręcz się nimi dławimy... 

Tonka naznaczona wojennymi doświadczeniami, dawno straciła poczucie moralności, dlatego robi i mówi co jej się podoba. Jej zwierzenia są pełne urywków zdań, strzępków wspomnień, wycinków z przeszłości. Chaotyczna, bezładna, pełna wulgaryzmów wypowiedź głównej bohaterki, która wyładowuje swoją frustrację na sobie i czytelniku. Niesamowite doświadczenie. Dziwne i zarazem intrygujące...

Książka jest kontrowersyjna, szokująca i nie każdemu pewnie przypadnie do gustu. Z pewnością jednak czytelnikom ceniącym w literaturze nieszablonowość i oryginalność, ta pozycja bardzo się spodoba:). Polecam i pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

środa, 6 kwietnia 2011

„Niepłodność w ujęciu bio-psycho-społecznym” Mariola Bidzan



Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Impuls
Wydanie polskie: 10/2010
Liczba stron: 216
Format: 160 x 235 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375873801

Problem niepłodności w ostatnich kilkudziesięciu latach stał się bardziej istotny i szacuje się, że częstość występowania niepłodności będzie się lawinowo zwiększać. Czym dla młodych ludzi jest niepłodność? Jakie konsekwencje powoduje w rodzinach brak dziecka? Co jest jej przyczyną i czy można ją skutecznie leczyć? Na te i inne pytanie znajdziemy odpowiedź w książce prof. Marioli Bidzan pt. „Niepłodność w ujęciu bio-psycho-społecznym”.

Z pewnością w swoim otoczeniu, bliższym lub dalszym, mamy osoby, które zmagają się z niepłodnością. Dotyka ona coraz więcej osób i warto znać choćby podstawowe informacje o tej chorobie. Książka porusza szereg istotnych tematów oscylujących wokół zagadnienia niepłodności. Autorka nie skupiała się tylko na wybranych kwestiach, ale podeszła całościowo do tematu i ujęła zarówno medyczne, psychologiczne i społeczne aspekty niepłodności. Dodatkowo będziemy mogli zapoznać się z prawnym i etycznym wymiarem zaburzeń płodności i niemożności posiadania dziecka.

Z poszczególnych działów dowiemy się czym jest niepłodność i po spełnieniu jakich kryteriów możemy dopiero o niej mówić. Bardzo ciekawie opisano również rolę czynników środowiskowych (metale ciężkie, promieniowanie, wysoka temperatura, leki, nieodpowiedni ubiór, stres, brak snu...) jak i psychologicznych sprzyjających powstawaniu niepłodności. Poza tym bardzo wciągnął  mnie wpływ zaburzeń płodności na relacje małżeńskie czy też partnerskie. Warto uświadomić sobie jak wielkim obciążeniem dla obojga partnerów jest zmaganie się z tą przypadłością i jak bardzo rzutuje to, na ich wzajemne stosunki.

Książka obfituje w liczne przykłady problemów niepłodnych par, pokazuje ich zmagania czy też typowe, jak i mniej częste zgłaszane przez nich skargi. Wiele ciekawych informacji będziemy mogli się od nich dowiedzieć, których próżno szukać w poradnikach czy na forach internetowych.

„Niepłodność w ujęciu bio-psycho-społecznym” to publikacja niezwykle czytelna w swym przekazie. Czyta się ją bardzo dobrze, nie męczy natłokiem specjalistycznej terminologii i pomaga w zrozumieniu istoty niepłodności oraz tego, jak sobie z nią właściwie radzić. Bogata bibliografia daje pewność, ze sięgając po tę lekturę nie zwiedziecie się i uzyskacie informacje i odpowiedzi na wiele nurtujących Was pytań. Świetna książka, którą serdecznie polecam!!!

Moja ocena
>>>> 5,5 / 6 <<<<

"Dotyk gwiazdy" Magdalena Orzeł



Wydawnictwo: Replika
Wydanie polskie: 02/2011
Liczba stron: 220
Format: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788376740928

Po ostatnich książkach poruszających niezwykle trudne tematy zapragnęłam lektury lekkiej i przyjemnej, która poprawi mi nastrój, wywoła uśmiech na twarzy i da chwilkę wytchnienia. Przeglądając swoją biblioteczkę wybrałam „Dotyk gwiazdy” Magdaleny Orzeł i był to strzał w dziesiątkę:).

Jest to opowieść o  grupie przyjaciół w średnim wieku, znających się z młodości i połączonych ze sobą siecią zależności. Każdy z bohaterów jest inny, wszyscy natomiast mają swoje tajemnice,  ukrywają pewne „grzeszki” lub sekrety i skrywane głęboko prawdy. W pewnym momencie doszło do każdego z nich, że nie chcą takiego życia jakie teraz prowadzą, czują potrzebę zmian i metamorfozy. I tak np. Magda, jedna z bohaterek niedługo ma wyjść za Filipa, swojego narzeczonego, z którym jest od siedmiu lat. Ku zdziwieniu przyszłego chłopaka, dziewczyna wyznaje, że nigdy nie przeżyła z nim orgazmu a przyszły ślub staje pod znakiem zapytania. Klara natomiast, młoda, wyzwolona kobieta prowadziła niezobowiązujące życie. Gdy zaczęły męczyć ją bóle brzuch udała się do lekarza. Diagnoza brzmiała – rak szyjki macicy. Jest jeszcze Bożena, która zmaga się ze swoimi orientacjami seksualnymi oraz Wiolka, matka dwójki dzieci, która dowiaduje się przypadkiem o zdradzie męża z jej najlepszą przyjaciółką. Do tej paczki należy także Adam i Wiktor.

Młodzi ludzi, szukający swego miejsca w życiu i borykający się z przeróżnymi problemami, uprzedzeniami społeczeństwa czy własnymi słabościami. Autorce udało się wpleść w całą opowieść najczęstsze „bolączki” naszego społeczeństwa, a mianowicie problem samotności czy zdrady, uprzedzeń seksualnych, pęd za karierą czy dobrami materialnymi.

Zdecydowaną zaletą tej lektury jest jej wielopłaszczyznowość. Zależnie od nastroju i potrzeby możemy zagłębić się bardziej w tę książkę i doszukać się wielu ciekawych wątków i odnośników, jakie poruszyła autorka lub po prostu przeczytać ją jako lekką i przyjemną lekturę dla odprężenia, co ja uczyniłam. Jest to pozycja bardziej skompikowana niż może wydawać się na pierwszy rzut oka, co mnie bardzo cieszy:). Z pewnością przeczytam ją jeszcze raz, aby odkryć dokładniej bogactwo mądrości i refleksji, które niewątpliwie zawiera.

Książka napisana w ciekawy i interesujący sposób. Czyta się lekko i z wielką przyjemnością zagłębia się w kolejne perypetie młodych ludzi, przeżywa ich kolejne wybory, zmagania z sobą i rzeczywistością. Zdecydowanie polecam ją tym, którzy potrzebują nieobciążającej psychicznie książki, która nie będzie zwykłym czytadłem, ale klimatyczną opowieścią z przesłaniem. Polecam i pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

wtorek, 5 kwietnia 2011

„Zabawa w miłość” Margaux Fragoso



Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie polskie: 03/2011
Liczba stron: 312
Format: 140 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788376486505

„Zabawa w miłość” to lektura, którą zdecydowanie każdy z nas powinien przeczytać. Nie jest to książka lekka i przyjemna, która rozbawi nas do łez czy poprawi nam humor. Mimo to, warto zajrzeć do tej powieści i poznać przejmujący obraz dziecka a potem młodej kobiety, która żyła w związku z mężczyzną o czterdzieści lat od niej starszym.

Książka opisuje prawdziwą historię Margaux Fragoso, której los nie szczędził cierpień. Wychowywana przez chorą psychicznie matkę i ojca, który często podnosił na nią rękę nie miała szczęśliwego dzieciństwa. Na domiar złego, w wieku siedmiu lat poznała Petera, o czterdzieści lat starszego od niej. Od tego momentu rozpoczyna się trwający piętnaście lat „związek”. Mimo, że była w pewnym stopniu świadoma niepoprawności ich wzajemnej relacji, to odczuwała zarazem fascynacje i prawie miłosną zależność z tym mężczyzną. To co mnie zdziwiło, to fakt, że bohaterka nie oceniała swojego oprawcy, nie oskarżała go i nie winiła za to, co miało miejsce. Przerażające i zatrważające, jak pedofil potrafił namieszać dziecku w głowie, pobudzić i utrzymać chore uczucie do swojej osoby oraz w obawie przed zdemaskowaniem, umiejętnie odsunąć dziewczynkę od wszystkich osób, które mogłyby zagrozić ich relacji...

Podczas czytania będziemy mogli poznać punkt widzenia Petera Currana oraz Margaux. Z perspektywy czasu są to dwa, przeciwstawne spojrzenia na to, co miało miejsce i dwie, różne postawy wobec relacji, jaka ich łączyła. Dla autorki, książka jest leczniczym doświadczeniem, które pozwala „wyrzucić” z pamięci i świadomości wszelkie zło, jakiego była uczestnikiem. Zapiski z całego swojego życia, jakie zawarła w tej książce, są swoistą autoterapią, która mam nadzieję pomoże autorce odnaleźć siebie i swoje miejsce w nowej rzeczywistości oraz rozpocząć normalną egzystencję. 

Pisanie o tych wydarzeniach, wspomnienia i analiza całej sytuacji nie była z pewnością łatwa, ale za to przyniosła oczyszczenie. Jak życie w patologicznych relacjach ze znacznie starszym mężczyzną wpłynęło na dorosłą już kobietę? Jak taką relację postrzega bezbronne dziecko? Czy jako rodzice możemy być spokojni o własne dzieci?

„Zabawa w miłość” to wstrząsające studium psychiki dziecka i młodej kobiety złapanej w sidła pedofila. To także zapis wewnętrznej walki z samym sobą i próba zrozumienia niełatwej rzeczywistości oraz własnych emocji i odczuć.

Odważana, szokująca i jednocześnie silnie wzruszająca książka opisująca w specyficzny sposób problem pedofilii. Z pewnością wywoła ona wiele przemyśleń i jeszcze długo po jej przeczytaniu nie pozwoli o sobie zapomnieć. Polecam serdecznie!!

Moja ocena

>>>> 5,5 / 6 <<<<

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

„Tryumf śmierci. Antropologia żałoby” Alfonso M. Di Nola



Wydawnictwo: Universitas
Wydanie polskie: 03/2006
Liczba stron: 386
Format: 150 x 235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788324212866

Dziś chciałabym przedstawić Wam trochę nietypową książkę. „Tryumf śmierci” autorstwa Alfonso M. Di Nola, to przegląd świadectw żałoby dotyczących różnych kultur. Przebędziemy długą wędrówkę od prymitywnych społeczności nieznających pisma do czasów współczesnych i przyjrzymy się podobieństwom i różnicom w przeżywaniu bolesnego doświadczenia jakim jest śmierć.

O śmierci często możemy wiele usłyszeć w mediach, jednak temat żałoby jest już znacznie rzadziej poruszany. Jak będziemy się mogli przekonać podczas czytania tej publikacji, zachowania związane z czasem żałoby i opłakiwaniem zmarłych bardzo zmieniły się w perspektywie czasowej i przestrzennej. W książce zawarto historię, ewolucję i przemianę odczuwanej i pojmowanej przez różną ludność żałoby a także symbolikę świec, wyposażanie zmarłego w przedmioty szczególne, które miały pomóc mu w jego wędrówce lub też rodzinie. Bardzo intrygujących informacji można się dowiedzieć np. o archaicznym sposobie rozumienia żałoby. I tak np. niektóre ludy uważały żałobę jako zwycięstwo i wyprawiały ucztę, weseliły się i radowały. Dla innych natomiast był to ogromny ciężar i straszna tragedia, jakby kara za ich przewinienia.

Książka opisuje dokładnie, z psychologiczną dokładnością poszczególne etapy żałoby, typy opłakiwania i charakterystykę psychosomatycznych reakcji na żałobę. Oprócz tego wiele miejsca poświęcono zachowaniu przy zmarłym, różnym typom postrzegania nieboszczyka przez żyjących czy symulowaniu żałoby.

Żałoba w różnych kulturach i czasach wyglądała inaczej. Rytuały, hołdy z kwiatów, różne kolory zależenie od kraju symbolizujące okres straty czy np. różnice w żałobie zależne od płci to zaledwie ułamek poruszanych kwestii. W książce omówiono również obrzedy, które miały zatrzymać duszę na Ziemi lub przeciwnie, pozwalały „odlecieć” duszy do lepszych miejsc. Mało osób wie dlaczego m.in. stawiamy dziś nagrobki. Wywodzi się to z dalekiej tradycji, kiedy to starano się zatrzymać duszę przy najbliższych. Trumnę przykrywało się płytą nagrobną, aby dusza nie mogła oddalić się i na zawsze pozostała na Ziemi. Także strach przed nieboszczykami i nękaniem żywych był przedmiotem tej książki. Dowiemy się, że w dawnych czasach podstawiano misy z ziarnami maku, aby dusze zajęte ich liczeniem nie straszyły np. swoich rodzin. Nie wspomnę już o wiązaniu nóg, aby potem takiemu zmarłemu było trudniej wrócić do swojego domu...

„Tryumf śmierci” to książka bardzo ciekawa i intrygująca. Bogata bibliografia i materiały źródłowe z pewnością gwarantują rzetelną i fachową wiedzę, przekazaną przystępnym językiem. Polecam wszystkim osobom zainteresowanym tym tematem, a zwłaszcza antropologią, historią, medycyną sądową czy też psychologią do sięgnięcia po tę publikację. Z pewnością się nie zawiedziecie. Polecam i pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 4,5 / 6 <<<<

„Kompozytor burz” Andres Pascual



Wydawnictwo: Otwarte
Wydanie polskie: 03/2011
Liczba stron: 392
Format: 135 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788375151176

„Kompozytor burz” autorstwa hiszpańskiego pisarza Andres Pascual, to książka która łączy w sobie szczyptę historii z dużą dawkę przygody a wszystko to okraszone niesamowitą magią, która kusi czytelnika i nie pozwala rozstać się z książka aż do ostatniej strony.

Akcja powieści rozpoczyna się w czasach współczesnych. Dyrygent Michael Steiner, dziesięć lat wcześniej stracił żonę Rachel, która zmarła na nowotwór. Od tamtej pory mężczyzna nie może pogodzić się z jej odejściem a jego serce i umysł nie potrafią znieść rozłąki z ukochaną. Pewnego dnia Fabien Rocher, dyrektor opery w której pracuje muzyk, sprowadza go do archiwum mieszczącego się w jej gmachu i prosi o przeczytanie listu, będącego rzekomo testamentem spisanym na łożu śmierci przez Ludwika XIV. Od tego momentu przenosimy się do XVII wieku i poznajemy Matthieu, także muzyka, który od małego przejawiał zdolności artystyczne i któremu dźwięki towarzyszyły od wczesnych lat dzieciństwa. Z rozkazu króla Francji, Ludwika XIV poszukuje on melodii duszy, dzięki której możliwe będzie panowanie nad ludźmi i światem. Mężczyzna wybiera się wiec w niebezpieczną podróż i trafia na Madagaskar, gdzie oczaruje go nie tylko piękno dziewiczej wyspy, ale także tajemnicza kapłanka Luna. Co wydarzy się dalej? Jak potoczą się losy bohaterów i czym tak naprawdę jest melodia duszy? Zapraszam do tej niesamowitej lektury:).

„Kompozytor burz” to pozycja, która przyjemnie mnie zaskoczyła. Obawiałam się natłoku historycznych faktów, ale nic takiego nie miało miejsca. Dodatkowo język książki jest plastyczny, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Poza tym oczarowała mnie historia stworzona przez pisarza i podana w ciekawy i intrygujący sposób.

Książka zdecydowanie egzotyczna, w której emocje i namiętność przeplatają się z wątkami przygodowymi. Myślę, że spodoba się większości czytelnikom. Jest to świetna lektura na długie, samotne wieczory, kiedy chcemy rozproszyć nudę, zapomnieć o ciężkim dniu i zagłębić się w klimatyczną, pełną magii opowieść. Polecam serdecznie!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

niedziela, 3 kwietnia 2011

"Psoty małpki" A. Frączek oraz "Dzikie zwierzęta"

:))
Dziś kolejna porcja niezwykłych książek dla najmłodszych czytelników. Z pewnością każde dziecko znajdzie tu coś dla siebie:). Zapraszam do dziecięcego świata, pełnego niezwykłych przygód...  

 

„Psoty małpki”

 


Wydawnictwo: WILGA
Wydanie polskie: edycja 2009
Liczba stron: 20
Format: 300 x 300 mm
Oprawa: twarda 
 

Gałąź trzeszczy... Zaraz pęknie...!
O! Już pęka!!! No to pięknie!
Pewnie mnie pochłonie rzeka...
Hipciu, pomóż mi! Nie zwlekaj!

„Psoty małpki” to książeczka dla dzieci autorstwa Agnieszki Frączek. Wiele radości sprawiła ona mojemu prawie trzyletniemu chrześniakowi i myślę, że Wasze szkraby z pewnością też ucieszy:).

Na polskim rynku jest cała masa książek dla dzieci, dlatego z roku na rok, coraz trudniej jest wybrać tą właściwą. „Psoty małpki” to jedna z tych bajeczek, które zdecydowanie są odpowiednim wyborem, zwłaszcza jeżeli chcemy aby nasze pociechy od najmłodszych lat miały kontakt z wysoką jakością literatury, która nie tylko uczy, ale także cieszy oczy mnóstwem barw, bawi i pomaga dziecku zrozumieć jego emocje i potrzeby.

W tej książeczce urzeka wszystko. Piękny, mądry tekst uczy dzieci prawdomówności i tego, że kłamstwo może mieć przykre konsekwencje. Oprócz wspaniałego tekstu ujętego w rymowany wierszyk, książka zawiera cudowne, barwne ilustracji wyglądające jakby były malowane pędzlem. Dodatkowo dziecko będzie mogło dotknąć kartek i poczuć mięciutki brzuszek małpki czy chropowate włoski na łapce zwierzaczka. Wszystko to ma na celu lepszy rozwój malca i poznawanie świata wszystkimi zmysłami. Na końcu natomiast znajduje się duża rozkładanka, która z pewnością zainteresuje każde dziecko. Wszystko to w twardej oprawie, dużym formacie i pięknym wydaniu. Z pewnością będzie to wspaniały prezentem np. na urodzinki czy różne święta. Polecam i pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 6 / 6 <<<<

__________________________________________________________________

 

„Dzikie zwierzęta”

 

 

 
Wydawnictwo: WILGA
Wydanie polskie: edycja 2009
Liczba stron: 10
Format: 270 x 270 mm
Oprawa: twarda + latarka

„Zwykłe” książki, niczym nie potrafiące zaskoczyć młody, chłonny umysł dawno zeszły już na drugi plan. Dzieci, aby rozwijały się wszechstronnie powinny mieć pozycje, które pobudzą wyobraźnię, zwiększą kreatywność i wzbogacą w wiedzę. Dlatego też wydawnictwo Wilga dla wszystkich dzieci spragnionych przygód i niecodziennej zabawy przygotowało „Dzikie zwierzęta” - wspaniałą książkę opisującą życie zwierząt w różnych warunkach środowiska – nad wodą, na pustyni, na śniegu i lodzie, w górach czy lesie równikowym. Wspaniała lektura dla młodszych i starszych czytelników.

Książka wyposażona jest w specjalną latarkę, która po włożeniu między kartki pozwala zobaczyć to, co wcześniej nie było widoczne. Na każdej stronie są informacje o zwierzętach zamieszkujących dany teren cz obszar Ziemi. I tak np. dowiemy się czym żywi się kondor, jak porozumiewają się ze sobą świstaki, jak głęboko potrafi nurkować foka czy też ile centymetrów osiąga róg nosorożca. Do tego dziecko będzie rozwiązywać zagadki oraz wyszukiwać określone zwierzęta. Oprócz świetnej zabawy, mały czytelnik posługując się taką latarką uczy się koordynacji ruchowej znajdując zwierzątka oraz powtarza i utrwala sobie liczebniki.

„Dzikie zwierzęta”  to oryginalna, nieszablonowa książka dla dzieci, która jednocześnie uczy i bawi. Piękne ilustracje, wzbogacone najważniejszymi informacjami i ciekawostkami ze świata zwierząt, z pewnością nie pozwolą się nudzić małym odkrywcom i zachęcą ich do dalszej przygody z książkami. Polecam serdecznie tę edukacyjną lekturę wszystkim dzieciom. Pozdrawiam!!
Moja ocena
>>>> 6 / 6 <<<<

sobota, 2 kwietnia 2011

"Autyzm. Na granicy zrozumienia" Barbara Winczura



Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Impuls
Wydanie polskie: 2010
Liczba stron: 214
Format: 165 x 245 mm
Oprawa: twarda
ISBN: 9788375873573

Na całym świecie od dawna można śledzić dyskusje nad przyczynami i rozwojem dziwnego zjawiska, jakim jest autyzm. Nie jest to pojedyncza jednostka, ale całe spektrum różnych „zaburzeń”, gdzie granica między nimi jest płynna. Autyzm cały czas pozostaje zagadką, której rozwiązanie z pewnością jeszcze potrwa. Książka „Autyzm. Na granicy zrozumienia” stara się przybliżyć niełatwe zagadnienie. Dzięki tej pozycji na chwilę przeniesiemy się do umysłu ludzi z autyzmem i poczujemy jak funkcjonuje ich wewnętrzny świat, jak odbierają otoczenie oraz to, co wokół nich się dzieje. Intrygujący a zarazem przerażający świat, który warto poznać.

Najgorszym koszmarem rodziców jest sytuacja, kiedy dowiadują się, że ich ukochane maleństwo jest chore. Kiedy pada wyrok: „Państwa dziecko ma autyzm” większość rodziców załamuje się, nie potrafi sobie z tym poradzić. Zazwyczaj nie sądzimy, że coś takiego może przydarzyć się właśnie nam lub komuś z naszego otoczenia. Warto jednak wiedzieć gdzie szukać pomocy, na co zwrócić uwagę czy nawet jak się zachować przy dziecku autystycznym, które np. przy najdelikatniejszym dotknięciu może zacząć krzyczeć...

„Autyzm. Na granicy zrozumienia” to dogłębna ocena tego zagadnienia pod każdym względem. W publikacji zestawiono najczęstsze teorie powstawania autyzmu, prowadzane dotychczas badania i współczesny stan wiedzy. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jak właściwie zdiagnozować to schorzenia i na co rodzice powinni zwrócić uwagę w rozwoju dziecka? Czy dieta lub szczepienia wpływają na zachowania autystyczne? Z książki dowiemy się także o wewnętrznym języku dzieci z autyzmem oraz ich specyficznej komunikacji. Poruszono również sposoby terapii dzieci, w tym rolę muzyki i psychoterapii. Jeden z ostatnich działów „Zrozumieć genialnych autystów – od Mozarta do..” przybliżył sylwetki sławnych ludzi (m.in. W.A. Mozart, Lewis Carroll), którzy zmagali się z tą niełatwą przypadłością. Dzięki niej jednak odznaczali się niezwykłą kreatywnością, niebywałą wyobraźnią czy też wyjątkowymi zdolnościami, które przyniosły im sławę.

Po każdym dziale  znajduje się bogata bibliografia, która daje pewność, że wiedza zawarta w tej książce potwierdzona jest licznymi, cennymi materiałami źródłowymi. Dodatkowo pogrubienia w tekście zwracają uwagę na fakty szczególnie istotne i warte zapamiętania, ułatwiając przyswojenie istotnych informacji. Także liczne praktyczne przykłady oraz tabelki pozwalają na szybszą orientację w treści i pomagają usystematyzować niełatwe przecież zagadnienie. Język jest przejrzysty i zrozumiały dla każdego czytelnika.

„Autyzm. Na granicy zrozumienia” to wyjątkowa książka, która choć porusza trudny temat, warta jest przeczytania i poznania. Zachęcam, abyście otworzyli tę lekturę i spróbowali zrozumieć świat dziecka autystycznego. Świat niezwykły i znacznie bogatszy niż nam się wydaje. Polecam i pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 5,5 / 6 <<<<

"Zabajone slajdy" Wojciech Cybulski



Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie polskie: 2009
Liczba stron: 230
Format: 130 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788361194460

O książce „Zabajone slajdy” usłyszałam od mojej dobrej koleżanki. Zachwycona oryginalnością pozycji, skutecznie przekonała mnie, że warto sięgnąć po tę książkę. Długo nie musiałam czekać i gdy tylko dostałam lekturę w swoje łapki, zaczęłam moją przygodę z Panem Wojciechem Cybulskim i światem, jaki wykreował w tej niewielkiej objętościowo książeczce.

O czym są „Zabajone slajdy”? O bezdomnych, których codziennie bezszelestnie mijamy na ulicy lub widzimy skulonych w ciemnych uliczkach. O ich samotności, wyalienowaniu i codziennym życiu, jak się okazuje całkiem innym niż sobie wyobrażamy. To także pozycja o nas samych, naszych potrzebach, wyznawanych wartościach... Bohaterowie, jakby w potoku słów i myśli, spróbują nam przekazać to co czują, jacy są i o czym myślą. Strumień świadomości, pędzący szybko, czasami niezrozumiały dla odbiorcy, ale za to doskonały w swoim przekazie. Zaskakująca książka, która w zabawny, ironiczny sposób ujmuje nasze życie i codzienne sprawy oraz skłania do przemyśleń.

„Zabajone slajdy” czyta się błyskawicznie. Dwie, trzy godzinki i już jesteśmy po lekturze. Niestety książka mknie tak szybko, że po ostatniej stronie chciałoby się więcej i więcej. Autor zdecydowanie bawi się z czytelnikiem. Kusi, wyzywa na pojedynek, zaczepia, robi uniki, po czym uderza z zaskoczenia. Istna gra w kotka i myszkę:).

Jedyne niewielkie zastrzeżenia mam do rozmiaru czcionki użytej w książce. Moim skromnym zdaniem jest zbyt duża, co na początku utrudnia czytanie. Dopiero po kilku stronach przyzwyczaiłam się i przestało mi to przeszkadzać. 

Książka trudna, ale opłaca się podjąć wyzwanie, zanurzyć się w skomplikowany temat, opisany w niełatwy sposób. Język zdecydowane uliczny, miejscami wulgarny, czasami agresywny i natarczywy w swym brzmieniu. Jednak idealnie pasujący do całości, podkreślający główny przekaż. Każdy element fabuły współgra ze sobą, tworząc niezwykłe dzieło warte przeczytania.

Odważna, kontrowersyjna, wielowymiarowa, szczera, aż do bólu lektura, która daje nam niezłego kopniaka. Niszowa pozycja, która będzie istnym rajem dla osób spragnionych nieszablonowej książki, chcących poznać wymykającą się wszelkim konwenansom i normom literackim lekturę. Polecam serdecznie!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<

piątek, 1 kwietnia 2011

"Odsypiając przeszłość" Piotr Prokopiak



Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Wydanie polskie: 02/2011
Liczba stron: 200
Format: 130 x 190 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 9788362222209

Od zawsze fascynowały mnie książki nietypowe, o oryginalnej fabule, wyróżniające się zakresem poruszanych tematów lub sposobem przedstawienia bohaterów i rzeczywistości. Poszukuję takich książek, kolekcjonuje je i co jakiś czas do nich wracam, aby nacieszyć się ich „innością”. Niewątpliwie do takich właśnie książek mogę zaliczyć powieść autorstwa Piotra Prokopiak pt. „Odsypiając przeszłosć”.

Co czuje człowiek przebywający na oddziale psychiatrycznym? Z jakimi problemami musi się zmierzyć? Czy stereotypowe postrzeganie pacjentów leczących się na chorobę „duszy” tym razem się sprawdzi? Bohaterami książki są pacjenci oddziału psychiatrycznego, którzy otumanieni lekami, zmęczeni swoją chorobą, nieraz bardzo wyczerpującą, ukazani są z bardzo bliskiej perspektywy. Zanurzymy się w ich dusze, na chwilę wejdziemy w ich skórę i dowiemy się wielu ciekawych, jak i przerażających rzeczy. Próbując żyć normalnie, doświadczają takich samych problemów, zmagają się z podobnymi kłopotami. Mają jednak znacznie więcej czasu, co skłania ich do przemyśleń na różne tematy, analizowania zachowań ludzi wokół nich oraz siebie samych. Rozmawiają więc o Bogu, polityce, religii, obecnej rzeczywistości, ale przede wszystkim o wyznawanych wartościach i tym, co tak naprawdę jest ważne w życiu.

Każdy czytelnik spragniony wiedzy, jak wgląda życie na oddziale psychiatrycznym, zostanie uradowany. Codzienne szpitalne rytuały będziemy mogli zobaczyć oczami pacjenta, dowiedzieć się co myśli o lekarzach tam pracujących czy o wydawaniu „dropsów” (niektórzy bohaterowie dla żartów nazywają tak leki). Intrygujący świat, który wymyka się wszelkim schematom...

Życie pacjentów jest jakby zawieszone między snem a jawą, między teraźniejszością a przeszłością. Czas nie płynie tu zwyczajnie a granica między "normalnością" a paranoją zaciera się niebezpiecznie szybko...

„Odsypiając przeszłość” to nietuzinkowa fabuła, niezwykle intrygujący bohaterowie i ich przemyślenia oraz myśli... Z pewnością jest to książka, która spodoba się czytelnikom szukającym świeżości i odskoczni od „zwyczajnej” prozy oraz osób otwartych na zupełnie nowe doświadczenie literackie. Polecam i pozdrawiam!!

Moja ocena
>>>> 5 / 6 <<<<